polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: Polska znalazła się wśród krajów wskazanych przez Rosję jako miejsce produkcji dronów dla Ukrainy. W opublikowanym przez rosyjskie Ministerstwo Obrony wykazie pojawiły się adresy firm z Europy, które wspierają ukraiński przemysł zbrojeniowy. "To lista potencjalnych celów" - oświadczył Dmitrij Miedwiediew wiceszef Rady bezpieczenstwa FR. * * * AUSTRALIA: Rząd federalny mierzy się z krytyką po ogłoszeniu kampanii o wartości 20 mln USD, która ma zachęcać Australijczyków do oszczędzania paliwa. Rośnie niepokój dotyczący niestabilności dostaw paliw. Premier Anthony Albanese oraz minister spraw zagranicznych Penny Wong udają się w tym tygodniu z wizytą do Brunei i Malezji. Celem podróży jest zabezpieczenie dostaw ropy i oleju napędowego. * * * SWIAT: "Jeśli Stany Zjednoczone będą kontynuować blokadę morską, Iran uzna to za naruszenie zawieszenia broni i zamknie cieśninę Ormuz" - poinformowała w piątek irańska agencja państwowa Fars. Tymczasem prezydent Donald Trump zapewnił w piątek, że cieśnina Ormuz pozostaje "całkowicie otwarta", ale blokada irańskich portów nadal obowiązuje. Minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Aragczi poinformował z kolei, że ruch statków handlowych przez cieśninę będzie dozwolony do końca obowiązywania rozejmu z USA i Izraelem, który wszedł w życie 8 kwietnia i ma potrwać do 22 kwietnia. Dodał, że otwarcie cieśniny jest powiązane z obowiązującym zawieszeniem broni w Libanie. Po amerykańsko-izraelskim ataku na Iran z 28 lutego Teheran zablokował ruch przez Ormuz, którym transportowano około jednej piątej światowego wolumenu ropy naftowej i skroplonego gazu ziemnego.
POLONIA INFO:
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Film. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Film. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 15 listopada 2018

Premiera filmu "Niepodleglość": dotkniecie naszej historii w kolorze

Ignacy J. Paderewski w Paryżu. Kadr z filmu " Niepodległość"
Polsatu .  Fot. YT
W poniedziałek w dzień po Swięcie Niepodległości  w Warszawie odbyła się premiera niezwykłego dokumentu filmowego  produkcji Telewizji Polsat „Niepodległość” w reż. Krzysztofa Talczewskiego. Dzięki najnowszym osiągnięciom techniki filmowej, materiały nakręcone sto lat temu nieudźwiękowione i czarno-białe, zyskały kolor oraz dźwięk. Nigdy wcześniej nie widzieliśmy  Polski sprzed 100 lat  w taki sposób.

W dniu 12 Listopada 2018 w Teatrze Wielkim-Operze Narodowej w Warszawie odbyła się premiera filmu „Niepodległość”. Obecny na pokazie wicepremier, minister kultury prof. Piotr Gliński ocenił, że dzięki tej produkcji mamy unikatową możliwość, by – jak powiedział – dotknąć naszej historii.

czwartek, 25 października 2018

Sydney. 3 lata w 6 minut - niezwykły film Adriana Wójtowicza

Kadr z filmiku "Best of Sydney | 3 years in 6 minutes"
autor: Adrian Wójtowicz
Adrian Wójtowicz  wraz z żoną Kamilą podróżuje po świecie i filmuje miejsca, które wspólnie odwiedzają. Tym oto sposobem powstały niezwykle  filmiki m. in. z  Bali, Malezji czy właśnie z Australii (NSW), który ze względu na jakościową wyjątkowość zdjęć i edycji chcielibyśmy Wam polecić.

 - Ten filmik jest moim ulubionym dziełem, bo spędziłem nad nim 3 lata i dopracowałem go w każdym szczególe, dlatego chciałbym, aby dotarł do jak największej liczby osób a w szczególności Polonii mieszkającej w Australii. – mówi Adrian.

piątek, 12 października 2018

Andrzej Szlęzak: Polska zwariowała od “Kleru”

Fragment plakatu filmu "Kler" Wojciecha Smarzowskiego
Polska dosłownie zwariowała na punkcie filmu “Kler”. Zwariowali subtelni intelektualiści i prostaccy propagandziści. Zrobiło się jakieś wielkie qui pro quo. Subtelny intelektualista, profesor Jacek Bartyzel, krzyczy w internecie, że “tylko świnie siedzą w kinie”.
Aktor Włodzimierz Matuszak, który popularność zawdzięcza serialowej roli proboszcza bez skazy, nawołuje żeby koniecznie oglądać “Kler”. Z kolei prostacki propagandzista Jerzy Urban, po swojemu przewrotnie narzeka, że “Kler” odbiera czytelników jego osławionemu pismu “Nie”. Po co to wszystko?

piątek, 7 września 2018

Inigo de Loyola i św. Franciszek

Wczoraj wieczorem, wraz z Żoną, obejrzeliśmy film „Ignacy Loyola” (2016), w reżyserii i wedle scenariusza Filipińczyka Paola Dy, z wybitnym udziałem współpracowników należących do Zakonu Jezuitów, co było widać przy końcowych napisach, gdy wielu współpracowników przy filmie miało po nazwisku charakterystyczne litery S.J. Jak każdy katolicki konserwatysta podchodzę do Inigo de Loyoli z dużym szacunkiem, widząc w nim, i w stworzonym przezeń zakonie, wielkie dzieło teoretyczne i praktyczne katolickiej kontrrewolucji.

Film zachwyca gdy się go ogląda, gdyż przedstawia centralny motyw myśli Loyoli, a mianowicie koncepcję „żołnierza Chrystusa” i obraca się wokół tej Ignacjańskiej teologii politycznej. W największym skrócie chodzi o to, że Loyola był oficerem, rycerzem, dumnym hiszpańskim hidalgo, marzącym o bohaterskim życiu i bohaterskiej śmierci na polu bitwy za króla Kastylii. Niestety, ranny w nogę stał się częściowo niepełnosprawny, ponieważ kuśtykał, co uniemożliwiało mu jazdę konną i walkę za pomocą broni białej. Paolo Dy znakomicie pokazuje jego tragedię życiową: chciał być wojownikiem, a został kaleką. W czasie długiej kuracji Loyola z nudów zaczął czytać 2 znajdujące się w rodzinnym zamku książki: Biblię i żywotów świętych. W czasie tej lektury doznał olśnienia, że nadal może być żołnierzem, ale nie żołnierzem króla, lecz żołnierzem Chrystusa, który będzie nawracał i krzewił na całym świecie wiarę, że Jezus zmartwychwstał i jest Chrystusem. Dy znakomicie pokazuje i odmalowuje widzom wewnętrzną przemianę ex-żołnierza króla w żołnierza Chrystusa, jego kuszenie przez Szatana i ostateczne zwycięstwo. Znakomicie pokazuje też proces „de-hidalgizacji”, gdy dumny rycerz staje się sługą Boga, gniotąc w sobie szlachecką pychę żebrząc, pomagając chorym, zmieniając pieluchy starcom.

piątek, 31 sierpnia 2018

IV Festiwal Polskich Filmów w Perth

W dniach 6-24 września odbędzie się czwarta edycja  Festiwalu Polskich Filmów w Perth. Festiwal powstał z inicjatywy kilku reprezentantów Polonii zachodnioaustralijskiej, miłośników kina chcących promować polską kinematografię i kulturę w Perth. Z roku na rok Festiwal zyskuje sobie coraz szersze grono stałych widzów, którzy z niecierpliwością wyglądają jego kolejnych odsłon. 
 
Podobnie jak w poprzednich latach kinomani  zamieszkujący stolicę  Australii Zachodniej będą mieli okazję zapoznać się z wyborem najważniejszych i najlepiej przyjętych polskich filmów minionego roku. Wśród dziewięciu prezentowanych tytułów, znalazły się m.in. „Cicha noc” Piotra Domalewskiego (niemal jednogłośnie uznawany za najlepszy film 2017 roku, absolutny wygrany tegorocznych Orłów, nagród Polskiej Akademii Filmowej, nagrodzony aż 10 statuetkami, w tym tymi najważniejszymi - Najlepszy Film oraz Nagroda Publiczności, a także laureat Grand Prix ubiegłorocznego Festiwalu w Gdyni), „Twarz” Małgorzaty Szumowskiej (zdobywca Srebrnego Niedźwiedzia na Festiwalu w Berlinie), „Jestem mordercą” Macieja Pieprzycy (laureat Srebrnych Lwów za Najlepszy Film na Festiwalu w Gdyni) oraz "Ptaki Śpiewają w Kigali" ostatni wspólny film Joanny-Kos Krauze i Krzysztofa Krauze, którego akcja rozgrywa się w Polsce i Rwandzie (laureat wielu nagród filmowych w kraju i na świecie).

czwartek, 14 czerwca 2018

Grand Prix Katolickiego Festiwalu Filmowego dla "Błękitnej Armii"

Tegoroczny Festiwal „KSF Niepokalana” odbył się w dniach 20-27 maja 2018 w Józefowie oraz w Katedrze Kurii Warszawsko-Praskiej w Warszawie pod osobistym patronatem JE bpa Romualda Kamińskiego.
Grand Prix Festiwalu - film "Błękitna Armia 1917-1919" - reżyser Leszek Wiśniewski  ukazujący niezbyt powszechnie znane dzieje ponad 70-tysiecznej polskiej Armii utworzonej sto lat temu pod dowództwem Generała Hallera przez przebywających poza granicami kraju Polaków.
   

       
 Pierwsze Nagrody za dzieła w poszczególnych kategoriach filmowych otrzymali: 
"Sprawiedliwy" - Michał Szczerbic o powojennych losach rodziny opiekującej się osieroconym podczas okupacji niemieckiej żydowskim dzieckiem, "Dwie Korony" –-  Michał Kondrat o życiu i dziele św. Maksymiliana Kolbe, "Film dla Stasia" - Monika Meleń o dzielnej postawie osób niepełnosprawnych, zarówno dorosłych jak i dzieci, "Janek" - Franciszek Mazur , "Ada-Krysia Willenberg" - Krzysztof Żurowski świadectwo Żydówki uratowanej przez Polaków , "Egzekucja w Markowej" - Rafał Gużkowski o rodzinie Ulmów zamordowanych za pomoc sąsiadom żydowskiego pochodzenia, Nagroda Specjalna Katolickiego Stowarzyszenia Filmowego za film "Luter i rewolucja protestancka" - Grzegorz Braun, Nagroda za programy radiowe: "Majka" – Joanna Sikora, za programy multimedialne: prezentacja "św. Urszula – wzór patriotyzmu"  - s. Katarzyna Purska i s. Anna Pawłowska, za strony internetowe: - Fundacja OPOKA za Portal Opoka News  współtworzony przy udziale współpracujących z nim autorów.


wtorek, 24 kwietnia 2018

Premiera "Sobiboru" w Warszawie. Historia, która może się powtórzyć

W Warszawie odbyła się wczoraj światowa premiera długo oczekiwanego filmu "Sobibór" w reżyserii Konstantina Chabieńskiego. Konstanty Chabieński zadebiutował w nim jako reżyser i jednocześnie odtwórca głównej roli, Aleksandra Pieczierskiego, oficera Armii Radzieckiej, który ucieczkę z Sobiboru zaplanował.
 
Chabieński wybrał na światową premierę swego filmu Warszawę, ponieważ jak tłumaczył — To tu w Polsce miały miejsce wydarzenia, którym poświęcony jest ten film. Ale nie jest to też po prostu lokalna polska historia. To historia całej ludzkości. I jeśli z jakichś przyczyn pomyślimy, że taka historia nie może się powtórzyć, czy po prostu o tym zapomnimy, to pamiętajmy, że taka czy podobna historia może zdarzyć się w dowolnym momencie i w dowolnym miejscu planety. Tego jestem pewien.

czwartek, 5 kwietnia 2018

"Legendy polskie". Odlotowa reaktywacja polskich baśni

Kadr z filmu "Smok" w reżyserii Tomasza Bagińskiego.
fot. materiały promocyjne
Dobre, bo polskie – zwykło się mawiać dawnymi czasy – i w odniesieniu do takich zjawisk jak na przykład pierogi, plaża w Juracie czy słynne kombinowanie powiedzenie to właściwie się sprawdza. Jednakże bardzo trudno znaleźć współczesne potwierdzenie tychże słów. Bo też i gdzie tu szukać? Na pewno nie w polityce czy np. w motoryzacji albo w polskim kinie... Ale zaraz, zaraz – w kinie? Ano właśnie w kinie rozumianym jako przestrzeń artystycznych działań „dobre, bo polskie” nabiera nowych znaczeń – i to dzięki Tomkowi Bagińskiemu i Allegro. Ale po kolei. 
 
Tomek Bagiński to znany i uznany twórca krótkometrażowych filmów animowanych. W 2002 roku jego Katedra była nominowana do Oscara a rodzimych widzów zaskarbił sobie animowaną historią polski (o tym zresztą jeszcze opowiem innym razem). Allegro chyba nikomu nie trzeba przedstawiać – potentat na rynku zakupów internetowych i, jak się okazuje, mecenas polskiej sztuki. Oba te podmioty (bo trudno Allegro nazwać człowiekiem) zawarły współpracę, w wyniku której powstała seria krótkometrażowych filmów z serii „Legendy Polskie”. Już sam pomysł, aby odgrzebać i na nowo przedstawić polskie legendy i baśnie wydaje się być trafiony, ale to jakość wykonania projektu przykuwa uwagę do monitora.

poniedziałek, 5 lutego 2018

Nie żyje Wojciech Pokora. Aktor, który bawił Polskę

Wojciech Pokora ( 1934 - 2018).  Fot. FB - Och Teatr
W wieku 83 lat zmarł jeden z najwybitniejszych polskich aktorów komediowych, niezwykle lubiany przez widzów  -  Wojciech Pokora. O jego śmierci poinformowała w niedzielę Fundacja Krystyny Jandy Na Rzecz Kultur.

"Z głębokim bólem zawiadamiamy, że dziś nad ranem (4.02.2018 r.) w wieku 83 lat odszedł nasz wielki przyjaciel, wybitny aktor pan Wojciech Pokora. Składamy kondolencje i łączymy się w bólu ze wszystkimi widzami i wielbicielami talentu pana Wojciecha. Fundacja Krystyny Jandy Na Rzecz Kultury" - napisano na profilu Och Teatru na Facebooku.

niedziela, 22 października 2017

"Dwie korony". Nowy film o życiu o. Maksymiliana Kolbe w kinach


W rolę o. Kolbe wcielił się Adam Woronowicz.
Fot. kadr z filmu "Dwie korony"/mat.prasowe

Na ekrany  kin wszedł właśnie nowy film o polskim męczenniku, misjonarzu, dziennikarzu o genialnym umyśle, założycielu w 1917 roku Rycerstwa Niepokalanej a od 1982 roku świętym Kościoła katolickiego  -  o. Maksymilianie Kolbe. Film „Dwie Korony”  w reżyserii Michała Kondrata,   ukazuje nieznane dotąd powszechnie fakty z życia o. Kolbe, począwszy od jego dzieciństwa, aż do heroicznej śmierci.

Tworcą filmu jest młody człowiek -  Michał Kondrat  z wykształcenia  ekonomista, z pasji reżyser i polityk, a z serca chrześcijanin. Prowadzi firmę KONDRAT-MEDIA, zajmującą się produkcją i dystrybucją wartościowych filmów. Jego pierwszy film "Jak pokonać Szatana" zdobył w maju 2014 Grand Prix XXIX Międzynarodowego Festiwalu Filmów Dokumentalnych w Niepokalanowie. Kolejnym jego filmem był "Matteo", do którego muzykę napisał Michał Lorenc.

piątek, 9 czerwca 2017

Po premierze filmu pt. „Piłsudski. Dla Polski żyć”.

Józef Pilsudski - płaskorzeźba. Fot. A.Siedlecki
W piątek 12 maja br. w gościnnej sali konsulatu generalnego w Sydney odbyła siȩ premiera filmu w reżyserii Andrzeja Siedleckiego i Riho-Okagami Siedleckiej pod tytułem „Piłsudski. Dla Polski żyć”.

Wstȩpem do wieczoru były dwa z trzech krótkometrażowych filmów, za które pp. Siedleccy otrzymali nagrodȩ specjalną w 2016 roku na XI Festiwalu Polonijnym „Losy Polaków 2016” . Nagroda została ufundowana przez prezesa Telewizji Polskiej Jacka Kurskiego i obejmowała filmy „Przestrogi dla Polski”,  „Z ziemi włoskiej do Polski” i „Spacerkiem po Krakowie”. 

Jako pierwszy obejrzeliśmy filmik pt. „Z ziemi włoskiej do Polski”, w którym Japonka, żona Andrzeja, stara siȩ zrozumieć treść słów hymnu polskiego. Co oznacza zwrot „marsz, marsz Dąbrowski z ziemi włoskiej do Polski” ? W tym celu pojechali oboje do Włoch do Reggio Emilia, aby pochodzić po polskich śladach, poznać genezȩ powstania naszego hymnu i zobaczyć na własne oczy miejsce, gdzie Józef Wybicki, przyjaciel  generała Jana Henryka Dąbrowskiego, skomponował pieśń legionów polskich, znaną jako Mazurek Dąbrowskiego, a która w 1927 roku stała siȩ hymnem Rzeczypospolitej. Riho chciała wiȩcej dowiedzieć siȩ - kim był ten Dąbrowski, który stworzył legiony polskich żołnierzy, które wraz z wojskiem Napoleona Bonaparte miały wyzwolić ziemiȩ polską. Na pytania żony, Andrzej starał siȩ wyczerpująco odpowiadać ilustrując to obrazem i faktami historycznymi.   Pod koniec filmu Riho stwierdza, że teraz rozumie dlaczego polski hymn jest taki dynamiczny i wojowniczy, i może wytłumaczyć japońskim czytelnikom tȩ czȩść historii Polski.

piątek, 19 maja 2017

Festiwal Filmu Polskiego w Perth po raz trzeci

Kadr z filmu "Marie Curie" otwierającego 3. Festiwal
 Filmu Polskiego w Perth. Fot. W.Baczyk 
W stolicy Australii Zachodniej, Perth w przyszłym tygodniu odbędzie się inauguracjia trzeciej już edycji  Festiwalu Polskich Filmów. Publiczności australijskiej zaprezentowane zostanie 9  najnowszych i najbardziej ekscytujacych produkcji polskiego kina, w tym  pięć z nich po raz pierwszy  w Australii.  Festiwal odbędzie się w Cinema Paradiso w Perth od 25 maja do dnia 15 czerwca 2017 r.

3. Festiwal Filmu Polskiego w Perth (PFFP) zostanie otwarty w czwartek 25 maja filmem Maie Noelle powstalym  w koprodukcji polsko-francusko-niemieckiej, MARIE CURIE (Maria Skłodowska-Curie). Jest to inspirująca biografia jednej  z największych uczonych wszech czasów, legendarnej Marii Skłodowskiej-Curie.

sobota, 4 marca 2017

Pokaz filmu „Nie płacz kiedy odjadę” w Konsulacie RP

 Konsulat Generalny RP w Sydney zaprasza na pokaz filmu „Nie płacz kiedy odjadę” w reżyserii Sławomira Grünberga w piątek 17 marca  2017 r. w sali Konsulatu. 
Rozpoczęcie projekcji filmu o godzinie 18.45.
 
 „Nie płacz kiedy odjadę” jest  fascynującym  dokumentem  o życiu i twórczość Wandy Sieradzkiej. Wanda była  poetką, producentem telewizyjnym, autorką znanych tekstów takich jak: „Nie płacz kiedy odjadę” i „Nie mów nic” napisanych do muzyki Marino Mariniego. Była tez tłumaczką wielu piosenek m.in. piosenki Pete’a Seegera „Gdzie są kwiaty z tamtych lat”.

wtorek, 21 lutego 2017

„Milczenie” Scorsese. Próba wiary u bram piekła

Kadr z filmu Martina Scorsese "Milczenie". Fot. Gutek Film
Do polskich kin wszedł w piątek nowy film Martina Scorsese zatytułowany „Milczenie”. Opowiada on o prześladowaniach katolików w Japonii epoki samurajów. Jak wyglądała historia chrześcijaństwa na wyspie i represji w nie wymierzonych? Na nasze pytania odpowiada japonistka i dziennikarka Dorota Hałasa.

Tomasz Leszkowicz: Dlaczego właściwie w Japonii prześladowano chrześcijan?

Dorota Hałasa: Prześladowania rozpoczął dyktatorski rząd Hideyosiego Toyotomi i jego następcy Ieyasu Tokugawy, czyli wojowników, którzy prowadzili podbój Japonii, aby podporządkować ją swojej władzy. W wydanym w 1587 roku antychrześcijańskim edykcie Hideyosi stwierdził, że chrześcijan wiążą więzy braterstwa silniejsze od więzi rodzinnych, co sprawia, że chrześcijaństwo zagraża tradycyjnemu porządkowi. Chodziło oczywiście o jego władzę. W 1609 roku Holenderska Kompania Wschodnioindyjska, która chciała przejąć handel z Japonią, (prowadzony dotychczas przez katolicką Portugalię i częściowo Hiszpanię), przesłała do sprawującego władzę Ieyasu Tokugawy list od Maurycego Orańskiego, którego nazwała królem Holandii. W liście napisane było, że Hiszpania wysyła swoich misjonarzy, aby kolonizować inne kraje, więc misjonarze prowadzą ewangelizację, aby przygotować kolonizację Japonii. Opinię Orańskiego potwierdził pełniący funkcję doradcy sioguna William Adams, angielski nawigator, który pływał na statkach holenderskich i popierał holenderskie interesy. Ieyasu przyjął do wiadomości te pomówienia i rozpoczął prześladowania katolików. Holendrzy przejęli całkowicie handel z Japonią (prowadząc go również w czasie prześladowań), wyeliminowali kraje katolickie, a William Adams dorobił się dużego majątku.

niedziela, 12 lutego 2017

Michalina Wisłocka, pamiętacie? Teraz na ekranach polskich kin

"Sztuka Kochania. Historia Michaliny Wisłockiej". Reż. Maria
Sadowska. W rolach gólwnych: Magdalena Boczarska
i Piotr Adamczyk. Fot. kadr z trailera
 
– „Nie boi się Pani, że to, co Pani pisze wywoła rewolucję?
– To ja jestem rewolucja! I nadchodzę!”


Michalina Wisłocka bez wątpienia była rewolucją. Jej niebanalny życiorys i związki (miłosny trójkąt, romans z żonatym mężczyzną) oraz życie zawodowe nijak nie przystawały ani do siermiężnej, powojennej rzeczywistości i moralności, ani tym bardziej do totalitarnego systemu, który interesował się wszystkim poza szczęściem łóżkowym swoich obywateli.


Wbrew przeciwnościom, ograniczeniom i zakłamaniu walczyła o swoje i wspólne. Napisała książkę, która wstrząsnęła seksualnymi barierami, podbijając jednocześnie serca czytelniczek i rodzimy rynek księgarski. Nadała podmiotowość polskim kobietom, a dając im „prawo do orgazmu” zrewolucjonizowała seksualność PRL-u!

czwartek, 20 października 2016

Umiał łączyć to, co inni rozdzielają. Pożegnanie Andrzeja Wajdy

W krakowskim kościele oo. Dominikanów w środę odprawiona
została msza żałobna w intencji zmarłego Andrzeja Wajdy,
dzień wcześniej w Warszawie. Wybitny reżyser został
pochowany na Cmentarzu Salwatorskim w Krakowie.
Fot. P. Drabik (Wikipedia - cc).
Po śmierci reżysera uświadomiłem sobie, że towarzyszył mi przez większość mego życia. Był obecny jak słońce i księżyc, domy przy ulicach i drzewa w lesie, stanowił oczywistość, której nie da się zaprzeczyć. Wajda był ważny tak, jak Wojtyła i Wałęsa, tworzył historię, chociaż był tylko artystą.

Każdy jego film obsesyjnie mówił o Polsce, o dobru i złu. Raz skłaniał nas do dumy, kiedy indziej do wstydu. Mimo że żył w czasach politycznej inżynierii dusz i zanurzony był w realiach PRL, nie uprawiał propagandy, umacniał naszą intelektualną i moralną suwerenność.

Obejrzałem teraz kilka jego filmów z nowych cyfrowych kopii, ale oglądanie ich w domowym zaciszu nie przywraca przeżyć, jakie dawały seanse w kinie. Z żalem za utraconym czasem i nie istniejącym już budynkiem wspominałem kino „Kosmos”, w którym oglądałem „Ziemię obiecaną”, „Wesele”, „Dyrygenta”, „Człowieka z marmuru”, „Człowieka z żelaza”, „Panny z Wilka”. Po 1989 roku „Pana Tadeusza” i „Zemstę” oglądałem jeszcze w tym samym, coraz bardziej starzejącym się kinie. Gdzieś tam nad miejscem, gdzie stał kiedyś „Kosmos” (ależ kapitalna nazwa dla kina), dokonuje się w mym wspomnieniu lot bociana nad rozległą doliną, bo wciąż trwa seans „Pana Tadeusza”, zachwyt i dziękczynienie za wolność, która wcale nie musiała się nam przydarzyć.

wtorek, 18 października 2016

Wojciech Smarzowski: Błahe filmy mnie nie interesują

Wojciech Smarzowski .
Fot. Zulicho (creative commons)
Chcę, żeby po wyjściu z kina każdy widz chciał przytulić swoje dzieci – mówi reżyser najnowszego polskiego filmu "Wołyń" w rozmowie z Tomaszem Moskalem.

Tomasz Moskal: Twój „Wołyń” dopiero co miał swoją oficjalną premierę, a już obrósł legendą i całą masą emocji oraz spekulacji.

 Wojciech Smarzowski: Myśleć o tym filmie zacząłem długo przed wydarzeniami na Majdanie. Początkowo, pisząc scenariusz, myślałem, że zrobię pół filmu. Drugą połowę miał nakręcić reżyser z Ukrainy. Z różnych względów ten pomysł upadł dość szybko, zrezygnowałem też z tego, by film kręcić za naszą wschodnią granicą. Nasz okres zdjęciowy trwa, z krótkimi przerwami cały rok. Nie czulibyśmy się tam bezpiecznie. A poza tym komuna do dziś jest tam widoczna – w sposobie myślenia, ale także architekturze itp.



Mówiłeś kiedyś, planując „Wołyń”, że to na Lubelszczyźnie znaleźć można sporo fajnych zdjęciowo i plenerowo miejsc.

