polish internet magazine in australia

Sponsors

NEWS: POLSKA: „Miasto Opole wypowiedziało TVP umowę dotyczącą organizacji 54. Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu. Powodem tej sytuacji jest niewywiązywanie się Telewizji z zapisów umowy” – napisał w specjalnym piśmie do prezesa TVP Jacka Kurskiego prezydent Opola Arkadiusz. Kurski odpowiada, że TVP wystąpi w tej sytuacji do prezydenta Opola o wysokie odszkodowanie i zapowiada, że Festiwal odbędzie się, ale w innym mieście. * * * AUSTRALIA: Michael Cranston, zastępca australijskiego Urzędu Podatkowego, oskarżony jest o zdefraudowanie środków publicznych w wysokości 165 mln AUD. Policja zajęła majątek jego rodziny: luksusowe samochody, 18 nieruchomości, 2 samoloty, ponad 100 kont bankowych i przynajmniej 1 mln AUD w depozycie. * * * SWIAT: Papież Franciszek przyjął na audiencji Donalda Trumpa wraz z żoną i córką. Wręczając pamiątkowy medal z gałązką oliwną, symbolem pokoju, papież zwrócił się do prezydenta USA: "Daję to panu, aby był pan narzędziem pokoju". "Potrzebujemy pokoju" - odparł Trump.
EVENTS INFO: Kabaret Vis-à-vis: „Wariacje na Trzy Kabarety” - Klub Polski w Bankstown, 28.05, godz. 15:00 * * * Teatr Fantazja: "BRANCZ" Juliusza Machulskiego - Klub Polski w Bankstown, 10.06, 17.06, godz. 18:00; 11.06, 18.06, godz. 15:00

sobota, 23 marca 2013

Platforma Oburzonych. Jak żyć, panie Duda?...



Kil­ku­go­dzinne spo­tka­nie w sali BHP Stoczni Gdań­skiej przed ostat­nim week­en­dem miało znacz­nie mini­malne dla spraw spo­łecz­nych, mate­rial­nych i potrzeb ludzi pracy, w szcze­gól­no­ści związ­kow­ców. Choć na spo­tka­niu byli repre­zen­tanci bli­sko 100 róż­nych orga­ni­za­cji, głów­nie wła­śnie związ­ko­wych, to gwiazdą poli­tyczną był Piotr Duda, medialną i roz­ryw­kową – Paweł Kukiz, a papry­karz Kowal­czyk repre­zen­to­wał coś na kształt kary­ka­tury NZSS „Soli­dar­no­ści” rolników…

Spo­tka­nie miało wymiar poli­tyczny i było ostrze­że­niem przed tym, do czego wyraź­nie zmie­rza Piotr Duda – pomysł na „Plat­formę Obu­rzo­nych” ma iść w kie­runku wyj­ścia na wio­snę na ulicę, może już na 10. kwiet­nia, w celu odbu­do­wa­nia pozy­cji swo­jej i swo­ich for­ma­cji związkowców.


Na dziś jed­nak dzia­ła­nia poli­tyczne czy medialne nie przy­no­szą związ­kow­com i samemu Dudzie żad­nych suk­ce­sów – nie ma pomocy ze strony poli­ty­ków, a Prawu i Spra­wie­dli­wo­ści szef związ­kowy sam nie wie­rzy do końca, w związku z tym zakłada „roz­ru­sza­nie” róż­nych orga­ni­za­cji związ­ko­wych i zre­ali­zo­wa­nie „rucha­wek” ulicz­nych. Oczy­wi­ście, ubie­rze to w kon­kretne postu­laty socjalne i poli­tyczne – choć pomysł Kukiza o JOW-ach (jednomandatowe okręgi wyborcze - przyp. red.) cał­ko­wi­cie się nie udał – i będzie to mani­fe­sto­wał na uli­cach. O ile, oczy­wi­ście te 100 róż­nych – fabrycz­nych, rol­nych, han­dlo­wych – orga­ni­za­cji na to pój­dzie. Gdzieś na obrze­żach jego mani­fe­sta­cji swoją grę będą odgry­wać Kluby „Gazety Pol­skiej” z red. Toma­szem Sakie­wi­czem. Oni grają inną rolę, mają inne zada­nia wobec Jaro­sława Kaczyń­skiego, ale to wła­śnie szef PiS-u z tego popu­li­zmu będzie chciał zdo­być korzy­ści. On wie­rzy dalej, że dopro­wa­dzi do takich roz­ru­chów spo­łecz­nych i poli­tycz­nych, że to obali PO i spo­wo­duje wcze­śniej­sze wybory. To jest dru­gie dno tego, co widzie­li­śmy w Gdańsku.

Związ­kowcy są zawsze i wszę­dzie nie­za­do­wo­leni. To stan­dard ich postę­po­wa­nia. To co postu­lo­wali wczo­raj – i dostali – dziś jest pod­stawą żąda­nia jesz­cze wię­cej. Tylko że to spraw­dzało się w Pol­sce kil­ka­na­ście lat temu, dziś nie daje rezul­tatu – dziś siła związ­kow­ców koń­czy się z reguły w ich gabi­ne­tach, ponie­waż pra­cow­nicy kla­sycz­nych zakła­dów prze­my­sło­wych, gór­nic­twa, kole­ja­rze już wie­dzą, że roz­bi­cie ich orga­ni­za­cji przez róż­nych pseu­do­dzia­ła­czy – wła­śnie już wspo­mniane tych 100 orga­ni­za­cji w stoczni – poka­zuje, jak tak naprawdę nie­wiele znaczą.

Piotr Duda musi dziś robić poli­tykę, ale jed­no­cze­śnie zdaje sobie sprawę, że praw­dzi­wej siły poli­tycz­nej nie ma. Może być na kilka godzin mocny na uli­cach przed Sej­mem, może być kle­pany, gła­skany i chwa­lony przez poli­ty­ków od PiS-u po Ruch Pali­kota, ale to nic nie zna­czy, jeżeli chce zała­twić jakie­kol­wiek sprawy. Dla sie­bie, związ­kow­ców, pra­cow­ni­ków. Nawet jako lider wiel­kiego związku zawo­do­wego – czy kon­glo­me­ratu poli­tycz­nego związ­kow­ców – dziś nie jest wsta­nie nic zała­twić, co by szko­dziło inte­re­som poli­tycz­nym – także tych for­ma­cji, które go od czasu do czasu piesz­czą. Nie ma zna­cze­nia, czy wystę­puje obok Zbi­gniewa Zio­bry, Leszka Mil­lera, czy nawet Tade­usza Rydzyka.
A jeżeli sta­nie ponow­nie na jed­nej try­bu­nie obok Jaro­sława Kaczyń­skiego z PiS – suk­ce­sów nie osią­gnie. Wie to nawet Paweł Kukiz, dla któ­rego i Donald Tusk i Jaro­sław Kaczyń­ski to taka sama nie­godna zaufa­nia poli­tyczna grupa…

Azrael Kubacki
Studio Opinii


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Promocja

Promocja

REKLAMA