polish internet magazine in australia

Sponsors

NEWS: POLSKA: W czwartek upubliczniono słowa, jakie wypowiedział Andrzej Duda o Antonim Macierewiczu podczas obchodów Święta Niepodległości. - Jak będzie wobec uczciwych oficerów stosował takie ubeckie metody, jak Platforma stosowała wobec niego, to będzie kiepsko - odpowiedział prezydent. * * * AUSTRALIA: Opublikowano wyniki dobrowolnej ankiety, z których wynika, że 61,6% respondentów chce legalizacji związków jednopłciowych pod nazwą "małżeństwo". Teraz politycy przygotują stosowną ustawę i przeprowadzą ją przez parlament. * * * SWIAT: Dziesiątki tysięcy mieszkańców Zimbabwe wyszło w sobotę na ulice stołecznego Harare, domagając się odsunięcia od władzy rządzącego bez mała 40 lat prezydenta Roberta Mugabe.
EVENTS INFO: Promocja książki Bogumiły Żongołłowicz pt. „Konsul” - Konsulat RP w Sydney, 28.11, godz.18:30 * * * Polski Festiwal - Klub Sportowy "Polonia" w Plumpton, 3.12, godz. 11:00- 18:00

czwartek, 3 marca 2016

Rozpoczęcie Roku Harcerskiego 2016

Pasowanie zucha na harcerza. Fot. D.Douglas
Sydnejskie Hufce Harcerskie "Kraków” i “Polesie” miały wspaniałe rozpoczęcie Roku Harcerskiego 2016 w przepięknym miejscu na terenie Mt. Keira Scout Camp.

Rodzice przywieźli brać harcerską w piątek pod wieczór. Zaraz wszyscy zabrali się do stawiania namiotów i w mig już było całe miasteczko namiotów. Zuchy przeszły do budynków gdzie czekała na nich duża sala z materacami i sala na zajęcia.

Zuchy w czasie biwaku poznały kim był Robert Baden-Powell i dowiedziały się, że on stworzył zuchy „Cub-scouts” po przeczytaniu książki „Księga Dżungli” – "The Jungle Book". Ten wspaniały teren Mt. Keira wygląda jak dżungla, a wiec Zuchy będą zdobywały sprawność związaną z wiadomościami z Księgi Dżungli, poznały jej bohaterów: 


Akela – to wódz wilków, Mowgli – dziecko, które było wychowane przez wilki, Bagheera – pantera, która opiekuje się Mowgli oraz Baloo -  niedźwiedzia, który pomaga Mowgli powrócić do ludzi we wsi.

Nasze dwie szóstki miały nazwy „Baloo” i „Bagherea”. Każda szóstka zrobiła totem, a każdy zuch zaczął opracowywać swoja „Księgę” – zeszyt na nowy rok zuchowej pracy.

Zuchy nauczyły się piosenki – "Pieśń Dżungli", "Wesół i Śmiały", oraz "Maszerują Zuchy". Piosenki pomogły zuchom wejść na górę „Robinsons Lookout”, skąd był piękny widok na miasto Wollongong.

W niedzielę, zuchy bawiły się w gry, gdzie starały się używać umiejętności zwierzęcych – podnosiły patyczki palcami od nóg, ćwiczyły spostrzegawczość i pilnowały balony rzucane do góry, aby nie opadły na ziemie oraz szybko skakały na dwóch nogach. Również zuchy udekorowały nowe torby na menażki – dziewczynki słoneczkiem, a chłopcy wilkiem.

Szostkami ułożyli 3D puzzle, tygrysa – „Shere Khan” i węża „Kaa”.

W sobotę od samego rana ożywiła się polana namiotowa, z której wybiegali uczestnicy biwaku na modlitwę i poranną gimnastykę oraz śniadanie i zajęcia w terenie. Instruktorzy podzielili się na grupy wraz z Księdzem Kapelanem Kamilem Żyłczyńskim, który też jest instruktorem harcerskim. Grupki zdobywały sprawności: Pływaka 2. Ratownika i Lekkiej Stopy. Inne ciekawe zajęcia były w grupach cztero osobowych i każda z grup musiała rozpalić ognisko, upiec ziemniaki, ugotować jajka lub zrobić jajecznice z cebulką, wyrobić z maki i soli Dumper. Rozpalenie ognisk bez papieru było wielkim wyzwaniem, z którym dzielnie sobie wszystkie grupy poradziły, a gotowanie już nie było problemem. Wspaniale wszystko smakowało i zorientowaliśmy się jak wiele różnych pomysłów było wykorzystanych do urozmaicenia potraw.

Zaraz po obiedzie wybraliśmy się na wędrówkę. Zuchy na Robertson lookout, a harcerze i harcerki na szczyt Mount Keira. Przepiękne widoki wzbudziły radość dusz.

W pięknym otoczeniu leśnym i skalistym Ksiądz Kamil odprawił Mszę Świętą. Nasz biało-czerwony sztandar pięknie się reprezentował na tle zieleni Góry Keira. Po Mszy żegnaliśmy już naszego Księdza Kamila, który musiał wracać do Sydney do swoich obowiązków sobotnio – niedzielnych. Dziękujemy Ci Księże Kamilu za Twoją pomoc i dzielenie się z nami swoim doświadczeniem instruktorskim. 

Następną atrakcją był bieg na stopień Ochotniczki dla dwóch harcerek. Po kolacji Ognisko ze śpiewem i pląsami harcerskimi, a potem żołnierskimi, które przeniosły nas do atmosfery II Wojny Światowej. Deszcz przeszkodził nam kontynuowanie ogniska, tak więc przeszliśmy do Sali. Tam druhna Marysia Nowak wprowadziła nas w atmosferę wspomnień z czasu wojny, kiedy to Jej Ojciec swoją ucieczką uratował się od śmierci w Katyniu. Dzięki tego nagraniu na taśmie mogliśmy zapoznać się z tragedią Polaków wywiezionych do Katynia i tam zamordowanych. Modliliśmy się za nich, aby dobry Bóg wynagrodził im za to wielkie poświecenie oddania życia za Ojczyznę.

Dla upamiętnienia 75 rocznicy Zbrodni Katyńskiej harcerstwo otrzymało oznakę Katyńska, którą będą dumnie nosić na mundurze. Już pora na noc, czas na odpoczynek, a wiec pieśnią ”Idzie Noc” żegnamy się i wracamy do namiotów.

Oj harcerki nie wyspały się, bo w nocy miały alarm w pełnym umundurowaniu. Wszystkie przeszły do pięknie oświetlonej świeczkami jaskini, gdzie 2 harcerki, które pomyślnie sprawdziły się na biegu złożyły Przyrzeczenie Harcerskie.

Niedziela rano przyniosła kolejne prace do poszczególnych sprawności, musztra, likwidowanie pola namiotowego, sprzątanie terenu i pomieszczeń. Najwięcej pracy miała druhna Marysia wraz z druhną Danusią oraz druhem Robertem, a z zuchami druhna Irenka i druhna Ania.

Na apelu kończącym nasz biwak Zuchy, które nie miały oznaki Słoneczka lub Wilka dostały je na swój kapelusz po całym roku solidnej pracy. Zuchy także dostały następną gwiazdkę zuchową, sprawności i złożyły przyrzeczenia zuchowe.

Po odczytaniu poszczególnych rozkazów biwaku Harcerek i Harcerzy odbyło się uroczyste przejście zucha do harcerek, dwie harcerki zrobiły „Stołeczek Pański” i Maya została przeniesiona do harcerek. Harcerze natomiast pasowali 2 zuchów na Harcerzy tak uroczyście jak dawnych rycerzy. Laska druhny babci w magiczny sposób błyszczała jak szabla i w ten sposób Zuchy zostały pasowane na Harcerzy. 

Nasz biwak był bardzo udany i naprawdę wiele zajęć my instruktorzy mogliśmy przeprowadzić dzięki naszym drogim Panią z Koła Przyjaciół Harcerstwa. One nie tylko wykonywały wszelkie prace związane z gotowaniem i przygotowywanie posiłków ale wzięły na siebie sprzątanie. Dyżurni dużo mniej czasu musieli spędzać w kuchni i dzięki temu nie byli wyłączeni z poszczególnych zajęć.

Kochani rodzice dla dobra Waszych dzieci przystąpcie do KPH i pomóżcie nam, aby część naszych prac niezwiązanych z harcerskim programem wychowawczym mogła, choć częściowo być wykonywana przez Was.

Drogie Panie jeszcze raz stokrotne dzięki za Wasz kilkudniowy zapał i pomoc.

Z harcerskim pozdrowieniem 

Czuwaj!

Halina Prociuk phm

Fotoreportaż Marysi Nowak i Danuty Douglas:
 

 
 






 







 








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Czy określenie, „małżeństwo dwóch osob tej samej płci” jest logiczne?

Promocja

Promocja