polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: Prezes Trybunału Konstytucyjnego, Bogdan Święczkowski, nie dopuścił do orzekania Macieja Berka. Były minister do Trybunału wjechał otoczony kordonami służb, a przed gmachem doszło do przepychanek obrońców Trybunału z policją. Maciej Berek w środę odebrał uchwałę Sejmu o wybraniu go na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Prezydent Polski Karol Nawrocki był nieobecny podczas ślubowania. * * * AUSTRALIA: W wielu miastach Australii odbyły się propalestyńskie wiece w ramach Global Day for Gaza. Uczestnicy akcji domagali się, aby Australia zaprzestała handlu bronią z Izraelem, a także wzywali do „prawdziwego pokoju” w Gazie i na Zachodnim Brzegu Jordanu. * * * SWIAT: Obywatele i studenci masowo wyszli na ulice Tirany i innych miast, oskarżając administrację Ediego Ramy o głęboką korupcję strukturalną. Manifestanci podnoszą problem braku miejsc pracy dla młodych absolwentów, niskich standardów życia oraz zmuszania młodego pokolenia do masowej emigracji z kraju. Niezadowolenie społeczne nasiliło się już kilka miesięcy wcześniej w związku z planami budowy luksusowych kurortów turystycznych. Projekt ten jest powiązany z Jaredem Kushnerem, zięciem Donalda Trumpa.
POLONIA INFO: Polski Teatr Stary: Lekkomyślna siostra - 10.10, godz. 17:00; 11.10, godz 15:00 - THE PARKS THEATRE 46 Cowan St, Angle Park

niedziela, 26 października 2014

Tusku, wróć!

Radosław Sikorski i jego  żona, amerykańska dziennikarka,
Anne Applebaum. Fot.K.Bajkowski/BumerangMedia
W przedszkolu naszym nie jest źle. Wypowiedź marszałka Sikorskiego dla amerykańskiego magazynu „Politico” ujawniła poważne zagrożenie, jakie zawisło nad Polską. Ojczyzna nasza naprawdę znalazła się nad przepaścią – ale niekoniecznie ze strony Moskwy. Niebezpieczeństwo płynie szeroką falą od naszych własnych elit – i wiąże się ze świeżością ich uczuć. Mniej uprzejmi komentatorzy nazwaliby to gówniarstwem.

Bzdety, których Radek Sikorski nagadał amerykańskiemu dziennikarzowi, ewidentnie wynikały z chęci zrobienia wrażenia. W swoim tekście Ben Judah z rozmachem opisuje Sikorskiego jako „glamorous figure” – co nie do końca daje się przetłumaczyć na polski. „Glamorous” oznacza szykowny, stylowy, efektownie wykwintny, lśniący lub olśniewający. Używa się tego słowa w odniesieniu do top modelek, salonów zdobionych jedwabiem i kryształami, samochodów klasy Maserati. „Liderzy europejscy, onieśmieleni jego charyzmą i odważnie wyrażanymi poglądami w sprawie Rosji, nie zdecydowali się powierzyć mu stanowiska wysokiego przedstawiciela Unii do spraw zagranicznych” – czytamy w związanym z konserwatywną republikańską prawicą magazynie „Politico” – „dziś Sikorski jest jastrzębim marszałkiem polskiego Sejmu, który zwraca uwagę, że europejscy liderzy są tak skupieni na kryzysie na Ukrainie, że ich uwadze umknęły ważniejsze zmiany za jej wschodnią granicą”.

sobota, 25 października 2014

Poroszenko gloryfikuje UPA. Polska akcja protestacyjna

Kult UPA na Ukrainie to nie margines. Fot. Facebook
W czwartek odbyła się ogólnopolska akcja protestacyjna przeciwko  gloryfikacji przez rząd ukraiński ludobójczych formacji OUN-UPA. Przyczyną protestów jest dekret prezydenta Ukrainy Poroszenki nadający dacie powstania  OUN-UPA (14. października) charakter święta państwowego. Glo­ry­fi­ko­wa­nie zbrod­nia­rzy po­ni­ża pa­mięć be­stial­sko wy­mor­do­wa­nych i wy­wo­łu­je sprze­ciw za­rów­no wśród ży­ją­cych krew­nych ofiar jak i u wszyst­kich ludzi pra­we­go su­mie­nia. – pisze w liście otwartym do prezydenta Ukrainy ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. Jego strona internetowa od wczoraj jest zablokowana.

Decyzja „czekoladowego” Petro Poroszenki, tak jak wcześniejsze decyzje „pomarańczowego” Wiktora Juszczenki, wprowadziła konsternację w wielu środowiskach. Dlatego też banderowcy propagandyści, także ci z Polski, próbują wmówić europejskiej opinii publicznej, że wybór daty 14 października to nie gloryfikacja morderców Polaków, Żydów, Ormian, Czechów i sprawiedliwych Ukraińców, ale – uwaga! – chęć oddania czci Matce Bożej – pisał kilka dni temu na swej stronie  ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, niestrudzony obrońca pamięci pomordowanych na Kresach w czasie II wojny światowej.

Konsulat czyta dzieciom … Pan Maluśkiewicz i wieloryb

Zapraszamy wszystkie dzieci do wspólnej zabawy z wierszami Tuwima w niedzielę 9 listopada o godz. 13.00 w Maritime Museum w Sydney.

W niedzielę 9 listopada o godz. 13.00 w Maritime Museum przy Darling Harbour w Sydney zainaugurujemy cykl "Konsulat czyta dzieciom…". W programie:
·         Promocja angielskiego wydania książeczki z wierszem Juliana Tuwima „Pan Maluśkiewicz i wieloryb” z udziałem wydawcy i możliwością zakupu;
·         Wspólne czytanie „Pana Maluśkiewicza” i innych wierszy Tuwima po polsku i po angielsku;
·         Konkursy z nagrodami i inne zabawy oparte na treściach wierszy.

piątek, 24 października 2014

MSZ: Zmiany w konkursie dotyczącym współpracy z Polonią

Luty 2014. Wiceminister SZ Katarzyna Pełczyńska-Nałecz
ogłasza wyniki konkursu na rok 2014. Fot. J.Kamiński
Przyszłoroczny konkurs dotyczący współpracy z Polonią odbędzie się na zmodyfikowanych zasadach. Nowy regulamin zakłada, że organizacja ubiegającą się o środki z MSZ na projekt, będzie musiała przedstawić list intencyjny od środowisk polonijnych zainteresowanych współpracą.

Nowy regulamin konkursu "Współpraca z Polonią i Polakami za granicą" był konsultowany z największymi podmiotami, które regularnie przystępują do konkursu. Zmiany są rezultatem uwag, które zgłaszały organizacje polonijne do dotychczasowych reguł.

czwartek, 23 października 2014

Stefan Bratkowski: Jurek. Obecny po śmierci

Mija 30 rocznica od dnia, gdy funkcjonariusze
 SB zamordowali kapelana "Solidarności"
 ks. Jerzego Popiełuszkę.
Wydaje się, że to tylko rocznica. Okazja do modlitw i demonstracji uczuć ze strony tych, którzy nie mogli o te uczucia wołać, gdy wołało nieszczęście. Ja dziś tu nie o święcie rocznicy, która tak razi programowych, zrażonych do Kościoła antyklerykałów.

Otóż ks. Jerzy Popiełuszko, męczennik, dla mnie – Jurek, młodszy przyjaciel, zginął nie tylko za swoją wiarę, ale nawet nie za nią, bo, jak zaraz udowodnię, za przyszłość. Zginął za pokój w Polsce. Za pokój przyszłości, za możliwość pokojowego przejścia do nowej rzeczywistości.
Rozmawiałem w roku 1984 z grupą młodych ludzi, jedną z Grup Oporu Solidarni, którzy nie bardzo chcieli słuchać Teosia Klincewicza i planowali wywołanie, uruchomienie partyzantki miejskiej, poczynając od Warszawy. Już pozbierali trochę broni. Nie przekonałem ich. Usłyszałem – „rozumiemy, że pan tego nie chce, bo oni będą najpierw strzelać do takich jak pan”. Dalsza rozmowa była bezprzedmiotowa.

Pojechał do nich Jurek, też dzięki zakonspirowanym kontaktom skutecznie umykający ubekom, i On ich, gotowych nawet na śmierć dla poruszenia realnego, powszechnego buntu zbrojnego rodaków, przekonał. Przekonał ich, że wojna domowa to, po pierwsze, nic wspólnego z chrześcijaństwem, którego wyznawcami się czują, no i, po drugie, nie kończący się śmiertelny konflikt, który może cieszyć tylko wrogów Polski, bo zniszczy kraj i udowodni światu, jak politycznie głupi są Polacy, którym nie trzeba wrogów, jako że sami się wykończą.