polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: Prezes Trybunału Konstytucyjnego, Bogdan Święczkowski, nie dopuścił do orzekania Macieja Berka. Były minister do Trybunału wjechał otoczony kordonami służb, a przed gmachem doszło do przepychanek obrońców Trybunału z policją. Maciej Berek w środę odebrał uchwałę Sejmu o wybraniu go na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Prezydent Polski Karol Nawrocki był nieobecny podczas ślubowania. * * * AUSTRALIA: W wielu miastach Australii odbyły się propalestyńskie wiece w ramach Global Day for Gaza. Uczestnicy akcji domagali się, aby Australia zaprzestała handlu bronią z Izraelem, a także wzywali do „prawdziwego pokoju” w Gazie i na Zachodnim Brzegu Jordanu. * * * SWIAT: „Wołodymyr Zełenski miał wiele okazji, by zakończyć wojnę z Rosją, ale z nich nie skorzystał” – ocenił prezydent USA Donald Trump. Amerykański prezydent stwierdził również, że nadszedł czas, aby Ukraina wybrała nowego przywódcę. Słowa te padają dzień po ogłoszeniu przez prezydenta Donalda Trumpa, że zawarł umowę pozwalającą Federacji Rosyjskiej na dostarczanie oleju napędowego na rynki światowe.
POLONIA INFO: Polski Teatr Stary: Lekkomyślna siostra - 10.10, godz. 17:00; 11.10, godz 15:00 - THE PARKS THEATRE 46 Cowan St, Angle Park

Tuesday, January 19, 2021

Kto pamięta o 17 stycznia?

Pomnik Bohaterów Warszawy (Warszawska Nike)
 Na szczęście jeszcze ktoś pamięta. W 76 rocznicę wyzwolenia Warszawy spod długiej i okrutnej okupacji faszystowskiej przez Wojsko Polskie i Armię Czerwoną, mimo mrozu i mimo lockdownu, warszawiacy składali kwiaty w miejscach, które jakoś wiążą się z tamtymi wydarzeniami.

Robili to indywidualnie lub w małych grupach, ci najczęściej zrzeszeni w jakiś organizacjach. Osobiście wziąłem udział w składaniu kwiatów w kilku miejscach razem z członkami Stowarzyszenia Spadkobierców Kombatantów II Wojny Światowej.

Zaczęliśmy od pomnika Bohaterów Warszawy, pod którym Spadkobiercy złożyli pierwsze róże. Roland Dubowski, prezes Stowarzyszenia, przypomniał tam historię tego pomnika, który początkowo stał w dobrze eksponowanym miejscu przy Teatrze Wielkim. W latach 90’ przeniesiono go pod trasę WZ. Przypomniał, że to ważny pomnik, bo oddaje cześć wszystkim, którzy za naszą stolicę walczyli i ginęli. Od obrońców Warszawy w kampanii wrześniowej, przez powstańców z warszawskiego getta i powstańców warszawskich, aż po żołnierzy, którzy zginęli w 1945 roku podczas jej wyzwalania.

Grób Nieznanego Żołnierza był następnym punktem na naszej trasie. Mimo, że w antykomunistycznym szale, władze jakiś czas temu usunęły już wiszącą tam, tablicę upamiętniającą polskich żołnierzy, którzy oddali swe życie przy wyzwalaniu miasta, warto odnotować, że był tam już świeży wieniec złożony w imieniu prezydenta Warszawy. Można go lubić lub nie, ale zachował się przyzwoicie. Czego nie można powiedzieć o władzach państwowych, dla których ta polska krew nic nie znaczy.

Spadkobiercy złożyli jeszcze kwiaty pod pomnikiem 1 Armii Wojska Polskiego niedaleko Pałacu Mostowskich, następnie w miejscu, w którym ponad rok temu stał jeszcze pomnik generała Zygmunta Berlinga, zniszczony przez opętanego antykomunistycznym szałem, Adama Słomkę.

Oczywiście nie zabrakło też kwiatów na Cmentarzu Mauzoleum Żołnierzy Armii Czerwonej, którzy razem z naszymi chłopcami wyzwalali Warszawę i cały nasz kraj.

Ostatnim miejscem, już na moją prośbę, był przez wielu zapomniany, monumentalny pomnik Kościuszkowca na warszawskiej Pradze, który wyciąga bezradnie dłoń w kierunku jej lewego brzegu, na którym właśnie trwało Powstanie. Co do tego pomnika, zaniedbanego i niszczejącego w zastraszającym tempie, od dawna są zakusy, by go stamtąd usunąć. Od kilku lat jest otoczony barierkami, wokół jakiś deweloper buduje ekskluzywne domy. Z jednej strony plac styka się z Portem Praskim, z drugiej strony stoją piękne apartamentowce.

Ten plac ma dla deweloperów swoją wartość. I jeśli nawet obecna władza nie znajdzie alibi na usunięcie pomnika polskich żołnierzy, to mogą zdecydować komercyjne względy.
Odjeżdżałem z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku. Smutno tylko trochę jak ta rocznica coraz bardziej skazywana jest na zapomnienie. A przecież gdyby wtedy, tej mroźnej zimy nasi żołnierze Armii Czerwonej i Wojska Polskiego nie przyszli, Warszawy by już nigdy nie było.

Jarosław Augustyniak

No comments:

Post a Comment

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy