polish internet magazine in australia

Sponsors

NEWS: POLSKA: Pochód Marszu Równości, który odbył się wczoraj w Lublinie, przeszedł przez centrum miasta otoczony kordonem policji. Przed policjantami szli przeciwnicy marszu, którzy usiłowali blokować pochód. W stronę uczestników parady poleciały m.in. kamienie i petardy. Policja użyła gazu oraz armatki wodnej. W Marszu Równości udział brało ok 1,5 tys. osób. Jego uczestnicy skandowali: "Lublin miastem akceptacji!", "Lublin wolny od faszystów!". * * * AUSTRALIA: Szef rządu Scott Morrison zasugerował, że nowi migranci powinni trafiać do mniejszych stanów, takich jak np. Tasmania. Morrison otrzymał list od lidera opozycji, Willego Shortena, który wzywa go do zawarcia ponadpartyjnego porozumienia w celu uporania się z problemami rosnącej populacji Australii. W sierpniu sięgnęła ona 25 mln, o 33 lata szybciej, niż zakładano. * * * SWIAT: Ulicami stolicy Ukrainy, Kijowa, przeszedł w niedzielę doroczny marsz neobanderowców wychwalających chwały Ukraińską Powstańczą Armię (UPA). Według mediów w marszu uczestniczyło ok. 10 tys. osób. Zorganizowała go nacjonalistyczna partia Swoboda.
EVENTS INFO: Wystawa "KORZENIE" - Victorian Artists Society Art Gallery, 20.10, godz. 19:00 * * * Otwarcie wystawy pt. „Time For Heroes” - Parlament House, Perth, 9.11, godz. 11:00

poniedziałek, 7 stycznia 2013

Zmarł najwybitniejszy polski animator - Marian Wantoła

Marian Wan­toła zmarł 1 stycz­nia w szpi­talu w Wil­ko­wi­cach na sku­tek powi­kłań zwią­za­nych z zapa­le­niem płuc. Miał 86 lat. O śmierci wybit­nego ani­ma­tora poin­for­mo­wało biel­skie Stu­dio Fil­mów Rysunkowych.

Marian Wan­toła stwo­rzył ani­ma­cje kre­sków­ko­wych postaci, na któ­rych wycho­wało się kilka poko­leń Pola­ków. Mowa o Rek­siu i Przy­go­dach Bolka i Lolka. Inne znane kre­skówki, które wyszły z pod ręki wybit­nego rysow­nika, to Przy­gody Myszki, Mię­dzy nami bocia­nami, Podróże Kapi­tana Kli­pera, Komar i Orkie­stra, Sceny z życia smo­ków, Gwiazdka, A… B… C…, Mar­celi Szpak dziwi się światu, Bar­to­lini, Dwu­na­sta zero zero, Lis Leon oraz wiele innych.
Ojciec pol­skich fil­mów ani­mo­wa­nych – jak go nie­kiedy nazy­wano – uro­dził się 2 lutego 1926 roku w Biel­sku. Karierę roz­po­czął w 1951 roku jako rysow­nik w Zespole Fil­mo­wym Śląsk (obec­nie Stu­dio Minia­tur Fil­mo­wych). Marian Wan­toła miał wów­czas 25 lat. Jego eta­towa praca w Zespole Fil­mo­wym Śląsk trwała 47 lat, a i po odej­ściu na eme­ry­turę nie zre­zy­gno­wał z ryso­wa­nia. Ani­ma­tor wymy­ślał kolejne przy­gody, które mogłyby spo­tkać Bolka, Lolka i Rek­sia. Marian Wan­toła prze­pra­co­wał ponad 50 lat w zawo­dzie rysow­nika, co przy­nio­sło mu sta­tus naj­star­szego ani­ma­tora w Pol­sce pod wzglę­dem stażu pracy.

W życiu Wan­toła miał miej­sce rów­nież epi­zod aktor­ski. W 1986 roku rysow­nik zagrał w fil­mie krót­ko­me­tra­żo­wym zaty­tu­ło­wa­nym Czym sko­rupka za młodu, w reży­se­rii Zdzi­sława Poznań­skiego. Film aktorsko-animowany opo­wia­dał o pro­ble­mie alko­ho­li­zmu wśród młodzieży.
Waż­nym wyda­rze­niem dla samego arty­sty była wystawa świa­towa Expo 2000, która miała miej­sce w Hano­we­rze. Wystawę zaty­tu­ło­wano „Człowiek-Przyroda-Technika”. Marian Wan­toła, jako jedyny w pol­skim pawi­lo­nie repre­zen­to­wał osią­gnię­cia rodzi­mej ani­ma­cji. Przez tydzień ryso­wał boha­te­rów pol­skich kre­skó­wek, co sta­no­wiło dosko­nałe świa­dec­two naszego bar­dzo boga­tego dorobku ani­ma­cyj­nego. Ten czas arty­sta wspo­mi­nał miło. To wów­czas miał oka­zję poznać ludzi z róż­nych stron świata, któ­rzy roz­po­zna­wali Bolka i Lolka oraz Rek­sia.
Zale­d­wie mie­siąc temu ani­ma­tor udzie­lił wywiadu por­ta­lowi Gazety Wybor­czej. Wan­toła przy­znał wów­czas, że jego ulu­bioną posta­cią ze wszyst­kich kre­skó­wek, w któ­rych reali­za­cji miał przy­jem­ność uczest­ni­czyć, był Rek­sio. W roz­mo­wie z Agnieszką Koper­niak rysow­nik zdra­dził, że postać Rek­sia powstała w nawią­za­niu do ist­nie­ją­cej w rze­czy­wi­sto­ści suczki o imie­niu Trola, która była nie­zwy­kle bystrym pie­skiem. Wła­ści­cie­lem Troli był Lecho­sław Mar­sza­łek i to wła­śnie on wpadł na pomysł by napi­sać sce­na­riusz o wyjąt­ko­wym psie.
Rodzina i zna­jomi zapa­mię­tają Mariana Wan­toła jako czło­wieka nie­zwy­kle cie­płego i otwar­tego na kon­takty z ludźmi. Kochał swoją pracę i czę­sto o niej opo­wia­dał. Zwłasz­cza dzie­ciom, które uwiel­biały go słu­chać i któ­rym poświę­cał wiele czasu. Spo­łecz­nie orga­ni­zo­wał spo­tka­nia z dziećmi z ubo­gich domów, któ­rym wspólne ryso­wa­nie i malo­wa­nie dawało wiele rado­ści. Marian Wan­toła cie­szył się, że w jego towa­rzy­stwie dzieci mogą choć na chwilę zapo­mnieć o tro­skach rodzinnych.
W jed­nym z wywia­dów ani­ma­tor wspo­mina, jak w zale­d­wie kilka dni stwo­rzył indy­wi­du­alny rysu­nek dla każ­dego z 2500 ubo­gich dzieci. To wła­śnie dzieci nagro­dziły pracę, talent i wiel­kie serce Mariana Wan­tołę wyróż­nia­jąc go nagrodą „Krysz­ta­ło­wego serca”.

Mar­lena Piskorz
Studio Opinii

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Promocja

Promocja

Promocja