polish internet magazine in australia

Sponsors

NEWS: POLSKA: Żadna narodowość nie chroni i nie będzie w Polsce chronić zbrodniarzy ani donosicieli - oświadczył IPN w poniedziałkowym komunikacie. "Wszyscy Polacy, którzy wzięli udział w zbrodniach Rzeszy Niemieckiej, byli traktowani jako ci, którzy sprzeniewierzyli się obowiązkom obywatelskim w czasie wojny. Nic w tej sprawie i w tych ocenach nie uległo zmianie od czasów wojny do czasów współcześnie istniejącej wolnej Polski" - podkresla IPN. * * * AUSTRALIA: Premier Malcolm Turnbul zakazał swoim ministrom utrzymywania seksualnych relacji z podwładnymi. To rezultat skandalu wokół wicepremiera Barnaby Joyce'a, który zdominował życie polityczne Australii, (tzn. nawiązanie romansu z młodą pracownicą i zniszczenie życia swojej żonie i córce.) * * * SWIAT: W trakcie Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa Mateusz Morawiecki - pytany o nowelizację ustawy o IPN - podkreślił, że nie zakazuje ona mówić, że w czasie II wojny światowej zdarzali się Polacy, którzy doprowadzali do śmierci Żydów. - Tak jak byli żydowscy sprawcy, tak jak byli rosyjscy czy ukraińscy - nie tylko niemieccy - dodał szef polskiego rządu.Słowa polskiego premiera w Monachium były oburzające - oświadczył premier Izraela Benjamin Netanjahu.
EVENTS INFO: Teatr Marzanny Graff i Aleksandra Mikolajczaka: Komedia "Pomoc sąsiedzka" - Dom Polski Syrena w Rowville, 24.02, godz. 17:00; Komedia "Czas na Milosc" - Klub Polski w Albion, 3.03, godz. 17:00

poniedziałek, 21 grudnia 2015

"Błyskawice miłości" - nowa książka autorki z Melbourne

Z początkiem grudnia  na polskich półkach księgarskich pojawiła się nowa książka pt. „Błyskawice miłości”.  Jej autorką jest  Antonetta Jaworska - Polka mieszkająca  w Melbourne.  Nowa pozycja w polskiej literaturze autorki z Australii, wydana nakładem Oficyny Wydawniczej ATUT, to opowieść o młodej dziewczynie , która uparcie dąży do przeżycia czegoś wyjatkowego. W Bumerangu Polskim prezentujemy fragment książki wybrany przez samą autorkę.  

Antonetta Jaworska po ukończeniu studiów na Politechnice Wrocławskiej   wyemigrowała do Australii. Nie znała angielskiego, w nowej rzeczywistości niełatwo było jej się odnaleźć. Trudności życiowe pokonywała z pokorą. Dzięki sile charakteru, uporowi i ambicji każdy dzień traktowała jak pole bitwy – bitwy o przetrwanie, o odpowiednią pozycję, bitwy, którą musi wygrać. Przeżywała wzloty i upadki. Niepowodzenia czyniły ją jeszcze silniejszą. Nigdy nie rezygnowała ze swoich marzeń. A wiara w lepsze jutro dodawała jej skrzydeł. Dzisiaj może oddać się przyjemnościom i zająć się pisaniem, które daje jej wiele satysfakcji. Jej dewiza to: póki żyję – działam!

Bohaterką jej wydanej wlaśnie powieści jest młoda dziewczyna imeniem Rita. Pewnego razu przeżywa nadzwyczajne doznanie miłości i od tej pory marzy tylko o jednym ...pragnie przeżyć to ponownie. W książce nie tylko miłość jest jedynym tematem. Doskonały humor jak również dramaty życiowe wskazują na ogromną wrażliwość autorki, która piorem poprzez swoje spostrzeżenia z łatwością trafia do ludzkiej duszy. Ciekawe opisy  przyrody i otaczajacego świata,  w którym porusza się główna bohaterka Rita powodują, że wiele z kobiet odnajdzie tam cząstkę siebie.

Książka dostępna jest na stronie: Aktualności - Oficyna Wydawnicza ATUT - Wrocławskie Wydawnictwo Oświatowe  i  w   księgarniach internetowych.

Specjalnie dla czytelników Bumeranga Polskiego fragment powieści „Blyskawice miłości”:

Stanęłam pod ścianą i zagryzając palce aż do krwi próbowałam powstrzymać płacz. Bałam się, aby tylko nikt mnie nie usłyszał.  Łzy  jednak same cisnęły się do oczu. Połykając je starałam się opanować szlochanie i prosiłam Boga całym sercem, aby mnie uspokoił i abym tak bardzo nie cierpiała... Niestety nic nie pomagało, łzy coraz bardziej zalewały moją twarz i czułam na policzkach jak skóra sciąga mi się od soli. Boże, nie miałam pojęcia, że miłość aż tak boli. Nie potrafiłam się utrzymać na nogach i czułam się tak jakbym ich wcale nie miała. Zsunęłam się powoli po ścianie i siadając na ziemi wtuliłam głowę w kolana. W końcu nie wytrzymałam i wybuchłam płaczem na głos z całej siły. Świat cały zawalił mi się w jednej sekundzie..Wszystkie marzenia runęły w zgliszczach. Nigdy...Nigdy już nie będę szczęśliwa. Boze! Ratuj!...Bo umieram. Było mi juz wszystko jedno...Płakałam i cierpiałam całą sobą. Czułam jak mi serce pęka z żalu, jak dusza się rozpływa i ciało traci wszelką energię. Ginełam.

Po paru minutach troszeczkę się uspokoiłam. Zabrakło mi już łez...jedynie cichutko łkałam. Byłam bardzo zmęczona  i  czułam się okropnie nieszczęśliwa. Nagle usłyszałam jakiś dochodzący do mnie głos. Podniosłam głowę do góry i spojrzałam w kierunku, z którego dochodziło wołanie. To był dziadek, który spał sobie jeszcze w łóżku. Zupełnie zapomniałam o  nim, kiedy tutaj weszłam. Dziadek widocznie przebudził się słysząc moje szlochanie i obserwował mnie przez  ten cały czas, kiedy tak bardzo rozpaczałam. Popatrzyłam na niego...Podniósł się do góry i wyciągając do mnie rękę powiedział:

- Podejdź tu do mnie, chodź tutaj Rita. Usiądź przy mnie.

Podniosłam się natychmiast z ziemi, otarłam łzy rąbkiem sukienki i usiadłam obok dziadka. Wstyd mi  się zrobiło, że biedny dziadek musiał to wszystko widzieć. Dziadek patrzył na mnie i wyciągnął do  mnie ręce a ja rzuciłam mu się  w ramiona i jeszcze bardziej aniżeli wtedy wybuchłam płaczem.

Dziadek głaszcząc mnie po włosach i całując powiedział:

- Płacz, płacz...To ci ulży trochę...Wnusiu ty moja kochana.
Płacz, płacz.

I tak ..dziadek mówił a ja płakałam.

Po chwili  jednak uspokoiłam się i całkowicie przestałam szlochać. Wszystko ze mnie uleciało. Nie było już we mnie siły na nic więcej..Całkowita pustka.

- Widzisz, życie to jest walka. Walka  o przetrwanie, walka w pracy i walka w domu. Wszyscy w jakiś  sposób tam walczymy o swoje i to na każdej płaszczyźnie życia i nawet tak naprawde nie zdajemy sobie z tego sprawy.

- Dziadku, ale dlaczego tak jest? Dlaczego nic mi w życiu nie wychodzi?

- Dziewczyno! Tobie nie wychodzi? Co ty za głupoty gadasz? Popatrz tylko na siebie...to, co inni mają powiedzieć. Wrecz przeciwnie..Wszystko ci wychodzi. Ty tylko tego nie widzisz.

- Dziadku  ja myslałam, że on mnie kocha tak samo jak ja jego. A on Barbarze dał pierścionek...Ten co go Lidia nosiła. Mną  tylko się bawił. I grał z moimi uczuciami. Jak on mogł? Dlaczego on mi to zrobił, dlaczego? A przecież powiedział, że mnie kocha. Naprawde powiedział. I ja mu uwierzyłam, a teraz...

Nie miałam znowu siły dokończyć, ponieważ ponownie rozpłakałam się......

- Miłość polega na zaufaniu a ty zwątpiłaś i to tak szybko. No i przestań się w końcu mazać jak mała dziewczynka i bierz się do roboty.

- Do roboty? A co ja mam takiego robić dziadku? Co robić?

- To ty mnie jeszcze pytasz? Ty, która przez całe  życie robiła to, co chciała?

A walczyć masz! Walczyć! I przepędź tę babę stąd na cztery wiatry. Nie wolno się poddawać. W życiu tylko silni wygrywają. Słabi giną jak muchy...Takie jest prawo natury.

Dziadek mówiąc do mnie te słowa podniósł laskę do góry i wymachujac nią nad głową krzyknął donośnie:

- Musisz walczyć  Rita! Musisz walczyć!

O Boże. Nie mogłam uwierzyć w to, co zobaczyłam. Oczy  otworzyłam  szeroko z wrażenia. Przecież już kiedyś dokładnie słyszałam te same słowa i w dodatku były  one tak samo wypowiedziane. Tak ...To było  przecież w.......
(...)

Antonetta Jaworska
"Błyskawice miłości", fragment

Zobacz też stronę internetową autorki: www.antonettajaworska.com/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Promocja

Promocja

Promocja