polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: Prezes Trybunału Konstytucyjnego, Bogdan Święczkowski, nie dopuścił do orzekania Macieja Berka. Były minister do Trybunału wjechał otoczony kordonami służb, a przed gmachem doszło do przepychanek obrońców Trybunału z policją. Maciej Berek w środę odebrał uchwałę Sejmu o wybraniu go na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Prezydent Polski Karol Nawrocki był nieobecny podczas ślubowania. * * * AUSTRALIA: W wielu miastach Australii odbyły się propalestyńskie wiece w ramach Global Day for Gaza. Uczestnicy akcji domagali się, aby Australia zaprzestała handlu bronią z Izraelem, a także wzywali do „prawdziwego pokoju” w Gazie i na Zachodnim Brzegu Jordanu. * * * SWIAT: „Wołodymyr Zełenski miał wiele okazji, by zakończyć wojnę z Rosją, ale z nich nie skorzystał” – ocenił prezydent USA Donald Trump. Amerykański prezydent stwierdził również, że nadszedł czas, aby Ukraina wybrała nowego przywódcę. Słowa te padają dzień po ogłoszeniu przez prezydenta Donalda Trumpa, że zawarł umowę pozwalającą Federacji Rosyjskiej na dostarczanie oleju napędowego na rynki światowe.
POLONIA INFO: Polski Teatr Stary: Lekkomyślna siostra - 10.10, godz. 17:00; 11.10, godz 15:00 - THE PARKS THEATRE 46 Cowan St, Angle Park

Wednesday, August 15, 2018

Gej, który ma szansę pogodzić Polaków

Robert Biedroń - na razie prezydent
Słupska. Fot. Silar - Wikipedia
(CC BY-SA 4.0) 
Z Pomorza do Sejmu - a może do Pałacu Prezydenckiego? O politycznych ambicjach Roberta Biedronia huczą wszystkie media. Prezydent Słupska chce się ponoć włączyć do ogólnokrajowej gry, czeka tylko na odpowiedni moment.

Robert Biedroń nie wystartuje w wyborach samorządowych i nie będzie się ubiegał o drugą kadencję w Słupsku — doniosło tajemnicze źródło „Gazety Wyborczej". I oczywiście — nie jest to pierwszy taki medialny alarm. Ale do tej pory komentatorzy spekulowali głównie na temat tego, że Biedroniowi „żyrandole" w Słupsku nie świecą już tak jasno — i że polityk wolałby patrzeć na te w Pałacu Namiestnikowskim.

Tymczasem „GW" pisze o zupełnie innych planach — Biedroń miałby stworzyć nowe polityczne ugrupowanie o nazwie „Kocham Polskę". Czeka na odpowiedni moment, aby wystartować.


Źródło „Wyborczej" twierdzi, że będzie to albo wczesna jesień albo zima — zaraz po wyborach samorządowych, w których Biedroń nie weźmie udziału. Wszystko ma odbyć się tak, aby nowa partia mogła już wystawić swoje twarze na listy do eurowyborów. Na drodze staje wprawdzie projekt nowej ordynacji przegłosowany przez PiS. Nie daje im praktycznie żadnych szans. Ale jeśli okaże się, że prezydent Duda nie poprzestanie na odgrażaniu się i naprawdę ustawę zawetuje — gej, którego kocha prawie cała Polska, będzie mógł przeprowadzić iście gwiazdorski debiut na politycznej scenie.

Dlaczego akurat eurowybory?

„Są łatwiejsze od krajowych, przy dobrych nazwiskach na listach dają szansę, by z niezłym wynikiem wejść na rynek polityczny" — kombinuje tajemniczy informator „GW".

A co z parlamentarnymi?

„Chodzi o słynny blok centrolewicowy, który stanąłby w szranki z PiS obok liberalnej koalicji Platformy i Nowoczesnej. Jest przekonanie, że Biedroń mógłby pogodzić środowiska SLD i Razem, które dotąd nie mogły nawiązać współpracy".

Sam polityk jak na razie pozostaje bardzo tajemniczy. W odpowiedzi na publikację, która natychmiast rozniosła się po krajowych mediach, napisał na Twitterze: „Plotka rośnie, rozchodząc się. Kocham Słupsk, podobnie jak Polskę".

Wyborcy mają domagać się większego wpływu centrolewicy w polityce krajowej. Mają już dość przepychanek pomiędzy „starymi i młodymi" czyli SLD i Razem. Nie przekonują ich też ograne twarze z Platformy i Nowoczesnej. Dlatego niezdecydowani mają szansę postawić właśnie na Biedronia i „Kocham Polskę".

Prawicowe media, takie jak na przykład „Najwyższy Czas!" będący tubą kolejnych partyjnych wcieleń Janusza Korwin-Mikkego, usiłują obrzydzić nowe plany Biedronia. Portal sugeruje, że „nie jest już tajemnicą, że Biedronia nie chcę w Słupsku. Szuka sposobu, żeby dalej żyć za pieniądze podatników". Jednak entuzjazm, z jakim witana jest wieść o nowym projekcie, nie potwierdza tych przypuszczeń.

Tymczasem na lewicy szykuje się wybuch jeszcze jednej przedwyborczej sensacji. Dariusz Joński i Barbara Nowacka szykują się ponoć do startu ze wspólnych opozycyjnych list razem z PO. Na razie to informacje nieoficjalne.  Byłoby to jednak ryzykownym zagraniem: wzmocniłoby wprawdzie Platformę i wymienionych polityków osobiście, jednak z pewnością odstraszy lewicowych wyborców, którzy gotowi byli zaufać Nowackiej, ale nie w przypadku, kiedy za jej plecami stoi Grzegorz Schetyna.
 
Tomasz Dudek

No comments:

Post a Comment

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy