polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: 31-letni Ukrainiec zaatakował nożem pięć osób w Klasztorze Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu. Zginął ksiądz, a cztery osoby trafiły do szpitala. Policja na razie nie informuje o motywach sprawcy. * * * AUSTRALIA: Wokół sprawy „wycieku danych” z australijskiego systemu Medicare wybuchł międzynarodowy skandal. pierwsze na świecie nieautoryzowane przełamanie rządowych zabezpieczeń przez autonomicznego agenta AI firmy OpenAI.W odpowiedzi na incydent rząd Australii całkowicie wyłączył portal statystyczny Medicare, który pozostaje niedostępny.Przebywający w Nowym Jorku na sesji ONZ premier Antony Albanese odbył niezwykle ostrą rozmowę z szefem OpenAI * * * SWIAT: Prezydent USA Donald Trump, premier Danii Mette Frederiksen i premier Grenlandii Jens-Frederik Nielsen podpisali trójstronne porozumienie dotyczące bezpieczeństwa i obronności w regionie Arktyki.Stany Zjednoczone zapowiedziały budowę dwóch dużych baz wojskowych na terenie Grenlandii.
POLONIA INFO:

poniedziałek, 6 lutego 2012

"Być czy mieć" - spotkanie autorskie z Agnieszką Burton


Agnieszka Burton. Fot. K.Bajkowski
 W sobotę w konsulacie RP na Woollahra odbył się  wieczór literacko-akademicki, na którym w pierwszej części nastąpiła prezentacja debiutanckiej książki  Agnieszki Burton pt. „Powrót do Edenu” i spotkanie z samą autorką.  Książka była już dostepna na stoisku Bumeranga Polskiego  na grudniowym Polish Christmas Picnic na Darling Harbour w Sydney.

Młodziutka autorka ukończyła filologię polską na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu, a od  2003 roku mieszka z mężem Anthonym i kotem Miśkiem w Melbourne, gdzie pracuje dla organizacji pomagającej  ludziom bezrobotnym w poszukiwaniu pracy.
Autorkę fascynują podróże, najlepiej z plecakiem po mniej uczęszczanych przez turystów szlakach. Podróżowała wiele po Australii i Azji. Przez pół roku mieszkała też w RPA. Od kilku lat marzy o powrocie i zamieszkaniu (z mężem i kotem) na stałe w Polsce.
Debiutancka książka :”Powrót do Edenu” miała trudności w zaszufladkowaniu jej w obowiązujących kategoriach wydawniczych: książka podróżnicza, wspomnieniowa czy może reportaż.  W koncu została sklasyfikowana jako postmodernistyczna,  co uradowało bardzo  autorkę.

W „Powrocie do Edenu”  przygoda miesza się z historia, wspomnieniami z lat dziecinnych i współczesnym myśleniem buntowników stroniacych od nowoczesnej  cywilizacji ( z wyjątkiem telefonii komórkowej). To ciekawy obraz dajacy czytelnikowi dość niełatwy wybór po jakiej stronie stanąć czy może  jak postąpić w podobnych okolicznosciach:  wybrać życie stateczne korzystając z dóbr współczesnosci czy Eden - życie w „ rajskiej” dżungli na pozór sielankowe, każace jednak być w stalej czujności przed czyhajacymi niebezpieczestwami natury. Która z pań kochajacych do granic wytrzymalosci Australię odważyłaby się samotnie płynąc codziennie do pracy rzeką , w której mieszka niebezpieczny gad?
 Kolejny wybór : Czy akceptować to w co wierzyli i jeszcze wierzą rdzenni mieszkańcy Australii, czy obserwować otoczenie receptorami europejskiej świadomości. Czy wejść w regularny i pobożny  rytm życia farmerskiej rodziny Willocków,  czy dołączyć do wioski Cedar Bay, gdzie nie ma elektyczności i samochodów,  a ludzie żyją w skromych, malutkich  chatkach z rządowych zasiłków i wymiany baterowej. I wreszcie  gdy pojawiają się problemy wsród Aborygenów,   czy ingerować w ich życie  czy pozostawić ich swojemu własnemu losowi w imię poprawności politycznej.  

Bohaterka  książki - Anna, młoda Polka z wielkiego miasta (Warszawa?) , spotyka Johna – tajemniczego i wolnego duchem Australijczyka. Miłość nie uznaje żadnych granic – także tych między kontynentami  i  dziewczyna stawia wszystko na jedną kartę.  Postanawia zamieszkać z ukochanym w Australii w dzikiej północnej Queenslandii. Co się stanie, kiedy wychowana w mieście kobieta wyruszy na drugi koniec świata, by zamieszkać ze swoim mężczyzną w domu na palach, gdzie dżungla wdziera się przez okna, a do najbliższej miejscowości dzieli ją kilka godzin jazdy?

Czy Anna odnajdzie się w nowej rzeczywistości? W trakcie lektury od razu przychodzi pytanie o nas: czy my, mieszkający w miastach czy to w Polsce czy w Australii  odnaleźlibyśmy się w tej rzeczywistości?
Choć autorka na swym sobotnim spotkaniu zaznaczyla, ze napisała książkę z myślą o kobietach – jest to świetna lektura również  dla mężczyzn, bo daje możliwość zobaczenia kobiecego punktu widzenia na  wiele zagadnień egzystencjalnych  w tym życia w australijskim  outbacku.

Przeczytałem książkę z wielkim zainteresowaniem. Miałem  i mam zawsze awersje do długich opisów przyrody. Szkolne lektury były dla mnie katorgą. Ale Agnieszka Buton opisuje australijską dżunglę bardzo przjrzyście i krótko. Czytelnik otrzymuje  jasny obraz  bez udziwnień. Język współczesnej młodzieży, ale kulturalny , treściwy oszczędzający nasz coraz to droższy  czas. Jezyk współczenej Polski. Bardzo cenny dla nas  długo czy zbyt długo mieszkajacych w Australii.  W ogóle całą książkę - mimo, że jest wiele wstawek retrospektywnych i odniesień historycznych - czyta się lekko.  Tak lekko jak lekkie są motywy okładki książki. Z taką lekkością jednak  jej  się nie zapomni. Pytania, które stawia pozostaną w nas na długo. 

Wydana kilka miesięcy temu , a więc bardzo świeża powieść „Powrot do Edenu” Agnieszki Burton  to druga książka o Australii i aborygeńskiej kulturze w języku polskim  po słynnej, popularno-naukowej pozycji pt.  „Sztuka Aborygenów” Ryszarda Bednarowicza, naprawdę godna polecenia.




Na wieczorze autorskim w konsulacie RP w Sydney Agnieszka Burton niemal parsonalizowala sie z bohaterką ksiażki, choć zastrzegała,  ze rzecz jest nie o niej samej. Szczuplutka autorka o zdecydowanych rysach twarzy , przedstawiająca swój buntowniczy ale jakże chrześcijański  poglad:  „być  raczej niż mieć” jak ulał wpasowywała się w wizerunek Anny.

„Po wielu dniach wróciły do mnie słowa. Proste życie...Skromność i prostota, odwrócenie się od tej szaleńczej choroby, ktora zaraziła już cały świat  - pędu do posiadania. Bo tak naprawdę, po co nam te wszystkie ciążko wypracowane dobra? Drogie samochody, wielkie telewizory, niepotrzebne gadżety? Kolejne niewolnicze godziny pod okiem zimnego szefa? Drapieżna walka o władzę? Czy tytuł przy nazwisku jest formą samospełnienia? Czy drogi samochód lub jakaś wypasiona chata zastępują psychoanalityka? Eleganckie ubrania, gładkie odtłuszczone , opalone sztucznym słońcem ciała  - stajemy sie bezdusznymi, anorektycznymi klonami, produkowanymi na wzór tego smego szablonu. Klonami, które dręczy ukrywana depresja, marazm, nuda?
Biję się w piersi. Też byłam takim produktem, tak żyłam, tak pojawiłam się tu, na drugim końcu świata.”(Powrót do Edenu str.239).

Cezary Skubiszewski - jeden z najbardziej cenionych i znanych kompozytorów australijskich, napisał do autorki  komentarz po przeczytaniu książki:

W czasie moich studiow na Melbourne Uni. mieszkalem w jezuickim Newman College gdzie na posilki wieczorne obowiazkowym strojem byly uniwersyteckie togi. Dla mnie byla to prawie taka sama egzotyka jak plywanie z aborigenami w mistycznych "water holes" w polnocnych tropikach.
Pisze o tym poniewaz Pani ksiazka wywolala mase wspommien i refleksji na  temat mojego zycia. "The meaning of Life" - to byc tak naprawde zakochanym i byc kochanym. z  niczym innym nie  mozna tego  porównać. (…)

To bardzo ciekawe. Bo do takich refleksji życiowych przy różnych okazjach   dochodzimy w mniejszym czy wiekszym stopniu my wszyscy – emigranci wtopieni w nowe,  często bardzo egzotyczne środowiska . Czyż nie?

Krzysztof Bajkowski
____________________________
Książkę można zamówić u autorki: agnieszkaburton.com

Sydnejska poetka , Ludwika Amber, konsul generalny RP Daniel Gromann i bohaterka wieczoru, autorka
"Powrotu do Edenu" Agnieszka Burton. Fot. K.Bajkowski

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy