polish internet magazine in australia

Sponsors

NEWS: POLSKA: Senat w piątek wieczorem przyjął bez poprawek nową ustawę o Sądzie Najwyższym (SN). Teraz ustawa trafi do prezydenta Andrzeja Dudy, który złożył jej projekt. Ustawa wprowadza możliwość składania do SN skarg nadzwyczajnych na prawomocne wyroki polskich sądów, w tym z ostatnich 20 lat. * * * AUSTRALIA: Premier Malcolm Turnbull oskarżył Chiny o ingerencje w politykę Australii. Przytoczył przykład laburzystowskiego senatora, Sama Dastyari, który brał pieniądze od ludzi związanych z rządem Chin, a w zamian zajmował stanowiska pod dyktando polityki chińskiej. * * * SWIAT: Co najmniej pięć osób zginęło, a 30 zostało rannych, gdy uzbrojeni napastnicy zaatakowali w niedzielę kościół metodystyczny w Kwecie, na zachodzie Pakistanu, detonując bombę i strzelając do wiernych.
EVENTS INFO: Wieczór kolęd - Kosciól Polski w Marayong, 30.12, godz. 18:30 * * * Witamy Nowy Rok 2018 - Klub Sportowy "Polonia" w Plumpton, 31.12, godz. 19:30

czwartek, 9 lutego 2017

Historyczne spotkanie żeglarskie Grzegorza Węgrzyna z Jerzym Piszem

Historyczne spotkanie żeglarskie Grzegorza Węgrzyna 
z Jerzym Piszem. Kirribilli/Sydney 9.02.2017.
Fot. K.Bajkowski
Jutro z rana (godz. 9:00)  odpływa z Sydney  w kierunku Nowej Zelandii kpt. Grzegorz Węgrzyn , samotny polski żeglarz, którego gościliśmy na sobotnim pikniku Bumeranga Polskiego.  Dzisiaj natomiast doszło można powiedzieć do  historycznego spotkania polskich  jachtowych kapitanów żeglugi wielkiej   z różnych genercji:  kpt. Węgrzyna z mieszkającym w Sydney sędziwym Antonim  Jerzym Piszem, również autorem znanej   książki żeglarskiej pt. „Marią przez Pacyfik”.

W jachtowej marinie na Kirribilli zaaranżowane zostało przez Bumerang Polski i PAWA  Community Centre, można powiedzieć bez przesady - historyczne spotkanie Grzegorza Węgrzyna – żeglarza płynącego  samotnie dookoła Ziemi  z 86 letnim  Jerzym Piszem, również żeglarzem oceanicznym,  autorem poczytnej książki „Marią przez Pacyfik” wydanej w 1982 roku przez Wydawnictwo Morskie.  Grzegorz Węgrzyn w  kajucie swego jachtu „Regina R” miał właśnie egzemplarz tej książki, jak mówił Bumerangowi Polskiemu  - bardzo sobie ją ceni i podczas porannego dzisiejszego spotkania na przystani  zatoki sydnejskiej  w Kirribilli otrzymał unikatowy wpis od samego jej autora. Poza tym  otrzymał od niego praktyczny jachtowy podarunek - kebestan, czyli urządzenie do wciągania lin.
 
Jerzy Pisz był członkiem  załogi drugiego etapu z Ameryki Południowej  do Australii    pierwszego rejsu dookoła świata na jachcie „Maria”  (luty 1975 – listopad 1975). Z powodów zdrowotnych został w Sydney. Mieszka tu do dnia dzisiejszego.  W 1982 ukazała się książka  opisująca jego żeglugę przez  Pacyfik.  Pisz  przedstawia w niej  przebieg rejsu jachtu "Maria", wzbogacając wiadomościami historycznymi, geograficznymi i społecznymi o odwiedzanych miejscach.  Jak piszą później recenzenci, autor wiernie oddał w niej  atmosferę na jachcie, zależną od zdarzeń zewnętrznych i od charakteru poszczególnych osób.
Oto fragment z  książki Jerzego Pisza:

   " ...Złapaliśmy prawdziwy pasat południowo-wschodni. Niebo w cumulusach, ale tych ładnych, bez ciemnego odcienia, równy wiatr 4-5 stopni Beauforta, prędkość 6 węzłów. Mile lecą, wszyscy jacyś raźniejsi, nawet sterowanie sprawia przyjemność. A jeszcze prąd pomaga, dziś "utarg" będzie niezły.
     I nie wiadomo skąd przyszły wspomnienia. Kilkanaście lat temu, ba, przecież to przeszło dwadzieścia, nie przypuszczałem, że zamienię Jezioro Dąbskie na Pacyfik. W owych czasach wyprawa do Inoujścia, Lubczyny czy na Świętą była równie ekscytująca jak rejsy pierwszych żeglarzy w nieznane. Przecieraliśmy szlaki (tak nam się przynajmniej wydawało) na łódkach własnoręcznie skonstruowanych ze szczątków poniemieckich jachtów. Gięliśmy wręgi w parniku zrobionym ze starej rynny, szyliśmy żagle, w czym niektórzy doszli do perfekcji, że wspomnę tylko o Jurkach: Borowcu i Szałajce, czy Zbyszku Gerlachu.
     Pamiętam zapach tych bawełnianych żagli, przewianych wiatrem i wygrzanych w słońcu, żagli, pod którymi spaliśmy na twardych deskach koi. Nie zastąpią ich najlepsze śpiwory ani miękkie materace i wyściełane koje.
     Dawne to czasy, lecz do dziś przetrwały nazwy różnych zakątków Dąbskiego, takich jak Meduzostan, Ziemia Umbriagi, Marysin, Przylądek Białego Słonia - któż jednak pamięta, że ochrzcili je żeglarze AZS ? Wielu z nich już nie żegluje, lecz wystarczy przypomnieć im "Kaczorka", "Tuńczyka", "Przygodę" czy "Wicherka", a krew szybciej zatętni w żyłach. A "Witeź II" i "Swantewit" ? Pod okiem niezmordowanego "prezesa" - Jurka Borowca wstawialiśmy wręgi i deski poszycia tym rozsypującym się wrakom, nie mając pojęcia o szkutnictwie. "Witezia" już nie ma, podobnie jak wielu innych jachtów, ale pozostały wspomnienia, pełne zabawnych historyjek, ciekawych postaci, a przede wszystkim owej radości życia, którą mogliśmy znaleźć w żeglarstwie..."

Antoni Jerzy Pisz "Marią przez Pacyfik"
Wydawnictwo Morskie, Gdańsk 1982, str. 141.

Książka nie jest już dostępna w księgarniach. Można ja natomiast znaleźć  na aukcjach antykwarycznych portalu Allegro.
Oto kilka zdjęć z dzisiejszego historycznego  spotkania  Grzegorza Węgrzyna z Jerzym Piszem oraz  wideo z tego spotkania i pożegnalne słowa kpt. Węgrzyna przed opuszczeniem Port Jackson. W trakcie edycji jest również wideo z naszego Pikniku Żeglarskiego, na którym gościem był kpt. Węgrzyn.

 


 
 


Zdjęcia: Krzysztof Bajkowski



Spotkanie Grzegorza Węgrzyna z Jurkiem Piszem w Sydney:
VIDEO - BumerangMedia YT:


Podziekowania od kpt. Grzegorza Wegrzyna przed wyruszeniem w dalszą drogę rejsu dookoła  Ziemi:



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Promocja

Promocja