polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: We wtorek doszło wreszcie do oficjalnego spotkania Prezydenta RP Karola Nawrockiego z premierem Węgier Viktorem Orbánem w Budapeszcie. Wcześniej Nawrocki - zadeklarowany rusofob odmówił spotkania z Orbanem, bo ten spotyka się z prezydentem Rosji. Teraz prezydent Nawrocki udał się na Węgry, aby wesprzeć premiera Orbána przed zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi (zaplanowanymi na 12 kwietnia 2026 r.) oraz rozmawiać o wspólnych interesach, takich jak sprzeciw wobec Zielonego Ładu i nielegalnej imigracji. Premier Tusk jest niezadowolony z tej wizyty. * * * AUSTRALIA: Australia i Unia Europejska sfinalizowały 24 marca 2026 r. przełomowe porozumienie o wolnym handlu (FTA) oraz zawarły nowe partnerstwo w dziedzinie bezpieczeństwa. Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, podczas swojej wizyty w Canberze, podpisała dokumenty wraz z premierem Australii, co kończy wieloletni proces negocjacyjny trwający od 2018 roku. Porozumienie przewiduje, że produkty "wrażliwe", do których zalicza się wołowina, będą mogły być importowane do UE po zerowej lub obniżonej stawce celnej. * * * SWIAT: Donald Trump napisał w poniedziałek w mediach społecznościowych, że USA i Iran przeprowadziły „bardzo dobre i produktywne” rozmowy na temat „całkowitego rozwiązania działań wojennych na Bliskim Wschodzie”. Po wpisie prezydenta USA Iran oświadczył, że nie odbyły się żadne negocjacje.
POLONIA INFO:

piątek, 7 września 2012

Złamał kod Enigmy. Amerykańskie uznanie po latach

Ławeczka Mariana Rajewskiego w Bydgoszczy.
Jak poin­for­mo­wał por­tal TVN24.pl 4 („Zła­mał kody Enigmy. Ame­ry­kań­ski medal 80 lat póź­niej”) córka Mariana Rejew­skiego, Janina Syl­we­strzak, ode­brała medal przy­znany pośmiert­nie jej ojcu, przez Zwią­zek Kor­pu­sów Wywiadu Woj­sko­wego Armii USA (AMICA).
 Medal Knowl­tona, nazy­wany tak od nazwi­ska pio­niera ame­ry­kań­skiego wywiadu woj­sko­wego Tho­masa Knowl­tona, został wpro­wa­dzony w 1995 r. Medal otrzy­mują osoby, które wnio­sły wybitny wkład do roz­woju wywiadu woj­sko­wego USA Wnio­sek do kapi­tuły medalu wysto­so­wało Dowódz­two Kontr­wy­wiadu Dowództw Sojusz­ni­czych NATO. Po 80 latach Rejew­ski wycho­dzi wresz­cie z cienia?
Marian Rejew­ski uro­dził się w 1905 r. w Byd­gosz­czy. W 1923 r. uzy­skał maturę w Pań­stwym Gim­na­zjum Kla­sycz­nym w Byd­gosz­czy (obec­nie I LO). Stu­dia matematyczno-przyrodnicze pod­jął na wydziale filo­zo­ficz­nym Uni­wer­sy­tetu w Pozna­niu i tam też uzy­skał sto­pień magi­stra filo­zo­fii w marcu 1929 r. Rejew­skiego uczył wybitny pol­ski mate­ma­tyk, ini­cja­tor badań nad Enigmą, pro­fe­sor Zdzi­sław Kry­gow­ski. To wła­śnie pro­fe­sor Kry­gow­ski skie­ro­wał Mariana Rejew­skiego jesz­cze pod­czas stu­diów na tajny kurs kryp­to­logi, do II Oddziału Biura Szy­frów WP. W 1932 r. Marian Rejew­ski wpadł na nowa­tor­ski na tamte czasy spo­sób dekryp­tażu szy­frów, oparty na meto­dach mate­ma­tycz­nych – a nie lin­gwi­stycz­nych. Dzięki temu w kilka tygo­dni zła­mał pierw­sze nie­miec­kie kody. Wspól­nie z kole­gami ze stu­diów Jerzym Różyc­kimHen­ry­kiem Zygal­skim opra­co­wał tech­niki pozwa­la­jące na regu­larne odczy­ty­wa­nie szyfrogramów.

