polish internet magazine in australia

Sponsors

NEWS: POLSKA: W Warszawie odbywa się największa w Europie konferencja poświęcona prawom człowieka corocznie zwoływana przez Biuro Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE. * * * AUSTRALIA: W Australii rozpoczął się pilotażowy program tzw. kart socjalnych. Beneficjenci systemu socjalnego nie będą otrzymywać pieniędzy, a specjalną kartę, dzięki której dokonają bezgotówkowych operacji. Pieniądze będą mogły być wydane na jedzenie, ubranie, mieszkanie i inne rzeczy niezbędne, natomiast nie będzie można za nie kupić alkoholu oraz uprawiać hazardu. * * * SWIAT: Jeśli Korea Północna użyje broni atomowej przeciwko USA, Japonii lub Korei Południowej to "będziemy musieli całkowicie zniszczyć Koreę Północną" - powiedział Donald Trump na forum ONZ. Przywódca Korei Północnej Kim Dzong Un nazwał przemówienie Trumpa „szalonym”, a jego samego „chuliganem i gangsterem, który igra z ogniem”, i oświadczył, że rozważa "superciężkie środki zaradcze".
EVENTS INFO: Australian Celebration of Bicentenary of Kosciuszko’s Death - The Connection Community Centre, Rhodes, 3.10, godz. 17:30

środa, 11 listopada 2015

Tajemnica rogala świętomarcińskiego

St. Martin's Croissante, traditional cake made on 11th
November in Poznań. Fot. Radomil (Wikipedia)
Podhale ma oscypki, krakowiacy szczycą się obwarzankami a Poznań -  rogalami świetomarcińskimi wypiekanymi właśnie 11 listopada, w dzień Św. Marcina. Skąd ta tradycja i dlaczego poznański rogal jest prawdopodobnie najsmakowitszym polskim wyrobem cukierniczym? Co jest w nim takiego, że przebija nawet popularne pączki?

Tradycja ta wywodzi się jeszcze  z czasów pogańskich, gdy podczas jesiennego święta składano bogom ofiary z wołów lub w zastępstwie – z ciasta zwijanego w wole rogi. Kościół przejął ten zwyczaj, łącząc go z postacią św. Marcina. Kształt ciasta interpretowano jako nawiązanie do podkowy, którą miał zgubić koń świętego.


W Poznaniu tradycja wypieku rogali świętomarcińskich na 11 listopada istniała już na pewno w 1860, kiedy to opublikowano w Dzienniku Poznańskim najstarszą dziś znaną reklamę rogala świętomarcińskiego. Popularna jest jednak legenda, że tradycja w obecnym kształcie narodziła się w listopadzie 1891. Gdy zbliżał się dzień św. Marcina, proboszcz parafii św. Marcina, ks. Jan Lewicki, zaapelował do wiernych, aby wzorem patrona zrobili coś dla biednych. Obecny na mszy cukiernik Józef Melzer, który pracował w pobliskiej cukierni, namówił swojego szefa, aby wskrzesić starą tradycję. Bogatsi poznaniacy kupowali smakołyk, a biedni otrzymywali go za darmo. Zwyczaj wypieku w 1901 przejęło Stowarzyszenie Cukierników. Po I wojnie światowej do tradycji obdarowywania ubogich powrócił Franciszek Rączyński, zaś przed zapomnieniem tuż po II wojnie światowej uratował rogala Zygmunt Wasiński.

28 listopada 2013 rogale świętomarcińskie wypiekano na miejscu w Brukseli z okazji czwartej edycji Dnia Świętego Marcina. W degustacji udział wzięli m.in. posłowie Parlamentu Europejskiego, instytucji unijnych oraz korpusu dyplomatycznego różnych państw.

Rzemieślnicy zrzeszeni w Cechu Cukierników i Piekarzy w Poznaniu sprzedają w dniu św. Marcina średnio 250 ton tego wyrobu, natomiast w skali rocznej sprzedaż wynosi 500 ton, co stanowi 2,5 miliona sztuk rogali.

Aby cukiernia mogła używać nazwy „rogale świętomarcińskie” lub „rogale marcińskie”, musi uzyskać certyfikat Kapituły Poznańskiego Tradycyjnego Rogala Świętomarcińskiego, która powstała z inicjatywy Cechu Cukierników i Piekarzy w Poznaniu, Izby Rzemieślniczej i Urzędu Miasta Poznania.

Rozporządzeniem Komisji (WE) nr 1070/2008 z dnia 30 października 2008 r. nazwa „Rogal świętomarciński” została wpisana do rejestru chronionych nazw pochodzenia i chronionych oznaczeń geograficznych w Unii Europejskiej.

Specyfiką rogala marcińskiego jest ciasto półfrancuskie z nadzieniem wyrabianym z białego maku, z dodatkiem takich produktów, jak: cukier, okruchy ciasta biszkoptowego, masą jajową, margaryną, orzechami, rodzynkami, owocami w syropie lub kandyzowane (czereśnia, gruszka, skórka pomarańczowa) oraz aromat migdałowy. Koniecznie musi być zawinięty (na kształt podkowy – (podkowa Św. Marcina, którą ponoć jego koń zgubił).  Masa makowa nakladana jest pomiędzy poszczególnymi warstwami ciasta. Całość dekorowana jest pomadą i rozdrobnionymi orzechami.

Jak podaje Onet.pl jeden rogal świętomarciński ma nawet 1212,50 kcal (przy wadze 250 gram – to maksymalna wielkość tradycyjnego rogala). Takie rogale jedzone w umiarze mają nawet wartości odżywcze. Biały mak jest źródłem korzystnych tłuszczy jak kwas linolowy omega-6 i oleinowy omega-9, a także źródłem witaminy A, C, E, D, B oraz wapnia, żelaza, potasu i magnezu. Migdały i orzechy są cennym źródłem witamy E, a także wapnia, magnezu i cynku. Wapń jest istotny dla zdrowia kości, magnez dla układu nerwowego, a cynk dla dobrej kondycji skóry, włosów oraz dla odporności.By spalić jednego rogala trzeba biegać przez trzy godziny lub pływać przez pół dnia
 Warto jednak skusić się przynajmniej na jednego rogala w ten jeden dzień w roku.
kb/BumerangMedia/Wikipedia/Onet.pl

Czy ktoś z was zrobił samodzielnie rogala świętomarcińskiego? Jeśli tak, prześlijcie swoje fotki do nas: [email protected] . Pokażemy je w Australii!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Czy określenie, „małżeństwo dwóch osob tej samej płci” jest logiczne?

Promocja

Promocja