polish internet magazine in australia

Sponsors

NEWS: POLSKA: Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdoğan przyjechal z oficjalną wizytą do Polski. Rozmowy z preydentem Andrzejem Dudą dotyczą przede wszystkim współpracy w ramach NATO oraz kluczowej roli Turcji w powstrzymywaniu fali uchodźców z Bliskiego Wschodu. Polska jest pierwszym krajem Unii, jaki Erdoğan odwiedza po puczu w 2016 roku.* * * AUSTRALIA: Australia zmaga się z kryzysami w dostawach energii elektrycznej. Minister energetyki, Josh Frydenberg ogłosił nowy plan dla Nowej Południowej Walii. Tysiące gospodarstw domowych będą mogły dobrowolnie zmniejszyć swoje rachunki za prąd dzięki premiom finansowym, które otrzymają za zmniejszenie zużycia prądu w godzinach szczytu. * * * SWIAT: Zastępca ambasadora Korei Północnej, zwracając się do zgromadzenia generalnego ONZ, powiedział, że wobec jego kraju USA zastosowały "ekstremalną i bezpośrednią groźbę nuklearną". Ostrzegł, że sytuacja na Półwyspie Koreańskim osiągnęła stan krytyczny i "wojna nuklearna może wybuchnąć w każdej chwili".
EVENTS INFO: Koncert Organowy z okazji Swięta Niepodleglosci - St.Andrew's Cathedral, Sydney, 10. 11, godz. 18:30 * * * Polski Festiwal - Klub Sportowy "Polonia" w Plumpton, 3.12, godz. 11:00- 18:00

niedziela, 21 lipca 2013

Urodziny

 Lata PRL to nie był łatwy czas dla Polaków. Nie był , jak opisuje go czasem prawica, wielką salą tortur w ubeckich kazamatach. Nie był też, jak opisuje go lewica, okresem dobrobytu i szczęścia Polaków na niespotykaną skalę.

PRL to zapóźnienie gospodarcze, powodujące konieczność doganiania w tej chwili krajów, które zostawiała w tyle nienajsilniejsza przecież II RP. To zaburzenie więzi społecznych i likwidacja samoorganizacji, zastąpionej wszechwładnym państwem. To  zależność polityczna i militarna od wschodniego sąsiada.
PRL miał swoje lepsze i gorsze okresy. Lepszych i gorszych przywódców.
Stan wojenny to czas w PRL gorszy od przeciętnej. To czas zdławienia odtwarzającej się więzi społecznej, której nie odbudowaliśmy do dziś. To czołgi na ulicach, dzielenie obywateli na lepszych i gorszych, to harce bezkarnej SB , to upokorzenia i prześladowania najlepszych spośród nas.
Wojciech Jaruzelski w historii PRL to postać z tych ciemniejszych, biorąca udział w najgorszych momentach, inwazji na Czechosłowację, czystkach marca ’68, grudniu ’70, wreszcie dyktator stanu wojennego.

Zaiste, dziwaczna jest ta polska lewica (i eseldowska i palikotowo-kwaśniewska), żeby akurat tego wodza PRL fetować i wystawiać na swoje transparenty. Bo niczemu innemu hucpa z 90 – tymi urodzinami Jaruzelskiego, przepychanki Kwaśniewskiego, Palikota, Millera o miejsce przy stole,  jak zbijaniu jakichś punktów wyborczych,  nie służyła.
Jaruzelski, owszem, oddał władzę i był lojalny przy demontażu PRL, ale to nie wymazuje z historii jego win. Nie będę wyrokował, czy zrobił to dlatego, że musiał, czy miał jakąś chłodną kalkulację, czy dlatego, że odezwały się w nim patriotyczne uczucia.
Stan wojenny był złem. Jego przywódcy stali po stronie zła, działali na rzecz utrzymania stanu posiadania imperium sowieckiego, a nie w interesie Polaków. Mogą się bronić, że to było „mniejsze zło” – nawet jeśli to przyjmiemy – to jest nadal zło.
Nie należę do tych bohaterów IV Brygady, którzy pod oknem emeryta będą wyli „Precz z komuną”. Nie należę do tych,  którzy będą żyjących i działających w tamtym systemie odsądzać in gremio od czci i wiary.  Postawy ludzkie były różne i różne kierowały ludźmi motywy.
Jaruzelskiego, z racji udziału w demontażu komunizmu w Polsce,  można ułaskawić za wcześniejsze zbrodnie – ale nie uniewinnić. Nie można relatywizować zła, nie wolno przekonywać ze nawet mniejsze zło, jest dobrem. Nie można z uległości wobec Sowietów robić cnoty,  a z prześladowania rodaków – zalety. I niezależnie z której strony sceny politycznej jesteśmy, lewej czy prawej – zło jest złem, zbrodnia zbrodnią.
Szczęśliwie nie udało się Kwaśniewskiemu zorganizowanie obchodów urodzin Jaruzelskiego w sejmie. Ale te, urządzone z pompą w jednym z warszawskich hoteli – także mają w sobie coś głęboko niestosownego. Politycy, osoby publiczne, wyciągające Jaruzelskiego z domowych pieleszy, gdzie przyzwoicie się chował przez ostatnie lata, robią krzywdę samemu jubilatowi – przywracając jego niechlubny życiorys dyskusji publicznej. Wyrządzają też zło nam wszystkim, wmawiając, że Jaruzelski był bohaterem, a nieosądzenie jego czynów pozwala go w wolnej Polsce fetować. To cyniczne podsycanie historycznych sporów, woda na młyn tych, którzy chcą wykrzykiwać bojowe hasła i walczyć z komuną akurat w 2013 roku. To droga donikąd.

Marcin Celiński
Liberte!
____________________________
Marcin Celiński, ur. 1970, przedsiębiorca, menadżer. W przeszłości działacz i polityk ROAD, UD, UW i PD., m.in. przewodniczący regionu lubelskiego UW, potem PD, członek zarządu krajowego PD. W 2006 roku w proteście wobec przystąpienia PD do bloku partii lewicowych wystąpił z partii. Pierwszy przewodniczący Forum Liberalnego.

1 komentarz:

  1. Komentarz godny "przedsiebiorcy", ktory protestowal przeciwko przystapieniu do "bloku partii lewicowych".

    OdpowiedzUsuń

Czy określenie, „małżeństwo dwóch osob tej samej płci” jest logiczne?

Promocja

Promocja