Pod­czas II wojny świa­to­wej, po opusz­cze­niu Pol­ski, Marian Rejew­ski wraz z innymi kryp­to­lo­gami i pra­cow­ni­kami pol­skiego Biura Szy­frów współ­pra­co­wał z wywia­dami fran­cu­skim i bry­tyj­skim na tere­nie Fran­cji i Wiel­kiej Bry­ta­nii, czu­wa­jąc nad reali­za­cją swo­ich odkryć w pracy wywia­dow­czej. Przez wiele lat po woj­nie zła­ma­nie Enigmy przy­pi­sy­wali sobie jed­nak Bry­tyj­czycy. Dziś nie ma już wąt­pli­wo­ści, że to wła­śnie genialny pol­ski mate­ma­tyk – dzięki swo­jej pomy­sło­wo­ści, nie­prze­cięt­nej umy­sło­wo­ści, i sprzy­ja­ją­cym warun­kom nauko­wym w przed­wo­jen­nej Pol­sce przy­czy­nił się do poko­na­nia przez Alian­tów III Rzeszy.
W 1946 r. Marian Rejew­ski wró­cił do kraju i mimo suge­stii swo­jego przed­wo­jen­nego pro­fe­sora, Zdzi­sława Kry­gow­skiego, nie pod­jął pracy na Uni­wer­sy­te­cie w Pozna­niu. Ze wzglę­dów rodzin­nych osiadł w Byd­gosz­czy. Musiał ukry­wać swą prze­szłość. Przez wiele lat był inwi­gi­lo­wany przez Urząd Bez­pie­czeń­stwa Publicz­nego. Bez­pieka jed­nak – poza tym, że pra­co­wał w Biu­rze Szy­frów II Oddziału Sztabu Gene­ral­nego Woj­ska Pol­skiego – nie miała nic na niego. Czę­sto jed­nak tra­cił pracę z nie­wia­do­mych powo­dów. Imał się róż­nych zajęć, czę­sto poni­żej swo­ich kwa­li­fi­ka­cji. Pra­co­wał np. jako maga­zy­nier. Dopiero po przej­ściu na eme­ry­turę zde­cy­do­wał się na ujaw­nie­nie swo­jego udziału w zła­ma­niu Enigmy. Ręko­pis ze wspo­mnie­niami zde­po­no­wał w nie­ist­nie­ją­cym już Woj­sko­wym Insty­tu­cie Histo­rycz­nym. Od 1969 r. zamiesz­kał wraz z rodziną w War­sza­wie, a od 1973 r., od momentu ofi­cjal­nego ujaw­nie­nia udziału Pola­ków w pra­cach nad dekryp­ta­żem nie­miec­kich szy­frów, zaj­mo­wał się popu­la­ry­za­cją tej tema­tyki. Zmarł w War­sza­wie 13 lutego 1980 r.
W Byd­gosz­czy, rodzin­nym mie­ście Mariana Rejew­skiego, na rogu ulicy Gdań­skiej i Śnia­dec­kich, nie­da­leko gim­na­zjum, do któ­rego Marian Rejew­ski kie­dyś uczęsz­czał, znaj­duje się jego pomnik. Na ławeczce zasiada spi­żowa drobna postać skrom­nego, wiel­kiego czło­wieka, a obok stoi Enigma…
Rejew­ski uśmie­cha się pod nosem. Zało­żył nogę na nogę. Spo­gląda do notesu. On już wie… Byd­goszcz, tak jak i Pol­ska, wciąż go nie doce­niają. Naj­pierw ści­sła tajem­nica unie­moż­li­wiała ujaw­nie­nie prawdy, czasy PRL-u były rów­nie nie­bez­pieczne dla jej ogło­sze­nia, ale teraz nic nie stoi na prze­szko­dzie aby Marian Rejew­ski zajął należne miej­sce w pan­te­onie zasłu­żo­nych. Wkład tego czło­wieka w losy wojny jest prze­ogromny. Wydaje się, że należy on do nie­licz­nej grupy tych, któ­rzy zmie­nili jej bieg. Bez niego histo­ria byłaby inna. Pamię­tajmy o Rejew­skim! Pamię­tajmy o Rejewskim!

Janusz Wiertel

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy