polish internet magazine in australia

Sponsors

NEWS: POLSKA: 235 posłów PiS przegłosowało ustawę o Sądzie Najwyższym. Przeciw było 192, 20 posłów wstrzymało się od głosu. Przeciwko ustawie o Sądzie Najwyższym protestuje wiele organizacji i instytucji. * * * AUSTRALIA: Szef rządu Australii Malkolm Turnbull, a jednocześnie współzałożyciel Australijskiego Ruchu Republikańskiego, spotkał się z królową Elżbietą II. 20 lat temu Turnbull zarzekał się, że nie wyobraża sobie spotkania z monarchinią, gdyby został premierem. * * * SWIAT: Szef Donieckiej RL Aleksander Zacharczenko oświadczył, że sytuacja na Ukrainie zabrnęła w ślepą uliczkę, wyjściem z niej jest utworzenie na okres do trzech lat nowego tymczasowego państwa — Małorosji.
EVENTS INFO: Christmas in July przy ognisku - Klub Sportowy POLONIA w Plumpton - 29.07, godz. 18:00 * * * Koncert Poetycko-Muzyczny - Powstanie Warszawskie 1944 - Klub Polski w Ashfield, 6.08, godz. 15:00

sobota, 15 czerwca 2013

Jerzy Moskała: Chodzę sobie tu i tam

Ludwig Seitz (1844-1908) Faith and Reason united.
 Galleria dei Candelabri,Vatican. Fot. M.Lan Nguyen/Wikipedia
Dyskusje na temat wiary i wiedzy trwają od lat. Wracają też w aktualnych programach telewizyjnych.
 Właśnie ostatnio w programie “Questions and Answers”(Q & A) telewizji ABC usłyszałem interesujące stwierdzenie jednej osoby z panelu. Nie ma sprzeczności między wiedzą i religią. “Wiedza mówi nam, co się stało, a religia mówi nam kto to uczynił”. A ktoś w publiczności oświadczył, że wiedza i religia powinny się nawzajem uzupełniać.

A przecież wiara polega na przyjmowaniu za prawdę teorii, najczęściej religijnych na podstawie jakiegoś autorytetu. W religiach chrześcijańskich podstawą wiary jest Pismo Święte, w islamie Koran, podobnie w innych religiach. Oczywiście przez wieki różne autorytety modyfikowały niektóre przesłania z ksiąg religijnych. Lecz problemem jest to, że pewne grupy religijne trzymają się ściśle litery świętych ksiąg, lub z tych ksiąg wybierają to co, im najbardziej odpowiada. i tak są chrześcijanie, którzy wierzą że Pan Bóg stworzył świat dosłownie w ciągu siedmiu dni. A przecież dla Pana Boga te symboliczne dni to nieskończona ilość czasu. Lecz w kościele katolickim w ciągu wieków dostosowano pewne przepisy do aktualnych czasów. Na przykład obecnie nie stosuje się tak ścisłych postów jak w średniowieczu, a nawet w ostatnim stuleciu.


Tymczasem u muzułmanów przepisy dotyczące postów nie zmieniły się w ciągu wieków, a post w okresie świętego miesiąca Ramadanu był dyktowany warunkami, panującymi na arabskich obszarach pustynnych w najgorętszych miesiącach roku. Wiadomo bowiem,że w okresie upałów nie należy jeść w ciągu dnia, lecz raczej po zachodzie słońca. Obecnie muzułmanie celebrują ten sam post w zupełnie innych warunkach klimatycznych. Innym przepisem u Muzułmanów i Żydów jest zakaz jedzenia wieprzowiny. Zakaz ten powstał wtedy, gdy w tym mięsie występowała choroba wąglika. Przy obecnych zaś przepisach higienicznych zakaz ten nie ma sensu.
  Przejdźmy teraz do wiedzy… Otóż wiedza opiera się również na wierze w autorytety naukowe. Wierzymy w różne teorie, dopóki one nie ulegną zmianom po kolejnych badaniach. Nota bene, czy musi być sprzeczność między wiarą i wiedzą, na  przykład w teorii ewolucji? Kiedyś jeden mądry ksiądz powiedział, że nie jest grzechem twierdzenie, że człowiek pochodzi od małpy. Wszak Pan Bóg na pewnym etapie rozwoju mógł w to ciało tchnąć nieśmiertelną duszę.

  Wróćmy do czasów dzisiejszych … Problemem jest to, kogo przyjmujemy jako autorytet. Ostatnio w tygodniku “Wprost” opublikowano artykuł pióra Magdy Papuzińskiej p.t. “Strzeżcie się profesorów”. Autorka przytacza przykłady kilku profesorów, którzy wykorzystując swoją pozycję przekazywali skrajne wypowiedzi lub zachowali się niewłaściwie. Za złe zachowanie grozi kara, lecz złe wypowiedzi profesorom nie szkodzą. Tytuł profesorski i profesorska emerytura jest dożywotnia. A profesorowie i innu naukowcy lubią występować w mediach jako eksperci. Jeżeli jednak w mediach zasiada profesor myślący obok profesora wierzącego w jakąś teorię, dyskusja staje się niemożliwa.

  Kiedyś ludzie wierzyli w coś, jak mówiono, “bo tak stało napisane w gazecie”. Dzisiaj wierzą w to, co jest w internecie lub w telewizji czy filmach. A ja stosuję zasadę pewego pana, którego spotkałem w czasie wojny. Oto jego słowa: “Chodzę sobie tu i tam i wyrabiam sobie zdanie”.
Jerzy Moskała

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Promocja

Promocja