polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: Prezes Trybunału Konstytucyjnego, Bogdan Święczkowski, nie dopuścił do orzekania Macieja Berka. Były minister do Trybunału wjechał otoczony kordonami służb, a przed gmachem doszło do przepychanek obrońców Trybunału z policją. Maciej Berek w środę odebrał uchwałę Sejmu o wybraniu go na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Prezydent Polski Karol Nawrocki był nieobecny podczas ślubowania. * * * AUSTRALIA: W wielu miastach Australii odbyły się propalestyńskie wiece w ramach Global Day for Gaza. Uczestnicy akcji domagali się, aby Australia zaprzestała handlu bronią z Izraelem, a także wzywali do „prawdziwego pokoju” w Gazie i na Zachodnim Brzegu Jordanu. * * * SWIAT: Obywatele i studenci masowo wyszli na ulice Tirany i innych miast, oskarżając administrację Ediego Ramy o głęboką korupcję strukturalną. Manifestanci podnoszą problem braku miejsc pracy dla młodych absolwentów, niskich standardów życia oraz zmuszania młodego pokolenia do masowej emigracji z kraju. Niezadowolenie społeczne nasiliło się już kilka miesięcy wcześniej w związku z planami budowy luksusowych kurortów turystycznych. Projekt ten jest powiązany z Jaredem Kushnerem, zięciem Donalda Trumpa.
POLONIA INFO: Polski Teatr Stary: Lekkomyślna siostra - 10.10, godz. 17:00; 11.10, godz 15:00 - THE PARKS THEATRE 46 Cowan St, Angle Park

Friday, October 25, 2024

Andrzej Szczęśniak: O czym nie mówi raport Draghi’ego

Mario Draghi (wikipedia)
Głośny raport Mario Draghi’ego wskazuje na opłakane skutki unijnej polityki klimatycznej. Jednak włoski bankier mocno zaciska powieki, by nie dostrzec głównej przyczyny. A jest nią brak samodzielności Unii Europejskiej wobec konfliktu na Ukrainie.

Raport Draghi’ego o konkurencyjności Europy to próba ratowania tonącego statku, który osuwa się w dół w hierarchii światowych mocarstw. Wskaźnik wielkości gospodarki (PKB) mówi o tym jednoznacznie. Ale nie tylko – z jednej strony dochody amerykańskich gospodarstw domowych rosną dwa razy szybciej niż w Europie, z drugiej – w rankingu 50 największych korporacji IT, można znaleźć zaledwie cztery europejskie. Europa „leży na wszystkich frontach” i przegrywa wyścig z Ameryką, zaś Chiny właśnie ją przeganiają. Według analizy włoskiego bankiera i polityka – głównym problemem są wysokie ceny energii.

Ten 400-stronicowy dokument nie jest laurką dla Brukseli, dokumentuje katastrofalne rezultaty jej działań, za które każdy zarząd korporacji dawno wyleciałby z pracy. Jednak w diagnozie sytuacji Draghi jest wyjątkowo niewiarygodny, milczy o kluczowych przyczynach tej sytuacji. Bez tego cała analiza jest nic nie warta.

Draghi pisze enigmatycznie: „straciliśmy naszego głównego dostawcę taniej energii, Rosję”… Że co? Jak to… „straciliśmy”? Zdradził wiernie czekającą nań Penelopę (Europę) i uciekł z kochanką Azją?! No, bądźmy poważni! Przecież to Unia sama (choć oczywiście nie samodzielnie… with a little help from my friends) podjęła decyzję o odcięciu się od tych najkorzystniejszych dostaw surowców. I to było powodem ostatniego kryzysu energetycznego. Z tego powodu spekulanci pokazali Europie, gdzie raki zimują.

Rachunek za te bohaterskie podążanie za wskazówkami Wielkiego Sojusznika jest wysoki. O ile wcześniej Unia wydawała na import surowców energetycznych około dwóch procent PKB, o tyle w 2022 roku trzeba było wydać prawie pięć procent! Słono. Zarobiły na tym Norwegia, potrajając dochody i… Rosja – podwajając zyski z ich eksportu.

Z raportu wynika bowiem jasno: Europa odcinając się energetycznie od Rosji, strzeliła sobie w płuca. Gospodarka nie ma czym oddychać. Niewielkie różnice w kosztach energii wobec konkurentów przemieniły się w boleśnie wysokie obciążenia. Europejski przemysł musi kupować prąd dwu- lub 3-krotnie drożej (a gaz 4- bądź 5-krotnie) niż jego amerykańscy konkurenci. I to dzisiaj, już po potężnym szoku 2022 roku, gdy ceny były koszmarnie wysokie.

Draghi milczy o przyczynach, ale nie ma się co dziwić – sam przyłożył się do tego kryzysu. W maju 2022 roku jako premier Włoch zobowiązał się w Białym Domu, że pomimo świetnych relacji swego kraju z Rosją, poprze on wszelkie sankcje na rosyjskie surowce energetyczne. Później twierdził, że „Włochy nie mogły zawetować sankcji, dotyczących rosyjskiego gazu”. Dzisiaj pisze o rezultatach tych decyzji, ale wcześniej uległ żądaniom Waszyngtonu, tak kosztownym dla Europy.

Problem, o którym Draghi zaledwie delikatnie wzmiankuje, jak to ironicznie mówią Rosjanie, тонкий намек на толстые обстоятельства, to choćby fakt, że w 2022 roku dostawy amerykańskiego LNG były o połowę droższe niż dostawy rurociągowe. Ale już  o ich wysadzeniu  (Szczęśniak: Jak wysadzono Nord Stream? | Myśl Polska) na Bałtyku ani słowa. Nazwa „Nord Stream” w raporcie nie pada, problemu nie ma. Naprawdę nie ma?

Draghi pisze o niezbędnych inwestycjach na ogromną skalę, by nie przegrać globalnego wyścigu technologicznego. Ale jak to zrobić wobec amerykańskich żądań coraz większych wydatków na wojnę? Państwa Unii w ostatnim roku zakupiły 78% uzbrojenia za granicą, 63% z których oczywiście w USA. No i jeszcze ogromne wydatki i zaangażowanie w konflikt na Ukrainie. A na dodatek z Europy ucieka ten kapitał, i to do Ameryki właśnie. Tam wielkie pieniądze szukają możliwości zysku w nowych technologiach, zachęcane potężnymi dopłatami i ulgami. A bez inwestycji Europa stanie się jedynie rynkiem zbytu dla amerykańskich technologii (jak już dzisiaj jest wobec Google, Amazon, Microsoft, Apple, Facebook…) czy chińskich produktów przemysłowych.

Draghi to przykład pogłębiającej się atlantyckiej zależności europejskich elit, które nie zdobyły się na samodzielny rachunek korzyści i strat ukraińskiej wojny, tylko całkowicie podporządkowały się strategii zza oceanu. Bez uwzględnienia tego kluczowego uzależnienia, techniczne dywagacje są psu na buty. O swoją pozycję trzeba walczyć także z sojusznikami, gospodarczo jesteśmy bowiem  konkurentami. Jeśli będziemy słabi ekonomicznie, będziemy mieli dużo mniej do powiedzenia jako sojusznicy. Siła gospodarcza i polityczna idą pod rękę. Draghi mocno zaciska powieki, żeby tego nie widzieć.

Andrzej Szczęśniak

Myśl Polska, nr 43-44 (20-27.10.2024)

No comments:

Post a Comment

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy