polish internet magazine in australia

Sponsors

NEWS: POLSKA: Prezydent Andrzej Duda przebywał w Stanach Zjednoczonych z pięciodniową wizytą. W jej trakcie poprowadził debatę wysokiego szczebla w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, w związku z objęciem przez Polskę przewodnictwa w tym gremium. W Millennium Park w Chicago para prezydencka spotkała się z przedstawicielami Polonii mieszkającymi w USA. * * * AUSTRALIA: Coraz więcej Australijczyków chce zerwania z koroną brytyjską. Poparcie dla idei wzrosło o 4% i obecnie wynosi 48%. Za monarchią opowiada się 30% ankietowanych. Dyrektor ruchu republikańskiego, Michael Cooney zapowiada, że chce doprowadzić do referendum w 2020 r. * * * SWIAT: -Zrobiliśmy za mało, by chronić użytkowników Facebooka - powiedział we wtorek w Parlamencie Europejskim w Brukseli szef Facebooka Mark Zuckerberg odnosząc się do afery wycieku danych. Jak dodał, ponosi sam za to odpowiedzialność.
EVENTS INFO: Tribute to Freedom. Celebration of Poland's Independence - Sydney Town Hall, 1.06, godz. 18:30 * * * Dzień Dziecka: Bajkowy Swiat - Klub Polski w Bankstown, 2.06, godz. 10:00 * * * Otwarcie Wystawy „Drogi do Niepodległości" - Klub Polski w Ashfield, 2.06, godz. 17:30 * * * Wieczór z Poezją i Muzyką: „W hołdzie Wolnej i Niepodległej... i Tym którzy odważyli się marzyć” - Klub Polski w Ashfield, 2.06, godz. 19:00

poniedziałek, 6 czerwca 2016

Kartka z podróży: Bari i Alberobello

Bari - miasto młodości królowej Bony. Fot.A.Siedlecki
Andrzej Siedlecki podróżuje wraz z żoną po Europie. Oboje odwiedzają niezwykłe pod względem historii a jednocześnie bardzo tajemnicze, powszechnie nieznane  miejsca. Oto  korespondencja z Włoch Andrzeja Siedleckiego:

Bari było miejscem na mapie Włoch, które należało zobaczyć, bowiem tu spędziła lata młodości polska królowa Bona Sforza i w Bazylice św. Mikołaja została pochowana. Żona pisze książkę o polskiej historii, więc oczywiście nie może ominąć Renesansu i polskiej królowej, tak że postanowiliśmy tu przyjechać, by zwiedzić miasto i pooddychać jego atmosferą.


Obejrzeliśmy już co nas interesowało najbardziej, a przede wszystkim zamek Bony Sforza, który miał burzliwą historię. Zwiedziliśmy także miasto, by wyczuć jego rytm. A właściwie Stare Miasto, gdzie mieszkaliśmy. A mieszkaliśmy właśnie bliziutko zamku, wśród niemajętnych mieszkańców tego miejsca. Przykro było widzieć starsze kobiety, siedzące na kamiennym stopniu, przed drzwiami zasłoniętymi firankami i oddychające powietrzem miasta, bowiem w niektórych parterowych „mieszkaniach” nie ma powietrza, okien, a więc i światła.

Stare miasto plebejskie, jednakże dla nas urocze ze względu na dawną architekturę i małe uliczki z IX wieku, choć niesamowicie hałaśliwe i by zmienić atmosferę, a i też pod wpływem tasmańskich turystów pojechaliśmy pociągiem do Alberobello.


 Do niesamowitego, bajkowo wyglądającego miasteczka, w polskim tłumaczeniu - do „Pięknego drzewa”. To z powodu rzadko spotykanej architektury domków, a szczególnie ich dachów, które były układane w 16 wieku w kształcie stożków. Ciekawa była też ówczesna technika budowlana, bo budowano je bez użycia cementu, na sucho. Układano w potrzebne formy kamień przy kamieniu. Podobną technikę stosowano w dawnych kulturach, także kulturze Inków. Ze względu na technikę budowlaną i wyjątkowość tej architektury, miasteczko to jest na liście UNESCO.

Andrzej Siedlecki
andrzejsiedlecki.pl


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Promocja

Promocja

Promocja