polish internet magazine in australia

Sponsors

NEWS: POLSKA: Pochód Marszu Równości, który odbył się wczoraj w Lublinie, przeszedł przez centrum miasta otoczony kordonem policji. Przed policjantami szli przeciwnicy marszu, którzy usiłowali blokować pochód. W stronę uczestników parady poleciały m.in. kamienie i petardy. Policja użyła gazu oraz armatki wodnej. W Marszu Równości udział brało ok 1,5 tys. osób. Jego uczestnicy skandowali: "Lublin miastem akceptacji!", "Lublin wolny od faszystów!". * * * AUSTRALIA: Szef rządu Scott Morrison zasugerował, że nowi migranci powinni trafiać do mniejszych stanów, takich jak np. Tasmania. Morrison otrzymał list od lidera opozycji, Willego Shortena, który wzywa go do zawarcia ponadpartyjnego porozumienia w celu uporania się z problemami rosnącej populacji Australii. W sierpniu sięgnęła ona 25 mln, o 33 lata szybciej, niż zakładano. * * * SWIAT: Ulicami stolicy Ukrainy, Kijowa, przeszedł w niedzielę doroczny marsz neobanderowców wychwalających chwały Ukraińską Powstańczą Armię (UPA). Według mediów w marszu uczestniczyło ok. 10 tys. osób. Zorganizowała go nacjonalistyczna partia Swoboda.
EVENTS INFO: Wystawa "KORZENIE" - Victorian Artists Society Art Gallery, 20.10, godz. 19:00 * * * Otwarcie wystawy pt. „Time For Heroes” - Parlament House, Perth, 9.11, godz. 11:00

wtorek, 9 sierpnia 2016

Polacy w Rio: Brąz z refleksem złota

Rafał Majka zajął trzecie miejsce w kolarskim wyścigu
ze startu wspólnego w Rio de Janeiro.
Rafał Majka – brąz jak złoto! Słowo! Wiel­bię kolar­stwo nie od dziś, a jego mariaż z tele­wi­zyjną karierą uwa­żam za coś cudow­nego. Nie z opisu, a z tego, co widzę two­rzę wła­sną ocenę. Nie z gada­nia o prze­zię­bie­niu, męczą­cej podróży (to w stronę Panny Isi), lecz z obrazu walki. Słowa o nie­do­rób­kach orga­ni­za­to­rów (numer star­towy trzeba było fla­ma­strem doro­bić; ben­zynę do dostar­czo­nego auta dotan­ko­wać w cza­sie wyścigu) są uzu­peł­nie­niem. Cie­ka­wym, lecz mało zna­czą­cym…

Naj­waż­niej­szy jest obraz. Gdyby go nie było – a tylko ze słow­nej opo­wie­ści bym sły­szał, …że po nie­far­cie rywali nasz rodak jedzie ku bli­skiej już mecie samot­nie – naj­niż­sze miej­sce na podium może być uznał za porażkę. Gdy widzia­łem – jak jedzie, i jak dwójka ata­kuje – uznaję za brąz na miarę złota… Dzięki Panie Rafale!


Obraz też – lepiej od słów o tak­tyce poka­zuje prawdę, że w spo­rcie indy­wi­du­al­nym jed­nym z czyn­ni­ków suk­ce­sów jest „gra zespo­łowa”. To, co wyczy­niał eks­mi­strz świata – Michał Kwiat­kow­ski, ata­ku­jąc bez szans na oso­bi­ste powo­dze­nie w finale, ode­bra­łem jako zgoła hero­iczny popis kole­żeń­stwa. Dziś ja tobie, jutro – ty mnie… Dzięki panu Micha­łowi, i dzięki ase­ku­ru­ją­cym w gru­pie kole­gom mógł pan Rafał długo jechać spo­koj­nie. Inni kan­dy­daci musieli kontr­ata­ko­wać, nasz lider oszczęd­nie gospo­da­rzył ener­gią. Star­czyło – by doje­chać na podium… Jak kie­dyś Szur­kow­ski z Szozdą i Myt­ni­kiem, jak duma­sow­scy musz­kie­te­ro­wie – jeden za wszyst­kich, wszy­scy za jed­nego… Jesteś sam, w takim wyścigu bez wspo­ma­ga­nia infor­ma­cją przez radio, a jed­nak jesteś razem z kum­plami…

Widzia­łem „tro­chę kolar­stwa” z bli­ska. Z moto­cy­kla. Gdy np. pod górę auta paliły sprzę­gła, a na zjaz­dach motory nawet pod takimi kie­row­cami jak Szozda czy Matu­siak nie miały szans z tymi na rowe­rach. Taka szyb­kość, taka tech­nika bra­nia zakrę­tów… I obo­wią­zek kon­cen­tra­cji napię­tej jak struna. Jeden listek na szo­sie, jeden murek za bli­sko, przej­ściowy zby­tek pew­no­ści sie­bie i… Też widzie­li­śmy.

Wiatr, dystans i tem­pe­ra­tura. Pełne plaże i ocean pod bokiem. Na takich prze­strze­niach czę­sto zawieje nie tak jak kolarz kocha… A w upale elek­tro­lity z orga­ni­zmu ucie­kają. Na ich miej­sce pcha się pew­nie marze­nie, by – jak ci na plaży – choć na chwilę wsko­czyć do wody… I to marze­nie trzeba w sobie prze­zwy­cię­żyć. Rio w tej mie­rze posta­wiło warunki pie­kielne trudne.

I tyle godzin aktyw­no­ści połą­czo­nej z mak­sy­malną kon­cen­tra­cją; intymna część ciała musi aż boleć… W fotelu może być trudno, a na wąziut­kim sio­dełku… Mówią, że wielki kolarz to ten, który także potrafi cier­pieć. Dodam – i uśmie­chać się „ po tym wszyst­kim” jak Rafał Majka… Dzięki!

Andrzej Lewandowski
Studio Opinii


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Promocja

Promocja

Promocja