polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: Polska znalazła się wśród krajów wskazanych przez Rosję jako miejsce produkcji dronów dla Ukrainy. W opublikowanym przez rosyjskie Ministerstwo Obrony wykazie pojawiły się adresy firm z Europy, które wspierają ukraiński przemysł zbrojeniowy. "To lista potencjalnych celów" - oświadczył Dmitrij Miedwiediew wiceszef Rady bezpieczenstwa FR. * * * AUSTRALIA: Rząd federalny mierzy się z krytyką po ogłoszeniu kampanii o wartości 20 mln USD, która ma zachęcać Australijczyków do oszczędzania paliwa. Rośnie niepokój dotyczący niestabilności dostaw paliw. Premier Anthony Albanese oraz minister spraw zagranicznych Penny Wong udają się w tym tygodniu z wizytą do Brunei i Malezji. Celem podróży jest zabezpieczenie dostaw ropy i oleju napędowego. * * * SWIAT: "Jeśli Stany Zjednoczone będą kontynuować blokadę morską, Iran uzna to za naruszenie zawieszenia broni i zamknie cieśninę Ormuz" - poinformowała w piątek irańska agencja państwowa Fars. Tymczasem prezydent Donald Trump zapewnił w piątek, że cieśnina Ormuz pozostaje "całkowicie otwarta", ale blokada irańskich portów nadal obowiązuje. Minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Aragczi poinformował z kolei, że ruch statków handlowych przez cieśninę będzie dozwolony do końca obowiązywania rozejmu z USA i Izraelem, który wszedł w życie 8 kwietnia i ma potrwać do 22 kwietnia. Dodał, że otwarcie cieśniny jest powiązane z obowiązującym zawieszeniem broni w Libanie. Po amerykańsko-izraelskim ataku na Iran z 28 lutego Teheran zablokował ruch przez Ormuz, którym transportowano około jednej piątej światowego wolumenu ropy naftowej i skroplonego gazu ziemnego.
POLONIA INFO:
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Leszek Wątróbski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Leszek Wątróbski. Pokaż wszystkie posty

środa, 8 grudnia 2021

Podróże Leszka Wątróbskiego: Nowogródek

Fara, w której  odbył się ślub króla Władysława
Jagiełły z księżniczką ruską Sońką Holszańską (1422)
i w której ochrzczony został Adam Mickiewicz
 Przed II wojną światową był stolicą województwa nowogródzkiego i liczył ponad 9 tysięcy mieszkańców. Najwięcej było Żydów (50%), Polaków (25%) i Białorusinów (20%). Wcześniej, według hipotez współczesnych nam historyków i archeologów, stał tam zamek Jadźwingów, zniszczony w X wieku. Później Nowogródek zdobył i zbudował swój zamek książę kijowski Włodzimierz Święty, a po nim przez długie lata rządził tam jego syn Jarosław.

Niektórzy kronikarze przypisują budowę Nowogródka kijowskiemu władcy Jaropełkowi, podając nawet czas założenia grodu – rok 1116. Pewne informacje, przez nikogo nie podważane, pochodzą dopiero z roku 1240-41, kiedy to Nowogródek i jego okolice splądrowała i zniszczyła horda mongolsko-tatarska.

sobota, 27 listopada 2021

Pogranicze: Euroregion POMERANIA

Prezydent Euroregionu POMERANIA, Krzysztof
Soska  (fot. L. Wątróbski)
 W Polsce powstało 16  euroregionów - w tym 4 na granicy zachodniej. Jednym z nich jest Euroregion POMERANIA, który zbliża dwa graniczące ze sobą narody i buduje autentyczną solidarność. Euroregionie POMERANIA Leszek Wątróbski rozmawia  z jego polskim prezydentem  Krzysztofem Soską*.

-Jest Pan prezydentem polskiej części Euroregionu Pomerania…

-…i prezesem Stowarzyszenia Gmin Polskich Euroregionu Pomerania. Euroregion powstał po przemianach roku 1989. Jest to narzędzie integracji dobrze znane w rejonach granicznych.  Euroregion to wydzielona jednostka na obszarze minimum 2 państw, oparta na formie współpracy transgranicznej pomiędzy regionami państw członkowskich Unii Europejskiej. W tworzeniu euroregionu uczestniczą przedstawiciele lokalnych i regionalnych władz samorządowych.  

piątek, 19 listopada 2021

Przygotowania do obchodów 150-lecia Polonii w Nowej Zelandii

Potomkowie pierwszych polskich osadników
 - reprezentanci rodzin: Waleńskich, Smoleńskich, Świtałów
 i Klemick (pierwszy z prawej Paul Klemick, członek
 założyciel POHOS).  Fot. archiwum
Trwają przygotowania do obchodów 150-lecia polonijnych społeczności w Aotearoa (maoryska nazwa Nowej Zelandii) -rozmowa z  Ewą Rożecką-Pollard*, przewodniczącą „Polish          Heritage of  Otago and Southland Charitable Trust” w Dunedin  (Wyspa Południowa).

 

-Pierwsi polscy osadnicy przybyli do Nowej Zelandii (dalej NZ) w roku 1872. Tak więc, już za rok (2022), obchodzić Państwo będziecie duży jubileusz 150 lecia obecności polskiej w Aotearoa…

-Tak, ale zacznijmy od historii ….. W roku 1870 sir Julius Vogel (nowozelandzki polityk, dwukrotny premier NZ) rozpoczął starania, by sprowadzać imigrantów z Północnej Europy. Chodziło mu o to, by pomóc w budowie infrastruktury na dużych niezagospodarowanych obszarach NZ. Pośród nich znaleźli się polscy osadnicy. Większość ich pochodziła z Pomorza znajdującego wtedy pod zaborem pruskim.

sobota, 30 października 2021

Żuprany i polsko-białoruski pisarz Franciszek Bahuszewicz

Pomnik Franciszka Bahuszewicza w Żupranach
Fot. L.Watróbski
Żuprany to niewielka dziś wieś w rejonie oszmiańskim w obwodzie grodzieńskim (Białoruś) - nad rzeką Oszmianką. Z powodu zarazy zebrał się tu w grudniu 1625 roku sejmik oszmiański. Na miejscowym cmentarzu został pochowany Franciszek Bahuszewicz.

Franciszek Bahuszewicz lub Boguszewicz (biał. Францішак Бенядзікт Багушэвіч) urodził się 21 marca 1840 w folwarku Świrany, w powiecie wileńskim, a zmarł 28 kwietnia 1900 w Kuszlanach na Białorusi. Był białoruskim pisarzem, poetą, adwokatem oraz uczestnikiem powstania styczniowego po polskiej stronie. Zapoczątkował nurt realizmu krytycznego w literaturze białoruskiej. W swojej twórczości inspirował się folklorem białoruskim.

poniedziałek, 25 października 2021

100 rocznica urodzin najsłynniejszego polskiego grawera

Czesław Słania. Autoportret
Czesław Słania, artysta grafik, nadworny grawer Królestwa Szwecji, autor ponad 1000 znaczków pocztowych dla 28 krajów świata, był posiadaczem certyfikatu najbardziej wyprofilowanego grawera świata, przyznanego mu przez wydawcę Księgi Rekordów Guinessa. Projektował też banknoty m.in. dla Anglii, Wenezueli, Brazylii, Izraela, Belgii, Argentyny. Laureat licznych konkursów, podczas których jego znaczki uznane zostały za najpiękniejsze na świecie. Odznaczany m.in. Medalami Królewskimi w Szwecji, Krzyżem Rycerskim w Danii, Orderem św. Karola w Monako. Uważany jest nadal za geniusza mającego mistrzowskie wyczucie perspektywy i formy. Jego prace, stanowią niedościgły wzór dla innych artystów, cechuje niezwykła precyzja i kunszt. Mija 100 rocznica urodzin największego artysty miniaturowej grafiki. 

