polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: Karol Nawrocki skierował do premiera Donalda Tuska list, w którym żąda natychmiastowego zaskarżenia umowy Unii Europejskiej z państwami Mercosur do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. * * * AUSTRALIA: Rząd federalny mierzy się z krytyką po ogłoszeniu kampanii o wartości 20 mln USD, która ma zachęcać Australijczyków do oszczędzania paliwa. Rośnie niepokój dotyczący niestabilności dostaw paliw. Premier Anthony Albanese oraz minister spraw zagranicznych Penny Wong udają się w tym tygodniu z wizytą do Brunei i Malezji. Celem podróży jest zabezpieczenie dostaw ropy i oleju napędowego. * * * SWIAT: po 16 latach u steru rządów na Węgrzech premier Viktor Orbán przyznał się do porażki swojej partii Fidesz-Węgierska Unia Obywatelska w niedzielnych wyborach parlamentarnych. Przemawiając na wiecu swoich zwolenników w Budapeszcie, pogratulował swojemu rywalowi, Péterowi Magyarowi, liderowi partii Tisha, zwycięstwa. Nowy premier Węgier zostanie wybrany na pierwszej sesji nowego parlamentu, która odbędzie się na początku maja. Zostanie nim lider Tishy, Péter Magyar.
POLONIA INFO:

Thursday, July 3, 2014

"The Economist" o Polsce: Drugi wiek Jagiellonów

O Polsce w "The Economist" Fot. screenprint
Prestiżowy brytyjski  tygodnik "The Economist" publikuje w  dodatku do najnowszego swego wydania cykl artykułów poświęconych Polsce. Główny tekst zatytułowany jest "Drugi wiek Jagiellonów".  Jego autorka zachwala Polskę, która jej zdaniem należy do sześciu największych krajów UE i jako jedyna nie uległa kryzysowi ekonomicznemu ostatnich lat.

 "Od czasów rządów królów epoki jagiellońskiej, gdy Polska rozciągała się od Bałtyku aż po Morze Czarne, kraj ten nie prosperował tak dobrze, nie był tak stabilny, zjednoczony i wpływowy, jak teraz" - napisała Vendeline von Bredow w „The Economist”.
"The Economist" przypomina, że kiedy w 1989 roku opadła żelazna kurtyna, Polska była niemal bankrutem z nieefektywnym sektorem rolniczym, koszmarnymi drogami i połączeniami kolejowymi oraz gospodarką nie większą niż gospodarka sąsiedniej Ukrainy. "W tamtym okresie powszechnie uważano, że z krajów postkomunistycznych najlepsze perspektywy miały przed sobą Czechosłowacja i Węgry. Polska nie budziła większych nadziei" - czytamy. W artykule zauważono, że obecnie polska gospodarka jest trzykrotnie większa od ukraińskiej.

"The Economist" przypomina, że Polska była jedyną wielką gospodarką w Europie, która uniknęła recesji podczas kryzysu finansowego, częściowo dzięki szczęściu, a częściowo dzięki połączeniu zręcznej polityki pieniężnej, elastycznemu kursowi walutowemu wobec złotego, skromnej ekspozycji na handel międzynarodowy oraz niskiemu zadłużeniu gospodarstw domowych.

Polska jako  jedyny kraj w Europie uniknęła kryzysu gospodarczego w latach 2008-2009, a PKB w ubiegłym roku był o 1/5 wyższy aniżeli na początku tego kryzysu. Ponadto kontakty gospodarcze Polska-Niemcy plasują się na drugim miejscu w UE pod względem wagi. Ważniejszą rolę odgrywają tylko kontakty na linii Niemcy-Francja.

Jednak te dobre wyniki wcale nie świadczą, że reformy w Polsce zostały zakończone. Szczególnie potrzebne są one w sektorze rolnictwa, gdyż nadal zachodnia Polska bardzo różni się od nieco zacofanych wschodnich obszarów.

Konieczna jest także zmiana w mentalności Polaków, którzy nie mają nawyków oszczędzania, a biznesmeni – inwestowania. W latach 2004-2011 oszczędności stanowiły tylko 17 procent PKB, a inwestycje – 21 procent. A są to wartości poniżej średniej unijnej.  Kolejny problem to demografia.  Ale najważniejszym zadaniem, jakie stawia przed sobą rząd, to zmniejszenie biurokracji.

Tak więc sporo zostało zrobione i sporo jeszcze jest do zrobienia „ale Polacy chodzą z dumnie podniesionymi głowami, a ich głos się liczy”, pisze „The Economist”.
kb/BumerangMedia/the Economist/TVN24Bis/PulsBiznesu/platforma.org
 

 
Zobacz oryginał specjanego raportu:  The Economist: Poland's new golden age
 
Artykuł w The Economist" szeroko komentowany jest w polskich mediach zarówno w radiu , telewizji, prasie jak i na portalach internetowych. Jedni z duma opisują treść artykulu inni wytykają w nim  błędy.
 
Więcej:

No comments:

Post a Comment

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy