polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: Po ataku USA i izraela na Iran bezpośrednie zagrożenie militarne dla terytorium Polski jest obecnie oceniane jako niskie, jednak skutki pośrednie są znaczące: wzrost cen paliw, inflacja i fala imigracyjna. W związku z eskalacją konfliktu po śmierci ajatollaha Chameneiego, polskie MSZ wydało ostrzeżenia dla podróżujących do siedmiu krajów regionu, m.in. Jordanii, Bahrajnu i Kuwejtu. W niedzielę na lotnisku Chopina w Warszawie oraz w innych miastach utknęło blisko 900 obywateli Izraela (głównie studentów i wykładowców) z powodu zamknięcia przestrzeni powietrznej nad Izraelem. * * * AUSTRALIA: Władze Australii oficjalnie poparły działania militarne USA i Izraela podjęte przeciwko Iranowi. W Melbourne i Sydney tysiące osób z diaspory irańskiej wyszły na ulice, aby świętować śmierć najwyższego przywódcy Iranu, Ajatollaha Alego Chameneiego, która nastąpiła w wyniku nalotów. Departament Spraw Zagranicznych i Handlu (DFAT) wydał najwyższy stopień ostrzeżenia („nie podróżuj”) dla Iranu, Izraela, Libanu, Iraku, Syrii i kilku innych państw regionu ze względu na wysokie ryzyko ataków odwetowych i dalszej eskalacji. * * * SWIAT: Sytuacja na Bliskim Wschodzie gwałtownie eskalowała po rozpoczętej 28 lutego 2026 r. wspólnej operacji USA i Izraela (nazywanej m.in. „Epic Fury” lub „dekapitacją”). W wyniku nalotów w Teheranie zginął Najwyższy Przywódca Iranu, ajatollah Ali Chamenei. W nalotach zginęli również inni wysocy rangą urzędnicy, w tym dowódca Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) Mohammad Pakpur, minister obrony Amir Nasirzadze oraz doradca ds. bezpieczeństwa Ali Szamchani. Według doniesień zginęli także członkowie rodziny Chameneiego. w odwecie Iran przeprowadził zmasowany atak rakietowy na terytorium Izraela i bazy USA na Bliskim Wschodzie.
POLONIA INFO:

Monday, June 4, 2012

Guangzhou - metropolia dla najbardziej wytrwałych

 
Następne lotnisko, następna podróż…

Ponad 22 godziny lotu na trasie Warszawa, Amsterdam, Guangzhou,
Melbourne. Tym razem przystanek w Guangzhou.
Historyczny Kanton, w jez. angielskim Guangzhou, to miasto
polożone w południowych Chinach w prowincji Guangdong.
Guangzhou jest trzecim co do wielkosci miastem Chin z populacja
około13 milionów mieszkanców.

Guangzhou pełni bardzo ważną funkcje w światowym systemie
ekonomicznym. Leży 120km od Hongkongu, jest ważnym portem w
gospodarce eksportowej Chin a jego położenie u delty rzeki Pearl
wraz z miastami Shenzhen (10.36 million), Dongguan (8.22 million)
oraz częściowo Foshan (7.19 million), Jiangmen (4.45 million),
Zhongshan (3.12 million) i Huizhou jest częścią ogromnego Mega
Miasta - Pearl River Delta Mega City. Trudno sobie wyobrazić jak
wielu ludzi tutaj mieszka. Przy skromnej 22 milionowej populacji
Australia ginie chociażby w Szanghaju.

Guangzhou jest zdecydowanie miastem dla najbardziej wytrwalych.
Jest ogromną metropolią, molochem, który zjada energie w tempie
błyskawicznym. Nawet aparat fotograficzny dość ma wysokiej
wilgotnosci i gorąca ponad 30 st. C (Guangzhou leży w klimacie
półtropikalnym). Miejscowi również nie opierają się drzemkom – jak tu
inaczej przetrwać ten ogromny zgiełk?

Tutaj, na obrzeżach regionu mieszcza się tysiace fabryk emitujące
tony dymu produkujacego towary na cały świat - Made in China. To stąd pochodzą nasze podkoszulki, buty, zabawki dla dzieci i wszystko inne na świecie.
Zwiedzanie tej ogromnej metropolii bardzo ogranicza sama jej
wielkość. Odległosci pomiedzy przystankami metra są ogromne.
Choć nowoczesny system metra jest bardzo rozwiniety, trzeba wziąć
pod uwage miliony ludzi przewijające się przez pociągi i stacje - o
każdej godzinie jest tlok.

Zamiast tradycyjnych papierowych biletów bardzo spodobały mi się
łatwe do użycia różnokolorowe plastikowe żetony – bilety
wielokrotnego użytku z zakodowaną ceną i trasą pozdróży.
W Guangzhou nie ma wielu turystów z Zachodu – z łatwością giniemy
w tłumie. Popularne wsród miejscowych studentów jest zaczepianie
turystów i sprawdzanie znajomosci jezyka angielskiego. Przyjaznie
nastawione dziewczyny chichocząc z radosci przeprowadzają
nagrywany na telefon wywiad, które z pewnoscią później lądują w dobrze
ocenzurowanym chińskim internecie.
Będąc już kompletnie wyssanym z sił, dotarlismy do Martyr’s Park i
parku Yuexiu. Wsród przepieknie kwitnacych i pachnacych
tropikalnych drzew, można znaleźć chwile wyciszenia i spokoju.
Magicznie tu - tysiace rozowych lilii wodnych stwarzaja tło do
rozmyśleń o sensie chaosu wokół, na oko opracowanym i
nowoczesnym system życia lecz kontrastujacym na każdym kroku z
ludzkim trudem i sztuką przetrwania w tej niewyobrażalnie szalonej
metropolii.

Czas wracać do domu.

 Tekst i zdjęcia: Aldona Kmieć

 


 

No comments:

Post a Comment

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy