polish internet magazine in australia

Sponsors

NEWS: POLSKA: Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdoğan przyjechal z oficjalną wizytą do Polski. Rozmowy z preydentem Andrzejem Dudą dotyczą przede wszystkim współpracy w ramach NATO oraz kluczowej roli Turcji w powstrzymywaniu fali uchodźców z Bliskiego Wschodu. Polska jest pierwszym krajem Unii, jaki Erdoğan odwiedza po puczu w 2016 roku.* * * AUSTRALIA: Australia zmaga się z kryzysami w dostawach energii elektrycznej. Minister energetyki, Josh Frydenberg ogłosił nowy plan dla Nowej Południowej Walii. Tysiące gospodarstw domowych będą mogły dobrowolnie zmniejszyć swoje rachunki za prąd dzięki premiom finansowym, które otrzymają za zmniejszenie zużycia prądu w godzinach szczytu. * * * SWIAT: Zastępca ambasadora Korei Północnej, zwracając się do zgromadzenia generalnego ONZ, powiedział, że wobec jego kraju USA zastosowały "ekstremalną i bezpośrednią groźbę nuklearną". Ostrzegł, że sytuacja na Półwyspie Koreańskim osiągnęła stan krytyczny i "wojna nuklearna może wybuchnąć w każdej chwili".
EVENTS INFO: Polski Festiwal - Klub Sportowy "Polonia" w Plumpton, 3.12, godz. 11:00- 18:00

niedziela, 12 października 2014

Wspaniały rok polskiego kolarstwa dzięki Kwiatkowskiemu i Majce

Strbskie Pleso, Słowacja. Polak Rafał Majka wygrywa 5-ty
etap 71. Tour de Pologne (2.08.2014). Fot.G.Momot/PAP
Już nie legenda polskiego kolarstwa Ryszard Szurkowski, ale Michał Kwiatkowski i Rafał Majka w koszulce lidera przejęli rząd dusz. 2014 to najlepszy rok w długiej historii kolarstwa biało-czerwonych.

- To był najlepszy sezon w historii naszej dyscypliny. Oby był początkiem długiej, dobrej serii biało-czerwonych – powiedział Polskiej Agencji Prasowej Ryszard Szurkowski, polski kolarz wszech czasów, czterokrotny zwycięzca Wyścigu Pokoju i mistrz świata z 1973 roku.
Dotychczas za "złotą epokę” uważano lata 70. XX wieku, czasy Szurkowskiego, Stanisława Szozdy, Janusza Kowalskiego. Ich sukcesy - podobnie jak w następnej dekadzie Czesława Langa, Lecha Piaseckiego i Joachima Halupczoka - trudno jednak porównać z osiągnięciami Kwiatkowskiego i Majki.

Do 1995 roku włącznie istniały bowiem dwa oddzielne sporty kolarskie – dla amatorów i zawodowców. Szurkowski nie miał możliwości zmierzyć się z Eddym Merckxem i innymi profesjonalistami (wyjątkiem był wyścig Paryż-Nicea w 1974 roku).
Pierwszym polskim kolarzem, który przeszedł na zawodowstwo, był Lang. Wicemistrz olimpijski z Moskwy, dziś dyrektor Tour de Pologne, występował w grupach włoskich począwszy od 1982 roku. Cztery lata później dołączył do niego Piasecki, mistrz świata amatorów z Giavera del Montello. W latach 1986-1989 byli oni jedynymi przedstawicielami Polski w zawodowym peletonie.

Dopiero po upadku PRL biało-czerwoni większą liczbą ruszyli na Zachód. W 1990 roku kontrakty zawodowe we Włoszech podpisali Halupczok, Zenon Jaskuła, Marek Kulas i Marek Szerszyński, a dwa lata później - Zbigniew Spruch. Grupy zawodowe zaczęły powstawać także w kraju, m.in. Exbud Kielce, Mróz i CCC Polsat.
Przez długie lata Polacy pełnili w ekipach zawodowych przeważnie funkcje pomocnicze, a sukcesów w największych wyścigach, które odnosili na własny rachunek, było niewiele: pięć zwycięstw etapowych w Giro d’Italia (1986-1989) i jeden dzień w koszulce lidera Tour de France (1987) Piaseckiego, wygrany etap i trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej Tour de France Jaskuły (1993), nieco zapomniane dziś zwycięstwo Grzegorza Gwiazdowskiego w mistrzostwach Zurychu (1999), srebrny medal Sprucha w mistrzostwach świata w Plouay (2000) oraz wygrany etap Sylwestra Szmyda w Criterium du Dauphine (2009).

Tę listę wydłużyli w bieżącym roku 24-letni Kwiatkowski, starszy od niego o rok Majka oraz 34-letni Przemysław Niemiec.
Kwiatkowski i Majka są wychowankami Szkół Mistrzostwa Sportowego, pierwszy – placówki w Toruniu, drugi – w Świdnicy. Mimo młodego wieku obaj są profesjonalnymi kolarzami czołowych grup elity już od 2011 roku. Inaczej przebiegała kariera Niemca. Podpisał kontrakt z ekipą elity dopiero w wieku 31 lat, w tymże 2011 roku. Wcześniej ścigał się w grupach kontynentalnych.

O wielkim talencie Kwiatkowskiego eksperci mówili od dawna. Jako junior wywalczył w 2008 roku tytuł mistrza świata w jeździe indywidualnej na czas. Okres w kategorii młodzieżowców był wprawdzie dla niego trudny, ale od 2012 roku wraz z przejściem do belgijskiej grupy Omega Pharma-Quick Step zaczął szybko robić postępy. Równie dobrze wypadał w prestiżowych ardeńskich klasykach, jak i w krótszych wyścigach etapowych typu Tour de Pologne czy Dookoła Kraju Basków, a w 2013 roku zaliczył błyskotliwy debiut w Tour de France.
W obecnym sezonie znakomite wyniki osiągnął ponownie w ardeńskich klasykach, wygrywał mniejsze wyścigi w Hiszpanii, Portugalii i we Włoszech, ale w lipcu nie poradził sobie na górskich etapach Tour de France. Miesięczna przerwa od ścigania, kosztem rezygnacji ze startu w Tour de Pologne, wyszła mu na dobre. 28 września w Ponferradzie, wspierany przez całą drużynę biało-czerwonych, sięgnął po tęczową koszulkę mistrza świata elity, odnosząc jedno z najbardziej spektakularnych zwycięstw w historii polskiego kolarstwa.

Majka jest mniej wszechstronny od Kwiatkowskiego, za to silniejszy w górach. Korzystając z wolnej ręki po wycofaniu się z Tour de France lidera swojej grupy Alberto Contadora, plasował się w czołówce wszystkich odcinków w Alpach i w Pirenejach, wygrał dwa z nich, a na zakończenie wyścigu założył na podium w Paryżu koszulkę najlepszego "górala”.
Tydzień później wystartował w Tour de Pologne i jako pierwszy reprezentant gospodarzy - od czasu, gdy wyścig uzyskał najwyższą kategorię UCI – triumfował na dwóch etapach i w klasyfikacji generalnej.

Podobnie jak w przypadku Kwiatkowskiego, tegoroczne sukcesy Majki nie są wielką niespodzianką, bo zwiastowały je poprzednie lata. O tym, że drzemie w jego organizmie niesamowity "silnik”, wiedział doskonale szef ekipy Tinkoff-Saxo Bjarne Riis, powierzając w 2012 roku nieznanemu wówczas Polakowi funkcję lidera drużyny na Giro d’Italia. Majka ostatecznie nie stanął na starcie z powodu kontuzji kolana, ale jako kapitan zespołu pojechał w dwóch następnych edycjach Giro, plasując się na siódmym i szóstym miejscu w klasyfikacji generalnej.
Kolarz z Zegartowic ma zadatki na zawodnika mogącego walczyć o najwyższe laury w wielkich trzytygodniowych wyścigach, ale nie tylko w nich. W ubiegłym roku zajął bardzo wysoką, trzecią lokatę w klasyku Giro di Lombardia.

Przemysław Niemiec przed rokiem uplasował się na szóstym miejscu w Giro d’Italia, a życiowy sukces odniósł w tym sezonie. 7 września jako pierwszy Polak wygrał etap wyścigu Vuelta a Espana, w dodatku jeden z najtrudniejszych, z metą w Lagos de Covadonga.
Prezes PZKol. Wacław Skarul wierzy w to, że tłuste lata dopiero nadchodzą, a kwestią czasu jest założenie w kraju pierwszej grupy elity.

- W ciągu dwóch, trzech lat powstanie u nas ekipa World Tour. Jestem o tym absolutnie przekonany i dobrze by było, żeby trafili do niej przede wszystkim polscy zawodnicy. Sukcesy Kwiatkowskiego i Majki pozwolą rozpędzić się naszej dyscyplinie – powiedział PAP Skarul.
Historyczny sezon dobiegł końca.

Artur Filipiuk, PAP

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Czy określenie, „małżeństwo dwóch osob tej samej płci” jest logiczne?

Promocja

Promocja