polish internet magazine in australia

Sponsors

NEWS: POLSKA: Film reżysera Jana Komasy „Boże Ciało” powalczy o statuetkę Oscara w kategorii najlepszy pełnometrażowy film międzynarodowy. Historia opowiada losy chlopaka, który podczas pobytu w poprawczaku przeszedł duchową przemianę i marzy o tym, żeby zostać księdzem. * * * AUSTRALIA: Co najmniej 10 domów zostało zniszczonych w pożarze buszu w Peregian Beach na Sunshine Coast, a 70 wciąż płonie w całym stanie Queensland. Szybko przemieszczający się ogień porusza się w kierunku północno-wschodnim od EMU Mountain Road w kierunku Peregian Beach i Marcus Beach. * * * SWIAT: Rosja i Ukraina dokonały wymiany po 35 więźniów przetrzymywanych na terytorium obydwu państw. Do Kijowa wrócił między innymi ukraiński reżyser Ołeh Sencow, a także 24 marynarzy zatrzymanych w zeszłym roku przez rosyjskie służby w Cieśninie Kerczeńskiej. Ukraina natomiast uwolnila m.in. szefa ukraińskiego biura agencji RIA Nowosti Kiriłła Wyszynskiego.
EVENTS INFO: Muzyczna spotkanie z Katarzyną Żak - Klub Sportowy "Polonia" w Plumpton, 20.09, godz. 19:00; Klub Polski w Bankstown, 22.09, godz. 17:00 * * * Sztuka "Zlodziej" w reż. Cezarego Żaka - Klub Polski w Bankstown, 21.09, godz. 13:00; 18:00 (wyprzedane); Sala JP2 w Marayong, 22.09, godz. 12:30 * * * Bal Federacji - Klub Sportowy "Polonia" w Plumpton, 28.09, godz. 19:00

środa, 28 września 2011

Dzień bez rutyny

Fajnie jest się wyrwać z rutyny codziennego życia. Człowiek ma tą tendencję do popadania w rutynę nawet jak pojedzie do dalekiego kraju. Duże firmy - dzisiaj to była Telstra, odpowiednik TP w Polsce - wydają grube pieniądze  na różnego rodzaju spektakle reklamujące swoje produkty. Wydarzenia takie mają tendencję do przeradzajnia się w dobrą wspólną zabawę. Do tego płącą. W szoł(show), w którym wczoraj wziąłem udział stawką było $27 za godzinę.

Dużo łatwiej jest pójść na takie imprezy w tym kraju, bo zawsze słonecznie i ludzie zawsze chętni do rozmów. Wczoraj o 6 rano zebrało się około 2000 osób w parku niedaleko budynku sydneyskiej opery. Mieliśmy w stylu fali brazylijskiej ściągać z siebie kolejno warstwy koszulek w układzie 7 różnych kolorów. Z morza naszych T-shirtów układało się logo firmy a helikopter wysoko nad nami to wszystko filmował.

Niedługo będzie można to zabaczyć na youtube.com i w tv, a przedsmak tego wydarzenia tu:




Można poruszać wszystkie tematy z Australijczykiem, który stoi obok. W kraju, w którym nie było wojny a gospodarka jest niesamowicie stabilna mieszkańcy znacznie łatwiej otwierają się na siebie. No i tak zeszło na temat bardzo dla mnie ciekawy. Dlaczego w kraju, który wygląda z zewnątrz na taki szczęśliwy występuje jednocześnie najwyższy wskaźnik rozwodów na świecie? Carli – która stała po mojej lewej -  zakończyła związek małżeński z trójką dzieci na karku. Właściwie standardowe zjawisko: mąż wraca z pracy, siada przed telewizorem, pije piwo i ma w nosie wszystko. Tłumaczyłem jej jak to jest w Polsce. U nas to jest raczej postrzegane jako wielki grzech i ludzie wolą żyć w piekełku rodzinnym niż pozywać kogoś o rozwód. Przez piekło na ziemi do nieba po śmierci. Australijczycy na odwrót :D, bo w piekło nie wierzą.

Paweł Waryszak


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

Promocja

Promocja

Promocja