polish internet magazine in australia

Sponsors

NEWS: POLSKA: - Nigdy nie współpracowałem z żadną służbą PRL-u. Nigdy nie byłem po stronie komunistycznej - podkreślił były prezydent Lech Wałęsa, komentując wszczęcie przez IPN postępowania karnego w sprawie złożenia przez niego fałszywych zeznań. * * * AUSTRALIA: Rząd w Canberze chce rozpisać korespondencyjne badanie opinii publicznej na temat homomałżeństw. Naród australijski miałby się wypowiedzieć, czy chce legalizacji takich związków. Pisemny plebiscyt to zamiennik referendum, które zostało zablokowane przez opozycję. * * * SWIAT: Do zamachu z wykorzystaniem furgonetki doszło na La Rambla w pobliżu placu Katalońskiego w Barcelonie. W ataku zginęło 14 osób, a ponad 100 jest rannych. Do zamachu przyznało się tzw. Państwo Islamskie.
EVENTS INFO: Otwarcie wystawy Vitka Skoniecznego: "Portrety i kompozycje według Modiglianiego i Picassa" - Konsulat RP w Sydney, 8.09, godz. 18:30

poniedziałek, 6 lutego 2012

"Być czy mieć" - spotkanie autorskie z Agnieszką Burton


Agnieszka Burton. Fot. K.Bajkowski
 W sobotę w konsulacie RP na Woollahra odbył się  wieczór literacko-akademicki, na którym w pierwszej części nastąpiła prezentacja debiutanckiej książki  Agnieszki Burton pt. „Powrót do Edenu” i spotkanie z samą autorką.  Książka była już dostepna na stoisku Bumeranga Polskiego  na grudniowym Polish Christmas Picnic na Darling Harbour w Sydney.

Młodziutka autorka ukończyła filologię polską na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu, a od  2003 roku mieszka z mężem Anthonym i kotem Miśkiem w Melbourne, gdzie pracuje dla organizacji pomagającej  ludziom bezrobotnym w poszukiwaniu pracy.
Autorkę fascynują podróże, najlepiej z plecakiem po mniej uczęszczanych przez turystów szlakach. Podróżowała wiele po Australii i Azji. Przez pół roku mieszkała też w RPA. Od kilku lat marzy o powrocie i zamieszkaniu (z mężem i kotem) na stałe w Polsce.
Debiutancka książka :”Powrót do Edenu” miała trudności w zaszufladkowaniu jej w obowiązujących kategoriach wydawniczych: książka podróżnicza, wspomnieniowa czy może reportaż.  W koncu została sklasyfikowana jako postmodernistyczna,  co uradowało bardzo  autorkę.

W „Powrocie do Edenu”  przygoda miesza się z historia, wspomnieniami z lat dziecinnych i współczesnym myśleniem buntowników stroniacych od nowoczesnej  cywilizacji ( z wyjątkiem telefonii komórkowej). To ciekawy obraz dajacy czytelnikowi dość niełatwy wybór po jakiej stronie stanąć czy może  jak postąpić w podobnych okolicznosciach:  wybrać życie stateczne korzystając z dóbr współczesnosci czy Eden - życie w „ rajskiej” dżungli na pozór sielankowe, każace jednak być w stalej czujności przed czyhajacymi niebezpieczestwami natury. Która z pań kochajacych do granic wytrzymalosci Australię odważyłaby się samotnie płynąc codziennie do pracy rzeką , w której mieszka niebezpieczny gad?
 Kolejny wybór : Czy akceptować to w co wierzyli i jeszcze wierzą rdzenni mieszkańcy Australii, czy obserwować otoczenie receptorami europejskiej świadomości. Czy wejść w regularny i pobożny  rytm życia farmerskiej rodziny Willocków,  czy dołączyć do wioski Cedar Bay, gdzie nie ma elektyczności i samochodów,  a ludzie żyją w skromych, malutkich  chatkach z rządowych zasiłków i wymiany baterowej. I wreszcie  gdy pojawiają się problemy wsród Aborygenów,   czy ingerować w ich życie  czy pozostawić ich swojemu własnemu losowi w imię poprawności politycznej.  

Bohaterka  książki - Anna, młoda Polka z wielkiego miasta (Warszawa?) , spotyka Johnatajemniczego i wolnego duchem Australijczyka. Miłość nie uznaje żadnych granictakże tych między kontynentami  i  dziewczyna stawia wszystko na jedną kartę.  Postanawia zamieszkać z ukochanym w Australii w dzikiej północnej Queenslandii. Co się stanie, kiedy wychowana w mieście kobieta wyruszy na drugi koniec świata, by zamieszkać ze swoim mężczyzną w domu na palach, gdzie dżungla wdziera się przez okna, a do najbliższej miejscowości dzieli kilka godzin jazdy?