Czesław Słania, nazywany od lat królem rylca i grawerem XX wieku urodził się w Czeladzi koło Będzina 22 października 1921 roku w rodzinie górniczej. Od najmłodszych lat przejawiał zdolności manualne. Jego prace były miniaturowe, oddawały rzeczywistość z dokładnością fotografii. W czasie okupacji niemieckiej Słania wstąpił do partyzantki, gdzie wykorzystano go głównie do podrabiania kennkart, ausweisów i innych dokumentów. Postępujące za Rosjanami polskie jednostki wojskowe wcieliły młodego rysownika w swoje szeregi. Gdy dotarł z żołnierzami do Zagłębia, skończyła się wojna, a Słania opuścił armię w randze porucznika.

piątek, 15 października 2021

Historie nowozelandzkich rodzin z polskimi korzeniami

Mt. Egmont (2518 m n.p.m.), czynny wulkan w Taranaki, NZ,
Wyspa Północna. fot. L.Wątróbski
Nowozelandczycy polskiego pochodzenia zamieszkujący obecnie okolice Inglewood, Stratford i New Plymouth oraz cały okręg Taranaki nadal pielęgnują tradycje narodowe swych przodków z kraju nad Odrą i Wisłą. Uczestniczą też w życiu organizacji polonijnych. Zdecydowana ich jednak większość nie rozmawia już dawno po polsku. 

Jedną z wielu polskich rodzin osiadłych w XIX wieku w Taranaki była rodzina Józefa i Anny Fabish przybyłych do Nowej Zelandii w roku 1876 na pokładzie statku „Fritz Reuter”. Jej koleje losu były takie same, albo bardzo podobne do wielu innych. Można więc śmiało powiedzieć, że znając ich losy znamy niejako losy setek innych polskich imigrantów z tamtego okresu.

wtorek, 28 września 2021

Emigracja do NZ z ziem zaboru pruskiego (od roku 1872)

Potomkowie pierwszych polskich osadników z zaboru pruskiego,
 ze wsi Kokoszki, z okolic Starogardu Gdańskiego
 – członkowie Polskiego Towarzystwa Genealogicznego
 w New Plymouth, Taranaki. Zdjęcie archiwalne
Leszka Watrobskiego
 Pierwsza grupa polskich osadników dotarła do Nowej Zelandii w roku 1872. Byli to przeważnie Polacy z zaboru pruskiego. Polscy emigranci przypłynęli do Nowej Zelandii na pokładzie kilkunastu statków: Friedeburg, Palmerston, Crusader, Asia, Sussex, Reichstag, Gutenberg.

Obok polskich emigrantów, których z racji posiadanych paszportów uważano za Niemców, przybywali wówczas do Nowej Zelandii także: Anglicy, Szkoci, Irlandczycy, Niemcy, Duńczycy oraz Norwegowie. Jak podaje Bruce Herald: … agent generalny wysłał do Nowej Zelandii, pomiędzy lipcem 1871 i październikiem 1872, 38 statków z 6 516 emigrantami, z których 3 698 było Anglikami, 570 Szkotami, 842 Irlandczykami, 94 Walijczykami, 367 Niemcami, 403 Duńczykami, 570 Norwegami oraz 26 innych narodowości. Z tej liczby 1721 skierowanych zostało do prowincji Otago, 1604 Canterbury, 138 Marlborough, 1452 Wellington, 795 Hawkes Bay, 806 Auckland50 . Zdecydowana większość Polaków przybyłych do Nowej Zelandii została wygnana z ziemi ojczystej przez brutalną politykę germanizacyjną niemieckiego kanclerza Ottona Bismarcka oraz prześladowania religijne i obawę przed wcieleniem do armii pruskiej .

piątek, 27 sierpnia 2021

Polacy w Nowej Zelandii przed rokiem 1872

Jan Jerzy Forster - uważał się za obywatela
Rzeczpospolitej...
Zdaniem dr. Sarah Cozens z Uniwersytetu w Auckland były 3 większe masowe migracje ludności polskiej do Nowej Zelandii. Pierwsza, obejmująca lata 1872-1883, z okresu gdy Polska znajdowała się pod zaborami i dotyczyła obywateli z zaboru pruskiego. Druga, w latach 1944- 1952, obejmująca 734 sierot i 105 wychowawców, pochodzących z dawnych Kresów Wschodnich, które po roku 1944 znalazły się na terytorium ZSRR oraz 850 byłych więźniów z obozów koncentracyjnych i obozów pracy w Europie. I trzecia, z lat 1981-1983, obejmująca 299 polskich uchodźców z obozów w Austrii oraz tych, którzy uzyskali wówczas w Nowej Zelandii status uchodźców politycznych w związku z delegalizacją Solidarności, wprowadzeniem stanu wojennego i możliwością inwazji sowieckiej

Inne etapy migracji ludności polskiej do Nowej Zelandii prezentuje Marian Kałuski, historyk polski mieszkający w Australii. Jego zdaniem były trzy inne okresy: okres pionierski – do roku 1939, okres migracji wojennej i powojennej 1939-1980 – oraz okres tzw. migracji postsolidarnościowej od roku 1981, obejmujący również migrację polską – w swej większości zawodową z wolnego już państwa polskiego.

sobota, 21 sierpnia 2021

Andrzej Sochacki: Podróże moją terapią na życie...

Andrzej Sochacki opowiada o swoich
podróżach... (fot. Leszek Wątróbski)
O podróżach dookoła świata  z Andrzejem „Jędrkiem” Sochackim, Polakiem mieszkającym w USA od niemal półwiecza rozmawia Leszek Wątróbski. 

 

-Jesteś jednym z najbardziej ciekawych podróżników na świecie. Podróżujesz wyłącznie za własne, zarobione na ten cel, pieniądze. Od roku 1973 mieszkasz w USA. Genetycznie i z zamiłowania jesteś wagabundą – z wykształcenia magistrem agro-mechanizacji - z pasją dziennikarską…

-Jestem od wielu już lat na emeryturze. Urodziłem się w Warszawie, w roku 1943, na Targówku. Jestem polskim i amerykańskim obywatelem. We wszystkich swoich podróżach spędziłem ponad 20 lat, gromadząc w swoim bagażu blisko 500 tys. km oraz 167 zwiedzonych krajów świata na 6 kontynentach. Korzystałem z bardzo różnych środków komunikacji: samochodu, samolotu, jachtu, pociągu, autobusu, helikoptera czy motoru. Zawsze podróżowałem z polską fantazją i orłem na piersi rozsławiając swoją Ojczyznę. Nie wyobrażam sobie, że może być inaczej.

wtorek, 3 sierpnia 2021

Szczeciński finał bałtyckich regat „Żagle 21”

 Dar Młodzieży na Wałach Chrobrego w Szczecinie
Finał tegorocznych regat "Żagle 21" miał miejsce w sobotę, 31 lipca w Szczecinie, po sześciotygodniowej rywalizacji na trasie liczącej ok. 500 mil morskich. Uroczyste rozdanie nagród i statuetek odbyło się na pokładzie Daru Młodzieży. Nagrody kapitanom i przedstawicielom załóg przekazał prezydent Szczecina Piotr Krzystek.

W tegorocznej rywalizacji regatowej wzięło udział zdecydowanie mniej jednostek niż to było w latach minionych. I tylko 19  zostało pozytywnie sklasyfikowanych. Oprócz nagród dla najszybszych były także klasyfikacje w zupełnie nieoczywistych kategoriach. I tak dowiedzieliśmy się np., która załoga była najbardziej zapracowana, czyli miała największą ilość alarmów. Liczyła się w tym przypadku suma ilości stawiania żagli, refowania i zwrotów przez sztag lub rufę. Dowiedzieliśmy się również, na której jednostce największy procent żeglarzy przeszedł chorobę morską.

wtorek, 20 lipca 2021

Skąd przybywali emigranci do Nowej Zelandii w XX w. ?

Żaglowiec, którym do NZ podróżowali emigranci
z Europy (Dunedin, Otago Settlers Museum)
Jeszcze przed wybuchem II wojny światowej o przyjazd do Nowej Zelandii starali się uciekinierzy z hitlerowskich Niemiec. Jednak Immigration Restriction Act z roku 1931 zezwalał na przyjazd do Nowej Zelandii tych Europejczyków, którzy mieli zagwarantowane zatrudnienie lub posiadali odpowiedni kapitał pozwalający im na samodzielne utrzymanie się. Z prawa tego skorzystało 1 100 uciekinierów z faszystowskich Niemiec, głównie Żydów.            

Nowa Zelandia stała się też w czasie II wojny światowej schronieniem dla wielu dzieci. W roku 1940 przyjechało tam 566 dzieci z Anglii, które ewakuowano przed nalotami niemieckimi. Cztery lata później, w roku 1944, przybyło do Nowej Zelandii 734 polskich dzieci z Persji. Już po II wojnie światowej, w latach 1949-1952, Nowa Zelandia przyjęła do siebie dalszych uchodźców: około 1 tys. Greków, 300 Jugosłowian oraz Rumunów, Bułgarów, Turków i około 700 Polaków. Znowelizowane zaraz po wojnie przepisy emigracyjne Nowej Zelandii pozwoliły na przyjazd do tego kraju 2,5 tys. Azjatów. 

piątek, 2 lipca 2021

Wakacyjne podróże: Wyspa śniegu... czyli Teneryfa

Teide – wulkan
- Podróżować w Europie (po strefie Schengen) już można jeśli spełnia się odpowiednie warunki. Są jednak ścisłe kontrole na lotniskach. - pisze Leszek Wątróbski, który właśnie wrócił z wakacji na Teneryfie (Wyspy Kanaryjskie) . Od 1 lipca w całej Unii Europejskiej obowiązują  certyfikaty szczepień czyli tzw. "paszporty covidowe" ułatwiajace  swobodne podróżowanie pod Europie, bez konieczności odbycia kwarantanny czy wykonywania testów na koronawirusa. W sam raz na  sezon europejskich wakacji letnich, które właśnie rozpoczęły się. 

Na Teneryfę leci się z Berlina ponad 5 godzin.  Jest ona największą wyspą (2034 km²) archipelagu kanaryjskiego liczącą około 80 km długości i 50 km szerokości. Teneryfa znajduje się 300 km od kontynentu afrykańskiego (na wysokości Maroka i Sahary Zachodniej) oraz blisko 1000 km na południe od Hiszpanii i Portugalii. Dawniej nazywana była „wyspą śniegu”. Przyczyną był, dominujący i widoczny z każdego miejsca wyspy, wierzchołek wulkanu Teide wznoszący się na wysokość 3718 m npm (najwyższy lądowy szczyt Hiszpanii to Almanzor – 2592 m n.p.m) prawie zawsze pokryty śniegiem. Jego ostatnia erupcja miała miejsce w roku 1909. 

piątek, 25 czerwca 2021

Maoryska szkoła w Maraenui

Dzieci ze szkoły w Maraenui. Fot. L.Wątróbski
Od połowy lat osiemdziesiątych XX wieku drugim językiem urzędowym Nowej Zelandii jest język maoryski. Wszystkie oficjalne dokumenty tego kraju publikowane są więc po angielsku i maorysku1. Także nazwy urzędów rządowych i gminnych oraz wszelkie instrukcje państwowe. Od dawna też emitowane są coraz liczniejsze programy radiowe i telewizyjne w języku maoryskim. Maoryscy dziennikarze mają coraz więcej czasu antenowego do zagospodarowania własnymi programami.

Dawniej - przed przybyciem białych do Nowej Zelandii cała literatura maoryska przekazywana była z pokolenia na pokolenie ustnie. W taki właśnie sposób przetrwała do dziś znaczna jej część.

Dziś sytuacja literatury maoryskiej jest znacznie korzystniejsza. Wiele wspaniałych dzieł zostało zapisanych. Ministerstwo edukacji wydaje dla szkół specjalne podręczniki po maorysku. Są one przygotowywane przez najlepszych fachowców z myślą o uczniach szkolnych. Mogą z nich korzystać jednak tylko te osoby, które naprawdę dobrze znają ten język.

piątek, 18 czerwca 2021

Polonia w Niemczech i 30 lat traktatu polsko-niemieckiego

Dzień Polonii w Berlinie
Jeszcze nie tak dawno byliśmy Polsce potrzebni, walczyliśmy o wolną i niepodległą wspomagając podziemne struktury w kraju. Jestem działaczem opozycji antysocjalistycznej, członkiem Solidarności Walczącej, przedstawicielem Centrum Informacji Akademickiej NZS na Zachodzie, Europejskim Koordynatorem Światowego Porozumienia Organizacji Wspierających Solidarność, niepotrzebnym już Polsce działaczem polonijnym, bo teraz to pan ambasador decyduje kto jest polskim patriotą a kto nie. - mówi Aleksander Zając, szef biura Polonii w Berlinie i przewodniczący Konwentu Organizacji Polskich w Niemczech w rozmowie z Leszkiem Wątróbskim.

 

-Jesteś w Niemczech od końca 1981 roku...

-Razem z innymi działaczami niepodległościowymi założyliśmy wówczas Arbeitsgruppe „Solidarność” Eschweiler-Aachen e.V. Początki tej grupy sięgają roku 1982, kiedy nawiązano kontakty z Biurem „Solidarności” w Bremen i Arbeitsgruppe „Solidarność” w Berlinie Zachodnim. Nasza działalność koncentrowała się głównie na zbiórce i wysyłce lekarstw. Akcja ta nabierała rozpędu. Zaczęli nam pomagać koledzy i przyjaciele, włączyliśmy się do współpracy z innymi organizacjami prosolidarnościowymi i na początku 1983 roku zarejestrowaliśmy naszą samodzielną grupę.

piątek, 11 czerwca 2021

Polacy w Rumunii: Nowy Sołoniec

Polski zespół podczas święta w Nowym Sołońcu
Każda zamieszkana przez Polaków wieś Bukowiny charakteryzuje się innym składem etnicznym. W Nowym Sołońcu 
(rum. Soloneţu Nou), gdzie mieszka 220 polskich rodzin (ponad 720 osób), nasi rodacy stanowią blisko 98%  tamtejszego społeczeństwa. Wielu z nich, w poszukiwaniu pracy, wyemigrowało do USA, Bośni i Słowenii. Ponad zaś pięciuset, w latach 1946-1947, wróciło do Polski i osiedliło się w okolicach Dzierżoniowa na Dolnym Śląsku, gdzie nadal kultywują swoje góralskie tradycje.

Trzecia część reportażu Leszka Wątróbskiego o Polakach w Rumunii.

Nasza wieś założona została w roku 1834 – opowiadał mi prezes tamtejszego Stowarzyszenia „Dom Polski” Gerwazy Longher, obecnie także poseł mniejszości polskiej do Parlamentu Rumunii. – Pierwsi Polacy przyjechali tu z okolic Czadca, położonego na pograniczu polsko-słowackim, i osiedlili się nad rzeką Solaniec. Pierwsze lata nie były łatwe. Trzeba było karczować lasy i budować domy.

sobota, 5 czerwca 2021

Polacy w Rumunii: Kaczyka czyli "Bukowina w pigułce"

Osada Kaczyka w Rumunii. Fot. L.Wątróbski
Kaczyka to najbardziej wymieszana dziś etnicznie i kulturowo osada, w której nadal mieszkają Polacy. Żyje w niej około 300 rodzin, w których przynajmniej jedna strona jest pochodzenia polskiego, 400 rodzin rumuńskich i 30 ukraińskich. Wielu też Polaków i Ukraińców skoligaconych tam jest z Niemcami. Kaczyka – „Bukowina w pigułce” nazywana jest także Kaczycą oraz po rumuńsku Cacica i znana jest w całej niemal Rumunii z kopalni soli oraz katolickiego sanktuarium maryjnego.

Druga część reportażu Leszka Wątrobskiego o Polakach w Rumunii.

Dawniej w pobliżu słonego źródła stało jedynie kilka nędznych chałupek, a okolica była prawie bezludna i porosła gęstym lasem. Na pobliskich bagnach gnieździły się dzikie kaczki, skąd najprawdopodobniej wzięła się jej dzisiejsza nazwa.

piątek, 28 maja 2021

Polacy w Rumunii: Pojana Mikuli

Kościół  w Pojanie Mikuli - polskiej wiosce
 w Rumunii. Fot. L.Wątróbski
 Polonia w Rumunii liczy ok. 2,5 tysiąca osób. Jest oficjalnie uznaną mniejszością narodową i   ma jednego przedstawiciela w rumuńskim parlamencie. Od 2008 prezesem Związku Polaków w Rumunii jest Gerwazy Longher. Większość przedstawicieli polskiej mniejszości zamieszkuje w okręgu Suczawa, na Bukowinie) - w północno-wschodniej części kraju, przy granicy z Ukrainą. Są też rodacy mieszkający w innych regionach Rumunii - np. w Bukareszcie, Konstancji, Jassach.                                                                                                                        

Historia stosunków polsko-rumuńskich sięgają XIV i XV wieku. Dzisiejsza Bukowina stanowiąca część wielkiej Mołdawii zasiedlona została przez naszych rodaków dopiero w końcu XVIII wieku. Pierwszą miejscowość Kaczyka, rumuńskie Cacica, założyli w roku 1791 górnicy soli z Bochni i Wieliczki, którzy na Bukowinie znaleźli nowe miejsca pracy w swoim zawodzie. W następnych latach, w okresie od 1835 do 1842 roku, przybyła tam kolejna, znacznie liczniejsza grupa naszych rodaków. Byli to górale czadeccy z pogranicza polsko-słowackiego, którzy założyli kolejne polskie wsie: Pleszę, Nowy Sołaniec oraz Pojanę Mikuli. Ostatnia grupa rodaków przybyła na Bukowinę w końcu XIX wieku. Wśród niej, najliczniejszą grupą byli rolnicy z rzeszowskiego, z okolic Robczyc i Kolbuszowej. Osiedli osiem km od Suczawy, we wsi Bulaj.   

poniedziałek, 17 maja 2021

Polonia w Antalyi (Turcja). Rozmowa 2

Młodzież ze szkoły polonijnej w Antalyi w strojach krakowskich
-Nie mamy żadnego dziecka, którego dwoje rodziców są Polakami i rozmawiają w domu wyłącznie po polsku. Mamy w rodzinach do czynienia z jednym źródłem języka polskiego, którym przeważnie jest mama. Chcemy więc, aby dzieci rozmawiały ze sobą jak najwięcej, ucząc się w ten sposób poprawnej polszczyzny i wzbogacały słownictwo - mówi Magdalena Drop-Altintas, 
dyrektor szkoły polonijnej w Antalyi w drugiej rozmowie Leszka Wątróbskiego o Polonii w Turcji.  

-Wasza polonijna szkoła powstała w roku 2013...

-… ze społecznej inicjatywy rodziców. Lekcje odbywały się (i nadal odbywają) w lokalu konsulatu honorowego (konsula Sururi Çorabatira). I od tamtej pory rodzice składali się na zajęcia z małymi dziećmi. Prowadziła je, raz w miesiącu, nauczycielka z Polski. W roku 2019 szkoła została trochę przeorganizowana. Zależało nam, aby nasze dzieci uczestniczyły w zajęciach  zdecydowanie częściej – raz w tygodniu, w każdą sobotę. Zmiana była możliwa do przeprowadzenia dzięki pomocy finansowej ze Stowarzyszenia „Wspólnota Polska” - jako projekt z kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Mogliśmy więc prowadzić cotygodniowe zajęcia. I tak działo się do czasu pandemii.

poniedziałek, 10 maja 2021

Polonia w Antalyi (Turcja). Rozmowa 1

Członkowie Polonijnego Stowarzyszenia Kultury i Nauki w Antalyi
 -Polonia w Antalyi to w dużym stopniu ludzie młodzi, mający małe dzieci, często zaczynający swój kontakt z Turcją poprzez pracę w turystyce. Niewiele jest osób mających 40-50 lat. Jest kilka rodzin z dorosłymi dziećmi ale w większości to pierwsze pokolenie Polonii - mówi prezeska Polonijnego Stowarzyszenia Kultury i Nauki w Antalyi (Turcja) - Małgorzata Dastek-Koçkaya w rozmowie z Leszkiem Wątróbskim.

-Polonijne Stowarzyszenie Kultury i Nauki w Antalyi powstało w 2015 roku...

-… i liczy dziś 26 członków oraz spore grono sympatyków. Nie wszyscy jednak działają aktywnie. Tych jest zdecydowanie mniej. W okazjonalnych spotkaniach uczestniczy natomiast ponad sto osób. Liczymy, że takich mieszanych rodzin polsko-tureckich jest w Antalyi około dwustu. I w większości są to ludzie po studiach, a u nas w stowarzyszeniu wszyscy mają wyższe wykształcenie. 

wtorek, 4 maja 2021

Kościół na Białorusi. Rozmowa z bp. Aleksandrem Kaszkiewiczem

. Grodzieńska katedra pw. św. Franciszka
 Ksawerego. Fot. L. Wątróbski
- Powołanie nowych struktur kościelnych na Białorusi, w tym naszej diecezji, było odpowiedzią na nowe wyzwania i możliwości, związane z procesem przemian społecznych i politycznych zapoczątkowanych w okresie „pierestrojki”. Ojciec Święty Jan Paweł II trafnie odczytał znaki czasu zwiastujące nadchodzącą „wiosnę Kościoła”. Nadał przez to potężny impuls dziełu odrodzenia życia religijnego na całej Białorusi, w tym i na Grodzieńszczyźnie po długim okresie prześladowania i ucisku. -  mówi  ks. bp Aleksandr Kaszkiewicz, ordynariusz diecezji grodzieńskiej w rozmowie z Leszkiem Wątróbskim o historii odradzającego się Kościoła na Białorusi. 

 -W 2021 roku diecezja grodzieńska obchodzi jubileusz - swoje 30 lecie...                                                        

-Minione lata to okres przejścia ze stanu zniszczenia duchowego i materialnego w stan normalnej, stabilnej działalności duszpasterskiej. Do niewątpliwych osiągnięć duszpasterskich tego okresu należy zaliczyć realizację wielu inicjatyw kościelnych zmierzających do rozwoju aktywności życia religijnego wśród dzieci, młodzieży oraz dorosłych. Świadectwem żywotności Kościoła Grodzieńskiego jest też realizacja programów duszpasterskich, stała forma katechizacji, liczne spotkania, kursy formacyjne, rekolekcje, pielgrzymki czy zjazdy religijne. Mija czas, mamy przed sobą to nowsze wyzwania, pragniemy realizować coraz bardziej ambitne plany i inicjatywy. Miejmy nadzieję, że z Bożą pomocą Kościół Grodzieński będzie się dalej rozwijał i pełnił wiernie swoją misję prowadzenia ludzi ku Bogu.