polish internet magazine in australia

Sponsors

NEWS: POLSKA: Zespół parlamentarny pod kierownictwem posła PiS Arkadiusza Mularczyka przygotowuje raport dotyczący wymiaru strat, jakie Polska poniosła na skutek niemieckich działań wojennych. Nowy szef polskiej dyplomacji Jacek Czaputowicz, który w środę odbył wizytę w Berlinie ocenil, ze reperacje nie są kwestią, która stanowi jakiś balast w stosunkach między rządami RFN i Polski. * * * AUSTRALIA: Dostarczyciele usług zdrowotnych na rynku australijskim zarobili w zeszłym roku 1,5 mld AUD. Mimo to stawka składki zdrowotnej wzrośnie. Przeciętny rachunek wzrośnie o ok. 200 AUD rocznie. Rząd federalny twierdzi jednak, że to najmniejsza podwyżka od 15 lat. * * * SWIAT: Premier Węgier Victor Orban ostrzega amerykańskiego finansistę George'a Sorosa, że może go objąć zakaz wstępu do kraju. Orban zasugerował w piątek, że zakaz wstępu na Węgry, przewidziany jest w zaproponowanych przez rząd ustawach wymierzonych w organizacje wspierające nielegalną imigrację.
EVENTS INFO: "Przez twe oczy zielone" - impreza w stylu weselno-biesiadnym - Klub Sportowy POLONIA w Plumpton, 3.02, godz. 19:30

sobota, 9 grudnia 2017

Rosyjska ruletka na Nowogrodzkiej. Wymiana premiera

Beata Szydło nie jest już premierem...
Dlaczego Jarosław Kaczyński postawił do kąta Beatę Szydło, a na jej miejsce wstawił kolejnego marionetkowego premiera, zamiast sam zasiąść u steru?

Pytań o motywacje Szefa Wszystkich Szefów pada mnóstwo. Sam prezes Kaczyński nie kwapi się zabrać głosu w sprawie wymiany premiera, choć wiadomo, że to on podjął decyzję. Poseł Jacek Sasin może sobie mówić, że „odwołanie Beaty to była decyzja wielu osób". Wiemy, że stoi za nią poseł z warszawskiego Żoliborza.


„Wirtualna Polska" przepowiadała, że na przełomie 2017 i 2018 to Kaczyński po ewentualnej dymisji Szydło przejmie władzę i przestanie udawać, że ktoś inny kieruje rządem. Tak się nie stało. Komentatorzy usiłują dociec, czy stołek dla Morawieckiego juniora to była świadoma decyzja, czy wizerunkowa konieczność. Pojawiła się teoria, że prezes stał się zakładnikiem swojej decyzji z 2015, kiedy po raz pierwszy zatrudnił szefa rządu z katalogu.

Pamiętajmy, że Kaczyński raz już był premierem — wówczas w Pałacu Prezydenckim siedział jego brat. PiS przypłaciło to utratą władzy na osiem lat. Notowania PiS poleciały na łeb na szyję. Kaczyński na pewno jest tego świadom i nauczył się czegoś na błędach z 2006 i 2007 roku.

Raczej wątpliwym jest, aby widział w Mateuszu Morawieckim swojego następcę. Młody polityk nie jest żadnym wizjonerem, jest finansistą pokroju Ryszarda Petru, który najchętniej wprowadziłby więcej udogodnień dla małego i średniego biznesu — ale chcąc pozostać w rządzie, musiał podporządkowywać się kaprysom Elżbiety Rafalskiej.

Bardzo prawdopodobnym jest, że wraz ze zmianą szefa rządu, skończy się epoka „PiSu socjalnego", a zacznie stawianie na przedsiębiorców. Prezes doskonale wie o tym, że Morawiecki ma szansę poprawić nieco zaściankowy wizerunek Polski w UE. Jest kimś na kształt dawnego Radka Sikorskiego, który uciekł w objęcia Donalda Tuska, kiedy uświadomił sobie, że nie jest wystarczająco w PiS doceniony.

Nie do końca mogą mieć rację redaktorzy Andrzej Stankiewicz i Andrzej Gajcy na łamach „Onetu", że młody Morawiecki oczarował prezesa swoimi kompetencjami i obietnicą uzdrowienia polskiej gospodarki, w przeciwieństwie do Szydło, która nie miała żadnej wizji. Beata Szydło — owszem — nie miała za grosz politycznej charyzmy. Ale to ona stała się symbolem socjalnej twarzy PiS, troski o tradycyjną rodzinę. Budziła bardzo konkretne — i bardzo pozytywne skojarzenia wśród wyborców. Więcej — główna rola w tym spektaklu dla Morawieckiego oznaczać może wręcz odpłynięcie części socjalnego elektoratu od PiS.

Rozwiązania ułatwiające życie klasie średniej i podnoszenie ściągalności podatków przy jednoczesnym odżegnywaniu się od lewicowych rozwiązań (jak wprowadzenie podatków progresywnych) to domena Nowoczesnej. Morawiecki nie da rady podkraść jej wyborców, za to może stracić dotychczasowych — którzy nagły zwrot od socjalu i przywracania godności do biznesu uznają za zdradę. Wątpliwe, aby „zdobył zaufanie kręgów biznesowych", te bowiem są elektoratem bardzo nieufnym i prędzej uwierzą Platformie, która zapewniała im ciepłą wodę w kranie, nie zamykając sklepów w niedzielę.

Czy Morawiecki pomoże rządowi poprawić stosunki z Francją i Niemcami? Być może: jego gospodarcze poglądy w wielu punktach zbiegają się z liberalną polityką Emmanuela Macrona. Jednak znowu odbić się to może na spadku poparcia w kraju. PiS zbudowało sobie liczny elektorat, któremu podobały się antyunijne wolty Beaty Szydło. Regulacje narzucane przez kraje starej unii, czyli przez Macrona i Merkel, mogą być odebrane jako opresyjne. Wizerunek światowca Morawieckiemu pomoże — ale tylko do pewnego stopnia i tylko umiejętnie rozgrywany.

Tomasz Dudek
Sputnik Polska





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Promocja

Promocja