Czy Anna odnajdzie się w nowej rzeczywistości? W trakcie lektury od razu przychodzi pytanie o nas: czy my, mieszkający w miastach czy to w Polsce czy w Australii  odnaleźlibyśmy się w tej rzeczywistości?
Choć autorka na swym sobotnim spotkaniu zaznaczyla, ze napisała książkę z myślą o kobietach – jest to świetna lektura również  dla mężczyzn, bo daje możliwość zobaczenia kobiecego punktu widzenia na  wiele zagadnień egzystencjalnych  w tym życia w australijskim  outbacku.

Przeczytałem książkę z wielkim zainteresowaniem. Miałem  i mam zawsze awersje do długich opisów przyrody. Szkolne lektury były dla mnie katorgą. Ale Agnieszka Buton opisuje australijską dżunglę bardzo przjrzyście i krótko. Czytelnik otrzymuje  jasny obraz  bez udziwnień. Język współczesnej młodzieży, ale kulturalny , treściwy oszczędzający nasz coraz to droższy  czas. Jezyk współczenej Polski. Bardzo cenny dla nas  długo czy zbyt długo mieszkajacych w Australii.  W ogóle całą książkę - mimo, że jest wiele wstawek retrospektywnych i odniesień historycznych - czyta się lekko.  Tak lekko jak lekkie są motywy okładki książki. Z taką lekkością jednak  jej  się nie zapomni. Pytania, które stawia pozostaną w nas na długo. 

Wydana kilka miesięcy temu , a więc bardzo świeża powieść „Powrot do Edenu” Agnieszki Burton  to druga książka o Australii i aborygeńskiej kulturze w języku polskim  po słynnej, popularno-naukowej pozycji pt.  „Sztuka Aborygenów” Ryszarda Bednarowicza, naprawdę godna polecenia.




Na wieczorze autorskim w konsulacie RP w Sydney Agnieszka Burton niemal parsonalizowala sie z bohaterką ksiażki, choć zastrzegała,  ze rzecz jest nie o niej samej. Szczuplutka autorka o zdecydowanych rysach twarzy , przedstawiająca swój buntowniczy ale jakże chrześcijański  poglad:  „być  raczej niż mieć” jak ulał wpasowywała się w wizerunek Anny.

„Po wielu dniach wróciły do mnie słowa. Proste życie...Skromność i prostota, odwrócenie się od tej szaleńczej choroby, ktora zaraziła już cały świat  - pędu do posiadania. Bo tak naprawdę, po co nam te wszystkie ciążko wypracowane dobra? Drogie samochody, wielkie telewizory, niepotrzebne gadżety? Kolejne niewolnicze godziny pod okiem zimnego szefa? Drapieżna walka o władzę? Czy tytuł przy nazwisku jest formą samospełnienia? Czy drogi samochód lub jakaś wypasiona chata zastępują psychoanalityka? Eleganckie ubrania, gładkie odtłuszczone , opalone sztucznym słońcem ciała  - stajemy sie bezdusznymi, anorektycznymi klonami, produkowanymi na wzór tego smego szablonu. Klonami, które dręczy ukrywana depresja, marazm, nuda?
Biję się w piersi. Też byłam takim produktem, tak żyłam, tak pojawiłam się tu, na drugim końcu świata.”(Powrót do Edenu str.239).

Cezary Skubiszewski - jeden z najbardziej cenionych i znanych kompozytorów australijskich, napisał do autorki  komentarz po przeczytaniu książki:

W czasie moich studiow na Melbourne Uni. mieszkalem w jezuickim Newman College gdzie na posilki wieczorne obowiazkowym strojem byly uniwersyteckie togi. Dla mnie byla to prawie taka sama egzotyka jak plywanie z aborigenami w mistycznych "water holes" w polnocnych tropikach.
Pisze o tym poniewaz Pani ksiazka wywolala mase wspommien i refleksji na  temat mojego zycia. "The meaning of Life" - to byc tak naprawde zakochanym i byc kochanym. z  niczym innym nie  mozna tego  porównać. (…)

To bardzo ciekawe. Bo do takich refleksji życiowych przy różnych okazjach   dochodzimy w mniejszym czy wiekszym stopniu my wszyscy – emigranci wtopieni w nowe,  często bardzo egzotyczne środowiska . Czyż nie?

Krzysztof Bajkowski
____________________________
Książkę można zamówić u autorki: agnieszkaburton.com

Sydnejska poetka , Ludwika Amber, konsul generalny RP Daniel Gromann i bohaterka wieczoru, autorka
"Powrotu do Edenu" Agnieszka Burton. Fot. K.Bajkowski

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Promocja

Promocja