polish internet magazine in australia

Sponsors

NEWS: POLSKA: Cała sprawa ma charakter wybitnie polityczny - powiedział po zakończeniu 8-godzinnego przesłuchania w warszawskiej prokuraturze przewodniczący Rady Europejskiej, b. premier Donald Tusk. Zaznaczył, że zjawił się na przesłuchaniu przede wszystkim ze względu na szacunek dla państwa polskiego. * * * AUSTRALIA: Szefowa australijskiego MSZ Julia Bishop wypowiedziała się w mediach o niebezpieczeństwie, które stwarza Korea Północna dla innych państw. W odpowiedzi Pjongjang zagroził Australii atakiem jądrowym, jeśli ta będzie „ślepo i gorliwie" popierać działania Stanów Zjednoczonych i realizować amerykańską politykę izolowania i „temperowania" Korei Północnej. * * * SWIAT: Pekin i Moskwa wysłały swoje okręty wywiadowcze w stronę Półwyspu Koreańskiego - pisze The Daily Telegraph, powołując się na japońskie media. Według informacji gazety, okręty będą miały za zadanie „śledzenie" aktywności amerykańskiej grupy marynarki wojennej na czele z lotniskowcem „Carl Vinson".
EVENTS INFO: Uroczystość z okazji Święta Konstytucji 3 Maja - Konsulat Generalny RP w Sydney, 1.05, godz. 18:30 * * * Piknik rodzinny z okazji Dnia Matki - ogród Holy Family Services, Marayong, 6.05, godz.14:00

wtorek, 14 lipca 2015

Jest konsensus w sprawie Grecji ale grecki problem trwa dalej

Graf. Obserwator Polityczny
Udało się wypracować konsensus w sprawie Grecji. Rząd w Atenach dostanie więcej pieniędzy, będzie miał płynność, wszyscy odetchnęli. Ulży każdemu z wyjątkiem greckich emerytów i innych ludzi pogrążonych w nędzy, ponieważ Grecja właśnie zobowiązała się do przyjęcia całych pakietów reform.

Co ciekawe te reformy to nie jest nic nadzwyczajnego, co nie dałoby się przeprowadzić ani spiąć w jakiś względnie racjonalny sposób. Greckie państwo za bardzo pozwoliło na funkcjonowanie szarej strefy i teraz to wszystko trzeba będzie skutecznie ograniczyć, a i tak VAT będą mieli łagodniejszy niż w Polsce, przy ciągle wyższym poziomie życia oraz wyższym minimum socjalnym.


Widać, że w trakcie negocjacji państwa zachodnie podzieliły się na „dobre” i „złe”, a nawet nie zabrakło głosu małych państwo nowych w Strefie Euro – jak Słowacja, czy Litwa, które mówiły o własnych poświęceniach i cięciach w wyniku kryzysu, od których odżegnuje się Grecja. Natomiast najbardziej wszystkich zaskoczyło i w pewnym sensie przestraszyło rozejście się punktów widzenia Francji i Niemiec. Niemcy nie mają ochoty płacić dalej w ciemno, natomiast Francja wie, że w najbliższym czasie sama mogłaby być w podobnej sytuacji jak Grecja, więc nie chciała pozwolić na totalne rozjechanie i postawienie Greków pod murem.
 
Postulaty Berlina w sprawie stworzenia funduszu powierniczego zajmującego się majątkiem Grecji oraz de facto zgodą Grecji na okresowe wyjście ze Strefy Euro, to bardzo poważne kroki i ingerencje w wolność i swobodę działania państwa greckiego. Jeżeli Grecy się na to zgodzą, a wszystko wskazuje na to, że tak, to będziemy mieli do czynienia z nowego rodzaju ograniczeniem suwerenności – dla dobra samych Greków. Co prawda z nocnych rozmów wynika, że kontrola nad spółkami ma nie być przekazana do Luksemburga a zajmować się nią mają sami Grecy, jednak znając pazerność międzynarodowego kapitału, sprawa już jest przegrana.
 
Społeczeństwo Grecji jest silnie podzielone, Grecy mają dość obecnej sytuacji w której nie mają perspektyw na progresję, ani nawet nie widzą drogi wyjścia. Ogólnonarodowy zwrot nastrojów społecznych w stronę prawicy, także tej skrajnej, okazał się pułapką. Dzisiaj wielu wyborców „Syrizy” czuje się zdradzonych, a na pewno nie wie jak to się stało, że ich rząd najpierw zrobił referendum zachęcając do głosowania na „nie”, a następnie wrócił do negocjacji nad dokładnie tymi samymi propozycjami, a nawet jeszcze dalej idącymi, niż te, które negował. Grecka ulica tego nie zrozumie, ponieważ nastroje wśród zwykłych ludzi, którzy żyją z miesiąca na miesiąc, są raczej radykalne, a to źle wróży dalszemu rozwojowi sytuacji politycznej. Mająca 149 miejsc w parlamencie „Syriza” może stracić około 25 posłów.
 
Wszyscy doskonale rozumieją, że Grecki problem jeszcze się nie skończył. Rząd w Atenach potrzebował, potrzebuje i będzie potrzebował w dalszym ciągu zasilania zewnętrznego i nie da się tego problemu rozwiązać, bez pomocy instytucji zachodnich. Chociaż premier Tsipras w jednym z całego cyklu przemówień, mówił że teraz koszty reform rozłoży równomiernie na całe społeczeństwo, nikt nie wierzy w to, że np. miałby sięgnąć do przywilejów najbogatszych rodów armatorów, których przywileje podatkowe są zagwarantowane w Konstytucji! Do 15 lipca Grecy mają przyjąć w parlamencie reformę podatku VAT, wygaszenie części z wcześniejszych emerytur, rozwiązania uelastyczniające rynek pracy i ograniczenie monopoli państwowych.
 
W tych dniach błyszczał Francois Hollande, który bardzo intensywnie bronił swoich własnych interesów, zarazem tworząc kotwicę dla Greków, a zarazem odwoływał się bardzo silnie do wartości europejskich, używając wielu górnolotnych i bardzo proeuropejskich zwrotów jak np. odniesienie do Grecji jako do „serca naszej cywilizacji”. To bardzo dobrze świadczy o panu prezydencie, jako wybitnym europejskim mężu stanu i zarazem podbija rolę Francji.
 
Również zaistniał pan Donald Tusk. Rzekomo podwójnie. Po pierwsze mówiąc o negocjacjach których stawką była przyszłość Europy i Strefy Euro. Szkoda, że Polska nie brała udziału w rozmowach o przyszłości Europy, chociaż może to i dobrze, ponieważ niby jakie mielibyśmy zająć stanowisko i po co? Po drugie przyczyniając się czynnie do podtrzymania wielogodzinnych negocjacji pomiędzy liderami. Jeżeli to o czym napisano to prawda, to można tylko panu Tuskowi gratulować.
 
Krakauer
Obserwator Polityczny

* * *
 O historii kryzysu gospodarczego w Grecji opowiada document filmowy "Grecja - Europejska Pięta Achillesa".  Gdy kraj znalazł się na granicy bankructwa, Olivier Toscer przeprowadził analizę mechanizmów politycznych i finansowych. W ten sposób próbował odkryć, jak dług publiczny mógł urosnąć do 160% PKB. W latach 1974-2004 Europa miała okazję obserwować problemy ekonomiczne Grecji. Przez 20 lat kraj ten otrzymał w ramach pomocy ponad 80 miliardów, ale pieniądze zostały źle wykorzystane lub zdefraudowane.
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Promocja

Promocja

REKLAMA