polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: Prezes Trybunału Konstytucyjnego, Bogdan Święczkowski, nie dopuścił do orzekania Macieja Berka. Były minister do Trybunału wjechał otoczony kordonami służb, a przed gmachem doszło do przepychanek obrońców Trybunału z policją. Maciej Berek w środę odebrał uchwałę Sejmu o wybraniu go na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Prezydent Polski Karol Nawrocki był nieobecny podczas ślubowania. * * * AUSTRALIA: W wielu miastach Australii odbyły się propalestyńskie wiece w ramach Global Day for Gaza. Uczestnicy akcji domagali się, aby Australia zaprzestała handlu bronią z Izraelem, a także wzywali do „prawdziwego pokoju” w Gazie i na Zachodnim Brzegu Jordanu. * * * SWIAT: „Wołodymyr Zełenski miał wiele okazji, by zakończyć wojnę z Rosją, ale z nich nie skorzystał” – ocenił prezydent USA Donald Trump. Amerykański prezydent stwierdził również, że nadszedł czas, aby Ukraina wybrała nowego przywódcę. Słowa te padają dzień po ogłoszeniu przez prezydenta Donalda Trumpa, że zawarł umowę pozwalającą Federacji Rosyjskiej na dostarczanie oleju napędowego na rynki światowe.
POLONIA INFO: Polski Teatr Stary: Lekkomyślna siostra - 10.10, godz. 17:00; 11.10, godz 15:00 - THE PARKS THEATRE 46 Cowan St, Angle Park

Monday, January 8, 2018

Cztery w jednym: Arcysolista Kamil Stoch

Kamil Stoch- zwycięzcą Turnieju Czterech
Skoczni i drugim w historii zawodnikiem,
który  wygrał cztery konkursy TCS!
Fot. Ailura (Wikimedia)
Cztery – to suma zwycięstw w Konkursie Czterech Skoczni. „ W jednym” – to nawiązanie do Kamila Stocha, arcysolisty oraz dyrygenta. Wydarzenie w sporcie historyczne, nie znajduję wystarczających słów do pełnego opisania wrażeń oraz przekazania gratulacji.

Wygrał, jak chciał; bardzo chciał, więc wygrał. Długość skoków, elegancja stylu; takie opanowanie siebie, że ryzyko przeszło do tła, które nic nie znaczyło, a przecież mogło życie skomplikować, gdyby nerwy napięło. Jak wtedy, gdy długo czerwony sygnał zabraniał skoku, co musiało nieść jakiś stres. Albo – w ostatnim skoku ostatniego konkursu – decyzja, by skakać z niższego punktu niż rywale, co wprawdzie z jednej strony oznaczało większą premię punktową, z drugiej jednak ryzyko – da się tak daleko, jak trzeba? Pan Kamil ma klasę – zarówno w skakaniu jak w kalkulacji ryzyka oraz mądrości. Tak „grają” tylko arcymistrzowie sportu; łącząc pokorę z pewnością siebie…


Wyznam, że się trochę obawiałem. Nie tego, że konkursu nie wygra – bo zwycięstwa byłem pewien przed ostatnią próbą; ale że w pięknym serialu może się zdarzyć potknięcie za cenę raz niższego miejsca na podium. Nadzieje media i TVP w roli głównej tak wywindowały i nas wszystkich podnieciły, że pewnie byśmy się – tu przesadzę – zapłakali, gdyby w ostatniej próbie nie było prymatu. Ale tak to jest z apetytem oraz za tęsknotami kibicowania.

A że dla zawodnika to dodatkowy stres i presja? Nie dla Pana Kamila. Jak kiedyś nie dla dyrektora Adama Małysza. Który – przypomnę – zawsze twardo głosił, że celem nie musi być zwycięstwo, lecz dwa bardzo dobre skoki w konkursie; a pan Stoch twórczo tę myśl rozwija… I osobiście ( podobnie jak trener) mówi, że skoki, które nas tak urzekały, a rywali zostawiły w pobitym polu wcale idealne nie były…

Dalej? Jaskółka przybrała postać orła, ale zachowajmy umiar. Jest sukces, lecz nie daje on gwarancji, że w mistrzostwach świata czy igrzyskach olimpijskich musi być tak samo. Może, ale nie musi. Co piszę, jednak wierząc, że ten mistrz, i ta drużyna jeszcze sprawią, że ręce nas zabolą od bicia braw.

A w ogóle to dzięki skakaniu zima bezśnieżna już sportowo nam się pokazała z dobrej strony. Ciekawe wydaję się też dyskusje o skakaniu, które gdzieś się tam wciąż toczą. Jak np. wypowiedź norweskiego profesora, który zareagował na eksperymenty z ubiorem „dającym metry” oraz wywołał kontrole na miarę lotniskowych słowami, że najlepiej dla obiektywizmu, by skakali… na golasa. Potem dorzucił, że jednak zgoda na slipy, w obronie obyczaju…

Ktoś inny głosi, że absurdem zaczyna być wymaganie tzw. telemarku* przy lądowaniu. Że to coś w rodzaju ukłonu w stronę sędziów, a przecież nie chodzi o wyrażania szacunku dla punktujących, lecz żeby pokonać najwięcej metrów z centymetrami… Oczywiście, bez upadku…

Andrzej Lewandowski
Studio Opinii

*)Telemark – sposób lądowania w skokach narciarskich. Skoczek, lądując, wysuwa jedną z nóg do przodu, amortyzując lądowanie przez tzw. wypad. (Wikipedia)



No comments:

Post a Comment

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy