polish internet magazine in australia

Sponsors

NEWS: POLSKA: Paweł Pawlikowski został uznany za najlepszego reżysera tegorocznego Festiwalu Filmowego w Cannes. To pierwszy Polak z nagrodą dla najlepszego reżysera w Cannes od 2002 roku. * * * AUSTRALIA: Rząd Federalny ogłosił budżet, który uwzględnia obniżkę podatku dochodowego. Zieloni sprzeciwiają się tym planom. Ich lider Richard Di Natale wzywa do odrzucenia projektu ustawy na rzecz zwiększenia finansowania opieki zdrowotnej, edukacji i walki ze zmianami klimatu.* * * SWIAT: W Soczi Władimir Putin spotkal się z kanclerz Niemiec Angelą Merkel i prezydentem Syrii Baszarem al-Asadem, któremu pogratulowal znaczących sukcesów w walce z terrorystycznymi formacjami. Z Merkel rozmawial o Ukrainie, wycofaniu się USA z porozumienia nuklearnego z sojusznikiem Rosji i Syrii, Iranem, oraz o Nord Stream 2.
EVENTS INFO: Tribute to Freedom. Celebration of Poland's Independence - Sydney Town Hall, 1.06, godz. 18:30 * * * Dzień Dziecka: Bajkowy Swiat - Klub Polski w Bankstown, 2.06, godz. 10:00 * * * Otwarcie Wystawy „Drogi do Niepodległości" - Klub Polski w Ashfield, 2.06, godz. 17:30 * * * Wieczór z Poezją i Muzyką: „W hołdzie Wolnej i Niepodległej... i Tym którzy odważyli się marzyć” - Klub Polski w Ashfield, 2.06, godz. 19:00

czwartek, 23 stycznia 2014

Prof. Obirek: Z rozumieniem gender nie jest tak żle

Stało się bowiem coś nadzwyczajnego w kraju targanym niepotrzebnymi – by nie rzec idiotycznymi – sporami wobec ważnego nurtu w humanistyce, który nigdzie poza Polską nie budzi takich emocji. Głównie za przyczyną kilku nawiedzonych teologów katolickich i wsłuchujących się w ich brednie biskupów. List tych ostatnich sprowokował szereg równie idiotycznych inicjatyw politycznych(*- red. BP). Ale zdaje się, że przyszło opamiętanie i to za sprawą „wykształciuchów”, których wreszcie media zaczęły dopytywać o co w tym wszystkim chodzi.

Najpierw na łamach „Rzeczpospolitej wypowiedział się prof. Jacek Kurczewski, jeden z pionierów badań nad gender, a dzień później na łamach „Gazety Wyborczej” ks. prof. Alfred Marek Wierzbicki z KUL powiedział kilka zdroworozsądkowych uwag. Obie te rozmowy wydają się na tyle istotnie i odmienne od dominującego tonu histerii, że pozwalam sobie przywołać najbardziej znamienne fragmenty.


W poniedziałek 20 stycznia przeczytałem znakomity wywiad Magdaleny Bauer z prof. Jackiem Kurczewskim w Rzeczpospolitej „Nie ma rady na różnice płci” . Kurczewski przypomniał ważną rzecz, o której nie zawsze się pamięta. Dzisiejsze „nowinki” akademickie nie są aż tak nowe, a nawet niektóre z nich rodziły się w PRL-u: „Ważne, że cały czas mieliśmy kontakty z Zachodem. Po Październiku amerykańscy socjologowie częściej przyjeżdżali do Polski Ludowej niż do ośrodków zachodnioeuropejskich. Mamy tradycje myślowe, nowe dla młodego pokolenia doktorantek i doktorantów, dlatego my, ich preceptorzy, odbieramy wiele „awangardowych” koncepcji jako idee, które krążą od dawna”.
To istotne przypomnienie. Dla mnie jako amerykanisty jeszcze jedna myśl prof. Kurczewskiego jest ważna – wiele z idei postrzeganych jako obce naszej kulturze i mentalności rodziło się nad Wisłą: „Jestem socjologiem, który, jak zresztą prawie każdy z nas, interesuje się tymi zagadnieniami. Byłem dziekanem w roku 1996, pomagałem w tworzeniu tego kierunku, przez prof. Małgorzatę Fuszarę w naszym Instytucie Stosowanych Nauk Społecznych. Wiedziałem od początku, że to, co się dzieje Ameryce jest daleką konsekwencją idei polsko-amerykańskich socjologów, jak Florian Znaniecki, William Thomas, tj. zastanawiania się czy w ogóle istnieje coś takiego jak rzeczywistość społeczna, czy też istnieje tylko rzeczywistość biologiczna, a to, co nazywamy rzeczywistością społeczną to są nasze wyobrażenia o świecie. W obrębie gender studies jest bardzo dużo różnych stanowisk – radykalnych, umiarkowanych, pośrednich. Na pewno czym innym jest to, co bada biolog czy fizyk (od razu mamy spór: czy biolog i fizyk na pewno badają, to, co jest obiektywnym faktem) niż to, co bada socjolog i antropolog kultury. Płeć biologiczna jest faktem, co do tego zgoda, ale ludzie widzą ten fakt rozmaicie”.
To bardzo trzeźwe uwagi.

We wtorek 21 stycznia równie ciekawą rozmowę z ks. prof. Alfredem Markiem Wierzbickim przeprowadziła w „Gazecie Wyborczej” Małgorzata Bielecka-Hołda: „Ksiądz z KUL o gender: Nieprecyzyjni biskupi, niedouczeni radni”. Ks. Wierzbicki śmiało krytykuje biskupów i wskazuje na możliwość chrześcijańskiej interpretacji gender: „Biskupi niestety posłużyli się nim bardzo nieprecyzyjnie. Kiedy już mowa o gender, trzeba odróżnić fakty, teorie i ideologię. Nie można gender sprowadzać tylko do zjawisk seksualnych i wszędzie węszyć zgorszenie moralne. Różnice pomiędzy przeżywaniem kobiecości i męskości są uwarunkowane nie tylko biologią, ale również kulturą, więc – z pewnego punktu widzenia rolę gender można rozumieć również po chrześcijańsku”.

A politykom ostrzegającym przed gender w Lublinie zaleca edukację: „W kulturze występują różne prądy i trudno sobie wyobrazić sytuację, że odgórnie, dekretem władzy państwowej lub samorządowej, wskaże się kierunek poszukiwań artystycznych. Sztuka na pewno ma jakiś wpływ na rzeczywistość, ale nie można jej mylić z rzeczywistością. Sztuka często sięga po prowokację, aby dać do myślenia, burzyć stereotypy. Prowokacja zazwyczaj niesie coś pozytywnego. I już jakoś tak jest, że radni miejscy nie są najlepszymi recenzentami sztuki. Przed wojną radni Drohobycza oskarżyli Brunona Schulza o rozpowszechnianie pornografii, a dziś powszechnie się uważa, że to najbardziej genialne grafiki, jakie powstały w dwudziestoleciu międzywojennym. Lepiej byłoby, gdyby radni, wygłaszając opinie na temat kultury, najpierw posłuchali tych, co się na niej znają”.

Przyznam, że już dawno nie czytałem/słuchałem tak rozsądnego księdza.
Może idzie nowe?

Stanisław Obirek
Studio Opinii


*) List pasterski na Niedzielę  Świętej  Rodziny 2013
W Sejmie powstał parlamentarny zespół ds. przeciwdziałania "ideologii gender"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Promocja

Promocja

Promocja