polish internet magazine in australia

Sponsors

NEWS: POLSKA: - Powinniśmy zacząć dyskusję nad nową konstytucją w Polsce; w najważniejszych sprawach ustrojowych nie można decydować bez wcześniejszego zapytania o zdanie polskiego społeczeństwa - oświadczył w piątek prezydent Andrzej Duda.* * * AUSTRALIA: Filip Wilson, arcybiskup Adelajdy, został uznany winnym tego, że tuszował molestowanie dzieci przez ks. Kubę Fletchera w latach 70. XX w. Premier Malkolm Turnbull twierdzi, że duchowny powinien sam zrezygnować, a ponieważ tego nie zrobił, nadszedł czas, by papież Franciszek wkroczył do akcji i zdjął go z urzędu. * * * SWIAT: Prezydent USA Donald Trump polecił swemu doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego Johnowi Boltonowi, by zaprosił rosyjskiego przywódcę Władimira Putina do Białego Domu - poinformowała w czwartek na Twitterze rzeczniczka Białego Domu Sarah Sanders.
EVENTS INFO: Basia Zielinska, Solo Painting Exhibition- Landscape Dialogues - Konsulat Polski w Sydney, 2.08, godz. 19:00 * * * Teatr Fantazja: The Trial of Dali - Zenith Theatre, 10 & 11.08, godz. 19:30; Klub Polski w Bankstown, 8.09, godz. 16:00

środa, 31 października 2012

All Hallows' Evening

Ostatni dzień października - dzień duchów i strachów.  Na Zachodzie  - w Zachodzniej Europie, USA a także Australii coraz bardziej popularny obrzęd i zabawa - tzw. Halloween. W kulturze Słowian, szczególnie na  wschodnich krańcach Polski, na Białorusi i Ukrainie znany pod nazwą Dziady.

O obyczajach Halloween pisze Fillip Cuprych z portalu Polarity International, z którym Bumerang Polski nawiazuje współpracę partnerską, (tekst poniżej).

Tymczasem  sydnejski reżyser Michał Imierski organizuje z dzisiejszym dniem  mrożące w żyłach interaktywne teatralne przedstawienie w Parramatcie - Halloween Party, w starym przeznaczonym do rozbiórki budynku szkolnym, który od dziś  na kilka dni przekształcony będzie w dom stachu i grozy - Haunted House. Przedstawienia odbędą się dzisiaj, w piątek i sobotę o 20:00 a wersji lite , dla dzieci w sobotę o 17:30 i 18:30. Adres: 9 Albert Street North Parramatta.  O tym wydarzeniu teatralnym z reżyserem rozmawia Hanna Sadurska z Radia SBS:




All Hallows' Evening
Czas wydrążyć dynię, przygotować odpowiedni kostium i o zmierzchu, 31 października ruszyć na słodkie łowy. Nadszedł ten dzień w roku, kiedy tysiące (głównie) dzieci, z gotową mantrą "trick or treat", szykują się do odwiedzania sąsiadów. I nic w tym dziwnego. W końcu nadszedł czas Halloween.

Po raz pierwszy nazwa święta All Hallows' Evening, czyli wieczoru Wszystkich Świętych pojawiła się w formie skróconej jako Halloween w 1556. Wielu mówi, że święto ma korzenie pogańskie, że wywodzi się z rzymskiego święta Pomony (bogini owoców i nasion) czy też święta zmarłych Parentalia. Inni przypisują mu celtyckie korzenie, związane ze świętem Samhain, kiedy to uroczyście obchodzono koniec lata i witano zimę.
W 19. wieku święto trafiło z Europy do Stanów Zjednoczonych, po czym, mocno skomercjalizowane wróciło na stary kontynent już jako obowiązkowe wręcz  wydarzenie, a nie święto. Towarzyszą mu liczne symbole i rytuały, które z roku na rok znajdują coraz większą rzeszę zwolenników.

Na kilka dni przed Halloween sklepy zapełniają się kostiumami czarownic, mumii, czy duchów i mitycznych potworów, imitacjami szkieletów, czaszek, grobów, pajęczyn. Wszystkiego, co może się wiązać z mroczną stroną śmierci i horrorem. Im drastyczniej, im bardziej wiarygodnie, tym lepiej. Najważniejszym elementem Halloween jest oczywiście dynia, którą drąży się, wycina w niej oczy, zamienia się ją w upiorną maskę ze świecą w środku (Jack-o'-lantern). Tu pomysłowość nie ma granic. Niektóre przybierają formę prawdziwych dzieł sztuki. Choć warto pamiętać przy okazji, że dynia nigdy nie była oryginalnym materiałem na ten specyficzny lampion. Pierwotnie, w Irlandii i Szkocji używano w tym celu rzepy. Ale 19-wieczni imigranci w Stanach Zjednoczonych mieli do dyspozycji tylko dynię. Większą i łatwiejszą w przygotowaniu. Siłą rzeczy, przyjęła się.
Dziady - maska symbolizująca zmarłych
Nieodłączną tradycją, związaną z Halloween jest rzecz jasna "trick-or-treating", kiedy to nierzadko tłumy dzieci odwiedzają domy sąsiadów z prośbą o słodki poczęstunek. Odmowa może wiązać się z psikusem, a te zależą już od wyobraźni najmłodszych. W wielu miejscach, tego dnia zabrania się sprzedaży jajek i mąki. Nie jest rzadkością, że w przypadku odmowy poczęstowania słodyczami, lub w ogóle otwarcia drzwi, do domów sypała się właśnie mąka i wpadały jajka przez otwory na listy.
Ale Halloween to nie jedyny obrządek, jaki obchodzono i praktykowano 31 października. W kulturze Słowian i Bałtów właśnie z końcem października (a także z początkiem maja) nawiązywano kontakt z duszami zmarłych, by zyskać ich przychylność. Ten obrzęd znany był w Polsce jako Dziady. Tego wieczoru goszczono dusze zmarłych miodem, kaszą i jajkami. Nie wolno było wylewać wody po myciu naczyń, aby nie oblać czyjejś duszy, ani palić w piecu, bo tą drogą wiele z nich wchodziło do domu. Wędrującym duszom rozpalano ogniska przy domach, aby ułatwić im drogę i pomóc spędzić tę noc z bliskimi. Dziś zamiast ognisk, zapala się znicze. Niemniej, w niektórych rejonach do dzisiaj praktykuje się Dziady, tyle że we współczesnej formie. We wschodniej Polsce, na Białorusi i na Ukrainie niektórzy wynoszą jedzenie na groby zmarłych.
Pogańskie czy zachodnioeuropejskie, im bardziej skomercjalizowane święto i obrzędy, tym silniej trafiają do wyobraźni i pomagają łatwiej i szybciej przyswoić historię. Wielu odcina się od Halloween, wielu protestuje przeciwko rozpowszechnianiu tradycji, z którą nie ma zbyt wiele wspólnego, lub ma jej własny odpowiednik. A wystarczy chyba oddzielić obrządek od zwykłej, jesienej zabawy?

Filip Cuprych
Polarity International

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Promocja

Promocja

Promocja