polish internet magazine in australia

Sponsors

NEWS: POLSKA: Pochód Marszu Równości, który odbył się wczoraj w Lublinie, przeszedł przez centrum miasta otoczony kordonem policji. Przed policjantami szli przeciwnicy marszu, którzy usiłowali blokować pochód. W stronę uczestników parady poleciały m.in. kamienie i petardy. Policja użyła gazu oraz armatki wodnej. W Marszu Równości udział brało ok 1,5 tys. osób. Jego uczestnicy skandowali: "Lublin miastem akceptacji!", "Lublin wolny od faszystów!". * * * AUSTRALIA: Szef rządu Scott Morrison zasugerował, że nowi migranci powinni trafiać do mniejszych stanów, takich jak np. Tasmania. Morrison otrzymał list od lidera opozycji, Willego Shortena, który wzywa go do zawarcia ponadpartyjnego porozumienia w celu uporania się z problemami rosnącej populacji Australii. W sierpniu sięgnęła ona 25 mln, o 33 lata szybciej, niż zakładano. * * * SWIAT: Ulicami stolicy Ukrainy, Kijowa, przeszedł w niedzielę doroczny marsz neobanderowców wychwalających chwały Ukraińską Powstańczą Armię (UPA). Według mediów w marszu uczestniczyło ok. 10 tys. osób. Zorganizowała go nacjonalistyczna partia Swoboda.
EVENTS INFO: Wystawa "KORZENIE" - Victorian Artists Society Art Gallery, 20.10, godz. 19:00 * * * Otwarcie wystawy pt. „Time For Heroes” - Parlament House, Perth, 9.11, godz. 11:00

poniedziałek, 25 stycznia 2016

PolArt 2015: Wystawa o Stanisławie de Tarczyńskim

PolArt 2015, Federation Square, Melbourne. Fot. S.Sadurski
Melbourne pod koniec grudnia 2015 roku, tętniło polskością. Wszystkie środki masowego przekazu zostały uruchomione w celu reklamy festiwalu artystycznego – PolArt. W TV można było zobaczyć migawki o grupach tańczących na ulicach śródmieścia, w przepięknych polskich strojach ludowych – reklamujących tydzień kultury polskiej.

W niedzielę 27 grudnia od wczesnych godzin rannych do centrum Melbourne przybywały grupy taneczne w strojach ludowych z różnych regionów Polski, co wzbudzało zachwyt przechodniów. Było takich grup 14 z całej Australii i Nowej Zelandii. Na Federation Square wyrosło mnóstwo stoisk gastronomicznych (po bigos i placki ziemniaczane – ustawiały się kolejki!), z polską biżuterią, ceramiką, pamiątkami itp. W różnych salach koncertowo-teatralnych zbierały się grupy muzyków, artystów, chórów i zespołów muzycznych – ustawiając się w kolejce do występów.
 

W Melbourne Town Hall – Swanston Hall, Muzeum i Archiwum Polonii Australijskiej (MAPA) zorganizowało wystawę „Mazurki pod Krzyżem Południa”, dokumentując spuściznę zapomnianego wirtuoza, kompozytora, nauczyciela i  patrioty polskiego – Stanisława Victora de Tarczyńskiego.

Wystawę w niedzielę 27 grudnia, o godz. 10.00 uroczyście otwarli córka kompozytora Halina de Tarczyńska i ambasador RP Paweł Milewski w obecności licznie zgromadzonej Polonii i rodziny de Tarczyńskich.

Po przywitaniu obecnych gości przez prezesa Muzeum i Archiwum Polonii Australijskiej Dr Helenę Evert, młody pianista Konrad Olszewski odegrał 3 Mazurki kompozycji S. de Tarczyńskiego.  Po podaniu przez H. Evert krótkiej informacji o Stanisławie de Tarczyńskim i działalności Muzeum i Archiwum Polonii Australijskiej, dokonano oficjalnego otwarcia wystawy przez przecięcie wstęgi. Wystawa była otwarta dla zwiedzających przez cały tydzień.

A oto sylwetka zapomnianego wirtuoza, kompozytora, nauczyciela i polskiego patrioty. Stanisław de Tarczyński (1882-1952) urodził się 7 kwietnia 1882 r. w Warszawie – syn Józefa de Tarczyńskiego, profesora Konserwatorium Warszawskiego i jego żony Bronisławy, z domu Bobińska. Wychowany jako katolik, ukończył liceum i Konserwatorium Warszawskie, gdzie otrzymał dyplom z wyróżnieniem i złoty medal. W wieku 20 lat, otrzymał angaż na okres roku w Moskiewskiej Operze Wielkiej.

Po powrocie do Polski, przyłączył się do pracowników czasopisma muzycznego i literackiego – Młoda Muzyka. Później studiował w Berlinie, koncertując w Dreźnie i Pradze, następnie został wybrany do prowadzenia znanej Orkiestry Symfonicznej Yasye’a w Brukseli. Gdy osiągnął międzynarodową sławę, jeden z palców lewej ręki uległ paraliżowi. Podupadły na zdrowiu i duchu, udał się do Egiptu, gdzie wolno odzyskał zdrowie pod opieką swojej siostry i przyjaciółki Polki – Jadwigi Kilbach.

Do Australii Stanisław de Tarczyński przybył z Jadwigą Kilbach w roku 1912. Zawarli ślub 16 marca 1913 roku w Kościele Luterańskim - East Melbourne. Nie będąc w stanie wrócić do Europy ze względu na wybuch I Wojny Światowej, Tarczyński niechętnie zmienił swój status z turysty na emigranta i rozpoczął grać na skrzypcach w teatrach, a jego żona uczyła języków niemieckiego i francuskiego, w kilku prywatnych szkołach. Później została założycielem Międzynarodowego Klubu Kobiet w Victorii i jego wiceprzewodniczącą.

Stanisław de Tarczyński dość szybko zaznaczył swój ślad na muzycznym i kulturowym pejzażu Australii. Jego osiągnięcia były wybitne i godne uwagi. Np. – Mazurka melancholiczna, była opublikowana w 1915 roku; wydał także – Kayser’s Studies for Violin (V. I, II, III). W latach 1922-36 uczył gry na skrzypcach w Konserwatorium Muzycznym Uniwersytetu Melbourneńskiego i w Albert Street Censervatorium. Był uznawany za najlepszego nauczyciela gry na skrzypcach w Australii. Wielu z jego uczniów osiągało dystyngowane pozycje w świecie muzycznym. Stanisław de Tarczyński był m.in. koncertmistrzem Melbourne Symphony Orchestra, ABC Symphony Orchestra, Adelaide Symphony Orchestra, jak również stałym koncertmistrzem orkiestr firm operowych w Australii i Nowej Zelandii, które były związane z J.C. Williamason Ltd.

Miał również mocne więzi z wieloma środowiskami artystycznymi w Melbourne. Jego przyjaciółmi byli m.in. malarze Max Meldrum i Justus Jorgrnsen.

Jego portret namalowany przez Colina Colahana dotarł do finału konkursu Archibald Prize w 1932 r. (niestety spłonął w czasie niemieckiego nalotu na Londyn w 1944 r.). Z kolei portret Jadwigi de Tarczyńska autorstwa Maxa Meldrum jest prezentowany na stałej wystawie w National Gallery of Australia w Caberze.

Rodzina Tarczyńskich w czasie dwóch wojen światowych i w okresie międzywojennym była zaangażowana w pomoc Ojczyźnie. Byli filarami polskości w organizowaniu życia świeżo powstałej społeczności polonijnej w Melbourne. To w ich domu w Mont Albert, w 1949 r., została założona pierwsza oficjalna organizacja polska w Melbourne.

Stanisław de Tarczyński był wujem znanego historyka Polonii australijskiej, nieżyjącego już Lecha Paszkowskiego.

Stanisław de Tarczyński zmarł 18 czerwca 1952 r. Jego prochy razem z prochami Jadwigi de Tarczyńskiej spoczywają na cmentarzu Springvale Necropolis.

Córka Halinka de Tarczyński była znakomitą solistką, godną uznania – występowała na scenie i w radio w latach 1940 –1950, obecnie mieszka w Melbourne i właśnie od Niej i jej bratanicy Margaret Benkam, Lucyna Artymiuk zdobyła informacje, materiały i eksponaty użyte na wystawie. Ponadto dodatkowe fotografie rezydencji de Tarczyńskich autorstwa Lecha Paszkowskiego, udostępnili Romuald Paszkowski i Jolanta Nowak ( z d. Paszkowska).

Lucyna Artymiuk, Bogusław Kot     

 

 

1 komentarz:

  1. Wspaniała wystawa, żałuję że nie dotarłam na otwarcie!

    Monika Nowacka Athanasiou

    OdpowiedzUsuń

Promocja

Promocja

Promocja