polish internet magazine in australia

Sponsors

NEWS: POLSKA: „Miasto Opole wypowiedziało TVP umowę dotyczącą organizacji 54. Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu. Powodem tej sytuacji jest niewywiązywanie się Telewizji z zapisów umowy” – napisał w specjalnym piśmie do prezesa TVP Jacka Kurskiego prezydent Opola Arkadiusz. Kurski odpowiada, że TVP wystąpi w tej sytuacji do prezydenta Opola o wysokie odszkodowanie i zapowiada, że Festiwal odbędzie się, ale w innym mieście. * * * AUSTRALIA: Michael Cranston, zastępca australijskiego Urzędu Podatkowego, oskarżony jest o zdefraudowanie środków publicznych w wysokości 165 mln AUD. Policja zajęła majątek jego rodziny: luksusowe samochody, 18 nieruchomości, 2 samoloty, ponad 100 kont bankowych i przynajmniej 1 mln AUD w depozycie. * * * SWIAT: Papież Franciszek przyjął na audiencji Donalda Trumpa wraz z żoną i córką. Wręczając pamiątkowy medal z gałązką oliwną, symbolem pokoju, papież zwrócił się do prezydenta USA: "Daję to panu, aby był pan narzędziem pokoju". "Potrzebujemy pokoju" - odparł Trump.
EVENTS INFO: Kabaret Vis-à-vis: „Wariacje na Trzy Kabarety” - Klub Polski w Bankstown, 28.05, godz. 15:00 * * * Teatr Fantazja: "BRANCZ" Juliusza Machulskiego - Klub Polski w Bankstown, 10.06, 17.06, godz. 18:00; 11.06, 18.06, godz. 15:00

środa, 31 sierpnia 2016

Refleksje po pogrzebie "Inki": Plemienne sztandary wyprowadzić!

Pogrzeb "Inki i "Zagończyka" w Gdansku.
Fot. P. Tracz / KPRM (public domain)
Patrząc na to, co wydarzyło się w czasie niedzielnego pogrzebu „Inki” w Gdańsku, dochodzę do jednego wniosku: wszyscy mamy poważny problem z naszym sposobem świętowania ważnych momentów i wydarzeń z przeszłości.

Pół miesiąca temu pisałem o tym, że tradycja defilady z okazji Święta Wojska Polskiego jest całkiem dobrym pomysłem na wspólne świętowanie ważnej rocznicy historycznej. Podtrzymuję zdanie, że uroczystość skupiona wokół instytucji państwowej, która cieszy się szacunkiem ponad podziałami partyjnymi, pozwala budować pewien model celebrowania świąt i pokazywania swojego patriotyzmu.

wtorek, 30 sierpnia 2016

Narodowe Czytanie 2016: Quo Vadis

Narodowe Czytanie 2016 Quo Vadis Henryka Sienkiewicza pod honorowym patronatem Pary Prezydenckiej RP już za 4 dni.
  
Akcja Narodowe Czytanie organizowana jest przez Prezydenta RP od 2012 roku. Została zainicjowana wspólną lekturą „Pana Tadeusza” Adama Mickiewicza.
W 2013 roku w całej Polsce odbyło się czytanie dzieł Aleksandra Fredry, a  rok później „Trylogii” Henryka Sienkiewicza.
W ubiegłym roku w całej Polsce odbyło się  Narodowe Czytanie „Lalki” Bolesława Prusa.
 

poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Krystyna Janda: Od listopada wszystko się zmieniło

Krystyna Janda -  czołowa polska aktorka,
reżyserka teatralna i filmowa, dyrektor art. Teatru
Polonia w Warszawie. Fot. J.Fryta (wikimedia)
Są takie sytuacje, są takie okresy w życiu narodu, w życiu społeczeństw, że nie można być artystą tylko dla samej sztuki - mówi  Krystyna Janda w  rozmawie z Magdą Jethon z portalu Koduj24.pl.

– Czy marzy się Pani zgoda narodowa?
– Marzy. Czy wierzę, że jest możliwa? Nie wierzę. Za dużo słów padło, za dużo rzeczy się stało…


– Myśli Pani nieraz, po co był ten cały wysiłek solidarnościowy, ten wielki zryw, skoro dziś ludzie, którzy wtedy to robili, nie rozmawiają ze sobą?
– Nie, broń Boże! Ani przez moment tak nie myślę. To było wielkie, wspaniałe doświadczenie. Solidarność to było coś najwspanialszego, co się mogło przydarzyć ludziom – jak mówię jako Danuta Wałęsowa, Jej słowami, w spektaklu. I myślę, że już zawsze, we wszystkich historycznych opracowaniach o Polsce, zryw solidarnościowy będzie opisywany jako wydarzenie najwyższej wagi o kapitalnym znaczeniu. Natomiast nie potrafię powiedzieć, czy te ostatnie dwadzieścia pięć lat nauczyło Polaków demokracji.

niedziela, 28 sierpnia 2016

Zabawy zapałkami czyli Duda w Kijowie

Prezydent Andrzej Duda jako jedyny zagraniczny przywódca
 na obchodach 25-lecia niepodleglej Ukrainy. Fot. printscreen
You Tube
24 sierpnia prezydent Andrzej Duda złożył wizytę na Ukrainie w związku z 25-leciem proklamowania przez to państwo niepodległości. Był jedynym gościem zagranicznym na tych uroczystościach w randze głowy państwa. Zdaniem sekretarza stanu Krzysztofa Szczerskiego świadczy to o tym jak ważną rolę polityczną odgrywa Polska na Ukrainie. 

Obchody w Kijowie i aktualną sytuacje Ukrainy komentuje Bohdan Piętka w portalu Myśl Polska.  

Moim zdaniem natomiast brak na srebrnym jubileuszu ukraińskiej państwowości innych głów państw poza prezydentem Polski świadczy o międzynarodowej izolacji Ukrainy.
Ta izolacja jest dobrze widoczna po nieudanej prowokacji ukraińskich służb specjalnych na Krymie w nocy z 7 na 8 sierpnia. Popierający do niedawna Ukrainę Zachód dał reżimowi w Kijowie jasno do zrozumienia, że nie podobają mu się próby umiędzynarodowienia konfliktu wokół Donbasu i Krymu oraz wciągnięcia innych państw do konfrontacji z Rosją. W odpowiedzi na słowa Poroszenki o groźbie „zakrojonej na wielką skalę rosyjskiej inwazji ze wszystkich stron” Pentagon oświadczył, że nie widzi „tego jednorożca, którego wielu tropi. Nie podzielamy tego przeświadczenia, że dojdzie w krótkim czasie do jakiejś masowej koncentracji sił lub ich ruchów”. Z kolei Niemcy pozostawiły bez odpowiedzi prośbę Ukrainy o przekazanie jej „broni defensywnej”.

sobota, 27 sierpnia 2016

"Król Roger". Polska opera po raz pierwszy w Australii

Fragmenty z broszury SOH zapowiadającej australijską
premierę "Króla Rogera" (fot. B.Cooper)
20 stycznia 2017 r. zaplanowana jest australijska premiera polskiego arcydzieła scenicznego: "Król Roger" Karola Szymanowskiego.  Jest to wydarzenie niezwykle wyjątkowe, ponieważ jak do tej pory żadna polska opera nie znalazła się w repertuarze sydnejskiej placówki operowej.  Co więcej – opera będzie śpiewana po polsku!    o czym informuje nas  muzykolog  Sabina Skrzypczak-Full.

Jesteśmy świadkami historycznego wręcz wydarzenia, gdyż australijska instytucja operowa - Opera Australia, ogłosiła listę przedstawień operowych na rok 2017, na której znalazła się rdzennie polska opera.  Otóż dnia 20 stycznia 2017 r. zaplanowana jest australijska premiera polskiego arcydzieła scenicznego: "Król Roger" - kompozycji Karola Szymanowskiego.

piątek, 26 sierpnia 2016

Imperatyw na dziś: Cierpliwość i wytrwałość

Waldemar Kuczyński
Rozmowa Jolanty Pędziwiatr z Waldemarem Kuczyńskim, ekonomistą, publicystą, działaczem opozycji demokratycznej w PRL, ministrem rządu Tadeusza Mazowieckiego.

Dla PiS, III Rzeczpospolita to był kraj zagarnięty przez antypolskie siły, który trzeba było odbić.

– Czy możemy być spokojni o przyszłość Polski?
– Do niedawna sądziłem, że tak, że nad Ojczyzną pierwszy raz od kilku wieków czyste niebo. Ale dziś już nie jestem tak spokojny. Od dwóch lat mamy znów widmo zimnej wojny, a od roku poważny problem z demokracją w kraju. W ubiegłorocznych wyborach do władzy doszła formacja, która nie uznawała powstałego po 1989 r. państwa. Prawo i Sprawiedliwość, a przede wszystkim sami Kaczyńscy, od początku tego kształtu państwa i tej Polski nie akceptowali. Nie uznawali też konstytucji z 1997 roku. Dla nich III Rzeczpospolita był to kraj zagarnięty przez wrogie polskości siły, który trzeba odbić. Nie szczędzili więc przez 8 lat wysiłku, by to zrobić i w ubiegłym roku im się wreszcie udało. Cierpliwość i wytrwałość, trzeba powiedzieć budząca wrażenie, dały im efekt.


RNPA bardzej otwarta na organizacje polonijne

Jak już wcześniej informowaliśmy 48. Zjazd Delegatów Rady Naczelnej Polonii Australijskiej, który odbył się w maju w Brisbane jednogłośnie  postanowił zmienić zasady przynależności australijskich organizacji polonijnych do RNPA. 
  
Obecnie według nowych zasad członkiem Rady Naczelnej może być każda organizacja polonijna w Australii niezależnie od tego, czy organizacja ta jest członkiem stanowej organizacji parasolowej (np. Federacji Organizacji Polskich w danym stanie), czy też nie.  Uchwalona zmiana wychodzi naprzeciw postulatom wielu organizacji polonijnych.
O szczegółach nowych zasad informuje wydany kilka dni temu  komunikat Prezydium Rady Naczelnej podpisany przez jej prezesa, Leszka Wikarjusza.

czwartek, 25 sierpnia 2016

Jan Kiepura. W 50. rocznicę śmierci legendarnego tenora

Jan Kiepura podczas wizyty w Polsce
w 1958 roku – śpiewa na powitanie
 na stopniach samolotu
W tym miesiącu  przypada 50-ta rocznica śmierci legendarnego polskiego tenora Jana Kiepury. Przez całe życie mieszkał na emigracji – zmarł nagle na atak serca w swoim domu w Rye pod Nowym Jorkiem 15 sierpnia1966 roku…

Przypominamy postać Jana Kiepury w archiwalnym wywiadzie z jego żoną, Martą Eggerth (1912-2013). Rozmowa została przeprowadzona przez naszego współpracownika Piotra Grajdę w 1989 roku, po pamiętnym występie Marty Eggerth w Polskim Ośrodku Społeczno-Kulturalnym w Londynie. 


(…) Takiego koncertu w londyńskim POSK (Polskim Ośrodku Społeczno-Kulturalnym) nie było dawno. Sala teatralna była wypełniona do ostatniego miejsca. Wszystkie bilety były wyprzedane niemal pierwszego dnia po ukazaniu się zapowiedzi koncertu sławnej śpiewaczki i aktorki węgierskiego pochodzenia Marty Eggerth oraz jej syna, pianisty Marjana Kiepury.

środa, 24 sierpnia 2016

Polacy w Rio czyli dam­skie Igrzy­ska po pol­sku

Autor przy jed­nym ze swych ulu­bio­nych zajęć.
Praw­dzi­wiej – pod­czas grzy­bo­bra­nia. Rio z Igrzy­skami to już prze­szłość Szara dla naszego sportu, czy też różowa? Nie Inter­net jest od ana­lizy. Tu – każda będzie uprosz­czona. Jak zresztą to, co sły­szę i co czy­tam będąc daleko od War­szawy. Że 33 miej­sce w tabeli meda­lo­wej to osią­gnię­cie godne tytułu rekordu… 21 wieku. Bo ostat­nimi czasy było po 10 medali, a teraz jest 11. A w roku 2000, czyli wedle mnie na otwar­cie stu­le­cia było medali 14, samych zło­tych 6 i 14 miej­sce w kla­sy­fi­ka­cji meda­lo­wej. Więc zakrzyknę pyta­niem: kto i po co wymy­śla takie „rekordy”. Szcze­rze – 33 miej­sce w tabeli naj­bar­dziej spra­wie­dli­wej to dla repre­zen­ta­cji porażka, nie dyr­dy­malmy, że 11 to wię­cej niż 10, więc…

Będą – już są – woła­nia o spraw­dze­nie, czy repre­zen­ta­cja nie roz­dęta, jak liczna była ekipa towa­rzy­sząca, jaka część odpo­wie­dzial­no­ści jest po jej stro­nie?

wtorek, 23 sierpnia 2016

Z historii II Wojny Światowej: Arktyczne konwoje

Konwój arktyczny
Brytyjska premier Theresa May, w rozmowie z rosyjskim prezydentem Władimirem Putinem, potwierdziła uczestnictwo Wielkiej Brytanii, z udziałem księżniczki Anny, weteranów i wojskowej orkiestry, w uroczystościach z okazji 75. rocznicy przybycia do Archangielska Pierwszego Konwoju Arktycznego „Dervish”. Przypada ona na 31 sierpnia 2016r.
 
W obchodach rocznicowych będą także uczestniczyli goście z Islandii.

Jest to rocznica ważna także dla Polski, bowiem w tych arktycznych (zwanych też „murmańskimi”) konwojach brali udział m.in., polscy marynarze na polskich statkach handlowych oraz polska flota marynarki wojennej, która je osłaniała. Mogiły bohaterskich polskich marynarzy można znaleźć w Murmańsku.
Jednym z tych marynarzy, którzy pływali do Murmańska i Archangielska z pomocą dla wojsk radzieckich był mój ojciec, kpt. żeglugi wielkiej Bolesław Bąbczyński.

poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Mocny głos Zygmunta Wrzodaka w obronie Mateusza Piskorskiego

Minęły trzy miesiące od aresztowania Mateusza Piskorskiego . 10 sierpnia sąd przedłużył mu areszt o kolejne trzy miesiące. Piskorski siedzi w słynnym areszcie na Rakowieckiej w Warszawie. Wkrótce ma być przeniesiony do Białolęki. Dr Mateusz Piskorski jest  politologiem, założycielem Europejskiego Centrum Analiz Geopolitycznych. Przewodniczącym partii politycznej "Zmiana". Po aresztowaniu Piskorskiego media społecznościowe pisały: Mamy w Polsce pierwszego więźnia politycznego.  

Akta sprawy nadal są utajnione. Nie wiadomo co oficjalnie zarzuca sie Piskorskiemu. Wg jego partyjnego kolegi – wiceprzewodniczącego ZMIANY, Jarosława Augustyniaka,  zarzuca mu się wzięcie udziału w międzynarodowej grupie obserwatorów w referendum na Krymie w 2014 roku.
- Właściwie nie wiadomo, dlaczego czyni się z tego zarzut, bo gdzie jest powiedziane, że nie wolno? W każdym bądź razie zarówno prokuratura, jak i bezpieka uznają to za działanie na szkodę Polski. W jaki sposób? Mam nadzieję, że wyjaśnią. – pisze Augustyniak.

niedziela, 21 sierpnia 2016

Chłopczyk z Aleppo

Na ekranie dziecko. Chłopczyk, ma może trzy lata. Siedzi na czerwono-pomarańczowym fotelu. Jego nóżki nie dotykają podłogi, rączki ma oparte na siedzisku. Jest cały jakby mocno zakurzony, a bujne włosy aż sztywne od tego kurzu. Lewa strona jego umorusanej buźki wydaje się być mocno zakrwawiona… Siedzi bez ruchu. W pewnym momencie podnosi lewą rączkę i otwartą dłonią dotyka główki na wysokości ucha, tam, gdzie to widoczne zakrwawienie, a potem z pełnym spokojem spogląda chwilę na tę swoją rączkę… Chce ją obetrzeć o spodenki, ale rezygnuje… Chwilkę rozgląda się i w geście bezradności ponownie opiera ją o siedzisko fotela i jakby w zawstydzeniu delikatnie i bezwiednie ją o nie wyciera…

Telewizja CNN, w której programie zobaczyłem te kadry, opatrzyła je podpisem „Chłopiec, który zna tylko wojnę…” Bo te kadry zrobiono bodaj w jednym z jeszcze funkcjonujących szpitali w syryjskim Aleppo, z którego pozostało już tylko w zasadzie morze ruin, wstrząsane co i raz nowymi wybuchami i sieczone seriami wystrzałów.. Zaiste, przejmujące są te zdjęcia, ale najbardziej przejmująca jest wręcz nieprawdopodobna, a może nawet przerażająca, obojętność tego chłopczyka, z jaką podchodzi on do swego losu… Może stąd napis w CNN…

sobota, 20 sierpnia 2016

Wzmocnienie kampanii Clinton i Trumpa

„Jack and Jill” to tytuł książki, którą dokładnie 20 lat temu wydał James Patterson (w Polsce ukazała się w 14 lat później pod tytułem „Jack i Jill”). Sięgnąłem po nią przez przypadek i mimo sensacyjnej treści z niechęcią brnąłem do końca, bo książka to słaba, język płaski jak stół do ping-ponga, ale… Ale brnąłem, bo na jej stronach Patterson opowiada o spisku na życie prezydenta Stanów Zjednoczonych, którym został „sprzedawca samochodów z Detroit”, człowiek spoza politycznego establishmentu.

Brnąłem, bo w Stanach toczy się kampania przed wyborami prezydenckimi, a jeden z kandydatów nie jest ani z Detroit, ani nie był dilerem samochodowym, ale jak prezydent Thomas Byrnes z thrillera Pattersona, jest kimś spoza politycznego establishmentu USA. Donaldowi Trumpowi wszyscy jego przeciwnicy z jego kontrkandydatką, Hillary Clinton oraz popierającymi ją obecnym prezydentem i jego wice- na czele, zarzucają to, co u Pattersona wygłasza jedna z postaci, biorących udział w spisku: „Większość prezydentów przed nim rozumiała sytuację”, a na samym końcu główny bohater usłyszał, że „System zawzięcie opiera się wszelkim zmianom. Pamiętaj o tym, Alex (…) System zawzięcie opiera się zmianom i tym, którzy sprawiają zbyt wiele kłopotów”.

piątek, 19 sierpnia 2016

Polonijna Rada Konsultacyjna. Nominacja bez mandatu RNPA

Echa tzw. „dobrej zmiany”  w Polsce docierają do Australii  a efekty  jej wykonawców   dotykają  już bezpośrednio środowiska Polonii australijskiej.  
Marszałek Senatu RP  Stanisław Karczewski  nominuje przedstawiciela  do senackiej Rady Konsultacyjnej  ds.  Polonii bez  porozumienia z Radą Naczelną Polonii Australijskiej. Prezes Rady pisze list do Marszałka  Senatu a  Prezydium  RNPA wystosowuje w tej sprawie komunikat do Polonii, w którym informuje, że nie uznaje tej nominacji jako swej reprezentacji w polskim senacie.  


W lutym br. roku Marszałek Senatu RP  Stanisław Karczewski zwrócił siȩ do Polonii Świata, w tym do Rady Naczelnej Polonii Australijskiej, o opinie i postulaty w sprawie nowego kształtu „partnerskiej współpracy władz RP i Polonii”. Prezydium RNPA, po konsultacjach z organizacjami członkowskimi, wystosowało w marcu list z  wnioskami i postulatami.  Poparło też  m.in. ideę reaktywowania Rady Konsultacyjnej przy Marszałku Senatu . Jak dotąd  Prezydium nie otrzymało z Warszawy  żadnej odpowiedzi . Tymczasem nowy wiceprezes Federacji  Polskich Organizacji NPW Adam Gajkowski  poinformował, że został powołany w skład 15-osobowej Polonijnej Rady Konsultacyjnej przy Senacie RP.

Porady Konrada Gacy: Suplementacja dla szczupłej sylwetki

Przyjmowanie suplementów przez osoby aktywne fizycznie jest coraz bardziej powszechnym zjawiskiem. Wiedza o nich wciąż nie jest jednak powszechna, dlatego wiele osób rezygnuje z suplementacji treningowej z obawy o jej skutki, inni przyjmują suplementy polecane przez znajomych lub sprzedawców, nie mając do końca świadomości, czy stosując je, odniosą spodziewane korzyści. A co z osobami, które chcą się pozbyć nadwyżki kilogramów? Tym razem skupię się na tym, czy przyjmować suplementy i komu posłużą oraz jak je wybierać w kontekście skutków ich działania.

 Na początku powinniśmy sobie zdać sprawę z tego, że jeśli zależy nam na redukcji tkanki tłuszczowej, nie znajdziemy na rynku żadnych „cudownych tabletek” czy koktajli, których zażywanie sprawi, że schudniemy. Same suplementy niewiele pomogą, jeśli nasz styl życia, na który składa się to, co, jak i kiedy jemy, aktywność fizyczna oraz regeneracja, nie będą należały do zdrowych. Zadaniem dobrych suplementów jest nam pomagać w pracy nad sylwetką, a nie proponować drogę „na skróty”, bo ta zazwyczaj prowadzi donikąd.

czwartek, 18 sierpnia 2016

Ekspert: Mamy do czynienia z permanentnym straszeniem wojną

Premier Beata Szydło i szef MON Antoni Macierewicz
w Bazie Lotnictwa taktycznego w Mińsku Mazowieckim.
Fot. P. Tracz / KPRM (domena  publiczna) 
Rozmowa z politykiem, ekspertem Europejskiego Centrum Analiz Geopolitycznych Konradem Rękasem.
— Po przeglądzie publikacji w polskich mediach trudno oprzeć się uczuciu, że wojna jest już u progu Polski i wisi tylko na włosku. O tym napisał w „Gazecie Wyborczej" redaktor Bartosz Wieliński. I zapytuje: „Co robi polska dyplomacja?". Może Pan coś o tym wie?

— Przede wszystkim, aby coś robić, to musiałoby istnieć. Tymczasem od dłuższego czasu III Rzeczpospolita nie posiada żadnej dyplomacji, a jedynie propagandę, i to na bardzo niskim poziomie. To po pierwsze. Po drugie, media, które w Polsce funkcjonują, media koncernów zachodnich, które kreują rzeczywistość publicystyczną w Polsce, od dawna już żyją w świecie wirtualnym. Są mocno oderwane od faktów i zdarzeń. Wystarczy prześledzić ostatnie dni w telewizji czy w prasie. Oto, wbrew oczywistym faktom, próbowano do ostatniej chwili zaprzeczać akcji dywersyjnej Ukrainy na Krymie. Pomimo trwających już od wielu, wielu miesięcy działań ukraińskich w stosunku do republik ludowych, zrywania zawieszenia broni, media w Polsce i polscy politycy również temu zaprzeczają. Oczywistym jest dla całego świata — o tym świadczą publikacje w mediach niemieckich, brytyjskich i nawet w niektórych amerykańskich — że tylko odpowiedzialność i cierpliwość Rosji i prezydenta Putina chroni świat przed wybuchem pełnowymiarowego konfliktu. A dla odbiorcy polskiego prezentuje się dokładnie odwrotną wizję. Mamy do czynienia z permanentnym straszeniem wojną, która już zaraz miałaby wybuchnąć. A co ciekawe, wydaje się, że byłoby to spełnieniem marzeń przywódców państwa polskiego, którzy wręcz czekają, aby heroicznie w takiej wojnie zginąć, niestety razem z resztą w niczym winnego narodu polskiego.

środa, 17 sierpnia 2016

Dwujęzyczność to atut! Test dla rodziców

Dwujęzyczność niesie ze sobą wiele korzyści. Ludzie, którzy potrafią posługiwać się więcej niż jednym językiem, są bardziej kreatywni i elastyczni. Chcesz sprawdzić czy Twoje dziecko jest dwujęzyczne?  Wypełnij test przygotowany przez  Fundację Edukacji Polonijnej i przekonaj się.

Nie od dziś wiadomo, że dwujęzyczność niesie ze sobą wiele korzyści. Ludzie, którzy potrafią posługiwać się więcej niż jednym językiem, są bardziej kreatywni i elastyczni. Wraz z nauką języków, rozwija się także kora mózgowa, która odpowiada między innymi za czytanie ze zrozumieniem, skupienie i myślenie logiczne. Każdy kolejny język poszerza obraz świata, dzięki czemu osoby wielojęzyczne mają otwarty światopogląd. Dwujęzyczność stanowi także duży atut na rynku pracy.

wtorek, 16 sierpnia 2016

Polacy w Rio: Trofeum wysadzane diamentami

Anita Włodarczyk w rzucie mlotem poprawila rekord
świata i zdobyła zloty medal na igrzyskach w Rio.
Głupia sprawa, bo wła­ści­wie brak słów by porząd­nie opi­sać olim­pij­ski wyczyn pani Anity Wło­dar­czyk. Złoto zdo­była, a jesz­cze wysa­dzała tro­feum dia­men­tami. Naj­pierw rekord olim­pij­ski, potem rekord świata.

Szcze­rze? Byłem przed kon­kur­sem pewien triumfu, bo – jak mówią kole­dzy – z góry fawo­ryt był jeden jedyny. Ale – sport jest spor­tem, wpraw­dzie szczę­ście chęt­niej uśmie­cha się do sil­nych, ale cza­sem… Byłem więc pewien i… odpu­ki­wa­łem w nie­ma­lo­wane.

poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Internet, hakerzy i australijski spis powszechny

fot. Twitter
Australijczycy obawiający  się, że zostaną ukarani grzywną za nie wzięcie udziału 9 sierpnia  w powszechnym spisie ludności  z powodu awarii witryny  Australijskiego Biura Statystycznego powinni spać spokojnie.  Nie będzie ustawowych kar  za opóźnienie.  Na wysłanie formularzy spisu przedłużono czas do 23 września. Tymczasem fiasko internetowego spisu ludności spowodowało dalszy  spadek zaufania  opinii publicznej do władzy. Komentatorzy medialni analizują w tym kontekście  kontrakt  ABS z  techniczną obsługą IBM.

W tegorocznym odbywającym się co 5 lat powszechnym spisie ludności  - Census, Australijskie Biuro Statystyczne postanowiło skorzystać  po raz pierwszy  z  możliwości Internetu zwłaszcza, że w wielu rejonach miejskich działa on  w szybkiej  wersji szerokopasmowej.  Umożliwiono więc wypełnienie formularzy spisu online.  Okazało się , ze w dniu spisu, 9 sierpnia  strona ABS zaatakowana została przez hackerów  i system padł. Miliony Australijczyków nie mogły udzielić  odpowiedzi na pytania dotyczące siebie i swych rodzin.  Apogeum nerwowości nastąpiło po 11 wieczorem, kiedy strona, gdzie należało wypełnić ankietę została całkowicie zablokowana.  Wielu  miało nieprzespaną noc  wiedząc, że za niewypełnienie formularza  spisu grożą wysokie kary. Ci, którzy wybrali tradycyjną opcję wysłania formularzy ankietowych pocztą zaoszczędzili nerwów.  

Turcja wyciąga "rosyjską kartę"

Prezydenci Rosji i Turcji, Władimir Putin i Recep Tayyip
Erdogan podczas spotkania w St. PetersburguErdogan
Fot. © Sputnik. Alexei Nikolsky
Przyśpieszenie normalizacji stosunków między Moskwą a Ankarą zaskoczyło wielu zachodnich polityków i obserwatorów. Niektórzy twierdzą, że Turcja wyciągnęła „rosyjską kartę”, by osiągnąć dodatkowe korzyści w dialogu z UE i USA.

Dziennikarz Bryan MacDonald w artykule dla RT analizuje, jakie motywy leżą u podstaw ocieplenia stosunków na linii Moskwa-Ankara.

MacDonald przypomina, że do takich sytuacji dochodziło już w przyszłości, bo „kiedy Turcja zaczyna mieć problemy z zachodnimi partnerami, Ankara zaczyna spoglądać w stronę Moskwy”. Jednak – zdaniem autora – tym razem sytuacja nieco się różni, bo wewnątrz tureckich elit dojrzewa rozczarowanie partnerstwem ze Stanami Zjednoczonymi, które nigdy nie traktowały Turcji na równi, co zmusza Ankarę do rozważenia ewentualnej eurazjatyckiej integracji z Rosją i Iranem.

niedziela, 14 sierpnia 2016

Wybory w USA: Między nieufnością a brakiem zaufania

W Detroit Donald Trump, a w Warren Hillary Clinton ujawnili swoje plany dotyczące gospodarki, czyli to, co uszczęśliwi całe Stany, a i całemu światu coś skapnie, gdy będzie ze Stanami trzymał.

Oboje kandydaci w wyborach prezydenckich stwierdzili, że tylko gdy on/ona zostanie 45 lokatorem Białego Domu, to Ameryka będzie wielka i silna, Amerykanie natomiast wreszcie zadowoleni z życia, bo będą mieli dobrze płatną pracę, generalnie niższe podatki i uproszczony cały system podatkowy, będą lepiej leczeni, będą mieli większe możliwości zdobycia odpowiedniego wykształcenia, a ich ojczyzna będzie jeszcze silniejsza. Bardzo ciekawe jest to, że choć mówili w zasadzie to samo i o tym samym, to według pani Clinton jej program wzbogaci Amerykę i Amerykanów o 10 bilionów dolarów, a program jej oponenta Amerykanów i Amerykę zuboży o blisko 4 biliony dolarów. Różnica to – bagatela – 14 bilionów dolarów (prawie 50 bilionów złotych). Dla zobrazowania wielkości tej kwoty odnieśmy ją do naszego budżetu… Gdybyśmy dysponowali taką kwotą i cofnęli się w czasie do roku, w którym w Filadelfii „ojcowie założyciele” Stanów Zjednoczonych podpisywali Deklarację Niepodległości (1776 r.) i zaczęlibyśmy kwotę równą tegorocznemu budżetowi Polski wydawać co roku, to ostatnią złotówkę z tej kwoty wydalibyśmy jakoś tak między powstaniem KORu a wprowadzeniem stanu wojennego (1981 r). Kupa kasy, nie ma co…

piątek, 12 sierpnia 2016

W Senacie o Karcie Polaka i repetriacji Sybiraków

Spotkanie w Senacie z przedstawicielami polskich organizacji
 z Syberii. Fot. P.Cebula
Praktyczne problemy wynikające ze stosowania Karty Polaka oraz kwestie repatriacyjne były głównym tematem spotkania, które odbyło się 10 sierpnia 2016 r. w Senacie z udziałem wiceprzewodniczącej senackiej Komisji Spraw Emigracji i Łączności z Polakami za Granicą Grażyny Sztark i jej członka Barbary Borys-Damięckiej oraz ponad  20 przedstawicieli organizacji polskich z Syberii.
 
Było to już kolejne takie spotkanie zorganizowane z inicjatywy Regionalnego Stowarzyszenia Wschód-Zachód w Płocku, które otrzymało w br. z Kancelarii Senatu dofinansowanie w wysokości 100 tys. zł na szkolenie liderów organizacji polskich z Syberii i z Kazachstanu. Reprezentowane na nim były organizacje z takich miejscowości jak Barnauł, Bijsk, Górno-Ałtajsk, Kemerowo, Omsk.

Polacy w Rio: Naresz­cie olim­pij­ski dzień taki jak się marzy.

ZŁOTO!!!
Mag­da­lena Fular­czyk-Kozłow­ska, Nata­lia Madaj
Wio­ślar­stwo, dwójka podwójna
BRĄZ!
Agnieszka Kobus, Joanna Lesz­czyń­ska, Maria Sprin­gwald, Monika Cia­ciuch
Wio­ślar­stwo, czwórka podwójna
BRĄZ!
Rafał Majka
Kolar­stwo, wyścig ze startu wspól­nego.

Naresz­cie olim­pij­ski dzień taki jak się marzy. Medale, okla­ski, Mazu­rek, urze­ka­jące łzy szczę­ścia. Dzięki Paniom z wio­słami. Już Rafał Majka nie jest meda­lo­wym jedy­na­kiem; ba – nawet lide­rem tabeli, jako że złoto i sre­bro są przed brą­zem. Nie ma Pan, Panie Rafale za złe, prawda? Nie tylko dla­tego, że dżen­tel­meń­stwo wobec dam zobo­wią­zuje… W towa­rzy­stwie prze­cież raź­niej…

Po dniach złych i spor­towo śred­nich – przy­szedł piękny. A jak tęsk­nie wycze­ki­wany – widzę po wpi­sach na Face­bo­oku, tyle gra­tu­la­cyj­nych znaj­duję, że nawet poli­tyka prze­grywa, Na szczę­ście dla sportu, także dla spo­łecz­nego samo­po­czu­cia.

czwartek, 11 sierpnia 2016

Prof. Jadwiga Staniszkis: Przypomina mi się komunizm

Jarosław Kaczyński na pewno używa ludzi, ale też równocześnie jest używany, bo wysoko wynosi lojalne miernoty, które go otaczają. Mówi prof. Jadwiga Staniszkis w rozmowie z Magdą Jethon z portalu Koduj24.

Magda Jethon – Czy ludzie w Polsce boją się obecnej władzy?

Prof. Jadwiga Staniszkis – Z jednej strony w środowiskach inteligenckich w moim pokoleniu dostrzegam ludzi, którzy są ostrożni, nie działają, ale sygnalizują, że im się ona nie podoba. A z drugiej strony – w trochę młodszym pokoleniu działa system uzależniania, różnego typu sytuacje związane z awansami, czy w przypadku uczelni – nominacjami na przykład profesorskimi. Już nie wspomnę o mediach, gdzie sytuacja jest dramatyczna. Według mnie, środowiska intelektualne są zbyt bierne. Gdyby ten głos był silniejszy, gdyby było więcej profesjonalnych analiz, to być może ta sytuacja, przy wewnętrznych podziałach w PiS, przy ich poczuciu niepewności, szybciej by się skończyła.

środa, 10 sierpnia 2016

Trump, czyli słoń w składzie porcelany. I co teraz?

Mamy w Polsce takie porzekadło, że ktoś rusza się jak słoń w składzie porcelany. Amerykanie mają podobne, którego nie mogę sobie przypomnieć, ale nie ma w nim ani składu porcelany, ani tym bardziej słonia w nim, ale sens jest podobny… Gdyby nie Thomas Nast, to zapewne Donaldowi Trumpowi republikanie zawdzięczaliby to, że symbolem ich partii jest słoń.

Na początek nieco historii… Jest rok 1850. W Londynie ukazuje się pierwszy numer miesięcznika „Harper’s Magazine,” wydawany przez firmę Harper&Brothers należącej do czterech braci Harperów. W siedem lat później zdecydowali o wydaniu podobnego magazynu w Nowym Jorku. I tak na rynku pojawił się tygodnik „Harper’s Weekly”,  (ukazywał się do 1916 r.). W 1862 roku do redakcji trafił wspomniany już Thomas Nast. Ilustrował teksty i rysował karykatury. To właśnie na jednym z jego rysunków pojawił się 1874 roku słoń przyozdobiony szarfą z napisem „The Republican Vote” (republikański głos). Ten słoń był jednym ze zwierząt na tym rysunku, na którym główną rolę odgrywał osioł przebrany w lwią skórę, czym przestraszył wszystkie – poza tym słoniem, oczywiście  – zwierzęta w zoo. Republikanie uznali, że właśnie  słoń stanie się symbolem ich partii.

wtorek, 9 sierpnia 2016

Polacy w Rio: Brąz z refleksem złota

Rafał Majka zajął trzecie miejsce w kolarskim wyścigu
ze startu wspólnego w Rio de Janeiro.
Rafał Majka – brąz jak złoto! Słowo! Wiel­bię kolar­stwo nie od dziś, a jego mariaż z tele­wi­zyjną karierą uwa­żam za coś cudow­nego. Nie z opisu, a z tego, co widzę two­rzę wła­sną ocenę. Nie z gada­nia o prze­zię­bie­niu, męczą­cej podróży (to w stronę Panny Isi), lecz z obrazu walki. Słowa o nie­do­rób­kach orga­ni­za­to­rów (numer star­towy trzeba było fla­ma­strem doro­bić; ben­zynę do dostar­czo­nego auta dotan­ko­wać w cza­sie wyścigu) są uzu­peł­nie­niem. Cie­ka­wym, lecz mało zna­czą­cym…

Naj­waż­niej­szy jest obraz. Gdyby go nie było – a tylko ze słow­nej opo­wie­ści bym sły­szał, …że po nie­far­cie rywali nasz rodak jedzie ku bli­skiej już mecie samot­nie – naj­niż­sze miej­sce na podium może być uznał za porażkę. Gdy widzia­łem – jak jedzie, i jak dwójka ata­kuje – uznaję za brąz na miarę złota… Dzięki Panie Rafale!

poniedziałek, 8 sierpnia 2016

Nowy senator o zmianach klimatu: Gdzie jest empiryczny dowód?

Senator-elekt Malcolm Roberts (One Nation)
fot. YT printscreen
Jeden z nowych australijskich senatorów ,  Malcolm Roberts powiedział mediom, że propaganda zmian klimatu  to  światowy spisek stworzony przez bankierów, starających się o ustanowienie globalnego  rządu. Malcolm Roberts wygrał  w ostatnich wyborach federalnych miejsce w Senacie z okręgu Queensland jako członek Partii  One Nation Pauline Hanson. Partia ta sprzeciwiająca sie głownie polityce dalszej imigracji muzułmanów do Australii zdobyla w lipcu  cztery miejsca w Senacie i jest obecnie  czwartym co do wielkości ugrupowaniem  politycznym  w Izbie wyższej Parlamentu w Canberze.

W ostatnich dniach media australijskie a także światowe zwrocily szczególna uwagę na nowego senatora ze wzgledu na jego nie pasujące do mainstreamowej retoryki wypowiedzi.  Malcolm Roberts jest  inżynierem - górnictwa, (ukończył University  of Queensland z wyróżnieniem) pracował przy najbardziej złożonych australijskich  projektach w dziedzinie wydobycia węgla a także w USA i Kanadzie. Żywo interesuje sie ekonomią, biznesem i a szczególnie danymi  dotyczącymi  zmian klimatu.  Zdobył szacunek wsród świadomych ludzi na całym świecie za swe dochodzenie  dot. badań globalnego ocieplenia i zmian klimatycznych oraz związaną z nimi  korupcją.

niedziela, 7 sierpnia 2016

Czy Andrzej Duda nam się udał?

Andrzej Duda - od roku prezydent RP.
 Fot. European Parliament Flickr CC BY-NC-ND 2.0
„Ubolewam, że jest on absolwentem naszego wydziału” – powiedział prof. Jan Zimmermann z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego . Mija właśnie rok prezydentury Andrzeja Dudy. Z tej okazji w sieci pojawiło się mnóstwo opracowań, które mają na celu podsumować ten okres i rozliczyć głowę państwa ze złożonych nam obietnic.

Porównując jednak oceny wystawione obecnemu prezydentowi przez różne portale informacyjne można odnieść wrażenie, że mowa w nich o co najmniej dwóch różnych osobach. Portal wPolityce z wiadomych względów pisze o dokonaniach Andrzeja Dudy w samych superlatywach. Z artykułu, który możemy tam przeczytać wyłania się postać rasowego przywódcy narodu, który co obiecał to zrobił, a najlepsze wciąż jeszcze przed nami. Wśród najważniejszych dokonań Andrzeja Dudy autor Polityce wymienia między innymi złożenie projektu ustawy o podwyższeniu kwoty wolnej od podatku i ustawy obniżającej wiek emerytalny, które nadal są w Sejmie. Kolejny ważny moment prezydentury to powołanie rządu Beaty Szydło, z którym jak podkreślał prezydent odczuwa pełną współodpowiedzialność za losy kraju. Wśród wielkich zasług nie mogło oczywiście zabraknąć wizyt międzynarodowych, których prezydent Andrzej Duda złożył do tej pory dokładnie 29, a niektóre kraje odwiedzał nawet kilkakrotnie, na przykład Niemcy cztery razy, Słowację trzy. Wizyty te jednak bledną w porównaniu z lipcowym szczytem NATO w Warszawie, na którym wg portalu nasz prezydent po prostu błyszczał. Nie możemy też zapomnieć o kolejnym ważnym punkcie prezydentury jakim były Światowe Dni Młodzieży. I na tym właściwie kończy się lista zasług „prezydenta wszystkich Polaków” jaką znajdujemy w portalu wPolityce.

sobota, 6 sierpnia 2016

Kartka z podróży: Reggio Emilia. Z ziemi włoskiej do Polski...

Katedra w Reggio Emlia. Fot. R. Okagami-Siedlecka
 Moja żona Riho odrywa się od pisania książki o Polsce i nagle: „Chciałabym pojechać do Włoch…Możemy?” Jestem nieco zaskoczony, ale przecież niedawno rozmawialiśmy, że jeśli będzie potrzeba pojechać w miejsca, w które „moja pisarka” potrzebuje, to pojedziemy. Obiecałem, więc lecimy z Sydney do Włoch. To fantastyczne!

Była pierwsza książka o Polsce dla japońskiego wydawcy, teraz żona pisze drugą. Cieszę się, że podjęła tak trudne wyzwanie. Pojechaliśmy do miasta, Reggio Emilia. Dlaczego właśnie tam?  Bo tam urodziła się pieśń legionowa, która później w 1926 roku stała się hymnem. Nie dziwię się, że żona chce tam pojechać, bo wizja lokalna często pomaga w pisaniu. Pewną wiedzę, oczywiście można czerpać z książek, natomiast, atmosfery miasta nie. Riho chce wytłumaczyć swoim czytelnikom okoliczności powstania hymnu, dlaczego Polacy śpiewają „Z ziemi włoskiej do Polski”, dlaczego Napoleon ma pokazać Polakom, jak mają zwyciężać i dlaczego „jeszcze Polska nie zginęła” i że pod dowództwem Dąbrowskiego Polacy złączą się z narodem. I nie tylko to. „Bo to oryginalny i świetny tekst, który jest pretekstem do pokazania części historii Polski” – powiada żonka.

piątek, 5 sierpnia 2016

Przed Olimpiadą w Rio: A propos...dopingu

Olympic ring haircut. Fot. D.Rawlinson Flickr CC BY-NC
Jutro rozpoczną się w Rio de Janeiro kolejne Igrzyska Olimpijskie. Będą to dziwne Igrzyska tak ze względów sportowych, jak i pozasportowych. A wszystkie one dotykają różnych spraw. Mnie interesuje tylko to, co dotyczy dopingu…

18 lipca, czyli na kilka tygodni przed uroczystą inauguracją komisja, którą można nazwać specjalną, działająca pod wodzą Richarda McLarena, Kanadyjczyka  i profesora prawa, ogłosiła raport którym w oczywisty sposób wpłynęła na rozdział medali w poszczególnych konkurencjach. Dlaczego? Ano dlatego, że po opublikowaniu tego raportu z udziału w zawodach została wykluczona cała (kobieca i męska) ekipa lekkoatletyczna (68 sportowców) i takoż w podnoszeniu ciężarów (7 osobowa reprezentacja), a to może nie być koniec… Sportowcom innych reprezentacji łatwiej będzie o medale.

Porady zdrowotne Konrada Gacy: Ogranicz sól...na zdrowie!

Wiele razy pisałem o soli: o tym, w jakich produktach można ją spotkać i przy jakich dolegliwościach szczególnie warto ograniczyć jej spożywanie. Nie jest też tajemnicą, że polecam ograniczenie soli w diecie. Jesteście ciekawi, dlaczego?

 
Sól kuchenna, czyli chlorek sodu (NaCl), to popularna przyprawa, a zarazem jeden z najprostszych konserwantów, jakie znamy. Zawiera sód i chlor, które choć są potrzebne w naszym organizmie, mogą być pozyskiwane także z innych źródeł. Może zawierać także śladowe ilości związków jodu lub substancje przeciw zbrylaniu. Sód odpowiada za regulację płynów w organizmie, transport związków przez błony komórkowe, a także bierze udział w przesyłaniu impulsów nerwowych. To, ile sodu i chloru potrzebujemy, zależy od wielu czynników, takich jak: aktywność fizyczna, klimat (temperatura otoczenia), wiek czy płeć. Generalizując, przyjęło się powtarzać za Światową Organizacją Zdrowia (WHO), że dorosły człowiek powinien nie przekraczać zalecanej maksymalnej ilości soli, czyli 1 łyżeczki (5 g) dziennie.

czwartek, 4 sierpnia 2016

Dziecięcy Uniwersytet Ciekawej Historii w polonijnych szkołach

Zajęcia Dziecięcego Uniwersytetu Ciekawej Historii
w Szkole Polskiej w Randwick. Fot. B.Łacek
„...Aby mierzyć drogę przyszłą
trzeba wiedzieć skąd się wyszło...”
C.K. Norwid

Zacytowane na wstępie słowa Wieszcza posłużyć mogą za myśl przewodnią cennych spotkań, które w ciągu ubiegłego miesiąca odbyły się w blisko 10 polskich ośrodkach Sydney, Woollongong, Canberry i Melbourne. Spotkania z historią a nawet prehistorią Polski przygotowały i przeprowadziły dwie przedstawicielki Fundacji Dziecięcy Uniwersytet Ciekawej Historii (DUCH) z Warszawy.

Pomysłodawcą zaproszenia pań Agnieszki Kaczmarczyk i Katarzyny Mickiewicz było Zrzeszenie Polskich Nauczycieli. Ich przyjazd został dofinansowany ze środków Konsulatu Generalnego RP w Sydney. 25 czerwca obie panie wzięły udział  w Konferencji Nauczycieli Języka Polskiego, w której uczestniczyli nauczyciele wszystkich polskich szkół sobotnich z Sydney a także z Woollongong i z Newcastle.

środa, 3 sierpnia 2016

Historia imigracji: Kto, kiedy i dlaczego przyjechał do Australii?

Rządowy plakat promujący Australię w latach
 1949-51. Proj. Joe Greenberg (public domain)
Dla przyjeżdzających do Australii, rzeczywistość często okazywała się mniej bajkowa niż pokazywana na ulotkach i plakatach. Na przybywających czekały często spartańskie warunki życia, a na spełnienie marzeń często trzeba było czekać pokoleniami. O historii imigracji do Australii pisze Rafał Rogusz - prawnik z kancelarii adwokackiej Benefit Legal Lawyers w Sydney.
 
Australia ma za sobą długą historię zasiedlenia. Od ponad 50 000 lat następuje zaludnianie tego lądu na krańcach świata. Tym, co stanowi o wyjątkowości tego kontynentu-wyspy jest proces nieustannej przemiany jaki dokonywał się wraz z kolejnymi falami imigracyjnymi. W tym artykule skupię się na dziejowych etapach napływu ludności i stopniowym tworzeniu Terra Australis w miejsce tego co było przez wieki Terra Incognita, Terra Ignota.
 
Statystyki jednoznacznie potwierdzają, że Australia jest krajem imigrantów, wielokulturowym i otwartym. Niemal co trzeci Australijczyk urodził się poza Australią, ponad połowa jest imigrantami lub jedno z ich rodziców jest imigrantem. Ludność Australii mówi w ponad 100 językach. Tym, co łączy wszystkich, którzy teraz nazywają Australie domem, są ludzkie przeżycia towarzyszące niejako traumie powtórnych narodzin i procesowi przystosowania do tego nowego miejsca. Bez wątpienia początki Australii, jak i tych wszystkich, którzy tu przyjechali, nie były łatwe. Poniżej, w telegraficznym skrócie, opisana jest po części historia nas wszystkich.

wtorek, 2 sierpnia 2016

Upolitycznione obchody 72. rocznicy Powstania Warszawskiego

Weterani Powstania Warszawskiego.
Fot. Medium#Publiczne
- Przyczepianie Smoleńska do rocznicy Powstania Warszawskiego to jak ubierać białą suknię na cudzy ślub, tego się nie robi - mówi  publicysta Robert Dzięgielewski w rozmowie radia Medium#Publiczne. W wyniku politycznych targów wokół obchodów 72. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego , a dokładnie treści apelu poległych, którego nazwę zmieniono na apel pamięci, tylko po to, aby do listy poległych w Powstaniu dołączyć nowe nazwiska, część żyjących Powstańców odmówiła udziału w spotkaniu z Prezydentami RP i Prezydentem Warszawy w Muzeum Powstania Warszawskiego.

Upolitycznianie obchodów zbulwersowało nie tylko  samych Powstańców. Walter Chełstowski opublikował na łamach „Studia Opinii” przejmujący tekst pt. „Wy gnidy”, który zakończył słowami:
I tak będę obchodził Rocznicę Powstania. Pytając coraz bardziej. Zapisując i rejestrując. Żeby zrozumieć i przekazać dalej. Bo wiem, że tak samo bym walczył. Z dokładnie takich samych powodów. I tych jasnych, i tych niezrozumiałych.

Prasowe echa Światowych Dni Młodzieży w Polsce

Franciszek na Światowych Dniach Młodzieży w Krakowie
fot. M.Mazur - EpiskopatNews -cc
Światowe Dni Młodzieży w Polsce odbiły się szerokim echem w światowej prasie. Podsumowując wizytę papieża Franciszka, hiszpańska prasa podkreśla jego umiejętność zjednywania sobie sympatii młodzieży. "Franciszek, papież młodych" - wybija w tytule "El Mundo". Gazety wspominają również o dobrej organizacji ŚDM. Hiszpański dziennik "Corriere della Sera" zaznacza, że Franciszek musiał zmierzyć się z legendą postaci Jana Pawła II. Amerykańska prasa zwraca natomiast uwagę na słowa Papieża dotyczące przyjmowania uchodźców.

Madrycki dziennik "El Mudno" chwali Franciszka, zauważając, że "uczestników Światowych Dni Młodzieży zdobywa się bezpośrednim i znanym im językiem". "Takie było zadanie papieża w ojczyźnie Jana Pawła II - zbliżyć się do młodzieży. A najlepiej zrobić to, używając jej języka" - pisze "El Mundo". Na młodzieżowy język Franciszka zwraca uwagę prawie cała hiszpańska prasa; cytuje się m.in. jego słowa o telefonach komórkowych czy portalach społecznościowych.

poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Zakończenie Światowych Dni Młodzieży w Krakowie

Papież Franciszek z woluntariuszami po mszy posłania
Światowych Dni Młodzieży na Campusie Misericordiae
pod Wieliczką . Fot. M.Mazur/ EpiskopatNews -cc
Słowa papieża mówią głośniej niż słowa polityków, którzy próbują interpretować je zgodnie z własnymi, nie zawsze uczciwymi celami. - pisze Joanna Pędziwiatr relacjonując wyjątkowe wydarzenia ostatnich dni w Polsce.   - Wy jesteście nadzieją przyszłości, ale pod dwoma warunkami. Pierwszy warunek: pamięć; drugi: odwaga. – Wtedy naprawdę  będziecie nadzieją przyszłości - mówił papież Franciszek w ostatnim swym przemówieniu do młodzieży na ziemi polskiej. Zakończyła się papieska pielgrzymka w Polsce. Zakończyły się tym samym 31. Światowe Dni Młodzieży w Krakowie.

Do Campusu Misericordia pod  Wieliczką, na niedzielną pożegnalną mszę św. przybyło około dwa i pół miliona wiernych, a wśród nich przedstawiciele władz RP, duchowieństwo, Korpus Dyplomatyczny, delegacje biskupów z całego świata.

Promocja

Promocja

REKLAMA