polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: Prezydent USA Donald Trump poinformował, że Stany Zjednoczone wyślą do Polski dodatkowe 5000 żołnierzy. Decyzję powiązał z relacjami z prezydentem Karolem Nawrockim. Sprawa relacji z USA wywołała ogromną burzę polityczną w kraju; premier Donald Tusk oficjalnie zareagował na ruch amerykańskiego prezydenta, dziękując publicznie Karolowi Nawrockiemu za skuteczność w negocjacjach. Polska jest jedynym krajem europejskim, w którym większość społeczeństwa opowiada się za obecnością amerykańskich baz wojskowych na swoim terytorium. * * * AUSTRALIA: Australijski rząd wprowadza od lipca 2026 roku program „Solar Sharer Offer” (SSO), gwarantujący gospodarstwom domowym 3 godziny darmowego prądu dziennie. Ta przełomowa reforma ma na celu obniżenie kosztów życia mieszkańców poprzez maksymalne wykorzystanie taniej, odnawialnej energii słonecznej generowanej w środku dnia. Sprzedawcy prądu zostaną zobligowani do oferowania bezpłatnego zasilania w wybranym przedziale czasowym. * * * SWIAT: Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenko oświadczył, że jego kraj może przystąpić do wojny przeciwko Ukrainie w przypadku, gdyby doszło do „agresji” wobec jego kraju. Wyraził również gotowość do spotkania się z Wołodymyrem Zełenskim w celu omówienia problemów i perspektyw stosunków dwustronnych. Jednocześnie Białoruś wraz z Rosją prowadzi największe od ponad 30 lat ćwiczenia nuklearne.
POLONIA INFO: Kabaret Vis-a-Vis - Koktail Retro - Sala JP2 w Marayong, 14.06, godz. 12:30; Klub Polski w Bankstown, 21.06, godz. 15:00

sobota, 5 sierpnia 2017

Guardian: Rosyjski lider znów stoi na wygranej pozycji

Rys. DonkeyHotey (Wikimedia commons)
Publicystka gazety The Guardian Natalie Nougayrède wyjaśniła, dlaczego jej zdaniem Unia Europejska nie ucieszyła się na wiadomość o amerykańskim projekcie ustawy o sankcjach przeciwko Rosji.

„Wydawałoby się, że Unia Europejska powinna przyklasnąć działaniom Waszyngtonu wobec Rosji, a Unia Europejska czuje wściekłość. Rosyjski lider znów stoi na wygranej pozycji, a to przez szaleństwo wokół Donalda Trumpa" — pisze Nougayrède.

Przedstawiciele UE wyraźnie dali do zrozumienia, że są niezadowoleni. Szef MSZ Niemiec oświadczył, że USA dążą do realizacji własnych interesów gospodarczych i chcą zmusić Europę do zakupywania amerykańskiego gazu ciekłego. Francuski rządu zwątpił, czy amerykański projekt ustawy jest zgodny z prawem międzynarodowym, a szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker był tak oburzony, że wezwał do podjęcia kroków odwetowych.

„W tym epizodzie Unia Europejska zachowała się tak, jakby sprzymierzyła się z Putinem przeciwko Kongresowi" — mówi Nougayrède.

Zdaniem amerykańskiej publicystki, w Brukseli mówi się o tym, że nowe sankcje mogą doprowadzić do rozłamu w UE, gdy tymczasem nie mówi się o tym, że już od dawna we wspólnocie europejskiej panują różnice zdań. W szczególności kraje europejskie nie mogą osiągnąć zgody w kwestii Gazociągu Północnego-2. Polska i kraje bałtyckie występują przeciwko budowie gazociągu, a Niemcy, wręcz przeciwnie, są wzburzone tym, że nowe amerykańskie sankcje mogą odbić się na projekcie.

Narzekając na działania Kongresu UE sprzeniewierza się własnym obietnicom — uważa Nougayrède. Dwa miesiące temu Angela Merkel przekonywała, że Europejczycy muszą wziąć los w swoje ręce. Dla publicystki oznacza to, że Bruksela powinna postawić się Trumpowi. I choć Bruksela nie wyraża solidarności z amerykańskimi ustawodawcami usiłującymi „powstrzymać proputinowskie instynkty" amerykańskiego prezydenta, wzdraga się przed braniem odpowiedzialności w swoje ręce.

Nougayrède wymienia przyczyny takiego stanu rzeczy. W Niemczech Angela Merkel liczy na kolejny mandat więc stara się wysłuchać zarówno środowisk biznesowych, jak i tych, którzy opowiadają się za bardziej pojednawczym tonem w dialogu z Rosją.

Emmanuel Macron stara się nie przeciwstawiać Merkel, ale też, jak się okazuje, zdobyć przychylność Trumpa.

Kraje Europy Środkowo-Wschodniej nie mają nic przeciwko amerykańskiemu projektowi ustawy, ale też odgrywają mniejszą rolę niż duet Francji i Niemiec, a polski populistyczny rząd rozmyślnie odnosi się z przychylnością do amerykańskiego prezydenta.

Co się tyczy Wielkiej Brytanii, ta całkowicie skupiła się na Brexicie, znikając praktycznie zupełnie z europejskiej areny — pisze publicystka.

Główną przyczyną konfliktu z Waszyngtonem Nougayrède nazywa natomiast brak otwartych dyskusji politycznych w UE: Komisję Europejską interesuje bardziej przywrócenie kontaktów biznesowych, a nie geopolityka — reasumuje Nougayrède.

Sputnik Polska

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy