polish internet magazine in australia

Sponsors

NEWS: POLSKA: Pochód Marszu Równości, który odbył się wczoraj w Lublinie, przeszedł przez centrum miasta otoczony kordonem policji. Przed policjantami szli przeciwnicy marszu, którzy usiłowali blokować pochód. W stronę uczestników parady poleciały m.in. kamienie i petardy. Policja użyła gazu oraz armatki wodnej. W Marszu Równości udział brało ok 1,5 tys. osób. Jego uczestnicy skandowali: "Lublin miastem akceptacji!", "Lublin wolny od faszystów!". * * * AUSTRALIA: Szef rządu Scott Morrison zasugerował, że nowi migranci powinni trafiać do mniejszych stanów, takich jak np. Tasmania. Morrison otrzymał list od lidera opozycji, Willego Shortena, który wzywa go do zawarcia ponadpartyjnego porozumienia w celu uporania się z problemami rosnącej populacji Australii. W sierpniu sięgnęła ona 25 mln, o 33 lata szybciej, niż zakładano. * * * SWIAT: Ulicami stolicy Ukrainy, Kijowa, przeszedł w niedzielę doroczny marsz neobanderowców wychwalających chwały Ukraińską Powstańczą Armię (UPA). Według mediów w marszu uczestniczyło ok. 10 tys. osób. Zorganizowała go nacjonalistyczna partia Swoboda.
EVENTS INFO: Wystawa "KORZENIE" - Victorian Artists Society Art Gallery, 20.10, godz. 19:00 * * * Otwarcie wystawy pt. „Time For Heroes” - Parlament House, Perth, 9.11, godz. 11:00

piątek, 14 października 2011

KUL jest cool



Akurat w czasie kampanii wyborczej do Sydney przyjechał Chór KUL-u z mojego rodzinnego miasta. Siódmego października 2011 porwałem moją narzeczoną i pomimo ulewy pojechaliśmy do Katedry Świętego Patryka w Parramatcie.
  Jak to zawsze przy takich kulturalnych przedsięwzięciach piękne kobiety stanowią większość i ku mojej uciesze płeć brzydką porozrzucano po ostatnich rzędach.
  Na początku było bardzo w stylu PiS – „Gaude Mater Polonia” i „Gaude Maria Virgo” Gorczyckiego. Od razu przeleciał po mnie dreszcz rodem z zimnych polskich gmachów kościelnych, gdzie surowo patrzą patriarchowe na swoje zastraszone owieczki. Poczułem się mały.

  Potem klimat się ocieplił za sprawą „Magnificat” Ruttera – wpółczesnego kompozytora z Anglii. Można powiedzieć, że weszliśmy na salony optymistycznego PO – dużo pozytywnej energii i zachodni kunszt wykonania.

  Na koniec rządził nasz ulubiony klaun polityczny – Janusz Palikot. Śpiewano radosne „Oj nasi jadą” Rożdzyńskiego i „Ej przyleciał ptaszek” Sygietyńskiego. Dużo w tym akceptacji tego, co swojskie i nasze. Bo Polak ma swój rozum i powinien z pewnością siebie z niego korzystać. RPP wydało 2 miliony złotych z prywatnych składek na kampanię wyborczą, gdy tymczasem PO zainwestowało 29 milionów z budżetu państwa... i kto wygrał?

  Gdyby tylko włączono na koniec bit z muzyki disco-polo jestem pewny, że poczulibyśmy styl PSL i SLD :)

Paweł  Waryszak

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Promocja

Promocja

Promocja