polish internet magazine in australia

Sponsors

NEWS: POLSKA: Pochód Marszu Równości, który odbył się wczoraj w Lublinie, przeszedł przez centrum miasta otoczony kordonem policji. Przed policjantami szli przeciwnicy marszu, którzy usiłowali blokować pochód. W stronę uczestników parady poleciały m.in. kamienie i petardy. Policja użyła gazu oraz armatki wodnej. W Marszu Równości udział brało ok 1,5 tys. osób. Jego uczestnicy skandowali: "Lublin miastem akceptacji!", "Lublin wolny od faszystów!". * * * AUSTRALIA: Szef rządu Scott Morrison zasugerował, że nowi migranci powinni trafiać do mniejszych stanów, takich jak np. Tasmania. Morrison otrzymał list od lidera opozycji, Willego Shortena, który wzywa go do zawarcia ponadpartyjnego porozumienia w celu uporania się z problemami rosnącej populacji Australii. W sierpniu sięgnęła ona 25 mln, o 33 lata szybciej, niż zakładano. * * * SWIAT: Ulicami stolicy Ukrainy, Kijowa, przeszedł w niedzielę doroczny marsz neobanderowców wychwalających chwały Ukraińską Powstańczą Armię (UPA). Według mediów w marszu uczestniczyło ok. 10 tys. osób. Zorganizowała go nacjonalistyczna partia Swoboda.
EVENTS INFO: Wystawa "KORZENIE" - Victorian Artists Society Art Gallery, 20.10, godz. 19:00 * * * Otwarcie wystawy pt. „Time For Heroes” - Parlament House, Perth, 9.11, godz. 11:00

wtorek, 11 grudnia 2012

Tragiczne konsekwencje żartu radia 2Day FM

Prezenterka radia 2DayFM, która podszyła sie
pod głos królowej Elżbiety II. Fot.YouTube.com
O tragicznych skutkach żartu, jaki zrobiła sobie z londyńskiej pielęgniarki opiekującej się ciężarną księżną Kate para prezenterów sydnejskiego radia 2DayFM, Michael Christian i Mel Grieg, zrobiło się głośno na całym świecie. Pisze o tym również prasa polska. W minioną środę do szpitala im. króla Edwarda VII w Londynie  para australijskich dziennikarzy z radia 2DayFM a  pełniącej dyżur w recepcji pielęgniarce przedstawili się jako para królewska. Kobieta przekazała połączenie koleżance, która - myśląc, że rozmawia z królową Elżbietą II - udzieliła dziennikarce informacji na temat stanu zdrowia  księżnej Kate.
Żart dziennikarzy obiegł media na całym świecie i stał się hitem na YouTube'ie. Ludzie oceniali skandaliczną niedyskrecję personelu szpitala i śmiali się z żartu radiowców. W piątek pielęgniarka została znaleziona martwa na terenie posesji niedaleko szpitala.

Brytyjskie media, podały, że nabrana przez dziennikarzy pielęgniarka popełniła samobójstwo. Na portalach społecznościowych natychmiast ruszyła fala krytyki pod adresem prezenterów. "Macie jej krew na rękach"; "Wstydźcie się"; "Zabiliście matkę dwójki dzieci"; "Jesteście obrzydliwi" - piszą w komentarzach internauci. Dziennikarze, którzy byli autorami żartu, usunęli swoje konta na Twitterze. Przez kilka dni ukrywali się przed światem. Wczoraj przerwali milczenie i udzielili wywiadu kanałowi telewizyjnemu Nine. Ze łzami w oczach przeprosili rodzinę zmarłej pielęgniarki. Podkreślali, że wielokrotnie w swojej audycji prowokowali, dzwoniąc pod fałszywymi nazwiskami. Nigdy jednak nie spodziewali się, że ich żarty będą miały tak tragiczne skutki.

Wydarzenie to stawia teraz pod znakiem zapytania etyczną stronę jakichkolwiek telefonicznych żartów w  mediach, nie tylko w Australii, w szczególnosci gdy robione są  w komercyjnych programach  kierujących się głownie zwiększaniem zysków. Niestety, jak w tym wypadku  kosztem niewinnych ludzi.
kb/BumerangMedia/Gazeta.pl


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Promocja

Promocja

Promocja