polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: Prezydent Karol Nawrocki podpisał rządową ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych jednocześnie kierując ją w trybie następczym do Trybunału Konstytucyjnego ze względu na wątpliwości prawne. W specjalnym orędziu prezydent wezwał premiera Donalda Tuska i koalicję rządzącą do natychmiastowego obniżenia cen paliw do poziomu 5,19 zł za litr, powołując się na obietnice składane w kampanii wyborczej.. * * * AUSTRALIA: Mieszkańcy stanu NSW zmagają się z masowym nalotem milionów ciem Bogong. Owady wciskają się w każdą szczelinę w domach i na przedmieściach, pozostając tam znacznie dłużej niż podczas typowych migracji w poprzednich latach. * * * SWIAT: We Francji trwają masowe protesty i brutalne zamieszki z udziałem licealistów oraz studentów. Według oficjalnych szacunków na ulice wyszło około 250 tysięcy osób (organizatorzy mówią o dwukrotnie wyższej liczbie), a skala zatrzymań i starć z policją jest określana jako największa we Francji od czasów II wojny światowej.Od początku protestów zatrzymano ponad 5–6 tysięcy osób (w większości nieletnich). Rannych zostało ponad 700 policjantów oraz kilkuset uczniów. Protestujący krytykują ograniczanie wydatków na edukację przy jednoczesnym zwiększaniu nakładów na zbrojenia.
POLONIA INFO: Polski Teatr Stary: Lekkomyślna siostra - 10.10, godz. 17:00; 11.10, godz 15:00 - THE PARKS THEATRE 46 Cowan St, Angle Park

czwartek, 12 kwietnia 2018

Mija „czterdzieści osiem godzin Trumpa". Co dalej?

Donald Trump. Fot: Flickr/Gage Skidmore
Dzisiaj upływa „48 godzin na podjęcie decyzji w sprawie Syrii", które w poniedziałek zapowiedział prezydent USA Donald Trump.

Przypomnijmy: 7 kwietnia, tuż przed wycofaniem się syryjskich wojsk rządowych z enklawy Duma rebelianci z islamskiego ugrupowania „Dżajsz al-Islam" i ich partnerzy opublikowali długo oczekiwaną sensację o ataku gazowym. Do oświadczenia dołączono nagrania z niezidentyfikowanego miejsca z niezidentyfikowanymi otrutymi dziećmi (tłumem dzieci) i krzątającymi się wokół nich dorosłymi.

Już 9 kwietnia Trump poinformował o „barbarzyńskim, okrutnym ataku" i przekazał, że w ciągu „24 albo 48 godzin podejmie decyzję w sprawie odpowiedzi". Po drodze padło dużo walecznych słów, typu „Putin zapłaci, Rosja zapłaci, Iran zapłaci" i (na pytanie, czy będzie atak wojskowy) „nic niewykluczone".

Od dwóch dni nakręca się spirala histerii, w porównaniu z którą nawet brytyjska saga o ukaraniu Rosji za otrutego nie wiadomo czym, kim i jak Skripala wygląda jak nieśpieszny wyważony proces. Amerykańskie media wymieniają kongresmenów, którzy opowiadają się za atakiem na Syrię (Demokraci i Republikanie). Według informacji agencji z portu dyslokacji w Wirginii wypłynęła w kierunku Morza Śródziemnego grupa uderzeniowa amerykańskiej marynarki wojennej na czele z lotniskowcem „Harry Truman". Jej cele są nieznane".

W czasie swojej niedawnej konfrontacji z Koreą Północną, kiedy także dochodziło do wyprowadzania lotniskowców i gróźb „likwidacji reżimu", Stany Zjednoczone potrafiły się też zatrzymać, pozostać w granicach realizmu i odstąpić.

Niebezpodstawne są więc nadzieje na to, że także w obecnej sytuacji, po upływie „48 godzin Trumpa" kierownictwo zachodniego hegemona będzie miało dość sił, by wyłączyć youtube i włączyć logikę.

I oddzielić swoją agresywną reklamę wojny od rzeczywistości. Jeśli nawet, jak donosi Times, nawet brytyjska premier Theresa May, która nie chce powielać smutnego doświadczenia swojego poprzednika w Iraku, „poprosiła Trumpa o prawdziwe dowody".

Wiktor Marachowski
Sputnik Polska

więcej na bieżąco: Wojna w Syrii

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy