polish internet magazine in australia

NEWS: POLSKA: Polska znalazła się wśród krajów wskazanych przez Rosję jako miejsce produkcji dronów dla Ukrainy. W opublikowanym przez rosyjskie Ministerstwo Obrony wykazie pojawiły się adresy firm z Europy, które wspierają ukraiński przemysł zbrojeniowy. "To lista potencjalnych celów" - oświadczył Dmitrij Miedwiediew wiceszef Rady bezpieczenstwa FR. * * * AUSTRALIA: Rząd federalny mierzy się z krytyką po ogłoszeniu kampanii o wartości 20 mln USD, która ma zachęcać Australijczyków do oszczędzania paliwa. Rośnie niepokój dotyczący niestabilności dostaw paliw. Premier Anthony Albanese oraz minister spraw zagranicznych Penny Wong udają się w tym tygodniu z wizytą do Brunei i Malezji. Celem podróży jest zabezpieczenie dostaw ropy i oleju napędowego. * * * SWIAT: "Jeśli Stany Zjednoczone będą kontynuować blokadę morską, Iran uzna to za naruszenie zawieszenia broni i zamknie cieśninę Ormuz" - poinformowała w piątek irańska agencja państwowa Fars. Tymczasem prezydent Donald Trump zapewnił w piątek, że cieśnina Ormuz pozostaje "całkowicie otwarta", ale blokada irańskich portów nadal obowiązuje. Minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Aragczi poinformował z kolei, że ruch statków handlowych przez cieśninę będzie dozwolony do końca obowiązywania rozejmu z USA i Izraelem, który wszedł w życie 8 kwietnia i ma potrwać do 22 kwietnia. Dodał, że otwarcie cieśniny jest powiązane z obowiązującym zawieszeniem broni w Libanie. Po amerykańsko-izraelskim ataku na Iran z 28 lutego Teheran zablokował ruch przez Ormuz, którym transportowano około jednej piątej światowego wolumenu ropy naftowej i skroplonego gazu ziemnego.
POLONIA INFO:
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Audio. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Audio. Pokaż wszystkie posty

sobota, 24 listopada 2012

Polski Festiwal na Federation Square w Melbourne

Federation Square w Melbourne podczas Polish Festival 2012. Fot.Z.Slifierz
Polskie flagi, polskie stroje, polskie jedzenie, polskie tańce, piosenki, wreszcie  polskie dziewczyny, Oczywiście najpiękniejse na świecie. Wszystko to można było zobaczyć na unikalnym dorocznym największym w Australii festiwalu polskiej kultury i tradycji w sercu Melbourne na Federation Square. Tegoroczna edycja imprezy odbyła się w minioną niedzielę.
Na scenie festiwalowej wystąpili w nieprzerwanym koncercie dzieci z polskich szkół sobotnich, grupy taneczne: „Łowicz", „Polonez" i litewska grupa „Gintaras" oraz polskie kapele. Bawili publiczność polskim folklorem, piosenką i muzyką przez kilka popołudniowych goizin.W teatrze BMW Edge na Federation Square odbył się równiez koncert - „Polskie Kwiaty 2012", a po nim  „Kabaret Starszych Panów" w wykonaniu Grupy Kabaretowo-Teatralnej Vis-a-Vis z Sydney. 
  Oto relacja dzwiękowa polskiego programu radia SBS:


piątek, 2 listopada 2012

Polskie groby na sydnejskich cmentarzach

South Head Cementry, Sydney. Fot.Creative Commons
 Kilka miesięcy temu zmarł w Sydney Stanislaw Zarzycki, który ostatnie lata swojego życia poświęcił spisywaniu epitafiów, inskrypcji i napisów z polskich płyt nagrobnych na cmentarzach w Sydney.
Stanisław Zarzycki mieszkał w Domu Polskim w Ashfield, gdzie wiódł żywot samotnika. Do jego nielicznych serdecznych znajomych należała Bogumiłła Żongołłowicz, dokumentalistka życia Polonii w Australii. Pewnego razu wspólnie wybrali się na Pinegrove Cemetery. W tym niecodziennym spacerze towarzyszył im Mieczysław Swat, znany działacz polonijny z Sydney.



Oto nagranie Bogumiły Żongołłowicz, które przedstawione zostało wczoraj w polskiej audycji Radia SBS:

środa, 31 października 2012

All Hallows' Evening

Ostatni dzień października - dzień duchów i strachów.  Na Zachodzie  - w Zachodzniej Europie, USA a także Australii coraz bardziej popularny obrzęd i zabawa - tzw. Halloween. W kulturze Słowian, szczególnie na  wschodnich krańcach Polski, na Białorusi i Ukrainie znany pod nazwą Dziady.

O obyczajach Halloween pisze Fillip Cuprych z portalu Polarity International, z którym Bumerang Polski nawiazuje współpracę partnerską, (tekst poniżej).

Tymczasem  sydnejski reżyser Michał Imierski organizuje z dzisiejszym dniem  mrożące w żyłach interaktywne teatralne przedstawienie w Parramatcie - Halloween Party, w starym przeznaczonym do rozbiórki budynku szkolnym, który od dziś  na kilka dni przekształcony będzie w dom stachu i grozy - Haunted House. Przedstawienia odbędą się dzisiaj, w piątek i sobotę o 20:00 a wersji lite , dla dzieci w sobotę o 17:30 i 18:30. Adres: 9 Albert Street North Parramatta.  O tym wydarzeniu teatralnym z reżyserem rozmawia Hanna Sadurska z Radia SBS:




All Hallows' Evening
Czas wydrążyć dynię, przygotować odpowiedni kostium i o zmierzchu, 31 października ruszyć na słodkie łowy. Nadszedł ten dzień w roku, kiedy tysiące (głównie) dzieci, z gotową mantrą "trick or treat", szykują się do odwiedzania sąsiadów. I nic w tym dziwnego. W końcu nadszedł czas Halloween.

piątek, 3 sierpnia 2012

Teatr Prób: Wiersze ocalają to, co podeptane


Stefan Mrowiński. Fot. Zbigniew Slifierz
 Ciepłe spotkanie w chłodne popołudnie
Na zaproszenie Polskiego Klubu w Albion 7 lipca Teatr Prób „Miniatura” im. Jerzego Szaniawskiego w Melbourne spotkał się ze słuchaczami w sali kameralnej klubu na popołudniu poświęconym twórczości ks. Jana Twardowskiego.
Spotkanie prowadził reżyser i kierownik artystyczny teatru Stefan Mrowiński. W pierwszej części spotkania wspólnie wysłuchaliśmy z dyskietki nagranego przez Teatr słuchowiska p.t. „Tylko miłość się liczy”. Następnie wystąpili aktorzy teatru - Maria Bukowska, Stanisław Jakubicki, Jolanta Supel, prezentując wybrane przez siebie fragmenty prozy poetyckiej i wiersze autorstwa ks. Jana. Ta formuła -połączenie przygotowanego już wcześniej materiału i żywego słowa w atmosferze kameralnego, nieformalnego spotkania z publicznością - bardzo pięknie się sprawdziła. Podobała się widzom.
Nadzwyczajna publiczność, którą stanowili ludzie prawdziwie zainteresowani kulturą, stworzyła bardzo serdeczną atmosferę. Widać było, że czują potrzebę obcowania z poezją. W kompletnej ciszy i skupieniu wysłuchali programu.

czwartek, 26 lipca 2012

Audiobook pierwszej nagrody konkursu "Moja Emigracja"

Historia opisana w pracy Mariana Brzezińskiego, który został zwycięzcą niedawnego konkursu literackiego "Moja Emigracja", organizowanego przez portal Favoryta , zostala profesjonalnie nagrana przez Andrzeja Siedleckiego. Audiobook stanowi dodatkową nagrodę ufundowaną przez autora nagrania.
 Andrzej Siedlecki znany czytelnikom Bumeranga Polskiego z wielu zamieszczonych tu tekstów jest polskim aktorem, autorem książek i wykładowcą na Macquarie University w Sydney.  Audiobook nagrodzonej pracy konkursowej został nagrany w Amaroo Studio w Sydney. Zapraszamy do posłuchania:

Audiobook: Marian Brzeziński "Nowy Świat"



Przy okazji przypominamy, że ksiązkę "Moja Emigracja" - wydanie polsko-angielskie, zawierającą wszystkie prace konkursowe można zamawiać na stronie Favoryta . Zachęcamy do kupowania tej pięknie wydanej książki, pełnej niesamowitych i fascynujących historii polskich emigrantów w Australii.
Przy zamawianiu prosimy dopisać przy nazwisku: "bumerang". Wówczas część dochodu ze sprzedaży zostanie przeznaczona na rozwój naszego portalu. Liczymy na Wasze poparcie!

Bumerang Polski był patronem medialnym Konkursu "Moja Emigracja".


czwartek, 19 lipca 2012

Census 2011: Polonia australijska kurczy się

Pod koniec czerwca Australian Bureau of Statistics (ABS) opublikowalo pierwszy raport wynikający z przeprowadzonego w ub. r. spisu ludności Australii - Census 2011. Wg ujawnionych danych w dzień spisu w Australii mieszkało  21 727 158 osób. To więcej o 8.3% w stosunku do danych ze spisu w 2006 roku. 0,7% Australijczyków przyznaje się do polskich korzeni ale coraz mniej z nich mówi po polsku.


Polonijne spotkanie na Górze Kościuszki. Fot. K.Bajkowski

 170 347 osób w Australii deklaruje swoje polskie pochodzenie, czyli  blisko 7 tys. więcej  niż  pokazują statystyki z 2006 roku. Ale tylko  50 692 z nich  mówi  w domu po polsku – o 3 tys mniej niz 5 lat temu. Tak więc kurczymy się jako społeczność etniczna.
Gdzie mieszkają Polacy w Australii? Najwięcej w stolicach stanowych:  Melbourne i Sydney. Dzielnice, gdzie najwięcej osób mówi po polsku to melbourneński Endeavour Hills-Rowville: 749 i sydnejski Liverpool-Casula: 437 osób mówiących na co dzień po polsku.

poniedziałek, 21 maja 2012

"Złote Lwy" dla Holland. "Złoty Kangur" dla Trzaskalskiego

Jerzy Domaradzki. Fot.K.Bajkowski
Podczas gali finałowej 37. Festiwalu Polskich filmów Fabularnych  w Gdyni, która odbyła się  12 maja wyłoniono zdecydowanego faworyta. Nagrodę Złotych Lwów otrzymał film  "W ciemności" Agnieszki Holland. "W ciemności" wygrało poza tym 8 innych nagród. Agnieszka Holland otrzymała także nagrodę za najlepszą reżyserię. Film "W ciemności" nominowany byłw tym roku do Oscara.

W ramach nagród pozaregulaminowych festiwalu w Gdyni, film Piotra Trzaskalskiego "Mój rower" otrzymał nagrodę "Złotego Kangura" przyznaną przez australijskie jury.

sobota, 19 maja 2012

Polka z Perth zdobywa Mt Everest

Everest. Polish International Mt Everest expedition 99. Fot. Ryszard Pawłowski
62-letnia Małgorzata Wątroba, absolwentka krakowskiej AGH, mieszkająca od wielu lat w Perth, już po raz trzeci zdobywa Mt. Everest. Zawsze lubiła góry. Zakochała się w Himalajach. W 2010 roku zabrakło jej do zdobycia najwyższego szczytu świata zaledwie 50 m. W ubiegłym roku udało się.  Szczyty Himalajów zdobywa w międzynarodowym towarzystwie, zawsze podkreślając swoje polskie pochodzenie. Jest górską ambasadorką Polski.

sobota, 12 maja 2012

Swan: Australia wyspą stabilności


Fot. Martin Kingsley

W przyszłym roku Australia zbilansuje swój budżet i osiągnie nadwyżkę. Będzie to pierwszy wysoko rozwinięty kraj, który zrówna swoje wydatki z przychodami od wybuchu kryzysu w 2008 r.
 Wayne Swan, federalny minister skarbu, poinformował, że w ciągu najbliższego roku Australijczycy wypracują nadwyżkę w wysokości 1,5 mld AUD.
Lider opozycji Toni Abbott, powiedział, że gdyby minister skarbu wierzył w nadwyżkę, nie proponowałby dalszego zadłużania kraju.
Australia, podobnie jak pozostałe kraje
rozwinięte, boryka się z problemem wysokiego deficytu budżetowego. W najbliższym okresie kilka wprowadzonych  reform oszczędnościowych, pozwoli jednak zbilansować budżet. Oszczędności dotkną wydatki na obronę oraz pomoc międzynarodową. W sumie w ciągu najbliższych czterech lat rzad Julii Gillard  chce  zaoszczędzić 33,6 mld AUD. Z tej kwoty 5,4 mld AUD.  pochodzić będzie z wydatków na obronę.

poniedziałek, 7 maja 2012

Rozmowa z Normanem Daviesem

Norman Davies. Fot.M.Kubik/Wikimedia
W Melbourne w  ostatnich dniach  przebywał  brytyjski historyk, który wsławił się w świecie zachodnim w odkrywaniu historii Europy Środkowej, szczególnie Polski , prof. Norman Davies - autor monumentalnych dzięł takich jak: Boże igrzysko, Europa, i Powstanie’ 44.
Profesor Davies odbywa obecnie turę dookoła świata z wykładami. Jak mówi, tura ta możliwa jest dzięki nagrodzie im. Aleksandra Gieysztora, jaką otrzymał w lutym tego roku na Zamku Królewskim w Warszawie. Nagroda ta przyznawana jest przez Fundację Kronenberga od 2000 roku za ochronę dziedzictwa kulturowego w Polsce.
Profesor Davis gościl w studio radia SBS w Melbourne.

czwartek, 23 lutego 2012

Bumerang Polski w radiu SBS

Weekendowa, bardzo udana impreza pn. End of Summer on Mt Kosciuszko w Górach Śnieżnych,  którego patronem medialnym byl Bumerang Polski, wzbudziła zainteresowanie m.in. Polskiego Programu Radia SBS. Andrzej Lubieniecki przeprowadził w tym tygodniu rozmowę o imprezie i przy okazji o Bumerangu Polskim z Krzysztofem Bajkowskim.

wtorek, 14 lutego 2012

Strzelecki Hike - na żywo

Andrzej Lubieniecki z radia SBS polączył się telefonicznie w sobotę z Oscarem Kantorem, przewodnikiem wyprawy z Geehi na Mt Kosciuszko - Strzelecki Hike. Oto bezpośrednia relacja z trasy śladami Pawla Edmunda Strzeleckiego:

środa, 1 lutego 2012

End of Summer on Mt Kosciuszko - wywiad radiowy z Oskarem Kantorem

Zbliża sie impreza,  która  odbędzie się w australijskich Górach Snieżnych od 10 do 12 lutego pn.
"End of Summer on Mt Kosciuszko" czyli Strzelecki Hike, Kosciuszko Run, Strzelecki Walk i Kosciuszko Ride . Większość informacji o tym przekazywaliśmy m.in. w wywiadach z organizatorami: Oscarem Kantorem i Pawłem Gospodarczykiem. Wywiady ukazały się również drukiem w najnowszym wydaniu australijsko - nowozelandzkiego Expressu Wieczornego (nr 2).
Bumerang Polski patronuje medialnie imprezie.

Dziś mamy dźwiękowy wywiad z porcją najświeższych wieści o tym turystyczno-sportowym weekendzie na Górze Kościuszki i u jej podnóża w miejscowości Jindabyne .
Andrzej Lubieniecki, redaktor radia SBS w Sydney, rozmawia z Oscarem Kantorem.

niedziela, 2 października 2011

Wybory 2011: Polonia do Sejmu RP

Do dnia wyborów do Sejmu i Senatu pozostał tydzień. Po raz pierwszy  w historii polskiej demokracji, Polskie Stronnictwo Ludowe jako jedyna partia otworzyła listy wyborcze zaproszając kandydatów  polonijnych z całego świata do faktycznego reprezentowania interesów polskich  emigrantów w Parlamencie RP.
Ludzie, którzy na co dzień żyją za granicą, najlepiej znają potrzeby i możliwości polskiej Wspólnoty - mówi Adam Struzik, marszałek wojewodztwa mazowieckiego, inicjator tego pomysłu. Tym właśnie zagadnieniom poświęcone były obrady „Okrągłego Stołu Polonijnego”, które odbyły się  4 września.




PSL balansuje na granicy progu wyborczego 5%. Głosy oddane przez polonijnych wyborców liczą się w Okręgu Wyborczym nr 19 – Warszawa I i oczywiście mają swe odbicie w ogólnym wyniku partii.
Na 40 nazwisk na tej liście PSL jest kilkunastu przedstawicieli Polonii m.in z USA, Kanady, Niemiec i Wielkiej Brytanii.


Czy Polonia australijska ma też swojego kandydata? O tym z prezesem PSL, Waldemarem Pawlakiem rozmawia Andrzej Lubieniecki z radia SBS:

środa, 28 września 2011

Wywiad na czasie: Radosław Markowski

Politolog, prof. Radosław Markowski znany polski publicysta, dyrektor Centrum Studiów nad Demokracją Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie, pracownik Instytutu Studiów Politycznych Polskiej Akademii Nauk przebywał na początku września w Sydney w ramach konferencji naukowej poświęconej mediom, demokracji i praworządności zorganizowanej przez  University of NSW.
Przy okazji pobytu w Australii prof. Markowski podzielił sie swoimi opiniami o szansach wyborczych głównych partii politycznych w nadchodzących wyborach parlamentarnych w Polsce, jak również o tym, co ma wpływ na frekfencję wyborczą. Mówił także o aktywności politycznej Polaków i na czym polega sukces Polski ostatnich 20-tu lat.

Wywiad przeprowadziła Anna Sadurska z radia SBS:


poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Cztery dekady Pieśni Łagodnych


Wolna Grupa Bukowina po koncercie jubileuszowym w Poznaniu




























Szukam szukania mi trzeba
Domu gitarą I piórem
A góry nade mną jak niebo
A niebo nade mną jak góry

To motto  Wolnej Grupy Bukowina  z tekstu piosenki Wojciecha Bellona – kultowego zespołu studenckiego obchodzącego tego lata 40 lecie istnienia. Nuta z Ponidzia, Majster Bieda , Rzeka, Bez Słów czy wreszcie Pieśń Łagodnych - to przykłady tytułów ich przebojów , które pamięta każdy, kto był studentem w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych.
Wolna Grupa Bukowina zadebiutowała w 1971 roku na Giełdzie Piosenki Turystycznej w Szklarskiej Porębie. Zespół przyjechał z Buska - Zdroju, a założył go ówczesny maturzysta Wojciech Bellon. Piosenką Wojtka "Ponidzie" wyśpiewali jedną z głównych nagród. Miała formułę zespołu otwartego, toteż występowało z nią wielu znanych wykonawców i muzyków. Trzon zespołu stanowili: Wojciech Bellon - twórca większości piosenek, Grażyna Kulawik, Wojciech Jarociński i Wacław Juszczyszyn. W historii grupy warto odnotować nagrodzone występy na Studenckim Festiwalu Piosenki w Krakowie w 1974 i 1975 roku, udział w FAM-ie oraz w licznych festiwalach, konkursach czy imprezach studenckich i turystycznych - YAPA, BAZUNA, BAKCYNALIA.
25 lipca na dziedzińcu dawnej Masztalarnii Zamku Cesarskiego w Poznaniu odbył sie jubiluszowy koncert Wolnej Grupy Bukowina. Widownia była wypełniona po brzegi dawnymi i wiecznymi studentami - tymi, którzy w weekendy czas spędzali na szlakach turystycznych: pieszych, rowerowych czy kajakowych. Miejsce koncertu zostało wybrane nie przypadkowo. Po pierwsze, Poznań jako centrum kreatywnego, uniwersyteckiego życia i po drugie –  dziedziniec, sąsiadujacy z pomieszczeniami dawnych studenckich klubów turystycznych. Tu koncentrowało się przez długie lata życie akademickie po wykładach. Tu na tym dziedzińcu teraz odbywają się w ramach cyklu programów artystycznych „Pod Pretekstem” niezwykłe wydarzenia, które nie mogą być ominięte przez smakoszy akademickiej kultury.
Na przykład tydzień wcześniej występowała tu Grażyna Łobaszewska. I to też był boski koncert.  

Fotoreportaż Krzysztofa Bajkowskiego z koncertu  Wolnej Grupy Bukowina w Poznaniu.


Podczas koncertu na dziedzińcu masztalarni Zamku Cesarskiego w Poznaniu


Wacław Juszczyszyn


Grażyna Kulawik
 
 

Wojciech Jarociński
 
Find more artists like Wolna Grupa Bukowina at Myspace Music


sobota, 20 sierpnia 2011

Zapachy polskiego lata - Rozmowa z Beatą Zatorską

Zapachy lata, smak ugotowanych konfitur z płatków róży czy świeżo skoszonego siana to wszystko odnajdujemy w książce sydnejskiej lekarki Beaty Zatorskiej i jej męża, filmowca SimonaTargeta - Rose Petal Jam.
Jak wcześniej informowaliśmy, promocja książki - wersja angielska - odbędzie się w przyszłym tygodniu (25 sierpnia) w polskim konsulacie w Sydney. Natomiast za trzy miesiące książka będzie wydana po polsku.

Z autorką rozmawia Ela Chylewska.


środa, 30 marca 2011

Polskie słowo na Randwicku


Kiedy zostawiłam za sobą Polskę 7 lat temu nie myślałam o tym czy będę tesknić, ani o tym czym Polska jest w moim życiu. Nie myślałam o osamotnieniu i potencjalnej izolacji związanej
z rozpocząciem życia poza granicami tego co do tej pory tworzyło mnie, moją osobowość, moje życie, moją historie.  Odeszłam  i ...wydawało mi się że teraz liczy się już tylko przyszłość i że tą przysłość mogę zbudować od zera, nie oglądając się za siebie, nie stawiając domu na starych fundamentach.
Świadmość tego w jak dużym byłam błędzie przyszła niespodziewanie szybko...już po kilku miesiącach życia w Sydney, mieście  złotych plaż, oblanym słońcem, szumiącym oceanem, tętniącym kosmopolitycznym życiem (czy nie o to właśnie mi chodziło kiedy zatrzasnęłam za sobą drzwi samolotu na Okęciu?) zaczęło mi brakować...czegoś.
Najpierw zaczęło brakować najbliższych osób, potraw, zimy..później zwykłej polskiej codzienności, zapachu kurzu unoszącego się nad polską wiejską drogą, malin w lesie, orła kołującego nad Giewontem...szeleszczącej, tłustej od polskiej czcionki i polskich bolączek codziennej prasy,  wieczornych wiadomości w telewizji z Pałacem Kultury  w tle prezentera,  charakterystycznego stylu inteligentnej ironii i sarkazmu polskiej książki.  Zrozumiałam..., że kocham swój kraj i swoich rodaków i że ponad wszystko kocham  POLSKIE SŁOWO!
Zaczęłam się rozglądać za polskością tu w Sydney, pierwsze kroki skierowałam w stronę naszego Konsulatu; póżniej było Ashfield, wybór polskiego lekarza; coroczna tradycyjna już obecność na prelekcji polskiego filmu w ramach Festiwalu Filmów Międzynarodowych, sukcesywne rozszerzanie kręgu polskich znajomych. Wciąż jednak brakowało mi..czegoś...miejsca skupiającego wokół siebie ludzi oddanych polskości i zdeterminowanych na szerzenie wiedzy o naszym języku, naszej kulturze, naszym kraju.
Do sobotniej Polskiej Szkoły w Sydney działającej w Boys High School in Randwick trafiłam siłą rzeczy. Moja córka Natalia kończyła 6 lat i ku mojemu wielkiemu zmartwieniu coraz słabiej i słabiej mowiła po polsku! O szkole dowiedziałam się od znajomych. Podobno jest dobra, podobno dzieci sporo się uczą i robią to chętnie, podobno nauczyciele są fantastyczni...hmmm. Spróbujemy!
Moje pierwsze spotkanie ze Zbyszkiem Sobotą, dyrektorem Polskiej Szkoły w Randwick, miało miejsce dokładnie rok temu. To był pierwszy dzień Natalii w polskiej ławce i mój pierwszy kontakt z tą placówką. Podczas kiedy ona stawiała koślawe „Ala ma kota” ja postanowiłam rozejrzeć się wokół. Nie ukrywam, miałam duże oczekiwania wobec szkoły. Chciałam żeby wprowadziła moje dziecko nie tylko w tajniki polskiego alfabetu ale nawet jeszcze dalej, polskiej literatury i poezji dziecięcej, polskich legend i przypowieści, kultury i zwyczajów swiątecznych, liczyłam nawet na wzbogacenie mojego dziecka elementami polskiej historii. Wiem, wymagania kolosalne jeśli wziaść pod uwage że szkoła jest sobotnia, prowadzona wyłącznie dzięki inicjatywie i wolontariackiej pracy samych rodziców, że opłata za szkołe jest wlaściwie symboliczna ($250 za poł roku), że na emigracji. Kiedy dumając nad tym wszystkim szłam korytarzem między klasami, z tyłu za moimi plecami usłyszałam śpiewające „płonie ognisko w lesie” dzieci klasy szóstej, w następnej klasie znów śpiew, najmłodsze dzieci uczą się „ogórek, ogórek zielony ma garniturek”, słysze też chichoty i kogoś recytującego „wpadła gruszka do fartuszka”, to wysoki pan po 50-tce, uczeń klasy dla dorosłych! Ach stąd te chichoty...Podoba mi się ta szkola!
Na korytarzu spotykam  Zbyszka Sobotę, który gdzieś pędzi (póżniej nauczyłam sie że on pędzi zawsze, ciagle coś załatwia i unowocześnia, dopinguje rodziców do realizacji nowych pomysłów, do szukania funduszy na książki do biblioteki; na nagrody dla dzieci za prace ale też za udzial w konkursach organizowanych przez szkołę; na organizację spotkań socjalnych w ramach polonii jak np. coroczne, bardzo już popularne grzybobranie, które odbędzie się znów w tym roku 10 kwietnia). Popędziłam za nim. To jedyny sposób żeby porozmawiać. Zbyszek objaśnia mi wszystko
w pośpiechu ale bardzo skrupulatnie. Szkoła istnieje już od 7 lat (wow, tyle samo ile ja mieszkam w Sydney!). Powoli z małej placówki przeistoczyła się w porządne  edukacyjne przedsięwzięcie. Rosła w siłę z roku na rok dzięki doskonałym referencją przekazywanym sobie przez rodziców z ust do ust.
To zasługa wyłącznie Pań nauczycielek, słysze od Zbyszka chociaż oczywiście patrząc na niego trudno sie z tym zgodzić. Prawda jest jednak taka, że Panie nauczycielki mamy naprawdę wyjątkowe. Każda
z nich może pochwalić się podwójnym wykształceniem pedagogicznym polskim i austalijskim. Panie same przygotowują podręczniki i patrząc na podręcznik Natalii muszę przyznać  że robią to z wielkim profesjonalizmem. Podręczniki są kolorowe, pełne polskich bajek i opowiadań, wierszy, zagadek i rebusów. Natalia je uwielbia! Uwielbia rownież swoją Panią Alicje, dla niej odrabia lekcje i rzetelnie przygotowuje się do następnej soboty. Bo „Pani Ala będzie robić test i nie chcę żeby bylo jej smutno że nie umiem’. Tak, ja rownież uważam że szkoła ma doskonałą kadrę nauczycielską. To największy zespół pedagogiczny wśród wszystkich polskich szkół!. Razem ze szkołą średnią, która mieści się 200 m od podstawówki, łącznie w Polskiej Szkole w Randwick uczy 11 nauczycieli! To na chwilę obecną największy ośrodek nauczania języka polskiego w NSW: 50 uczniów uczy się w szkole podstawowej, 37 w szkole średniej, plus dodatkowo już od 6 lat szlifują swój polski właśnie tutaj w Randwick dorośli studenci, których liczba w tym semestrze siega aż 18! .
Nauka w szkole średniej cieszy się dużym powodzeniem. Dobry wynik z matury (którym może pochwalić się coraz więcej naszych uczniów) nie tylko napawa młodych ludzi dumą i daje poczucie zadowolenia z płynnego posługiwania się drugim jezykiem obcym, jest rownież okazją do podniesienia  o 20 % wyników z matury australijskiej. Co więcej naukę można rozpocząć bez konieczności uczęszczania do polskiej szkoły podstawowej.
Pnący się wyżej i wyżej prestiż szkoły został uznany i przypieczętowany w zeszłym roku. Uniwersytet Sydnejski zwrócił się do szkoły z prośbą o współpracę w nauczaniu języka polskiego w ramach curriculum Uniwersytetu. Tak, to właśnie nasze Panie nauczycielki prowadzą klasy języka polskiego na kursach wieczornych dla dorosłych organizowanych przez ten Uniwersytet.
Współpraca z Uniwersytetem Sydnejskim jest naszą dumą i ogromnym krokiem milowym w propagowaniu języka polskiego w Australii. To dzięki pomocy szkoły nasz język ojczysty mógł zaistnieć w strukturach nauczania wyższego tak prestiżowej placówki. Klasy jak na razie cieszą się dużą popularnością. Uczymy obecnie 20 uczniów uniwersyteckich i chętnych wciąż przybywa.
 Zbyszek wciska mi do ręki ulotkę. „Jedź z nami na grzyby” zaprasza. Coroczne grzybobranie to już tradycja szkoły. „Na grzyby? Na jakie grzyby, te polskie? Serio, maślaki w australijskim buszu???” Usmiecham się. Hmm coś przyszło mi do glowy...może jak są maślaki znajdą się też i maliny....
 Nie tylko maślaki, sa też pyszne, polskie kiełbaski i najprawdziwsze, świeżutkie pączki.  Impreza co roku przyciąga coraz więcej naszych rodaków. W zeszłym roku wzięło w niej udział 100 osób! W tym roku 10 kwietnia spodziewamy się spotkać na polskim pikniku w Southern Highlands, Belanglo State Forest jeszcze więcej miłośników grzybobrania, wędkowania i piknikowowania! Wszystkich chętnych czytelników tego artykułu rownież serdecznie zapraszam! Przyjeżdżajcie, wciąż są miejsca!
Podoba mi się fakt, że szkoła jest nie tylko prężnie działającym ośrodkiem edukacji polskiej ale także propagatorem polskiej tradycji i inicjatorem wydarzeń socjalnych. Odkąd Natalia dołączyła do gromady jej uczniów wzięła już udział w dwóch szkolnych akademiach, uroczystościach i zabawach z okazji dnia dziecka, w konkursie poświęconym twórczości Fryderyka Chopina. Obecnie przygotowuje się na konkurs „na najpiękniejszą pisankę tegorocznych Swiąt Wielkanocnych” . Ostani dzień szkoły
w tym semestrze dzieci spędzą na zabawach związanych z polskimi zwyczajami i obrzędami wielkanocnymi. Nie obędzie się bez śmingusa dyngusa!
Minął rok od czasu mojego pierwszego spaceru korytarzami szkoły i mojej pierwszej rozmowy ze Zbyszkiem. Gdyby ktoś mnie dziś zapytał czy wciąż szukam polskości i czy wciąż mi jej tu w Sydney brakuje pokiwałabym przecząco głową. Jestem już spokojna, co sobotę odwiedzam Polskę i oddycham zakurzonym powietrzem wiejskich polskich dróg. Co sobotę spotykam polskich przyjaciół, co ja mowię, moją drugą polską rodzinę!. Być może znajdę z nimi też maliny...Jedno jest pewne znalazłam POLSKIE SŁOWO w Boys High School in Randwick. Nareszcie...
Iwona Pruszynska
 (mama Natalii, uczennicy klasy drugiej Polskiej Szkoly w Randwick)

Polska Szkoła Podstawowa w Randwick prowdzi zapisy całoroczne. Klasy prowadzone są dla dzieci od lat 6 do  a także dorosłych na każdy poziomie zaawansowania. Lekcje odbywają się w każdą sobotę od 9.00 do 12.30. Wszystkich zainteresowanych nauką lub udziałem w organizowanych przez szkołę imprezach odsyłam na stronę internetową www.polishschool.org.au lub http://twitter.com/PolishSchoolAU. Informacje telefoniczne pod numerem 93113723 lub 0414313478.
 Kto uczy się języka polskiego i dlaczego? O tym rozmawiają z Magda Dejneką w radiu SBS nauczycielki Bianca Małecka i Agnieszka Żołek z The Polish School of Sydney:

sobota, 19 marca 2011

Orkiestra YouTube zagra jutro w Sydney

101 muzyków wyselekcjonowanych z ponad 30 krajów do Orkiestry Symfonicznej YouTube zaprezentuje się światowej publiczności jutro  w Sydnejskiej Operze. Wsród nich będą dwie Polki.




Orkiestra Symfoniczna YouTube 2011 to projekt realizowany we współpracy z Londyńską Orkiestrą Symfoniczną, Filharmonikami Berlińskimi, Orkiestrą Symfoniczną w Sydney i innymi szanowanymi instytucjami ze świata muzyki klasycznej.

Listę laureatów, którzy wystąpią jutro w Sydney, ogłoszono po odbyciu przesłuchań, prowadzonych online na całym świecie za pośrednictwem YouTube.com/Symphony. Laureaci są już w Sydney. Od poniedziałku 14 marca biorą  udział w próbach do finałowego koncertu. Występ będzie miał miejsce 20 marca, o godz. 20.00,  a obejrzą go miliony widzów na całym świecie - transmisję na żywo będzie można zobaczyć w serwisie YouTube.

Pierwszą z dwóch Polek jest Marzena Malinowska, która gra na skrzypcach. Marzena jest 19-letnią studentką klasy skrzypiec na Akademii Muzycznej im. Karola Lipińskiego we Wrocławiu. Uwielbia grę w orkiestrze i w przyszłości chce zostać zawodowym muzykiem.
Drugą finalistką jest 33-letnia altowiolistka, Marta Lutrzykowska. Marta ukończyła Akademię Muzyczną w Bydgoszczy. Pracuje w bydgoskiej Operze Nova. Jest założycielką Kwartetu Smyczkowego Prestige, ponadto występuje i nagrywa z polskimi zespołami rockowymi.

Uczestnicy Orkiestry Symfonicznej YouTube 2011 pochodzą z 30 krajów. Najmłodszy z nich ma 14 lat, najstarszy - 49. Są wśród nich amatorzy i profesjonaliści, studenci i nauczyciele, a także osoby, które nigdy dotąd nie były poza granicami swojego ojczystego kraju. - Poziom tegorocznych kandydatów do Orkiestry Symfonicznej YouTube 2011 był naprawdę znakomity - powiedział Michael Tilson Thomas, dyrygent i doradca artystyczny orkiestry. - Słuchanie tak znakomitych wykonań ludzi z całego świata i obserwowanie fantastycznych reakcji internautów było niezwykle inspirujące.

Pierwszy projekt orkiestry YouTube był realizowany dwa lata temu w Nowym Jorku.  Pierwszym Polakiem grającym wówczas w tej orkiestrze był Paweł Czarny z Mielca (altówka).
kb




Z Marzeną Malinowską i Martą Lustrzykowską rozmawia Dorota Banasiak z radia SBS:


Zobacz: Strona Orkiestry YouTube

czwartek, 10 lutego 2011

Polsko - australijska umowa emerytalna. Kto wygrał? Kto przegrał?

Jak juz pisaliśmy od 1 października 2010 r. weszla  w życie umowa o zabezpieczeniu społecznym między Polską a Australią. Teoretycznie umowa ta ma ułatwiac otrzymywanie świadczeń emerytalnych bez względu na miejsce zamieszkania. Jednak już na samym  początku  wzbudziła i wzbudza nadal coraz więcej kontrowercji.


Oficjalnie umowa ta reguluje stosunki między Polską i Australią w zakresie podlegania ubezpieczeniom społecznym, ustalania emerytur i rent osobom, które pracowały lub prowadziły działalność na własny rachunek w Polsce i które posiadają okresy stałego pobytu w Australii w wieku produkcyjnym oraz transferu świadczeń przyznanych przez instytucję  jednego państwa - Strony Umowy osobom zamieszkałym w drugim państwie. Ale już na samym początku zaczęly rodzic się pytania i wątpliwości (zob: Wątpliwości w sprawie umowy polsko - australijskiej).

 W celu wyjaśnienia ich,  tuż przed Bożym Narodzeniem zorganizowane zostało w konsulacie polskim w Sydney spotkanie z  biegłym w zakresie tejże umowy urzędnikiem Centerlink.  Wg jego wyjaśnień nikt nie straci a raczej zyska na jej postanowieniach. Ale z kolei Umowa obliguje emerytów polskich i osoby wchodzące w wiek emerytalny, które przepracowały w Polsce min. 12 miesięcy do starania sie o emeryturę w ZUSie zanim zostaną przyznane im świadczenia z Centrelink. Ci , którzy są już emerytami pobierajacymi świadczenia emerytalne otrzymują teraz zawidomienia z Centrelink o konieczności poinformowania o dotychczasowych świadczeniach z Polski. Urzędnik australijski ostrzegł polskich emerytów aby nie ignorowali tych listów i zagroził, że w przeciwnym wypadku mogą im byc wstrzymane świadczenia emerytalne. Wg umowy polska emerytura jest przez Australię traktowana jako dodatkowy dochód, co może wpłynąc na wysokośc przyznawanych australijskich świadczeń. W drugą stronę to nie działa.

W chwili obecnej samotny emeryt w Australii otrzymuje $716 na dwa tygodnie. Osoba taka może bez naruszenia tej stawki  otrzymywac z Polski ok $155 na dwa tygodnie ( wg obecnego przelicznika 1 AUD = 2.9 PLN), czyli ok 900 złotych miesięcznie. Jednak za każdego dodatkowego dolara ponad tę sumę, otrzymanego z ZUS polski emeryt zamieszkały na antypodach będzie musiał oddac australijskimu rządowi aż 50 proc.

 W trakcie spotkania polscy emeryci zadawali pytania urzędnikowi Centerlink. Najbardziej wzburzyła ich informacja, że będą musieli zwracac pieniadze otrzymywane z Polski z okresu sprzed wejścia w życie umowy, czyli z całego okresu sprzed 1 października 2010 roku. Polscy emeryci zamieszkali w Australii, którzy dostali już wezwania do „zwrotu nadpłat” znaleźli sie w dramatycznej, żeby nie powiedziec beznadziejnej sytuacji. Jeden z dyskutantów poruszyl problem zignorowany przez nagocjatorów umowy: dlaczego polska emerytura, która powstała z odkładanych przez lata składek, zamiast do banku  na konto ZUS, traktowana jest jako dochód. Dlaczego w ten sposób zaoszczędzone pieniadze mają byc oddawane teraz rządowi australijskiemu?

O tych i innych problemach poruszanych w trakcie spotkania w konsulacie w dźwiękowej relacji  Andrzeja Lubienieckiego z radia SBS: