polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: Po ataku USA i izraela na Iran bezpośrednie zagrożenie militarne dla terytorium Polski jest obecnie oceniane jako niskie, jednak skutki pośrednie są znaczące: wzrost cen paliw, inflacja i fala imigracyjna. W związku z eskalacją konfliktu po śmierci ajatollaha Chameneiego, polskie MSZ wydało ostrzeżenia dla podróżujących do siedmiu krajów regionu, m.in. Jordanii, Bahrajnu i Kuwejtu. W niedzielę na lotnisku Chopina w Warszawie oraz w innych miastach utknęło blisko 900 obywateli Izraela (głównie studentów i wykładowców) z powodu zamknięcia przestrzeni powietrznej nad Izraelem. * * * AUSTRALIA: Władze Australii oficjalnie poparły działania militarne USA i Izraela podjęte przeciwko Iranowi. W Melbourne i Sydney tysiące osób z diaspory irańskiej wyszły na ulice, aby świętować śmierć najwyższego przywódcy Iranu, Ajatollaha Alego Chameneiego, która nastąpiła w wyniku nalotów. Departament Spraw Zagranicznych i Handlu (DFAT) wydał najwyższy stopień ostrzeżenia („nie podróżuj”) dla Iranu, Izraela, Libanu, Iraku, Syrii i kilku innych państw regionu ze względu na wysokie ryzyko ataków odwetowych i dalszej eskalacji. * * * SWIAT: Sytuacja na Bliskim Wschodzie gwałtownie eskalowała po rozpoczętej 28 lutego 2026 r. wspólnej operacji USA i Izraela (nazywanej m.in. „Epic Fury” lub „dekapitacją”). W wyniku nalotów w Teheranie zginął Najwyższy Przywódca Iranu, ajatollah Ali Chamenei. W nalotach zginęli również inni wysocy rangą urzędnicy, w tym dowódca Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) Mohammad Pakpur, minister obrony Amir Nasirzadze oraz doradca ds. bezpieczeństwa Ali Szamchani. Według doniesień zginęli także członkowie rodziny Chameneiego. w odwecie Iran przeprowadził zmasowany atak rakietowy na terytorium Izraela i bazy USA na Bliskim Wschodzie.
POLONIA INFO:

Saturday, December 23, 2017

Polexit u bram?

Frans Timmermans zapowiedział uruchomienie "artykułu
atomowego" przeciwko Polsce.
 Fot. © European Union 2017 - European Parliament. 
lic. creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/4.0/).
Komisja Europejska uruchomiła wobec Polski artykuł 7, tzw. „artykuł atomowy”. Cóż, prosiliśmy się o to od dwóch lat.

Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans, zawiadamiając o uruchomieniu przez Brukselę artykuły siódmego, przyznał, że Unia poniosła pedagogiczną porażkę w relacji z Warszawą.

Nikt nie wierzył w to, że Komisja w końcu sięgnie po tak radykalne środki. Kiedy groźba wdrożenia sankcji padła po raz pierwszy, po upolitycznieniu przez PiS Trybunału Konstytucyjnego, Jarosław Kaczyński nie wziął jej na poważnie. A spindoktorzy zatrudnieni przez PiS najwyraźniej uznali, że „szczucie Unią” to świetna okazja, aby podbić jeszcze trochę słupki poparcia w sondażach. Politycy partii rządzącej zaczęli pogardliwie nazywać Timmermansa „Hansem”, sugerując, że oto kolejny germański oprawca czyha na polską wolność i suwerenność.


Tymczasem „Hans” mówił zupełnie poważnie. „Reformy sądownictwa” w wydaniu PiS – czyli przejęcie sądów rejonowych, Krajowej Rady Sądownictwa oraz Sądu Najwyższego nie tylko są nieetyczne i niezgodne z demokratycznymi standardami, ale są wręcz niezgodne z polską konstytucją (najwyższe organy sprawiedliwości nie mogą być wybierane przez parlament, mają stanowić „trzecią władzę”, a nie być na usługach „pierwszej”). 

Artykuł siódmy będzie dla Polski dotkliwy: najpierw Polsce odbierze się prawo głosu w uchwałach Rady Europejskiej, później przyjdzie prawdopodobnie czas na sankcje finansowe. Z pewnością przy planowaniu unijnego budżetu na przyszły rok Polska nie będzie już priorytetem. A to może z kolei spowodować znaczny spadek poparcia dla rządu PiS.
 Komentator „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, Reinhard Veser ocenia, że jeśli prezydent Andrzej Duda podpisze ustawy o Sądzie Najwyższym i KRS, polski wymiar sprawiedliwości praktycznie przestanie istnieć „W dzisiejszej polskiej rzeczywistości, w której wiele ważnych decyzji de facto nie zapada w państwowych instytucjach tylko w centrali PiS, oznacza to, że sądownictwo stanie się narzędziem w rękach partii rządzącej, która stara się zostać główną, dominującą partią państwa”.

Dziennikarz uważa również, że jedynie odebranie Polsce funduszy strukturalnych mogłoby postawić ją do pionu: „To byłoby dla Polski bardzo bolesne. Zarazem brzmi to też przekonująco: publiczne pieniądze powinny płynąć tylko tam, gdzie jest pewność, że w razie konieczności, niezależne sądownictwo będzie w stanie sprawdzić, czy są uczciwie wydawane”. Teoretycznie bowiem Polska może nadal stawać okoniem, bo weto Viktora Orbana w Radzie Europejskiej może ocalić Polskę przed odebraniem prawa głosu. Niemiec twierdzi, że póki Polska nie dostanie po kieszeni, niczego się nie nauczy, a Mateusz Morawiecki z Andrzejem Dudą będą nadal przekonywać, że „sprawa jest polityczna”. Oczywiście, że jest polityczna – tak jak polityczną sprawą było uzależnienie od jednej partii całego polskiego sądownictwa.

Tomasz Dudek
Sputnik Polska
 

No comments:

Post a Comment

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy