polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: 19 lutego doszło do faktycznego rozpadu partii Polska 2050 Szymona Hołowni. Ugrupowanie to, będące dotąd częścią koalicji rządzącej, straciło znaczną liczbę parlamentarzystów. Grupa 19 parlamentarzystów (posłów i senatorów) ogłosiła odejście z Polski 2050 i powołanie nowego klubu o nazwie Centrum. * * * AUSTRALIA: Premier Anthony Albanese zadeklarował wsparcie dla brytyjskiego rządu w kwestii usunięcia byłego księcia Andrzeja z linii sukcesji do tronu. Australia jest pierwszym krajem Commonwealthu, który oficjalnie poparł ten krok. * * * SWIAT: Sytuacja na linii USA–Iran jest obecnie bardzo napięta, a doniesienia medialne z ostatnich dni wskazują na realną groźbę amerykańskiego ataku zbrojnego na Iran. Pentagon postawił swoje siły w stan gotowości. W regionie Bliskiego Wschodu trwa największa koncentracja sił powietrznych od 2003 roku, a na miejsce zmierzają grupy uderzeniowe lotniskowców, m.in. USS Gerald R. Ford oraz USS Abraham Lincoln. * „El Mencho”, lider potężnego kartelu narkotykowego w Meksyku został zlikwidowany. Śmierć lidera wywołała natychmiastowy odwet kartelu. W całym Meksyku (w około 20 stanach) doszło do blokad dróg, podpaleń pojazdów i ataków na służby, w których zginęły dziesiątki osób, w tym cywile i funkcjonariusze Gwardii Narodowej.
POLONIA INFO:

sobota, 7 marca 2020

„Nie zmarnuj życia, co dostałeś od Boga” czyli spektakl „Działka”

To rzadko się zdarza: długie, naprawdę długie brawa na stojąco za to w zupełnej ciszy. Tak było po spektaklu „Działka” w Marayong  wystawionym przez Mam Teatr. Cisza i często łzy w oczach. Nic dziwnego, każdy miał wiele do przemyślenia. Widzowie zobaczyli – jak w lustrze – wiele problemów swoich, swojej rodziny, bliskich osób.

Na scenie niby zwykła rodzina: mama, tata, syn. Niby wszystko dobrze ale coś za bardzo znamy: rozmowy przez telefon, każdy zajmuje się swoimi sprawami, każdy w swoim pokoju, każdy ze swoim komputerem i nagle telefon ze szkoły: pani syna nie ma na lekcjach. Na twarzy matki zdziwienie, wiemy, że chwilę wcześniej mówiła do męża, że syn poszedł do szkoły jakiś taki niewyraźny „to może być zapalenie spojówek”. Do słuchawki matka mówi jednak „tak, wiem, syn jest chory”. Tak się zaczynają problemy, które prowadzą do bolesnych rozmów a nawet kłótni.

Spektaklu nie chcemy opowiadać bo każdy powinien go obejrzeć i przeżyć ale chętnie podzielimy się listami, które aktorzy dostali od widzów (widzowie zgodzili się na ich publikacje jednak część  bez podpisów).

List 1
"Ja widziałam to trzy lata temu... Ja nie bardzo mówię po polsku... Ja alkohol brałam wtedy. Zobaczyłam moja rodzinę. Oni udawali wtedy, że nie widzą ze ja biorę ten alkohol... Jak na scenie. Ja to tak bardzo przeżyłam wtedy. Nie mogłam przełknąć.  Ja przestałam. Chciałam podziękować. Wy to grajcie, ja proszę"

List 2
Ten spektakl powinien być wystawiany jak najczęściej, żeby jak największa ilość ludzi mogła go zobaczyć i dzięki niemu zweryfikować swoje przyzwyczajenia, postępowanie, życie, żeby nauczyli się rozmawiać a nie mówić. Żeby być z rodziną a nie obok niej. Żeby każdy docenił, że ma jedno życie i należy je szanować i dbać za wszelką cenę. Wspaniałe przeżycie. Dziękuję. Barbara Cieplińska-Biziuk

List 3
"Nie wiem jak zacząć. Piszę do ludzi, których znam tylko ze sceny. Wy nie wiecie przecież o moim istnieniu a poruszyliście moją duszę tak bardzo. "Działka" grana przez Mam Teatr to moje lęki, moje smutki. Nie chodzi o dziecko ale o całe relacje w rodzinie. Jestem ciągle w pracy i usprawiedliwiam się, że to dla dobra rodziny, bo zarabiam dobre pieniądze. Mąż podobnie. I nagle dostaję na przedstawieniu obuchem w głowę: dla jakiej rodziny? Nie masz już rodziny. Nie wiesz z kim jada twoja córka, nie pamiętasz koloru oczu męża. Nie ja słucham ich zwierzeń a oni nie wiedzą, że właśnie obtarłam stopę i że od kilku dni walczę ze zgagą (głupie problemy ale rodzina nie wie nawet o tym). Nie miałam kiedy zapytać męża dlaczego od kilku dni (kilkunastu?) ma taki dobry humor. Popłakałam się. Nie wiem jak to zacząć naprawiać. Wróciłam do domu i chciałam porozmawiać z córką ale mnie zbyła, z mężem - zajęty. O Boże, ja nie mam rodziny! Jak ją odzyskać? Czy nie jest za późno? Boję się, że i ja nie tak łatwo się zmienię, że znów zacznę gonić i pracować "dla dobra rodziny", która ginie bo nie mamy czasu wspólnego nawet na kawę. Bierzemy kubki do samochodu i każdy jedzie w swoją stronę"

Marzanna Graff i Aleksander Mikołajczak w sztuce "Działka" na scenie w Sali Jana Pawła II w Marayong
Fot. Barbara Cieplińska-Biziuk
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy