polish internet magazine in australia

Sponsors

NEWS: POLSKA: Cała sprawa ma charakter wybitnie polityczny - powiedział po zakończeniu 8-godzinnego przesłuchania w warszawskiej prokuraturze przewodniczący Rady Europejskiej, b. premier Donald Tusk. Zaznaczył, że zjawił się na przesłuchaniu przede wszystkim ze względu na szacunek dla państwa polskiego. * * * AUSTRALIA: Szefowa australijskiego MSZ Julia Bishop wypowiedziała się w mediach o niebezpieczeństwie, które stwarza Korea Północna dla innych państw. W odpowiedzi Pjongjang zagroził Australii atakiem jądrowym, jeśli ta będzie „ślepo i gorliwie" popierać działania Stanów Zjednoczonych i realizować amerykańską politykę izolowania i „temperowania" Korei Północnej. * * * SWIAT: Pekin i Moskwa wysłały swoje okręty wywiadowcze w stronę Półwyspu Koreańskiego - pisze The Daily Telegraph, powołując się na japońskie media. Według informacji gazety, okręty będą miały za zadanie „śledzenie" aktywności amerykańskiej grupy marynarki wojennej na czele z lotniskowcem „Carl Vinson".
EVENTS INFO: Uroczystość z okazji Święta Konstytucji 3 Maja - Konsulat Generalny RP w Sydney, 1.05, godz. 18:30 * * * Piknik rodzinny z okazji Dnia Matki - ogród Holy Family Services, Marayong, 6.05, godz.14:00

środa, 16 listopada 2011

"Powrót do Edenu" - nowa książka o Australii

 Agnieszka Burton jest autorką książki pt. "Powrót do Edenu", wydanej kilkanascie dni temu w Polsce. Ukończyła filologię polską na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu oraz Human Resources Diploma  w Australian HR Institute. Od 2003 roku mieszka w Melbourne wraz ze swoim mężem Tonym i kotem Miśkiem.  Agnieszka jest także autorką ebooka dla dzieci pt. "Bocianie przygody".

Z Agnieszką Burton rozmawia Magdalena Oleksy:

Właśnie trafił do ksiegarń w Polsce Twój debiut literacki pt. „Powrót do Edenu". Skąd pomysł na tę książkę?

Od wielu lat chodziło mi po głowie napisanie czegoś dla polskiego czytelnika na temat Australii. Jest to tak ciekawy i niezwykły kraj, a tak przecież mało mówi się i pisze o Australii w Polsce.
Zawsze fascynowały mnie książki-drogi, książki mówiące w ciekawy sposób o innych krajach. Moja praca magisterska na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu dotyczyła na przykład reportażu o Rosji, Ryszarda Kapuścińskiego „Imperium" .
Na początku miałam zamiar napisać po prostu podróżniczy reportaż z Australii. Jednak potem słowa jakoś same przychodziły do głowy, gdzieś z podświadomości, aż powstała ta książka „Powrót do Edenu".

Ile czasu zajęło Ci przygotowanie materiałów do książki i sam proces pisania?

Materiały gromadzę odkąd tu przyjechałam czyli od 2003 roku. Założyłam specjalny folder, gdzie trzymam różne ciekawe informacje dotyczące Australii. Czytam książki, media, oglądam repotaże, podróżuję, poznaję ludzi i zbieram.
Samo pisanie książki zajeło mi rok. Pracuję na wymagającym stanowisku , gdzie pomagam ludziom bezrobotnym jako Employment Consultant. Pracuję na pełen etat i na pisanie pozostają jedynie niestety weekendy. A wiadomo też, że wena twórcza jest kapryśna i nie przychodzi zawsze wtedy, kiedy mamy czas pisać. Są zatem dni, kiedy trzeba po prostu zając się czymś innym, przeczekać, aż wreszcie myśli, zdania same ulożą się w głowie. Potem tylko wystarczy usiąść i przelać je na papier.

Czy Twoja książka opowiada o prawdziwych miejscach, ludziach, zdarzeniach?

Jeśli odpowiem na to pytanie, odsłonię tajemnicę książki. Powiem więc, tak:
Postacie bohaterów są zmyślone, jednak oparte w pewien sposób na doświadczeniach ludzi, których poznałam i na doświadczeniach moich własnych.
Znam na przykład pewną wyzwoloną dziewczynę z Nowej Zelandii, która zamieszkała ze swoim partnerem Australijczykiem i jego matką, w podobym do opisanego domu w środku lasu Daintree i pływała łódką po rzece pełnej krokodyli do pracy w szkole aborygeńskiej. Teraz urodziła dwójkę dzieci.
Miejsca jak najbardziej są prawdziwe, tak jak przecież prawdziwe jest opisywane w książce tropikalne Queensland.
Chętny przygody może wyruszyć do takich miejsc jak przepiękny las Daintree, Cooktown, The Lions Den Hotel albo zobaczyć pradawne skalne malowidla w Laura lub na przykład dalej w Arnhem Land lub Kakadu National Park. To wlaśnie te miejsca i ta przecudowna przyroda zainspirowały mnie w dużej mierze do napisania tej książki. Na przykład w Oenpelii, Arnhem Land miałam ogromne szczęście zobaczyć całkowicie oddalone od cywilizaji swięte miejsca aborygeńskie i podobną do opisanej grotę, gdzie rodziły i umierały kobiety. Do tego miejsca mozna udać sie jedynie z przewodnikiem, jest ono bardzo niedostępne, otoczone rozlewiskami, na których widać jedynie ślady przepływających krokodyli i latające wysoko pelikany. Jest to naprawdę niezwykłe, a ciekawe jest to, że w Australii takich swiętych, zagubionych w przyrodzie miejsc jest jeszcze wiele.
Ciąg dalszy: melbourne.pl

-------

Recenzja ksiazki “Powrót do Edenu” - Dr Socjolog / Celebryta, Tomasz Sobierajski
Polski rynek wydawniczy obfituje ostatnimi laty w książki, które stanowią zapiski z podróży, wspomnienia z wyjazdów i utrwalone przy pomocy słowa wrażenia Polaków w zetknięciu z obcymi kulturami. Być może to spisane doświadczenia Bronisława Malinowskiego, a może pobudzonaj prozą Kapuścińskiego śmiałość w pisaniu sprawiają, że chętnie dzielimy się z innymi zdobytymij chwilami, emocjami i obrazami z rozlicznych podróży. Jednak wiele tych „dzieł” pozostawia dużo do życzeniaj i nie sprawia czytelnikowi większej przyjemności, zniechęcając raczej, niż zachęcając do poznania świata i przez stereotypizację kultur zawężając spojrzenie na innego.
            Na tle tych wszystkich książek, z których wiele jest jedynie kalką znakomitych opisów innych kultur autorstwa Paula Theroux czy Tiziano Terzaniego, szczególnie wyróżnia się proza Agnieszki Burton.
            Rękopis książki „Powrót do Edenu” otrzymałem od autorki z prośbą o opinię.
Autorka na stałe mieszka w Australii. Urodziła się w Polsce, ale losy emigracyjne zepchnęły na spód naszego globu. Tam wyszła za mąż, osiadła, tam pracuje i tam zapuszcza na nowo korzenie. Na pozór książka Agnieszki Burtojn może wydawać się odbiciem wrażeń autorki w zetknięciu z kulutrą Australii. Jednak już po kilkuj stronach okazuje się, że autorka ma czytelnikom do zaoferowania znacznie więcej. Na kanwiej dramatycznych przeżyć bohaterki, polskiej dziewczyny, która za miłością podążyła na koniec świata, osnuty jest wątek fascynującej kultury Aborygenów.
            Książka pomimo debiutu pozytywnie zaskakuje stabilną konstrukcją i konsekwencją w prowadzeniu wątków i nakreślaniu postaci. Ogromne wrażenie robi również niezywkła, przefiltrowana przez emocje i świadomość bohaterów, wiedza autorki o kulturze Aborygenów.
            Wielokulturowe doświadczenia autorki znalazły upust w bardzo dobrym debiucie, który polecam Państwa uwadze.
  
Tomasz Sobierajski

1 komentarz:

  1. Krzysztof, biorę od Ciebie zdjęcie autorki na stronę radia, potwierdzę autorstwo, dziękuję...

    OdpowiedzUsuń

Promocja

Promocja

REKLAMA