polish internet magazine in australia

Sponsors

NEWS: POLSKA: Unijny hymn „Oda do radości” zabrzmiał w sobotę w wielu miastach Polski w związku z 60. rocznicą podpisania Traktatów Rzymskich, które dały początek integracji europejskiej. Podczas manifestacji poparcia dla UE powtarzano, że Polska należała i będzie należeć do Europy. * * * AUSTRALIA: Potężny cyklon Debbie z ulewnymi deszczami i podmuchami wiatru o prędkości 270 km na godzinę dotarł we wtorek do północno-wschodnich wybrzeży Australii, w stanie Queensland. * * * SWIAT: Europa jako podmiot polityczny będzie albo zjednoczona, albo nie będzie jej wcale – powiedział przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk podczas uroczystości z okazji 60. rocznicy podpisania Traktatów Rzymskich.
EVENTS INFO: Koncert Zespolu "Lajkonik" - Sala Jana Pawla II, Marayong, 9.04, godz. 13:00

poniedziałek, 25 stycznia 2016

PolArt 2015: Wystawa o Stanisławie de Tarczyńskim

PolArt 2015, Federation Square, Melbourne. Fot. S.Sadurski
Melbourne pod koniec grudnia 2015 roku, tętniło polskością. Wszystkie środki masowego przekazu zostały uruchomione w celu reklamy festiwalu artystycznego – PolArt. W TV można było zobaczyć migawki o grupach tańczących na ulicach śródmieścia, w przepięknych polskich strojach ludowych – reklamujących tydzień kultury polskiej.

W niedzielę 27 grudnia od wczesnych godzin rannych do centrum Melbourne przybywały grupy taneczne w strojach ludowych z różnych regionów Polski, co wzbudzało zachwyt przechodniów. Było takich grup 14 z całej Australii i Nowej Zelandii. Na Federation Square wyrosło mnóstwo stoisk gastronomicznych (po bigos i placki ziemniaczane – ustawiały się kolejki!), z polską biżuterią, ceramiką, pamiątkami itp. W różnych salach koncertowo-teatralnych zbierały się grupy muzyków, artystów, chórów i zespołów muzycznych – ustawiając się w kolejce do występów.
 

W Melbourne Town Hall – Swanston Hall, Muzeum i Archiwum Polonii Australijskiej (MAPA) zorganizowało wystawę „Mazurki pod Krzyżem Południa”, dokumentując spuściznę zapomnianego wirtuoza, kompozytora, nauczyciela i  patrioty polskiego – Stanisława Victora de Tarczyńskiego.

Wystawę w niedzielę 27 grudnia, o godz. 10.00 uroczyście otwarli córka kompozytora Halina de Tarczyńska i ambasador RP Paweł Milewski w obecności licznie zgromadzonej Polonii i rodziny de Tarczyńskich.

Po przywitaniu obecnych gości przez prezesa Muzeum i Archiwum Polonii Australijskiej Dr Helenę Evert, młody pianista Konrad Olszewski odegrał 3 Mazurki kompozycji S. de Tarczyńskiego.  Po podaniu przez H. Evert krótkiej informacji o Stanisławie de Tarczyńskim i działalności Muzeum i Archiwum Polonii Australijskiej, dokonano oficjalnego otwarcia wystawy przez przecięcie wstęgi. Wystawa była otwarta dla zwiedzających przez cały tydzień.

A oto sylwetka zapomnianego wirtuoza, kompozytora, nauczyciela i polskiego patrioty. Stanisław de Tarczyński (1882-1952) urodził się 7 kwietnia 1882 r. w Warszawie – syn Józefa de Tarczyńskiego, profesora Konserwatorium Warszawskiego i jego żony Bronisławy, z domu Bobińska. Wychowany jako katolik, ukończył liceum i Konserwatorium Warszawskie, gdzie otrzymał dyplom z wyróżnieniem i złoty medal. W wieku 20 lat, otrzymał angaż na okres roku w Moskiewskiej Operze Wielkiej.

Po powrocie do Polski, przyłączył się do pracowników czasopisma muzycznego i literackiego – Młoda Muzyka. Później studiował w Berlinie, koncertując w Dreźnie i Pradze, następnie został wybrany do prowadzenia znanej Orkiestry Symfonicznej Yasye’a w Brukseli. Gdy osiągnął międzynarodową sławę, jeden z palców lewej ręki uległ paraliżowi. Podupadły na zdrowiu i duchu, udał się do Egiptu, gdzie wolno odzyskał zdrowie pod opieką swojej siostry i przyjaciółki Polki – Jadwigi Kilbach.

Do Australii Stanisław de Tarczyński przybył z Jadwigą Kilbach w roku 1912. Zawarli ślub 16 marca 1913 roku w Kościele Luterańskim - East Melbourne. Nie będąc w stanie wrócić do Europy ze względu na wybuch I Wojny Światowej, Tarczyński niechętnie zmienił swój status z turysty na emigranta i rozpoczął grać na skrzypcach w teatrach, a jego żona uczyła języków niemieckiego i francuskiego, w kilku prywatnych szkołach. Później została założycielem Międzynarodowego Klubu Kobiet w Victorii i jego wiceprzewodniczącą.

Stanisław de Tarczyński dość szybko zaznaczył swój ślad na muzycznym i kulturowym pejzażu Australii. Jego osiągnięcia były wybitne i godne uwagi. Np. – Mazurka melancholiczna, była opublikowana w 1915 roku; wydał także – Kayser’s Studies for Violin (V. I, II, III). W latach 1922-36 uczył gry na skrzypcach w Konserwatorium Muzycznym Uniwersytetu Melbourneńskiego i w Albert Street Censervatorium. Był uznawany za najlepszego nauczyciela gry na skrzypcach w Australii. Wielu z jego uczniów osiągało dystyngowane pozycje w świecie muzycznym. Stanisław de Tarczyński był m.in. koncertmistrzem Melbourne Symphony Orchestra, ABC Symphony Orchestra, Adelaide Symphony Orchestra, jak również stałym koncertmistrzem orkiestr firm operowych w Australii i Nowej Zelandii, które były związane z J.C. Williamason Ltd.

Miał również mocne więzi z wieloma środowiskami artystycznymi w Melbourne. Jego przyjaciółmi byli m.in. malarze Max Meldrum i Justus Jorgrnsen.

Jego portret namalowany przez Colina Colahana dotarł do finału konkursu Archibald Prize w 1932 r. (niestety spłonął w czasie niemieckiego nalotu na Londyn w 1944 r.). Z kolei portret Jadwigi de Tarczyńska autorstwa Maxa Meldrum jest prezentowany na stałej wystawie w National Gallery of Australia w Caberze.

Rodzina Tarczyńskich w czasie dwóch wojen światowych i w okresie międzywojennym była zaangażowana w pomoc Ojczyźnie. Byli filarami polskości w organizowaniu życia świeżo powstałej społeczności polonijnej w Melbourne. To w ich domu w Mont Albert, w 1949 r., została założona pierwsza oficjalna organizacja polska w Melbourne.

Stanisław de Tarczyński był wujem znanego historyka Polonii australijskiej, nieżyjącego już Lecha Paszkowskiego.

Stanisław de Tarczyński zmarł 18 czerwca 1952 r. Jego prochy razem z prochami Jadwigi de Tarczyńskiej spoczywają na cmentarzu Springvale Necropolis.

Córka Halinka de Tarczyński była znakomitą solistką, godną uznania – występowała na scenie i w radio w latach 1940 –1950, obecnie mieszka w Melbourne i właśnie od Niej i jej bratanicy Margaret Benkam, Lucyna Artymiuk zdobyła informacje, materiały i eksponaty użyte na wystawie. Ponadto dodatkowe fotografie rezydencji de Tarczyńskich autorstwa Lecha Paszkowskiego, udostępnili Romuald Paszkowski i Jolanta Nowak ( z d. Paszkowska).

Lucyna Artymiuk, Bogusław Kot     

 

 

1 komentarz:

  1. Wspaniała wystawa, żałuję że nie dotarłam na otwarcie!

    Monika Nowacka Athanasiou

    OdpowiedzUsuń

Promocja

Promocja

REKLAMA