polish internet magazine in australia

Sponsors

NEWS: POLSKA: Premier Mateusz Morawiecki podpisał w poniedziałek Pakt na rzecz Dostępności plus 2018-2025. To wspólna deklaracja rządu, organizacji pozarządowych, także przedstawicieli firm, którzy mają działać na rzecz likwidacji barier dla osób niepełnosprawnych. Zarezerwowane zostało na to 23 mld zł. * * * AUSTRALIA: Komisja królewska ujawniła szeroko zakrojone przestępstwa banków australijskich , m.in. nakładanie na klientów opłat za usługi, których nie otrzymywali. Zdaniem liderki One Nation, Paulin Hanson, rząd federalny w Canberze współpracował z bankami, by zatuszować nadużycia w sektorze finansowym.* * * SWIAT: Izba Reprezentantów Kongresu USA jednomyślnie, przez aklamację, przyjęła we wtorek groźną dla Polski ustawę o sprawiedliwości dla ofiar, którym nie zadośćuczyniono (Justice for Uncompensated Survivors Today - JUST), dotyczącą restytucji mienia ofiar Holokaustu. Wg ustawy podmioty żydowskie niemające bezpośredniego związku z ofiarami Zagłady będą mogły przypisywać sobie prawo do ich mienia. Ustawa będzie aktem wywierania nacisków na poszczególne kraje w tym Polskę.
EVENTS INFO: Wystawa "Report X" w Parlamencie Wiktorianskim z okazji 100-lecia niepodleglosci Polski, Melbourne - 8-10.05, godz. 8:30 - 17:00

czwartek, 28 września 2017

Koreański problem Donalda Trumpa

Fot. Flickr
Koreański problem pana Donalda Trumpa dojrzewa. Koreańska Republika Ludowo-Demokratyczna ma lidera, który nie ma kompleksów wobec pana Trumpa i potęgi Ameryki. Jest to oczywiście strategia działań, obliczona na zachowanie podmiotowości Korei w rozgrywce regionalnej. Jednakże jest to strategia niesłychanie ryzykowna.

Z jednej strony stawką w grze jest być albo nie być koreańskich władz państwowych i rządzącej elity, z drugiej strony chodzi o Seul i prawdopodobnie Tokio. W pierwszym przypadku, jeżeli Korea zostanie sprowokowana – zaatakowana, nawet przy poważnym przeciwdziałaniu, mogą zniszczyć to miasto, a na pewno zabić dużo ludzi. Użycie broni jądrowej, nawet przewiezionej po prostu koleją lub ciężarówką, nie jest żadnym wyzwaniem. Dlatego nawet jak im strącą rakiety, to w jakiś sposób dostarczą broń masowego rażenia i jej użyją. Skutki dla świata będą wstrząsające. Japonia również nie jest bezpieczna, jednak być może obroni się dzięki zaawansowanej obronie przeciwrakietowej. Jednakże i tak ryzyko uderzenia jądrowego jest olbrzymie – tam nie ma żartów.


Nie da się zrozumieć powodów, dla których pan Trump zdecydował się na stosowanie zaostrzonej retoryki w dyskursie dotyczącym Korei. Ponieważ hamuje się jeżeli chodzi o Chiny lub Rosję, to widać, że jego „spontaniczność” w mediach społecznościowych i innych wypowiedziach – jest sterowana. Rewolwer retoryczny pana Trumpa jest wykorzystywany do prowadzenia polityki w sposób skrajnie nieracjonalny, chociaż być może uznano, że w przypadku przywódcy Korei Północnej, właśnie taka strategia jest najbardziej optymalna?
Trzeba pamiętać, że w Azji obowiązuje zasada zachowania twarzy, jest ona bezwzględna – zwłaszcza w życiu publicznym. Działa to również w drugą stronę, jeżeli Azjaci przedstawią przed swoimi społeczeństwami Amerykę, jako kraj który – poprzez pana Trumpa stracił twarz. To będzie prawie jak koniec Pax Americana. Być może właśnie z tego powodu Amerykanie pozwolili na liczne kwestie retoryczne, których w standardowej dyplomacji się po prostu nie stosuje?
 
Jeżeli tak, to znaczy, że Amerykanie chcą sprowokować Koreę do działań, które pozwoliłyby im na standardowe „zaprowadzenie demokracji” i „poszerzanie obszaru wolności na świecie”. Z punktu widzenia potęgi jaką jest Ameryka, co prawda byłoby to skomplikowane i kosztowne, jednak mogą pokonać, zniszczyć i podbić Koreę. Na pewno ponieśliby ofiary, jednak usunięcie tego lidera i zjednoczenie obu państw koreańskich jest możliwe. Tylko jest jeden problem – Ameryka nie ma w tym interesu, ponieważ stan obecny jest dla niej stanem zadowalającym.
 
Jednak zawsze najlepszą obroną jest atak. Doskonale wiedza o tym i w Korei i w Ameryce i w Chinach. Dlatego takie tasowanie się liderów na kolejne deklaracje będzie trwało, do póki coś się nie wydarzy. Tym wydarzeniem może być wizyta pana Donalda Trumpa w Chinach, gdzie jedzie rozmawiać o handlu i o Korei. Pekin jest jedyną siłą, która może przytłumić działania Korei, bez ryzyka wojny.
 
Pekin już wiele razy dawał do zrozumienia, że zależy mu na zachowaniu status quo, a zarazem, że będzie traktował działania przeciwko Korei, jako naruszenie swojej własnej strefy wpływów. Chińczycy doskonale wpisali się w transakcyjne podejście do polityki, deklarowane przez pana Trumpa. Doskonale rozumieją w Pekinie, że jeżeli Ameryka będzie chciała na poważnie wziąć się za sankcje przeciwko Korei, to będzie je adresować do Chin. Żeby w ten sposób upiec dwie pieczenie. Po pierwsze problem deficytu handlowego, a po drugie wywrzeć ciśnienie geopolityczne na Koreę, używając Chin jako dźwigni. To naturalna strategia dla Amerykanów w tym rozdaniu, tylko że Chińczycy doskonale zdają sobie sprawę, że stawką tutaj jest Pax Americana w Azji. Jeżeli Korea zdecyduje się na wojnę, będziemy mieli do czynienia ze zmianą porządku powojennego w tym rejonie świata. Pod pewnymi względami, Pekinowi wojna jest na rękę, ponieważ wystarczy tylko, że spadnie jedna bomba na Japonię, a ten kraj natychmiast przeprowadzi totalną militaryzację. Z tej prostej przyczyny, ponieważ Ameryka udowodni, że nie była w stanie zapewnić bezpieczeństwa. Szczegóły się nie liczą w dobie masowej komunikacji. Liczą się tylko i wyłącznie konsekwencje. Zobaczymy, czy Chiny pójdą na współprace, czy też będą chciały, żeby pan Trump grał w ich grę?
 
Co ciekawe i chyba najbardziej dziwne, to że giełdy nie reagują z wyprzedzeniem. Jeżeli bowiem byłaby na poważnie obstawiana wojna, to ceny elektroniki użytkowej powinny poszybować w górę? Co więcej Dolar nie jest z gumy i się nie rozciągnie, zwłaszcza jakby Chiny z Japonią zaczęły sprzedawać amerykański dług.
 
Wiele wskazuje na to, że w tej grze dłuższymi piłkami gra Pekin, Korea się w ogóle nie liczy, stawką jest amerykańska obecność w Azji. W konsekwencji – stawką jest amerykańskie Imperium.
 
Krakauer

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Promocja

Promocja

Promocja