polish internet magazine in australia

Sponsors

NEWS: POLSKA: - Mamy do czynienia z największą w dziejach polskiego leśnictwa klęską spowodowaną wiatrami o znamionach huraganu - powiedział dyrektor generalny Lasów Państwowych Konrad Tomaszewski. Dodał, że na terenach dotkniętych nawałnicami pokotem leży ok. 8,2 mln m sześc. drewna. * * * AUSTRALIA: Wicepremier Barnaba Joyce może stracić swoje stanowisko po tym jak rząd Nowej Zelandii potwierdził, że jest obywatelem nowozelandzkim według ustawy o obywatelstwie z 1948 r. Ojciec Joyce'a był Nowozelandczykiem. Australijska konstytucja zabrania osobom z podwójnym obywatelstwem zasiadać w parlamencie. * * * SWIAT: Przywódca Koreii Pólnocnej Kim Dzong Un zarządził, aby wojskowi byli gotowi do przeprowadzenia ataku w każdej chwili. Powiedzial też, że jest gotów „patrzeć przez pewien czas na głupie zachowanie Jankesów", ale radzi im „aby trzeźwo rozważyli wszystkie plusy i minusy" i zrozumieli, że konfrontacja jest niekorzystna dla obydwu stron.
EVENTS INFO: Otwarcie wystawy Vitka Skoniecznego: "Portrety i kompozycje według Modiglianiego i Picassa" - Konsulat RP w Sydney, 8.09, godz. 18:30

czwartek, 31 stycznia 2013

Koncerty kwartetu klarnetowego Claribel w Australii

Od 16 lutego do 2 marca będzie przebywał i koncertował na terenie Australii kwartet klarnetowy Filharmonii Lubelskiej – Claribel.
 Zespół powstał w 2001 roku i dotychczas wziął udział w 37 festiwalach muzycznych w Polsce. Koncerował również w Niemczech, Szwecji, Rosji, Włoszech i Belgii. Nagrał dwie plyty CD. Dokonał też nagrań w radiu Lublin i lubelskiej TVP. W trakcie swej 11-letniej działalności kwartet Claribel dał łącznie ok. 300 koncertów.
 Ich koncerty  w Australii to muzyczna podróż – znane i lubiane melodie świata.
 
Koncerty odbędą się:
16 lutego (sobota) o godz. 18:00 w Klubie Polskim w Bankstown.
17 lutego (niedziela) godz. 12:15, Sala Jana Pawła II w Marayong
17 lutego (niedziela) godz. 14:30 w Klubie Polskim w Ashfield
 23-24 luty kwartet wystąpi na  Festiwalu Kościuszkowskim w Jindabyne
 1 marca (piątek) godz.14:00, Dom Orła Białego – Geelong
 2 marca (sobota), godz. 16:00, Polskie Sanktuarium Maryjne – Essendon
 3 marca (niedziela), godz. 17:00, Dom Polski Syrena – Rowville

środa, 30 stycznia 2013

Światowa premiera filmu w NatGeo o katastrofie smoleńskiej



W niedzielę na National Geographic Channel  odbyła się światowa premiera specjalnego odcinka serii Katastrofa w przestworzach pt. "Śmierć prezydenta".  Odcinek specjalnie ważny dla Polaków,  gdyż opowiada o katastrofie rządowego TU-154M z prezydentem Lechem Kaczyńskim na pokładzie  10 kwietnia 2010 roku.  
Choć oceny filmu są różne - przeważnie niezbyt pochlebne - to faktem pozostaje, że premiera filmu o katastrofie smoleńskiej zgromadziła przed telewizorami blisko 2 miliony widzów co pozwoliło tematycznej stacji pokonać  takich popularnych gigantów jak TVP1 i TVP2. Jedno jest pewne:  na podstawie tego filmu miliony ludzi na całym świecie ukształtują swoją wiedzę o przyczynach katastrofy smoleńskiej.

wtorek, 29 stycznia 2013

Prymas Glemp spoczął w krypcie archikatedry warszawskiej

Zakończenie mszy pogrzebowej prymasa seniora kard. Józefa
 Glempa. Fot. Bartłomiej Zborowski (PAP) 
Ciało Prymasa Polski kard. Józefa Glempa spoczęło w poniedziałek w Krypcie Arcybiskupów Warszawskich w podziemiach stołecznej archikatedry św. Jana Chrzciciela. Wcześniej w świątyni odprawiono uroczystą mszę, która zakończyła trzydniowe uroczystości pogrzebowe.

Prezydent Bronisław Komorowski, który uczestniczył z małżonką w mszy pogrzebowej, podkreślił, że prymas Glemp był dobrym synem ojczyzny, zwolennikiem dialogu i porozumienia, "głębokim patriotą, zdolnym do działania nie tylko w imię patriotycznych emocji, ale i w imię racjonalnej oceny sytuacji, spokojnej oceny racji stanu i narodu".

"W dramatycznym okresie stanu wojennego pragnął ustrzec Polskę przed rozlewem bratniej krwi, a pamiętamy, że krew wtedy się polała i wiemy, że mogło jej być o wiele więcej" - powiedział Komorowski. "Z jego nazwiskiem będzie związana pamięć wielu polskich rodzin, także i mojej rodziny, o opiece i o wsparciu Prymasowskiego Komitetu pomocy osobom pozbawionym wolności i ich rodzinom" - powiedział prezydent. Jak mówił Komorowski, kard. Glempa cechowała życzliwość, skromność i bezpośredniość w relacjach z ludźmi. "Dzisiaj z odległej już perspektywy widzimy, jak jego poczucie umiaru i spokojnej odwagi przydało się Polsce w czasach trudnych" - powiedział. "W imieniu Rzeczypospolitej składam hołd jego pamięci" - podkreślił.

Cyklon Oswald atakuje wschodnie wybrzeże Australii



Australia, która nie tak dawno została dotknięta przez katastrofalne pożary, tym razem zmaga się z innym żywiołem. Wschodnią Australię pustoszy tropikalny cyklon Oswald, który powstał dziesięć dni temu na północ od kontynentu.
W  Queensland  w ciągu doby spadł ponad metr deszczu. Zginęły tam  już trzy osoby. Ulewne deszcze niesione przez słabnący wiatr wzdłuż wybrzeża Nowej Południowej Walii dotarly również do Sydney.
W niemal całym stanie Queensland ogłoszono ewakuację. W stolicy stanowej Brisbane dwieście tysięcy gospodarstw zostało bez prądu, a wiele dróg jest nieprzejezdnych. W mieście Bundaberg, trzysta kilometrów na północ od Brisbane, pod wodą znalazło się ponad tysiąc domów. Do ewakuacji użyto śmigłowców.
Z kolei nadmorska miejscowość Mooloolaba została zalana przez powstającą na morzu pianę.

Kryzys powodziowy - MINUTA PO MINUCIE: Live ABC

poniedziałek, 28 stycznia 2013

Jak efektywnie posługiwać się głosem?




Andrzej Siedlecki, mieszkający w Sydney  aktor, radiowiec, nauczyciel aktorstwa,  wykładowca akademicki języka polskiego na Macquarie University przygotował obecnie  materiał filmowy pt: Praca głosem. Oto co autor projektu powiedział Bumerangowi Polskiemu: 

Skąd ten pomysł? Podejrzewam, że nie satysfakcjonuje Pana, jako mistrza oracji, dykcja niektórych publicznych mówców.
Pomysł przyszedł od kolegi akademika z lubelskiego KUL-u, któremu podarowałem ćwiczenia na dykcję. Uważał, że jego studentom trening efektywnego mówienia, przydałby się w zawodzie tłumacza. Pomyślałem, że wielu innym zawodom też i napisałem scenariusz, który właśnie  zrealizowałem na DVD

sobota, 26 stycznia 2013

Inauguracja Roku Witolda Lutosławskiego


Witold Lutosławski
100 lat temu przyszedł na świat jeden z najwybitniejszych na świecie kompozytorów współczesnych Witold Lutosławski.
Lutosławski urodził się 25 stycznia 1913 roku - zmarł 7 lutego 1994 w Warszawie.
Rok 2013 został oficjalnie ogłoszony przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Rokiem Witolda Lutosławskiego. Twórczość artysty zostanie upamiętniona ponad setką wydarzeń w kraju i zagranicą.

Wczoraj, 25 stycznia w dniu 100. rocznicy urodzin Lutosławskiego, muzyka kompozytora zabrzmiala w wielu polskich filharmoniach. W Filharmonii Narodowej w Warszawie wystąpiła najbardziej ceniona przez kompozytora skrzypaczka Anne-Sophie Mutter.  Towarzyszyła jej Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Narodowej pod dyrekcją Antoniego Wita. W programie koncertu były cztery utwory Lutosławskiego: "Partita", "Interludium", "Łańcuch II" i III Symfonia.

Z okazji inauguracji Roku Lutosławskiego prezydent Bronisław Komorowski wystosował list do uczesników wczorajszego koncertu:

Informacja Związku Nauczycieli Języka Polskego

Czy zdajemy sobie sprawę, że język jest jednym z głównych aspektów naszej kultury? On tę kulturę tworzy i także ją przekazuje.

Czy rzeczywiście doceniamy wagę  języka ojczystego -  naszego języka?

Język polski znajduje się na szóstym miejscu głównych języków Unii Europejskiej.

Na pewno nie należy on do najłatwiejszych, ale zdecydowanie jest jednym z najbardziej precyzyjnych języków świata. Każdy polski wyraz zawiera oprócz swojego znaczenia, także pewien ładunek emocjonalny, którego próżno szukać w innych językach.

Weźmy dla przykładu słowo matka – po polsku to mama, mamunia, mamusia, mamuśka, mateńka, mamula, mamulka, matula, matczysko; albo córka – córeczka, córunia, córcia, córuchna, córa. Przykłady można mnożyć.To samo dotyczy bowiem tak pospolitych wyrazów jak stół, dom, krzesło itp.

Wagę naszego języka doceniają inne narody. Uczą się go zawzięcie obcokrajowcy, choć nie zawsze przychodzi im to łatwo.

A co my, Polacy mieszkający w Australii?

piątek, 25 stycznia 2013

PolArt 2012 - pofestiwalowe refleksje


Kurz już opadł, samoloty z uczestnikami odleciały, a przede mną ciągle jeszcze miesiące pracy. Niełatwo zdobyć się na refleksje, gdy telefon nie przestaje dzwonić, a skrzynka pęka od codziennej porcji poczty. Do tego potrzeba czasu i dystansu, ja wciąż czuję się jak na po-PolArt’owym miesiącu miodowym.
W chwili gdy piszę ten tekst, otoczona jestem stertami festiwalowych dokumentów, programów, rachunków do rozliczenia, kurczącą się listą rzeczy do zrobienia i emaili oczekujących na odpowiedź. Będąc zaangażowana w organizację PolArt’u od samego początku, poprzez wstępne trudności aż do owocnego finału, niełatwo jest mi zdobyć się na dystans niezbędny, by zdać relację z tego, co się wydarzyło. Mam jednak nadzieję, że ta garść wstępnych refleksji wystarczy, przynajmniej na początek.

W ciągu tych pierwszych kilku po-festiwalowych dni chyba ze sto razy przeglądałam wszystkie zamieszczone na Facebooku zdjęcia. Każdy uśmiech, gest i uchwycony moment przywoływał natychmiast burzę myśli: jak daleką drogę przebyli, by się tu znaleźć, jak im się podobalo ich zakwaterowanie, czy zawarli nowe przyjaźnie i razem spędzili czas, czy się równie dobrze bawili na Balu Sylwestrowym jak ja, czy ich opiekun przekazał im wszystkie informacje, dostępne w druku i online, czy pili wystarczająco dużo wody, by uniknąć udaru cieplnego, czy już się zdążyli zakochać, czy udało im sie przespać choć kilka godzin w noc (czy już raczej nad ranem) przed występem... i tak dalej. Każde zdjęcie przenosi mnie w ten szczególny moment – z jego dźwiękami, obrazami, smakami, zapachami.















Logistycznie cała impreza przebiegała bardzo płynnie, co jest najlepszym dowodem na ilość pracy włożonej w przygotowanie nawet najmniejszego szczegółu całości. Fala upałów, która napłynęła wraz z PolArt’em do Perth, była doskonałym przypomnieniem, że bez względu na cały proces szczegółowego planowania, nad niektórymi rzeczami kontroli nie mamy.

Co słychać na obozie harcerskim w Ku-rin-gai?

W sobotę, 19 stycznia 2013 miałam przyjemność odwiedzić  obóz zuchowo-harcerski “ Leśni ludzie” zorganizowany przez Związek Harcerstwa Polskiego w Australii w ośrodku Ingleside Scout Camp położonym w rejonie Narodowego Parku  Ku-rin-gai.

Po wejściu na teren obozu i przywitaniu się można było wyczuć wspaniałą atmosferę pełną radosnych głosów dzieci i młodzieży z Brisbane, Melbourne i Sydney.
 Zuchy, ktore chodzą do polskiej szkoły przywitały mnie pełne entuzjazmu ale i z zaskoczeniem, co ja robię na obozie?   Szkoła przecież jeszcze się nie zaczęła!

Zadowolone z pobytu na obozie pokazaly mi swoje pokoje w głównym budynku zaznaczając, że mieszkają blisko jadalni i po krótkiej rozmowie z uśmiechem pobiegły na zuchowe zajęcia.
Harcerki i harcerze, oraz grupy wędrowników rozbili swoje namioty w podobozach w wyznaczonych miejscach wokół  terenu. Miejsce urokliwe na tle natury, typowe dla australijskiego buszu.


czwartek, 24 stycznia 2013

Kardynał Józef Glemp nie żyje


 
 Kardynał Józef Glemp nie żyje. Prymas Polski w latach 1981-2009 zmarł po długiej chorobie nowotworowej. Miał 83 lata. Przez 23 lata przewodził Konferencji Episkopatu Polski; zastąpił kard. Stefana Wyszyńskiego, którego był sekretarzem.
Stał na czele Kościoła w Polsce w czasie stanu wojennego, przemian ustrojowych w 1989 r. oraz integracji z Unią Europejską.

Prymas senior przyczynił się do organizacji pielgrzymek do Polski papieży: Jana Pawła II i Benedykta XVI. Rozpoczął i prowadził dialog z Kościołem prawosławnym w Rosji, którego efektem był wspólny dokument wzywający do pojednania Polaków i Rosjan. Episkopat Polski pod przewodnictwem kard. Glempa prosił o wybaczenie wszelkiego zła jakie ze strony Polaków dotknęło Żydów w Jedwabnem i innych miejscach.

Zainicjował też proces beatyfikacyjny ks. Jerzego Popiełuszki na szczeblu archidiecezji warszawskiej.


 Kard. Józef Glemp zostanie pochowany w poniedziałek w warszawskiej archikatedrze św. Jana Chrzciciela – poinformował metropolita warszawski, kard. Kazimierz Nycz. Uroczystości pogrzebowe rozpoczną się w sobotę i potrwają trzy dni.

środa, 23 stycznia 2013

Perełki Pol-Art’u w Perth (3)

Kwiaty dla Henryka Kurylewskiego i niekończące się oklaski...
Ostatni Koncert Folklorystyczny XII Festiwalu Polskiej Kultury i Sztuki Perth 2012 odbył się w dobrze znanym już gościom festiwalowym Perth Concert Hall, 4 stycznia 2013 roku. Sala wypełniona do ostatniego miejsca. Punktualnie o 20.00 miły głos Henryka Kurylewskiego zaprosił nas na koncert, który tym razem był zatytuowany ‘A Kaleidoscope of Polish Song and Dance’.

I znów przez ponad dwie godziny, młodzież z dwunastu polskich zespołów folklorystycznych z Australii i Nowej Zelandii przeniosła nas widzów w inny świat, na inny kontynent, prezentując najpiękniejsze tańce polskie w różnej choreografii, w pięknych kolorowych strojach ludowych, prezentując nizwykle bogatą i prawie niewyobrażalną gamę polskiego folkloru.

Koncert otworzył zespół Lajkonik z Sydney eleganckim ‘Mazurem’. Młodzież ubrana w  piękne stroje ułańskie z czasów Księstwa warszawskiego, tiulowe suknie i długie białe rękawiczki zachwyciła publiczność. W drugiej części koncertu Lajkonik wykonał jeszcze zawsze wesołe i nieco zawiadjackie ‘Tańce rzeszowskie’.

Lajkonik z Sydney - tańce rzeszowskie
Podhale z Sydney - tańce górali żywieckich















wtorek, 22 stycznia 2013

Kosciuszko Festivities 2013 - Program

Już w przyszłym miesiącu w Jindabyne w Górach Śnieżnych odbędą się uroczystosci zwiazane z 25 leciem odsłonięcia pomnika Sir Pawła Edmunda Strzeleckiego, znajdującego się  u podnóża Mt Kosciuszko - monumentu znanego każdemu Polakowi, który odwiedza  tamte  rejony górskie. 
W sobotę 9 i  w niedzielę 10 lutego odbędą się z tej okazji w Jindabyne, Charlotte Pass i na samej Górze Kościuszki  imprezy sportowo-turystyczne: biegi górskie, pólmaraton oraz piesze i rowerowe wędrówki,  połączone z jubileuszowymi celebracjami pn Kosciuszko Festivities 2013.  Organizatorem tych imprez jest Strzelecki Heritage Inc. z Melbourne. W zeszlym roku, w lutym Stowarzyszenie to zorgnizowało udaną imprezę o podobnym charakterze pn End of Summer on Mt Kosciuszko.

Oto program przesłany przez organizatorów:

9th February 2013
 
Strzelecki Fun Run 2013
1.00pm at Sir P E Strzelecki monument Jindabyne NSW
2.00pm photo session at Sir P E Strzelecki Monument

Strzelecki Statue Silver Jubilee Celebration
3pm at Jindabyne Bowling & Sports Club address:Bay Street, Jindabyne NSW
5pm photo session at Sir P E Strzelecki Monument

poniedziałek, 21 stycznia 2013

150. rocznia wybuchu powstania styczniowego


 
W Kampinosie odbyły się wczoraj obchody upamiętniające 150. rocznicę wybuchu powstania styczniowego. W południe odbyła się msza w kościele parafialnym. Po nabożeństwie złożono wieńce na mogiłach powstańców oraz przy tablicy pamiątkowej przy dworze w Kampinosie, siedzibie sztabu Zygmunta Padlewskiego, głównego inspiratora powstania. Centralne uroczystości rocznicowe odbędą się we wtorek w Warszawie.
 
 Podczas uroczystości w Kampinosie  profesor Tomasz Nałęcz odczytał list od prezydenta Bronisława Komorowskiego, który objął patronatem obchody rocznicowe. Prezydent podkreśla w nim, że niezależnie od różnych ocen powstania powinniśmy pamiętać o poświęceniu jego uczestników. Bronisław Komorowski zaapelował też, aby tej rocznicy nie wykorzystywać do współczesnych celów politycznych.

Decyzję o jego wybuchu  podjęto 16 stycznia 1863 roku, ale jeszcze przed tą datą warszawska młodzież, by uniknąć branki do wojska rosyjskiego, szukała schronienia właśnie w lasach Kampinosu. Tam też zaczęły się formować pierwsze oddziały powstańcze.
Zryw rozpoczął się 22 stycznia 1863 roku, kiedy Centralny Komitet Narodowy ogłosił się Tymczasowym Rządem Narodowym i wezwał naród do powstania przeciwko Rosji. Było ono najdłużej trwającym i najbardziej masowym ruchem niepodległościowym XIX wieku. Przez rok walk poległo około 30 tysięcy osób, a około 40 tysięcy zostało zesłanych na Syberię.

niedziela, 20 stycznia 2013

Szkoły polskie w Sydney zapraszają!



Wszystkich zainteresowanych nauką języka polskiego w Roku 2013 zapraszamy do Polskich Szkół !

Żegnajcie letnie przygody
Czas już powracać do szkoły

sobota, 19 stycznia 2013

Perełki Pol-Art’u w Perth, Koncert Galowy (2)

Zespól Kujawy z Sydney, tańce śląskie
Jest 2 stycznia 2013, dochodzi godzina 20.00.  Sala Perth Concert Hall wypełniona po brzegi, gasną światła, milkną rozmowy, publiczność zamiera w oczekiwaniu, za chwilę przeniesie się w krainą czarów, muzyki, tańca, śpiewu, młodości i piękna. Koncert nosi nazwę ‘The Jewels of Polish Folklore’ i jak na Koncert Galowy przystało, można spodziewać się najlepszych tańców w najlepszym wykonaniu.

 Choreografem Koncertu jest Henryk Kurylewski i jego to zespół Oberek z Brisbane rozpoczyna koncert ‘Mazurem z Walcem’ piękne stroje, piękna muzyka dostojny, podniosły nastrój zamienia się powoli w żywiołowego ‘Krakowiaka’ w tej samej choreografii Henryka Kurylewskiego w wykonaniu zespołu Lublin z Wellington w Nowej Zelandii. Po wspaniałym krakowiaku na scenę wbiegają wesołe dziewczęta i roześmiani chłopcy z zespołu Łowicz, Mirosława Kuśmidra z Melburne i rozpoczynają lubelską przekomarzanke czyli ‘Wiązankę tańców lubelskich’ po nich ‘Tańce Kaszubskie’ wykonuje Oberek z Hobart i już chłopcy z Lajkonika popisują się śpiewem w żywiołowych, ułożonych przez choreografa z Polski pana Jana Pogonowskiego ‘Tańcach Śądeckich’ po raz pierwszy na Pol-Art, piękne, kolorowe stroje, wartka muzyka, oryginalny ‘żywy’ śpiew zachwycają publiczność ale za nim jeszcze milką brawa po Lajkoniku, Podhale z Sydney tańczy mało znane ale popularne na tegorocznym Pol-Art ‘Tańce spiskie’ w choreografii Barbary Gadd, po nich Kukułeczka z Perth bawi nas zawsze wesołymi ‘Tańcami Rzeszowskimi’ następnie Syrenka z Sydney w nowych nie widzianych jeszcze na Pol-Art strojach wykonuje tańce ‘Biłgorajskie’ w choreografii Anny Iskra, i już najliczniejszy chyba bo jedyny z Adelaide zespół Tatry kończy pierwszą połowe koncertu tańcami zbójnickimi, ‘Hej bystra woda’ ułożonymi przez Marka i Joasię Trepa.

Obertas z Brisbane, tańce kurpiowskie
Tatry z Adelajdy, tańce zbójnickie

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

piątek, 18 stycznia 2013

Ruch w interesie sportowym. Armstrong: "Brałem"

Ruch w inte­re­sie spor­to­wym ogromny…
Jest wiel­kie zaże­no­wa­nie sple­cione z wąt­pli­wo­ściami, czy taki sport nam w ogóle potrzebny? Arm­strong – drze­wiej boha­ter (wie­lo­krotny zwy­cięzca Tour de France, meda­li­sta olim­pij­ski) i zwy­cięzca natury, bo poko­nał w sobie nowo­twór – jawi się jako oszust. Bo po zarzu­tach, które posta­wili mu inni, wresz­cie potwier­dził: „Bra­łem”!
 MKOl żąda zwrotu medalu, nie wiem, co zro­bią (i czy mogą coś zro­bić) ci, któ­rzy „wiel­kość” pre­mio­wali. Raczej – co wydali spi­szą na straty.
Wiem, że zawód jest wielki, bo wiara w czy­stość sportu – nawet ta naiwna – została naru­szona, a smro­dek prze­szedł w smród. Fakt, ale nie czujmy się do końca zasko­czeni. Formy wspo­ma­ga­nia zna sport od sta­ro­żyt­no­ści – tyle że kie­dyś np. zapa­śnicy namasz­czali się oliwą, by porządny chwyt rywa­lowi utrud­nić, a teraz – dla każ­dego coś wedle potrzeb… I zamó­wie­nia. Niestety.

czwartek, 17 stycznia 2013

Link to Poland - nowy portal internetowy o Polsce i Polakach na świecie

Dzisiaj oficjalnie zostaje uruchomiony portal Link to Poland, skierowany do Polaków i Polonii oraz obcokrajowców zainteresowanych Polską.
Wersja testowa serwisu powstała dokładnie dwa miesiące temu. Pomysłodawca Link to Poland i jednocześnie koordynator sekcji Biznes, Mariusz Soltanifar opowiada o idei powstania portalu: “Zakres i skala migracji ostatnich lat powoduje, że Polonia zarówno nowa, jak i dotychczas istniejąca na świecie, wymaga interaktywnego portalu do wymiany doświadczeń, prezentacji osiągnięć w wielu dziedzinach oraz do wzajemnej integracji. Na całym świecie istnieją różnorodne organizacje zrzeszające Polaków (związki, fundacje i stowarzyszenia - oświatowe, naukowe, kulturalne i wiele innych) i jedyną możliwością, by znaleźć informacje o ich działalności jest czasochłonne przeglądanie elementów wyszukiwarki. Link to Poland spróbuje zgromadzić te informacje w jednym miejscu i stworzyć kompendium wiedzy o Polsce i Polakach.”

Perełki Pol-Art’u w Perth (1)

Dwunasty Festiwal Polskiej Kultury i Sztuki zakończył się 5 stycznia br. roku i przeszedł już do historii.  Wykonawcy rozjechali się  do swoich domów, pozostały zdjęcia, filmy i wspomnienia.
Festiwale Pol-Art’u rozpoczęły się w 1975 roku jako Festiwale Folklorystyczne ale dawno już poszerzyły swoją ofertę o inne sztuki piękne jak: muzyka, malarstwo, film, teatr czy poezja. Mimo, że oferta festiwalowa poszerzyła sie znacznie, to właśnie koncerty folklorystyczne  wzbudzają najwiecej emocji, gromadzą najwiekszą ilość wykonawców i przyciągają tłumy publiczności i właśnie nimi  chciałabym bym się tutaj zająć.

Po raz pierwszy Pol-Art został zorganizowany w Perth, stolicy Zachodniej Australii. Polonia w Perth nigdy więc, nie miala okazji organizowania festiwalu Pol-Art,  jako debjutant na polu organizacyjnym zdała egzamin na piątkę. Na prestiżowej Sali ‘Perth Concert Hall’ zorganizowano trzy  przepiękne, mieniące się wszystkimi kolorami, tryskające młodością i radością koncerty folklorystyczne, każdy inny, niepowtarzalny.  Z Koncertu na koncert przybywało widzów. W dużej, bo liczacej ponad 700 foteli Sali, na ostatnim koncercie folklorystycznym zabrakło miejsc.
Lajkonik z Sydney
Tatry z Adelajdy















środa, 16 stycznia 2013

Podróż marzeń Ryszarda i Jacka zakończona

Powitanie Ryszarda i Jacka na Dworcu Głównym w Szczecinie. Fot. Sebastian Wołosz

Marzenia się spełniają. Szczeciński globtroter Ryszard Tunkiewicz i towarzyszący mu Jacek Michalski z Warszawy po wędrówce dookoła świata  Śladami Polonii wrócili cali i zdrowi do Szczecina. Odwiedzili sześć kontynentów. Po 469-dniowej wyprawie, kilka dni przed Bożym Narodzeniem  podróżników na szczecińskim dworcu z transparentami witała rodzina i przyjaciele. Dwaj wędrowcy byli gośćmi Polonii w Australii w maju ub. roku.

Mur Chiński
- Po przejechaniu 93 000 km różnymi środkami komunikacji lądowej, przeplłnieciu jachtem 1200 mil (2122km) z Timoru Wsch. do Australii i z Wenezueli do Panamy promami 300 km, zaliczając rejs po Amazonce z Letycji do Manaus 1500 km i przeleciawszy srodkami transportu podniebnego 21 215 km, dnia 19.12.2012 roku, ponownie poczuliśmy polską ziemię pod stopami, schodzac z promu "Polonia" w Świnoujściu i po 2 godzinach jazdy pociągiem do Szczecina na dworcu głównym o godz 10.00 zamknęlismy petlę" okołoziemskiej" podróży  przez 6 kontynentów "przejechawszy 118 037km. – pisze do Bumeranga Polskiego Ryszard Tunkiewicz, pomysłodawca i organizator wyprawy i przesyła zdjęcia z różnych etapów wędrówki. 
- Po drodze spotykalismy się z bardzo wielkim zainteresowaniem i gościną  środowisk polonijnych na całym świecie, a najbardziej zainteresowała  się  nami  i  ugościła  Polonia w Australii.
Odwiedzilismy 21 ambasad polskich, spotykając się z ambasadorami lub konsulami przyjmowani bardzo miło i życzliwie i z wielkim zainteresowaniem co do idei  "Podróży śladami Polonii".

W  trakcie podróży zawitaliśmy do 49 państw i 38 ich stolic odwiedzając po drodze prawie  wszystkie "cuda swiata".
Przez wszystkie  469 dni  nie korzystaliśmy z pomocy lekarskiej a ja nie  przyjąłem żadnej tabletki jakiegokolwiek leku – pisze Ryszard.


wtorek, 15 stycznia 2013

Piłkarskie spotkanie z polskimi dziennikarzami w Plumpton - wideo

Polscy dziennikarze z Oldboy'ami z Plumpton razem. Fot. K.Bajkowski
Na boisku Klubu sportowego Polonia w Plumpton w minioną niedziele rozegrany został mecz pomiędzy Reprezentacją Dziennikarzy z Polski a Polonia Soccer Club Old Boys. W drugiej połowie meczu, w 23 minucie spotkanie zostało przerwane ze względu na gwałtowną burzę jaka przeszła nad Plumpton. Mecz zakończył się wynikiem 2:0 dla gości.
W pomieszczeniach klubu,  w trakcie obiadu Polonia sydnejska, która kibicowała obu drużynom  w równym stopniu, miała okazję do rozmów z polskimi dziennikarzami reprezentujacymi różne krajowe media, w większości sportowe. W przybyłej w zaledwie 24 godziny przed meczem do Sydney grupie dziennikarzy są m.in. Robert Błoński z Gazety Wyborczej, Michał Kocieba i Piotr Wierzbicki z Przeglądu Sportowego, Paweł Sikora z Polsat Sport, Tomasz Zubilewicz z TVN oraz Dariusz Tuzimek z nSport.
Spotkanie w Plumpton zorganizował Grzegorz Sobala wraz z rodziną, aktywny działacz temtejszego klubu. Wszyscy goście otrzymali  pamiątkowe upominki. Gorącą atmosferę spotkania podtrzymywały greckie rytmy zespołu Janisa Polkasa.
Grupa dziennikarzy będzie w Australii przez dwa tygodnie. Rozegra jeszcze jeden mecz w Adelajdzie. 
kb/BumerangMedia

Oto nasza relacja filmowa ze  spotkania piłkarskiego w Plumpton.
Video: Krzysztof Bajkowski


poniedziałek, 14 stycznia 2013

Chrystus na Wschodzie

Prawoslawna Katedra Św. Bazylego w Moskwie.
Fot. R.Albitsky (CC)
Z powodu wia­do­mych zawi­ro­wań z kalen­da­rzem, my obcho­dziliśmy Trzech Króli, a chrze­ści­ja­nie pra­wo­sławni, to jest ci, któ­rzy w prze­ci­wień­stwie do kato­li­ków, nie refor­mo­wali Kościo­łów apo­stol­skich, mieli wła­śnie Boże Narodzenie.
W niedzielę, 7 stycznia, w pra­wo­sławną Wigi­lię, w sobo­rze Zba­wi­ciela, w obec­no­ści pre­miera Dymi­trija Mie­dwie­diewa, patriar­cha Moskwy i Wszech­rusi Cyryl wezwał Kreml do powścią­gli­wo­ści w sto­so­wa­niu nowego prawa prze­wi­du­ją­cego dra­koń­skie kary za obrazę uczuć reli­gij­nych. Patriar­cha, nie­dawny gość pol­skiego Epi­sko­patu, nazwał kie­dyś rządy Wła­di­mira Putina „boskim cudem”, ale to on wzywa teraz krem­lo­wego poma­zańca do umiar­ko­wa­nia. Oczy­wi­ście koja­rzy się to z dziew­czy­nami z grupy Pussy Riot, które w nie­zbyt mądry spo­sób pro­te­sto­wały rok temu w tej samej kate­drze prze­ciw rzą­dom ulu­bieńca patriar­chy Cyryla, za co ska­zane zostały na dwa lata łagru…
Sam Wła­di­mir Wła­di­mi­ro­wicz uczest­ni­czył w nabo­żeń­stwie wigi­lij­nym w cer­kwi w Soczi, gdzie spę­dza waka­cje i gdzie nie­dawno wyści­skał swo­jego naj­now­szego rodaka, Gerarda Depardieu…
Moskwa jest dziś naj­waż­niej­szą sto­lica pra­wo­sła­wia, ale for­mal­nie, sie­dzibą zwierzch­nika Kościoła Orto­dok­syj­nego jest Stam­buł. Ale tam obo­wią­zuje kalen­darz gre­go­riań­ski i dla­tego wczo­raj w Stam­bule patriar­cha pra­wo­sławny Bar­tło­miej I odpra­wił uro­czy­stą mszę upa­mięt­nia­jącą chrzest Jezusa. Po mszy w kate­drze św. Grze­go­rza, tłum wier­nych odpro­wa­dził patriar­chę do miej­sca, w któ­rym wąska zatoka zwana „Zło­tym Rogiem” styka się z Bos­fo­rem. Tam, respek­tu­jąc wie­kową tra­dy­cję, patriar­cha wrzu­cił do wód Bos­foru poświę­cony krzyż, a grupa wier­nych rzu­ciła się w lodo­waty wir, by go wyło­wić. Ten, któ­remu uda się podobny wyczyn, ma zapew­niony rok pełen bło­go­sła­wieństw. Wczo­raj wyczynu tego doko­nał Loukas Kokinis.

niedziela, 13 stycznia 2013

Wielka Orkiestra Światecznej Pomocy zagrała w Plumpton

Tomasz Zubilewicz z TVN na boisku Klubu Polonia w Plumpton z puszką WOŚP. Fot. K.Bajkowski
Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy gra na wszystkich możliwych scenach w Polsce a takze za granicą. Zagrała również w Sydney. Konkretnie zagrała podczas meczu piłkarskiego na boisku Klubu sportowego Polonia w Plumton pomiędzy Old Boys Soccer Club Polonia a przybyłą zaledwie wczoraj do Australii reprezentacją Dziennikarzy Sportowych z Polski.
 Dziennikarze przywieżli ze sobą zapieczętowaną puszkę WOŚP na datki oraz znane wszystkim Polakom serduszka. Zbiórka pieniędzy wśród kibiców na boisku Chopin Park gdzie rozgrywany był mecz była bardzo owocna. Niemal wszyscy mieli ponaklejane na swoich ubraniach czerwone serduszka, dowody poparcia tej największej akcji charytatywnej organizioowanej już od 21 lat przez Jurka Owsiaka. W tym roku pieniądze przeznaczone są nie tylko na sprzęt medyczny dla dzieciaków ale również po raz pierwszy na pomoc dla seniorów - tych o których często zapomina się w społeczeństwie.
 kb/BumerangMedia
Zdjęcia: Krzysztof Bajkowski





 



sobota, 12 stycznia 2013

Jurek Owsiak znów w akcji...

W nie­dzielę, 13 stycz­nia, Wielka Orkie­stra Świą­tecz­nej Pomocy zagra już po raz 21., tym razem zbie­ra­jąc pie­nią­dze dla ludzi star­szych, „senio­rów”, pacjen­tów oddzia­łów geria­trycz­nych, ale rów­nież dla dzieci.
Owsiak, czło­wiek, któ­remu zarzuca się mega­lo­ma­nię i nad­mierną auto­pro­mo­cję, a w jego dzia­ła­niach pró­buje się zna­leźć korup­cję, znów „gra” i zbiera pie­nią­dze. Wraz z nim tysię­cem ludzi mło­dych i star­szych. Jesz­cze słabo sły­chać mal­kon­ten­tów i kry­ty­ków jego dzia­łal­no­ści, ale można być prze­ko­na­nym na sto pro­cent, że takie głosy się poja­wią. Nie­któ­rzy dzien­ni­ka­rze, jak na przy­kład Łukasz Warze­cha z tablo­ido­wego “Faktu”, mogliby wydać anto­lo­gię pism poświę­co­nych Owsia­kowi i jego “dziełu”. Ale Jurek Owsiak i dzie­siątki tysięcy mło­dych i star­szych ludzi z roku na rok zbiera coraz wię­cej pie­nię­dzy, a ini­cja­tywę popiera coraz wię­cej śro­do­wisk – także Kościół katolicki.

piątek, 11 stycznia 2013

Triumf Agnieszki Radwanskiej w Sydney

Agnieszka Radwańska odniosła dzisiaj w finale turnieju WTA na twardych kortach w Sydney swoje 12. zwycięstwo w zawodowej karierze. Najlepsza polska tenisistka pokonała Słowaczkę Dominikę Cibulkovą 6:0, 6:0, wygrywając już drugi turniej w trwającym od zaledwie dwóch tygodni sezonie . 
W sobotę, 5 stycznia Radwanska wygrała turniej WTA w nowozelandzkim Auckland . W finale Polka pokonała Belgijkę Yaninę Wickmayer 6:4, 6:4 w ciągu godziny i 38 minut.
W tym roku Radwańska nie zaznała jeszcze smaku porażki. W sumie, w turniejach w Auckland i Sydney, wygrała dziewięć kolejnych spotkań, nie tracąc nawet seta!
Polka zdobyła w Sydney 470 punktów do rankingu WTA Tour, w którym jest obecnie czwarta, a także premię w wysokości 117 tysięcy dolarów.
24-letnia Krakowianka 14 stycznia przystąpi do rywalizacji w wielkoszlemowym turnieju Australian Open w Melbourne. Będzie w nim rozstawiona z numerem czwartym, a na otwarcie spotka się po raz pierwszy ze startująca z "dziką kartą" Australijką Bojaną Babusic, 307. na świecie.
kb/PAP/TVPsport


czwartek, 10 stycznia 2013

„Dziady” Mickiewicza na PolArt2012

Na 16 premierę teatru Scena 98 wybrano „Dziady” Adama Mickiewicza. Przedsięwzięcie odważne, ale teatr ma w dorobku m.in. Wyspiańskiego i Szekspira, więc jest znany ze swoich dużych ambicji. Niemniej, były watpliwości, czy sobie poradzą. Poradzili sobie! To, co pokazali, stało się najważniejszym wydarzeniem artystycznym festiwalu PolArt2012.

 Scena 98 jest – jak wiadomo - teatrem amatorskim. Nikt z wykonawców nie ma wykształcenia aktorskiego, a jednak tekst podawano ze sceny czysto i zrozumiale, chociaż czasem z mocnym akcentem. Sala słuchała z zapartym oddechem. Nie było żadnego fałszu nawet w wielkim monologu Konrada czy księdza Piotra. Mniejsze role były opracowane i zagrane równie pięknie, jak te największe. Doskonałe były role Konrada, pani Rolison, diabłów... Żadnej „amatorszczyzny”, czyli kompromisów wynikających z niedostatku talentu. Jedyna szkoda, ze przeniesiona z małej salki scenografia nie bardzo się sprawdziła w dużo większej przestrzeni scenicznej Studio Underground, State Theatre Centre.

Kosciuszko Festivities 2013. Srebrne medale

Z inicjatywy Polonii Australijskiej i przy szerokim poparciu ludzi dobrej woli w Polsce zrodził się pomysł nawiązujący do obchodów 200 lecia Australii w 1988 roku. Jednym z najbardziej wpisanych w dzieje i historię Australii Polaków jest Sir Paweł Edmund Strzelecki.
 Pomimo kontrowesyjnych pogłosek, że nasz podróżnik nie był tym pierwszym, który odkrył i nazwał Mt Kosciuszko dokonaliśmy dzieła przypieczętowania jego zasług przez postawienie  pomnika. Imponujący pomnik wielkiego polskiego naukowca, badacza i odkrywcy Australii, Sir Pawła Edmunda Strzeleckiego (1797-1873), który znajduje  się w Banjo Paterson Park w malowniczej miejscowości Jindabyne, tuż przed Kosciuszko National Park  w stanie Nowej Południowej Walii. Pomnik ten jest największym monumentem honorujacym  Pawła Strzeleckiego i jest usytuowany w najpięknieszym i malowniczym miejscu tuż obok Jindabyne Lake (Jeziora Jindabyne). Strzelecki w pozie  z wyciągniętą  ręką wskazuje  kierunek  najwyższego szczytu kontynentu australijskiego, noszącego nazwę polskiego bohatera narodowego generała Tadeusza Kościuszko.

środa, 9 stycznia 2013

PolArt 2012 Perth. Fotoreportaż

12. Festiwal Polskiej Kultury i Sztuki PolArt 2012 w Perth dobiegł końca. Następny festiwal odbędzie się w 2015 roku w Melbourne, informują organizatorzy. Oto pierwsze zdjęcia z zakończonej tej największej polonijnej imprezy na Antypodach, która po raz pierwszy odbyła się w stolicy Australii Zachodniej. Zdjecia dzięki uprzejmości organizatorów PolArt Perth 2012.



Dzo-Dzo Bike Expedition - Pożegnanie z Sydney. Wideo(4)

Uczestnicy wyprawy Dzo-Dzo Bike Expedition, czyli 10 000 km na rowerach w pogoni za zdrowiem, w poniedzialek opuścili Sydney i są teraz w drodze w kierunku Alp Australijskich, gdzie na szczycie Mt Kosciuszko , 13 stycznia połączą się z jednym ze studiów telewizyjnych w Polsce, aby wziąć udział w Finale Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy Jurka Owsiaka.

Jak juz informowaliśmy rower Joachima, 22-latka z Poznania, dla którego wyprawa do Australii została zorganizowna, zagra w licytacji WOŚP. Na rogatkach Sydney w Liverpool w poniedziałkowe popołudnie  odbyło się ostatnie spotkanie z edytorem Bumaranga Polskiego. Nasi podróżnicy podziękowali Polonii sydnejskiej za gościnę a szczególnie za dach nad głową w Domu Polskim w Ashfield. VIDEO:



Bumerang Polski jest patronem medialnym wyprawy. Wszystkie relacje pod tagiem: Joachim Trip.

wtorek, 8 stycznia 2013

Pokłosie - mieszanka wybuchowa

Kadr z najnowszego filmu Władysława Pasikowskiego
"Pokłosie"
Różne eks­plo­zje i wybu­chy towa­rzy­szą nie tylko histo­rii, ale także współ­cze­sno­ści. Ostat­nio toczy się w pra­sie i innych mediach debata na temat rze­ko­mego odna­le­zie­nia w szcząt­kach roz­trza­ska­nego w Smo­leń­sku tupo­lewa śla­dów mate­ria­łów wybu­cho­wych, w szcze­gól­no­ści tro­tylu i nitro­gli­ce­ryny, co dla wielu sta­nowi dowód na to, że 10 kwiet­nia 2010 roku doko­nano zama­chu na pre­zy­denta Pol­ski i przy oka­zji pozba­wiono życia jesz­cze 95 towa­rzy­szą­cych mu osób.
O absur­dal­no­ści tych oskar­żeń wypo­wie­dział się ostat­nio pro­fe­sor Zbi­gniew Brze­ziń­ski, poli­to­log, ale też i prak­tyk życia poli­tycz­nego, doradca do spraw bez­pie­czeń­stwa m.in. pre­zy­denta USA Car­tera. Nie jest jed­nak wyklu­czone, że o ów rze­komy wybuch będziemy się w Pol­sce spie­rać tak długo, póki ktoś nie udo­wodni, że jest to w dzie­jach Pol­ski moment rów­nie ważny, jak Wielki Wybuch w dzie­jach kosmosu.
Inny wszakże wybuch miał miej­sce kilka lat temu, gdy Jan Tomasz Gross opu­bli­ko­wał repor­taż histo­ryczny „Sąsie­dzi”, rela­cjo­nu­jący udział Pola­ków w okre­sie oku­pa­cji nazi­stow­skiej w zagła­dzie Żydów w Jedwab­nem. Odsło­nię­cie tego aku­rat epi­zodu oka­zało się dla wielu doświad­cze­niem szo­ku­ją­cym i bole­snym, gdyż nie­mal z defi­ni­cji Polacy mogą być jedy­nie ofia­rami zbrodni, nigdy zaś jej spraw­cami. Dziś, jak się wydaje, wie­dza o tym hanieb­nym wyda­rze­niu zdo­łała się zako­rze­nić w pol­skiej świa­do­mo­ści, jak sil­nie jed­nak, o tym dowiemy się obser­wu­jąc reak­cję na film Wła­dy­sława Pasi­kow­skiego „Pokło­sie” w dużej mie­rze oparty wła­śnie o wie­dzę na temat tam­tych zaszło­ści. Warto zatem odno­to­wać nie­które z gło­sów ów film komentujących.

Rower Joachima dla Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy

Joachim z rowerem, który będzie
wylicytowany na rzecz WOŚP
fot.K.Bajkowski
Grupa rowerowa 22-letniego Joachima Czerniaka z Poznania przemierzająca Australię od Darwin do Perth, po ośmiu dniach odpoczynku  w Sydney rozpoczęła kontynuację wędrówki i po pożegnaniu w poniedziałek z  przedstawicielami Polonii w tym Bumeranga Polskiego udała się Hume Highway w kierunku Canberry. Tymczasem rower Joachima,  został wystawiony na licytację Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

- Dla mnie ten rower to coś więcej niż środek transportu. To symbol zwycięstwa nad chorobą. Teraz to ja chciałbym pomagać innym. Stąd decyzja, by wystawić rower na aukcję Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Mam nadzieję, że pomoże w zebraniu pieniędzy dla potrzebujących - mówi Joachim.
Wyprawa Joachima potrwa do marca, zwycięzca licytacji dostanie rower dopiero po powrocie młodego podróżnika do Polski.
Final WOŚP odbędzie się w niedzielę, 13 stycznia. To największa akcja charytatywna w Polsce.
kb/BumerangMedia/AllforPlanet



Link do aukcji roweru Joachima na rzecz WOŚP: Rower Joachima Czerniaka

poniedziałek, 7 stycznia 2013

Zmarł najwybitniejszy polski animator - Marian Wantoła

Marian Wan­toła zmarł 1 stycz­nia w szpi­talu w Wil­ko­wi­cach na sku­tek powi­kłań zwią­za­nych z zapa­le­niem płuc. Miał 86 lat. O śmierci wybit­nego ani­ma­tora poin­for­mo­wało biel­skie Stu­dio Fil­mów Rysunkowych.

Marian Wan­toła stwo­rzył ani­ma­cje kre­sków­ko­wych postaci, na któ­rych wycho­wało się kilka poko­leń Pola­ków. Mowa o Rek­siu i Przy­go­dach Bolka i Lolka. Inne znane kre­skówki, które wyszły z pod ręki wybit­nego rysow­nika, to Przy­gody Myszki, Mię­dzy nami bocia­nami, Podróże Kapi­tana Kli­pera, Komar i Orkie­stra, Sceny z życia smo­ków, Gwiazdka, A… B… C…, Mar­celi Szpak dziwi się światu, Bar­to­lini, Dwu­na­sta zero zero, Lis Leon oraz wiele innych.
Ojciec pol­skich fil­mów ani­mo­wa­nych – jak go nie­kiedy nazy­wano – uro­dził się 2 lutego 1926 roku w Biel­sku. Karierę roz­po­czął w 1951 roku jako rysow­nik w Zespole Fil­mo­wym Śląsk (obec­nie Stu­dio Minia­tur Fil­mo­wych). Marian Wan­toła miał wów­czas 25 lat. Jego eta­towa praca w Zespole Fil­mo­wym Śląsk trwała 47 lat, a i po odej­ściu na eme­ry­turę nie zre­zy­gno­wał z ryso­wa­nia. Ani­ma­tor wymy­ślał kolejne przy­gody, które mogłyby spo­tkać Bolka, Lolka i Rek­sia. Marian Wan­toła prze­pra­co­wał ponad 50 lat w zawo­dzie rysow­nika, co przy­nio­sło mu sta­tus naj­star­szego ani­ma­tora w Pol­sce pod wzglę­dem stażu pracy.

niedziela, 6 stycznia 2013

Dzo-Dzo Bike Expedition w Sydney - wideo (3)

Po niedzielnym pikniku rowerowym Bumeranga Polskiego posypały się liczne zaproszenia dla uczestików wyprawy "10 000 km w pogoni za zdrowiem", niezwykłej wyprawy podróżników  z Poznania,  której patronem medialnym jest nasz magazyn.
 Joachim, Robert, Ewelina i Bartek gościli w domach m.in.  członków Stowarzyszenia Bumerang Polski - Bumerang Media Inc., Zbyszka Soboty i Marysi Rosiak. Zbyszek zabrał ich  też na kolejne sydnejskie plaże: Clovelly Bay i Maroubra Bay a Marysia w Góry Błękitne.
Podczas noworocznego spotkania na Darling Harbour z edytorem Bumeranga Polskiego nasi podróżnicy opowiadali o swoich wrażeniach z Australii. Co ich najbardziej tu zaskoczyło? Posłuchajcie.
VIDEO:

Priorytety na rok 2013: rodzina, praca, inwestycje

Premier Donald Tusk, 3 bm. podczas pierwszej
w 2013 roku konferencji prasowej. (PAP/Fot. Tomasz Gzell)
Rok 2013 w Polsce powinien być rokiem rodziny - powiedział w czwartek premier Donald Tusk. Jak poinformował, w ciągu najbliższych 12 miesięcy ma powstać ok. 400 tys. miejsc pracy; rząd chce też utrzymać możliwie wysokie tempo inwestycji infrastrukturalnych.

"Zakładamy, że w roku 2013 powstanie mniej więcej 400 tys. miejsc pracy w Polsce. Nam bardzo zależy na tym, aby w drugiej połowie roku 2013 tendencja wzrostowa, jeśli chodzi o bezrobocie została zatrzymana i żebyśmy mogli pod koniec roku odnotować spadek w porównaniu do pierwszej połowy roku 2013" - powiedział premier na czwartkowej konferencji prasowej.

"Jestem przekonany, że dla polskiej rodziny nie będzie ważniejszej kwestii niż praca w roku 2013" - ocenił Tusk.

Szef rządu zapowiedział także deregulację dotyczącą czasu pracy. Jak wyjaśnił, chodzi o wprowadzenie ruchomego czasu pracy. "Niekoniecznie w tych sztywnych godzinach od ósmej do szesnastej, jak to jest w większości przedsiębiorstw i instytucji, ale by w zależności od potrzeby móc te osiem godzin przesuwać w dobie, np. od 9 do 17, jeżeli będzie to wynikało z interesu danej firmy" - wyjaśnił premier.

sobota, 5 stycznia 2013

PolArt 2012 Perth. Wideo (1)

W niezwykle upalnym Perth 12. Festiwal Polskiej Kultury i Sztuki PolArt 2012 dobiega końca. Dziś o godz. 19:00 zamknięcie trwającej  9 dni największej imprezy Polonii australijskiej, która odbywa się co trzy lata w innym mieście. Jak bawiła się młodzież polonijna, która zjechała do stolicy Australii Zachodniej z wielu zakątków kontynentu i jak odbywały się próby i występy folklorystyczne, zobaczcie na wideo przygotowanym przez Kamil Szczucki Digital Media.


piątek, 4 stycznia 2013

Regaty Sydney - Hobart 2012. Fotoreportaż

Siedemdziesiąt sześć jachtów, m.in. z Australii, Nowej Zelandii, Japonii, Samoa, Francji, Litwy, W. Brytanii wystartowało w  drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia  w południe  do najbardziej znanego w świecie klasycznego wyścigu.
 Od początku prowadzenie objął pięciokrotny zwycięzca tych regat w ciągu sześciu ostatnich lat, "Wild Oats XI" z Nowej Południowej Walii i jak już wcześniej informowaliśmy okazał się znowu zwycięzcą. 628 mil w linii prostej pokonał w 1 dzień 18 godzin 23 minuty i 12 sekund, poprawiając rekord trasy o 17 minut.
Osiemnastoosobową załogą dowodził Mark Richards.  Właścicielem tego jachtu  jest ekscentryczny milioner z Melbourne Robert Oatley.

Rok temu zwycięzcami regat zostały australijskie jednostki - w czasie rzeczywistym "Investec Loyal" (obecnie "Ragamuffin Loyal"), który trasę długości 628 mil w linii prostej pokonał w 2 dni 6 godzin 14 minut i 18 sekund oraz w przeliczeniowym "Loki" (czwarty na mecie po 2 dniach 14 godzinach 20 minutach i 38 sekundach) - zdobywca głównej nagrody Tattersall's Cup.
Najstarszym skipperem wśród tysiąca uczestników 68. regat Sydney-Hobart był 85-letni Syd Fischer, który ponad 40 razy brał udział w wyścigu Sydney-Hobart.  Jest on od kilkudziesięciu lat jednym z największych mecenasów żeglarstwa w Australii i na świecie.

Jak dowiaduje się nieoficjalnie Bumerang Polski za dwa lata w regatach Sydney –Hobart wystartuje polska załoga.
kb/BumerngMedia/PAP
Oto fotoreportaż Tomka Koprowskiego:


Promocja

Promocja