Donald Trump ponownie, na początku 2026 roku, zintensyfikował działania mające na celu przejęcie Grenlandii przez Stany Zjednoczone. Trump argumentuje, że wyspa jest niezbędna dla amerykańskiego bezpieczeństwa narodowego ze względu na rosnące wpływy Rosji i Chin w Arktyce.
Biały Dom pod kierownictwem Trumpa nie wyklucza żadnych opcji, w tym "militarnej ekspansji" lub użycia wojska, aby pozyskać terytorium, co rzeczniczka Karoline Leavitt określiła jako priorytet.
Premier Danii Mette Frederiksen oraz premier Grenlandii Mute Egede stanowczo odrzucają jakiekolwiek plany aneksji lub sprzedaży, podkreślając, że "Grenlandia nie jest na sprzedaż" i apelując o zaprzestanie gróźb.
Unia Europejska oraz Wielka Brytania wyraziły solidarność z Danią, ostrzegając, że naruszanie suwerenności sojusznika NATO mogłoby zagrozić jedności sojuszu.
Oprócz kwestii militarnych, USA interesują się bogatymi złożami metali ziem rzadkich i innych minerałów na wyspie, które są kluczowe dla nowoczesnych technologii.
Komentarz geopolityczny dr Leszka Sykulskiego:
