polish internet magazine in australia

Sponsors

NEWS: POLSKA: 235 posłów PiS przegłosowało ustawę o Sądzie Najwyższym. Przeciw było 192, 20 posłów wstrzymało się od głosu. Przeciwko ustawie o Sądzie Najwyższym protestuje wiele organizacji i instytucji. * * * AUSTRALIA: Szef rządu Australii Malkolm Turnbull, a jednocześnie współzałożyciel Australijskiego Ruchu Republikańskiego, spotkał się z królową Elżbietą II. 20 lat temu Turnbull zarzekał się, że nie wyobraża sobie spotkania z monarchinią, gdyby został premierem. * * * SWIAT: Szef Donieckiej RL Aleksander Zacharczenko oświadczył, że sytuacja na Ukrainie zabrnęła w ślepą uliczkę, wyjściem z niej jest utworzenie na okres do trzech lat nowego tymczasowego państwa — Małorosji.
EVENTS INFO: Christmas in July przy ognisku - Klub Sportowy POLONIA w Plumpton - 29.07, godz. 18:00 * * * Koncert Poetycko-Muzyczny - Powstanie Warszawskie 1944 - Klub Polski w Ashfield, 6.08, godz. 15:00

piątek, 20 lipca 2012

Polityczne echa afery taśmowej w PSL

Minister rolnictwa Marek Sawicki (PSL) podał sie do dymisji po ujawnieniu kompromitujących rozmów prominentnych działaczy Polskiego Stronnictwa Ludowego. Do akcji wkroczyła prokuratura i CBA. Premier przyznał, że "afera taśmowa" to bulwersująca sprawa. Opozycja  mówi o "aferze Rywina" bis i żąda komisji śledczej.
Dymisja Sawickiego to pokłosie publikacji "Pulsu Biznesu", który ujawnił rozmowy Władysława Serafina, szefa kółek rolniczych, z Władysławem Łukasikiem, byłym prezesem Agencji Rynku Rolnego na temat możliwych nieprawidłowości w instytucjach związanych z ministerstwem rolnictwa; w tym kontekście pojawił się wątek spółki Elewarr, należącej do Agencji Rynku Rolnego i wykorzystywania majątku państwowego przez niektórych działaczy Polskiego Stronnictwa Ludowego dla własnych korzyści.
Wicepremier Waldemar Pawlak broni swojej partii i nazywa taśmy „rozmową dwóch sfrustrowanych ludzi".
Dziś agenci CBA wkroczyli do siedziby spólki zbożowej Elewarr. Premier Donald Tusk, który od odwołania ministra rolnictwa  osobiście będzie kierował resortem, zapowiedział, że Elewarr będzie "najbardziej prześwietloną" polską spółką. Kontrola potrwa do 19 września.
kb/PAP




Komentarz Azraela Kubackiego:
Norma PSL, norma polityczna
Prak­tyka pol­skiej admi­ni­stra­cji pań­stwo­wej i samo­rzą­do­wej, dzia­ła­ją­cej w oto­cze­niu poli­tyki i biz­nesu, jest pełna dzia­łań, które można nazwać sze­roko rozu­mianą korup­cją poli­tyczną. Nepo­tyzm jest skład­ni­kiem szer­szej for­muły kup­cze­nia sta­no­wi­skami i przy­wi­le­jami, czyli kumo­ter­stwa. I dla­tego ujaw­nione wczo­raj taśmy ze spo­tka­nia Wła­dy­sława Łuka­sika, byłego szefa Agen­cji Rynku Rol­nego i Wła­dy­sława Sera­fina, szefa kółek rol­ni­czych, nie są czymś wyjąt­ko­wym. Sądzę, że są tylko przy­kła­dem pato­lo­gii, jaka toczy pol­skie życie publiczne – na każ­dym szczeblu.

Nepo­tyzm i poli­tyczne kup­cze­nie sta­no­wi­skami są i będą normą pol­skiej poli­tyki jesz­cze długo; tak długo, jak poli­tycy nie będą rze­tel­nie roz­li­czani przez wybor­ców ze swo­jej dzia­łal­no­ści. Nepo­tyzm pol­ski nie jest cechą imma­nentną pol­skiej formy demo­kra­cji. To rzecz, która się cią­gnie za pol­ską poli­tyką z cza­sów real­nego socja­li­zmu, gdzie bez­i­de­owa par­tia apa­ratu, PZPR i jej ubez­wła­sno­wol­nieni sate­lici, ZSL i SD opie­rała się wła­śnie na nepo­ty­zmie z poko­le­nia na poko­le­nie i na poplecz­nic­twie. Potem natu­ral­nie te cechy prze­szły do pol­skiej demo­kra­cji, ponie­waż pol­skie elity mają korze­nie w socja­li­zmie, jeżeli nie wprost, to przy­naj­mniej mentalnie.
PSL nie jest wyjąt­kiem, ani nie jest bar­dziej niż inne par­tie dotknięty rakiem nepo­ty­zmu i kole­sio­stwa. Pro­blem polega jed­nak na tym, że tego rodzaju dzia­ła­nia zostały wpi­sane w model dzia­ła­nia tej par­tii. Kilka lat temu Wal­de­mar Paw­lak w jed­nej z audy­cji radio­wych na pyta­nie dzien­ni­ka­rza, wyjąt­kowo szcze­rze odpo­wie­dział, że on nie widzi nic zdroż­nego w zatrud­nia­niu dzieci, żon i pociot­ków w fir­mach zarzą­dza­nych przez funk­cjo­na­riu­szy par­tyj­nych. Sfor­mu­ło­wał to ele­gancko, nie­mal patrio­tycz­nie, że prze­cież każdy może być dumny, jeżeli syn lub córka kon­ty­nu­uje dzieło rodzica, a jeżeli ktoś ma kwa­li­fi­ka­cje – to praca mu się należy w Pol­sce, a nie w Irlan­dii czy Lon­dy­nie. I rozu­miem Wal­de­mara Paw­laka, ponie­waż wiem, że on trak­tuje swoją par­tię jak jedną wielką rodzinę i jed­no­cze­śnie, pomimo zdo­by­cia ogłady poli­tycz­nej, wie, że PSL jest par­tią kadrową i kla­sową. Uważa dla­tego, że jako szef tej par­tii ma obo­wią­zek dba­nia o jej człon­ków. I oczy­wi­ście o ich rodziny, pociot­ków, kole­gów. I ta dele­ga­cja wspie­ra­nia się wza­jem­nego idzie w dół struk­tur par­tyj­nych, czego świa­dec­twem była pamiętna wypo­wiedź posła Euge­niu­sza Kło­potka, który cał­ko­wi­cie natu­ral­nie oznaj­mił, że jak może pomóc w zała­twie­niu pracy – to pomaga.
Afera taśmowa w PSL może być jed­nak polem do szer­szych dys­ku­sji. Przede wszyst­kim o roli i zada­niach spółek skarbu pań­stwa, a także róż­nego rodzaju afi­lio­wa­nych przy nich fun­du­szach, fun­da­cjach, czy wręcz pira­mi­dach spółek. Z nagra­nia u Wła­dy­sława Sera­fina dowia­du­jemy się, jakich ope­ra­cji doko­nują dzia­ła­cze poli­tyczni, aby prze­jąć kon­trolę nad powie­rzo­nymi im środ­kami finan­so­wymi (pań­stwo­wymi), i w jaki spo­sób czer­pać z nich bez­po­śred­nie korzy­ści. Oka­zuje się, że brak jest nad tymi środ­kami rze­tel­nego nad­zoru, a może po pro­stu panuje na to przy­zwo­le­nie. Nie­wy­klu­czone, że mecha­nizm korup­cji, jaki został odkryty przez taśmy Sera­fina, był zapla­no­wa­nym kosz­tem koali­cji Plat­formy Oby­wa­tel­skiej i Pol­skiego Stron­nic­twa Ludo­wego. Jeżeli docho­dze­nie pro­wa­dzone przez Cen­tralne Biuro Anty­ko­rup­cyjne i pro­ku­ra­turę dopro­wa­dzi­łoby do takich wnio­sków, może to być nie tylko koniec koali­cji, ale rów­nież koniec rządu Donalda Tuska.
W Pol­sce nie ma etosu pracy urzęd­nika pań­stwo­wego. Każda par­tia po prze­ję­ciu wła­dzy trak­tuje pań­stwo, admi­ni­stra­cję, spółki Skarbu Pań­stwa, jako łup poli­tyczno – biz­ne­sowy. Każda bez wyjątku. Żadna ekipa poli­tyczna nie wypra­co­wała jasnych kry­te­riów nomi­na­cji kadro­wych, sys­te­mów awan­sów i dzia­ła­nia w sze­roko rozu­mia­nej służ­bie pań­stwo­wej. Powo­duje to, że coś, co w nor­mal­nych kra­jach demo­kra­cji jest korup­cją poli­tyczną – w Pol­sce jest normą. Były takie próby, poprzez stwo­rze­nie sys­temu szko­leń pra­cow­ni­ków admi­ni­stra­cji pań­stwa – ale zostały one zni­we­czone i do tej pory nieodbudowane.
Rak nepo­ty­zmu, kumo­ter­stwa, prak­tyk han­dlu poli­tycz­nego sta­no­wi­skami – a co za tym idzie korup­cji – jest dalej obecny na ciele pol­skiego życia spo­łecz­nego. Plat­forma Oby­wa­tel­ska, która dekla­ro­wała demo­kra­ty­za­cję, posta­wie­nie na samo­rząd­ność – nie zro­biła nic przez pra­wie pięć lat, aby tę sferę życia publicz­nego upo­rząd­ko­wać. Dopiero takie afery, jak taśmy Sera­fina budzą rząd. Tro­chę późno. Mleko się już wylało i śmier­dzi. I odpo­wie­dzial­ność za to ponosi Donald Tusk.

Azrael Kubacki

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Promocja

Promocja