polish internet magazine in australia

Sponsors

NEWS: POLONIA: Do Sydeny zawinął polski samotny żeglarz kpt. Grzegorz Węgrzyn, który plynie dookoła Ziemi. * * * POLSKA: Skonczyl się protest posłów Platformy Obywalelskiej, który trawal od 16 grudnia. w sali sejmowej. Opozycja nic nie ugrala w sporze z partią rządzącą PiS. Prezydent podpisal ustawe budżetową bez zastrzeżeń. * * * AUSTRALIA: Premier Nowej Poludniowej Walii Mike Baird niespodziewanie oglosil swoją rezygnację i wycofanie się z polityki. * * * SWIAT: Donald Trump na ceremonii inauguracji pod budynkiem Kapitolu w Waszyngtonie objął dziś stanowisko 45. prezydenta USA. Zapowiedzial uczynienie Ameryki na nowo wielkiej.
EVENTS INFO: Final Wielkej Orkiestry Świątecznej Pomocy - Ferdydurke Bar, Melbourne, 15.01, godz. 12:00 - 16:00

wtorek, 19 lutego 2013

Jak Joachim zdobył Górę Kościuszki?

Joachim na szczycie Mt Kosciuszko. Fot. B.Naglewicz
Uczestnicy wielkiej wyprawy rowerowej , odbywającej się pod hasłem: „Joachim zostawia raka w tyle. 10 000 km w pogoni za zdrowiem”, których w okresie  Nowego Roku gościliśmy w Sydney, pokonali kolejne wyzwanie, jakie przed sobą postawili. Na rowerach zdobyli najwyższy szczyt w Australii - Górę Kościuszki (2228 m n.p.m.)

Dla Joachima, który kontynuuje swoją rehabilitację na rowerze, był to od początku jeden z najważniejszych celów. Zdobycie szczytu o własnych siłach miało stanowić  koronny dowód na zwycięstwo nad chorobą. I udało się, choć nie bez przeszkód. Początkowo datę wyprawy opóźniały szalejące w Australii pożary. Z ich powodu czasowo zamknięte były parki narodowe. Ostatecznie w środę , 16 stycznia udało się podjąć próbę zdobycia szczytu.















Wyruszyli z obozu oddalonego o 35 kilometrów od szczytu. Tam zostawili bagaże i zapasy prowiantu, które na co dzień wiozą ze sobą w sakwach, po to by rowery były jak najlżejsze. Wjazd po górę rozpoczęli po asfaltowej drodze, która jednak z czasem zamieniła się kamienistą ścieżkę, na której jazda nie należy do najłatwiejszych. Ale po 6 godzinach wspinaczki dotarli w końcu do miejsca, od którego obowiązywał zakaz jazdy jednośladów (ok. 1 km od szczytu). Ponieważ jednak założenie było takie, że na szczycie znajdą się ze swoim sprzętem, posłużyli się fortelem.

- Staraliśmy się o specjalną zgodę na wjazd, ale niestety nam jej odmówiono ... dlatego zabraliśmy ze sobą tylko dwa koła, siodełko, kask i sakwy rowerowe. Dopięliśmy swego - śmieje się Joachim Czerniak.  
Zdobycie Góry Kościuszki było kolejnym punktem trwającej od początku października wyprawy. Z początkiem lutego rowerzyści  dotarli do  Melbourne.  Pokonali już ponad 8 tysięcy kilometrów. Teraz kontynuują podróż w kierunku Perth.
Bumerang Polski jest patronem medialnym wyprawy.  Caly opis wyprawy dzien po dniu: joachim.allforplanet.pl 
kb/BumerangMedia/Materiały prasowe



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Promocja

Promocja

REKLAMA