polish internet magazine in australia

Sponsors

NEWS: POLSKA: Sejm uchwalił w czwartek ustawę, która ma umożliwić chorym dostęp do marihuany leczniczej – będą mogły być wytwarzane w aptekach na podstawie recepty od lekarza; surowiec ma być sprowadzany z zagranicy. Za ustawą opowiedziało się 440 posłów, dwóch było przeciw. * * * AUSTRALIA: Australia wstrzymała swoje naloty na terytorium Syrii po tym jak USA zestrzelilo syryjski samolot wojskowy a Rosja poinformowała, że każdy obcy obiekt latający nieleglnie nad obszarami Syrii, gdzie operują siły rosyjskie, będzie traktowany jak cel. * * * SWIAT: Rosja zrywa współpracę z USA w Syrii w ramach memorandum o zapobieganiu incydentom w przestrzeni powietrznej nad Syrią po tym jak USA zestrzeliły syryjski Su-22 w prowincji Rakka. Damaszek poinformował, że samolot wypełniał misję przeciwko PI.
EVENTS INFO: Noc Świętojańska przy ognisku - Klub Sportowy POLONIA w Plumpton - 24.06, godz. 18:00

wtorek, 1 września 2015

A więc wojna - teledysk upamiętniający wybuch II wojny światowej

Zbombardowany przez Niemców Wieluń 1 IX.1939 r.
Fot. domena publiczna
Choć symbolem wybuchu II wojny światowej jest ostrzał z pancernika Schleswig-Holstein na Westerplatte pierwszymi jej ofiarami byli mieszkańcy Wielunia, miastaczka w województwie łodzkim. Narodowe Centrum Kultury wyemitowało właśnie animowany teledysk ukazujący rozpoczynające II Wojnę Światową bombardowania Wielunia 1 września 1939 r. 

Teledysk przypominający kolejna rocznicę rozpoczęcia najkrwawszej wojny w historii ludzkości od napaści Niemiec  na Polskę zawiera m.in.archiwalne dramatyczne przemówienie prezydenta Warszawy Stefana Starzyńskiego.

Muzykę do teledysku stworzył Łukasz Rostkowski - L.U.C. Teledysk przypomina, że III Rzesza Niemiecka rozpoczęła swoją agresję na Polskę od ataku na miasto Wieluń. Materiał muzyczny zawiera unikatowe nagrania archiwalne uwypuklające dramatyzm dnia 1 września 1939 r. Teledysk powstał w ramach cyklu edukacyjno-artystycznego Zrozumieć Polskę (39/89).

Bombardowanie miasta Wieluń rozpoczęło się 1 września między godziną 4.20 a 4.40. Choć miasto nie miało żadnego znaczenia wojskowego zostało ono zniszczone w około 70%. Zginęło 1000-2169 jego mieszkańców. O barbarzyństwie nadchodzącym zza zachodniej granicy Polski swiadczy choćby fakt, że  pierwszym celem niemieckich lotników był oznakowany symbolami Czerwonego Krzyża  wieluński szpital miejski.


 
O dramacie poranka 1 września 1939 r. pisze portal HistoriaWielunia:
 
W nocy z 31 sierpnia na 1 września oddziały Wehrmachtu zaczęły przekraczać granicę polsko-niemiecką. Tymczasem do Wielunia zaczęły zjeżdżać się furmanki chłopskie, aby zająć dogodne miejsce na placu targowym, albowiem 1 września 1939 r. wypadał w piątek, który był dniem kupieckim. Nad ranem cywilne służby dozoru lotniczego LOPP ostrzegły posterunek w Wieluniu o zbliżających się w jego kierunku, od strony Praszki, niezidentyfikowanych samolotów. W mieście zawyły syreny alarmowe. Mieszkańcy byli przekonani, że to alarm ćwiczebny dla Ligi Obrony Powietrznej i Przeciwgazowej, gdyż już od kilku dni pojawiały się informacje o mającym nastąpić właśnie w piątek alarmie próbnym. Po chwili okazało się jednak, że to nie są ćwiczenia. Na miasto zaczęły spadać bomby. Jeden ze świadków relacjonując tamte wydarzenia powiedział: „Za chwilę zawyła syrena miejska (…) zobaczyłem jak samoloty zatoczyły rundę nad miastem, po czym obniżyły lot. Usłyszałem okropny świst i za chwilę szyby w naszym lokalu wyleciały na podłogę, futryna jednego z okien wpadła do środka, a brunatno-szary pył przesłonił wszystko”.
      Pierwszy zbombardowano szpital pw. Wszystkich Świętych, mimo że był on ozna­czony znakami Czerwonego Krzyża i zgodnie z konwencjami międzynarodowymi podlegał szczególnej ochronie. W szpitalu zginęły 32 osoby, w tym 26 chorych. Ofiar byłoby zapewne o wiele więcej gdyby dyrektor placówki dr Z. Patryn, przewidujący możliwość rozpoczęcia się wojny, nie wypisał w ostatnich dniach sierpnia wielu pacjentów pozostawiając tylko tych, którzy wymagali bezwzględnie hospitalizacji. Najwięcej chorych zginęło w piwnicach szpi­tala, w których schronili się oni przed bombami. Zniszczony został także budynek oddziału położniczego znajdujący się obok głównego gmachu szpitalnego oraz szpital zakaźny przy ul. Piłsudskiego.
 
  Dr Patryn w ten oto sposób opisał to, co wówczas działo się w szpitalu: „Spadła bomba na ogród szpitalny w pobliżu domu, w którym zajmowałem mieszkanie na pierwszym piętrze. Dom zachwiał się. Zbiegłem boso, z ubraniem w ręku na parter. Zauważyłem tam kilka osób z personelu szpitalnego nakazałem im ucieczkę do ogrodu. Gdy leżeliśmy w ogrodzie pod drzewami, samoloty niemieckie ukazały się znowu nad zabudowaniami szpitalnymi i zrzuciły drugą bombę tuż przy budynku mieszkalnym. Budynek ten zawalił się tym razem.(…) spadła trzecia bomba bardzo blisko głównego gmachu. Zostaliśmy zasypani piaskiem. Podniosłem się szybko i pobiegłem wówczas do chorych. Zdążyłem jednakże dobiec tylko do drzewa orzechowego rosnącego przy ścianie głównego gmachu, a czwarta z kolei bomba zrzucona na teren szpitala, zdruzgotała prawie połowę tego gmachu. (…) Wbiegłem do gmachu, którego cześć południowo-wschodnia leżała w gruzach. Tam przybiegła do mnie z budynku dla za­kaźnie chorych siostra pielęgniarka z urwaną częścią dłoni. Pobiegłem do budynku położni­czego, który był również zawalony. Wracając do głównego gmachu natknąłem się na zwłoki dwóch zabitych.(…) Sale – operacyjna i opatrunkowa były w gruzach. Kazałem siostrom drzeć bieliznę i opatrywać rannych. (…) Matki i noworodki położyliśmy na furmankę i ode­słaliśmy także do Sieradza. Położna odebrała dwa porody w parku szpitalnym.”
„Po drugim nalocie – mówił świadek tamtych wydarzeń – zniszczenie miasta było ogromne. Widziałem szpital doszczętnie zburzony. Obok szpitala na gałęziach drzewa wi­działem zwisające zwłoki. Na ulicach leżało sporo zabitych i rannych. (…) Popłoch w mieście panował nie do opisania. Ludzie uciekali z miasta, wielu biegło tylko w bieliźnie. Zaskocze­nie było tak wielkie, że niektórzy odchodzili od zmysłów”
      Niemcy bombardowali Wieluń z małej wysokości, metodycznie, z dużą do­kładnością. Umożliwił im to brak obrony przeciwlotniczej w miasteczku. Do zrzucających bomby "stukasów" dołączyły myśliwce ostrzeliwujące z broni pokładowej uciekających z walą­cych się budowli mężczyzn, kobiety, dzieci i starców.
 
 Atak na Wieluń był według prawa międzynarodowego zbrodnią wojenną. Zasady sformułowane w Hadze w 1907 r. przewidywały m.in. powstrzymywanie się od bombardowania z powietrza miast otwartych, oszczędzenia zabytków kultury, szpitali, obiektów kultu religijnego. Jak wiemy Niemcy w czasie nalotu 1 września pogwałcili wszyst­kie te reguły. Dokumentacja na temat zbrodni hitlerowskich popełnionych na narodzie pol­skim, zgromadzona po 1945 r. przez Główną Komisję Badania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, została przekazana władzom niemieckim. Jednak według niemieckich prokurato­rów działania Luftwaffe i Wehrmachtu mieściły się w normach dopuszczonych przez prawo. Śledztwo na temat Wielunia umorzono dwukrotnie, rezygnując z przesłuchania dowódców jednostek Luftwaffe. W uzasadnieniu podano: „To, co według ocen polskich prawników jest zbrodnią wojenną, według ocen prawników niemieckich mieści się w ramach działań wojen­nych, a jeżeli nawet w ich ramach miały miejsce zabójstwa wykraczające poza wojenną ko­nieczność, to czyny te uległy przedawnieniu. Nie mogą być, zatem ścigane w RFN”.
 
* * *
 
W Australii grupa Polaków i Australijczyków z Sydney i Central Coast uczniła minutą ciszy kolejną rocznicę napaści Niemiec na Polskę pod pomnikiem ofiar  wojen światowych w Gosford.

Gosford War Memorial Park. Minuta ciszy w przeddzień wybuchu II wojny światowej.  Fot.K.Bajkowski

* * *


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Promocja

Promocja