Kiedy było już pewne, że film będę kręcił w Polsce, obejrzałem cztery skanseny. Lubelski był zdecydowanie najlepszy, dlatego to właśnie tam zrobiliśmy naszą bazę. W Lublinie znaleźliśmy obiekty, które występują w scenariuszu, ale też przestrzeń, w której mogły powstać filmowe zagrody wołyńskie. Część wołyńskiej wsi znaleźliśmy także w skansenie w Kolbuszowej. Zdjęcia kręciliśmy także w cerkwi w Sanoku.

piątek, 14 października 2016

Wspomnienia o Andrzeju Wajdzie

Andrzej Wajda na planie "Ziemi Obiecanej", 1974.
 Fot. public domain
Jak już informowaliśmy w niedzielę wieczorem zmarł Andrzej Wajda, najbardziej znany polski reżyser filmowy.  Znane są szczegóły uroczystości pogrzebowych. Pogrzeb odbędzie się w środę, 19 października, w Krakowie.  Będzie miał charakter prywatny. Dzień wcześniej, 18 października, urna z  prochami  Andrzeja Wajdy zostanie wystawiona w kościele  O.O. Dominikamów w Warszawie.

Najważniejsze światowe media i agencje prasowe poinformowały o śmierci Andrzeja Wajdy. AFP nazwał go "piewcą trudnej polskiej historii, której umiał nadać uniwersalny wymiar". Niemiecka agencja dpa podkreśla, że już pierwsze filmy Wajdy - "Pokolenie", "Kanał", "Popiół i diament" - były uznane za arcydzieła i do dziś są uważane za klasykę polskiej szkoły filmowej. Associated Press zauważa, że kandydujący do Oscara film "Powidoki" "był postrzegany jako kolejna zawoalowana deklaracja polityczna reżysera, w momencie gdy konserwatywny rząd Polski jest oskarżany o ingerowanie w sztukę i media".

poniedziałek, 10 października 2016

Andrzej Wajda nie żyje. Koniec wielkiej epoki polskiego kina

Andrzej Wajda (1926 - 2016). Fot. M.Kubik
(Wikimedia Commons)
Wczoraj wieczorem zmarł jeden z najwybitniejszych polskich reżyserów - Andrzej Wajda. Miał 90 lat. Andrzej Wajda był czterokrotnie nominowany do Oskara.  W 2000 roku otrzymał nagrodę amerykańskiej Akademii za całokształt twórczości.

Polskie kino bez Andrzeja Wajdy nie będzie już takie jak wcześniej  pisze gazeta.pl , która jako pierwsza podała  tę smutną  informację o śmierci twórcy filmowego i jednej z czołowych postaci polskiej kultury.

Andrzej Wajda był wybitnym reżyserem filmowym i teatralnym. Jego filmy zainicjowały tzw. polską szkołę filmową. W takich obrazach jak "Kanał" i "Popiół i diament" reżyser dokonał rozrachunku z czasami drugiej wojny światowej. Współtworzył także kino moralnego niepokoju. "Człowiekiem z marmuru" i "Człowiekiem z żelaza" pokazywał szarzyznę i patologię czasu PRL. Ekranizował także wielkie dzieła literackie jak "Popioły", "Wesele", "Panny z wilka", czy "Pana Tadeusza".

niedziela, 2 października 2016

Po 41. Festiwalu Filmowym w Gdyni... aż się chce iść do kina

Twórcy filmu „Wołyń” na czerwonym dywanie 41. Festiwalu
 Filmowego w Gdyni. Fot. Klapi (creative commons)
W gąszczu debaty czym powinna być kultura i kto winien decydować o jej treści, polskie kino daje odpowiedź: od polityków powinniśmy wymagać stworzenia mechanizmów uczciwego finansowania, o resztę artyści zadbają sami. Za nami jeden z najlepszych Festiwali Filmowych w Gdyni, z historią na ekranie w roli głównej.

Stefan Kisielewski powiedział kiedyś, że socjalizm to taki ustrój, który bohatersko zwalcza problemy, które sam stwarza. Mam jednak wrażenie, że obserwacja polskiego intelektualisty dotyczyła nie tyle socjalizmu, co władzy jako takiej. Często kreuje on sobie problemy, które stara się zwalczać, choć to wyzwania wydumane i pozorne. Tak właśnie jest z historią w kinie, której ponoć nie ma. Mógłbym nawet uwierzyć w tę tezę i domagać się interwencyjnego desantu Mela Gibsona i Toma Cruise'a, gdyby nie 41. Festiwal Filmowy w Gdyni.