polish internet magazine in australia

Sponsors

NEWS: POLSKA: Premier Mateusz Morawiecki ogłosił datę wyborów samorządowych - 21 października. Wybory odbędą się według nowych zasad. Przede wszystkim wprowadzają one dwukadencyjność wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, 5-letnią kadencję organów samorządowych i jednomandatowe okręgi wyborcze w gminach do 20 tys. mieszkańców. * * * AUSTRALIA: Australijskie Biuro Statystyczne opublikowało dane na temat demografii. Populacja Australii przekroczyła 25 mln osób. To rekordowy wynik. Minister ds. obywatelstwa, Alan Tudge wyrazil nadzieję, że większość imigrantów wybierze życie w miasteczkach na prowincji, a nie w największych metropoliach, których infrastruktura jest niezdolna do obsługi takiej liczby ludności. * * * SWIAT: W niedzielę przywódcy Rosji, Iranu, Kazachstanu, Turkmenistanu i Azerbejdżanu podpisali konwencję o statusie prawnym Morza Kaspijskiego. Nad tym dokumentem pracowano od 1996 roku. Jeden z punktów konwencji przewiduje zakaz stacjonowania na Morzu Kaspijskim sił zbrojnych krajów spoza kaspijskiej piątki
EVENTS INFO: Koncert: "Obysmy byli godni ich ran" - Sala Jana Pawla II, Marayong, 19.08, godz. 12:15 * * * Spotkanie Prezydenta RP Andrzeja Dudy z Polakami - Sala Jana Pawla II, Marayong (konieczna rejestracja) - 20.08, godz. 20:00 * * * Teatr Fantazja: The Trial of Dali - Klub Polski w Bankstown, 8.09, godz. 16:00

piątek, 14 października 2011

KUL jest cool



Akurat w czasie kampanii wyborczej do Sydney przyjechał Chór KUL-u z mojego rodzinnego miasta. Siódmego października 2011 porwałem moją narzeczoną i pomimo ulewy pojechaliśmy do Katedry Świętego Patryka w Parramatcie.
  Jak to zawsze przy takich kulturalnych przedsięwzięciach piękne kobiety stanowią większość i ku mojej uciesze płeć brzydką porozrzucano po ostatnich rzędach.
  Na początku było bardzo w stylu PiS – „Gaude Mater Polonia” i „Gaude Maria Virgo” Gorczyckiego. Od razu przeleciał po mnie dreszcz rodem z zimnych polskich gmachów kościelnych, gdzie surowo patrzą patriarchowe na swoje zastraszone owieczki. Poczułem się mały.

  Potem klimat się ocieplił za sprawą „Magnificat” Ruttera – wpółczesnego kompozytora z Anglii. Można powiedzieć, że weszliśmy na salony optymistycznego PO – dużo pozytywnej energii i zachodni kunszt wykonania.

  Na koniec rządził nasz ulubiony klaun polityczny – Janusz Palikot. Śpiewano radosne „Oj nasi jadą” Rożdzyńskiego i „Ej przyleciał ptaszek” Sygietyńskiego. Dużo w tym akceptacji tego, co swojskie i nasze. Bo Polak ma swój rozum i powinien z pewnością siebie z niego korzystać. RPP wydało 2 miliony złotych z prywatnych składek na kampanię wyborczą, gdy tymczasem PO zainwestowało 29 milionów z budżetu państwa... i kto wygrał?

  Gdyby tylko włączono na koniec bit z muzyki disco-polo jestem pewny, że poczulibyśmy styl PSL i SLD :)

Paweł  Waryszak

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Promocja

Promocja

Promocja